-
Posts
3139 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Puchatek
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Puchatek replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Ja bym zareagował. "Jak się nie uspokoisz dziecko to ci piesek mamusię zeżre" :evil_lol: -
A poza tym, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu, tfu, tfu,tfu od 4 kwietnia "zawsze sucho, zawsze pewnie" jak mawiała stara reklama.
-
[SIZE=1][COLOR=white]Agnie nie wzięłabyś na odmianę dorosłej pręguski?[/COLOR][/SIZE] Ciiii nic nie mówiłem ....
-
ale za to przed godziną prawie poprosiła o wyjście na balkon. Przyszła do mnie, usiadła w drzwiach i patrzy. Dopytuję się o co chodzi. Nic. Podszedłem i dalej pytam. Zrobiła najpierw delikatny ruch w stronę drzwi balkonowych a potem nawet parę kroków w tamtą stronę. Może wreszcie zacznie pokazywać swoje potrzeby.
-
A stawanie okrakiem nad psem i ściskanie kolanami to oczywiście nie ma nic wspólnego przytrzymywaniem :evil_lol: . Dzisiaj Bunia "dała plamę przenośną". Wystraszyła się kosza na śmieci. To taki specjalny kosz w kształcie popiersia dalmatyńczyka, na psie "sprawy". Przechodzimy obok, nagle Bunia spojrzała na "pomniczek" i dała susa na długość smyczy. Znaczy że skojarzyła chyba to z psem? To byłoby ciekawe bo pies nie ma aż takiego postrzegania abstrakcyjnych obiektów. Na dokładkę jest jeszcze jeden taki który mijamy raz, dwa razy w tygodniu i nic. Ten jest drugi który znam. Dzisiaj widzieliśmy go pierwszy raz. Kazałem jej zbliżyć się i sprawdzić co to. Podeszła ale bardzo nieufnie i z ulgą, że to już koniec obcowania z tym straszydłem, poszła dalej.
-
Zdjęcie jest pewnie w lepszej rozdzielczości niż opublikowana więc jakbyś mogła wykadrować portrecik to byłoby naprawdę świetne zdjęcie. Wygląda na nim jak wamp. "Jeszcze mnie popamiętasz Blake".
-
W sensie tego typu pmocy finansowej to oczywiście pomysł jest bardzo dobry i należy tej sprawy przypilnować. Trzeba by wytypować psy które najbardziej takiej pomocy potrzebują ale rozumiem że to już dziewczyny na miejscu będą wiedziały najlepiej. Natomiast co do Melanża to chyba problem tej decyzji sam się rozwiązał - dla niego nie jest to rozwiązanie i trzeba szukać dalej DT.
-
DT miał być po to żeby go poznać. Pytanie czy ponad dwa miesiące to wystarczający czas? Żaden czas nie jest wystarczjący żeby do końca poznać psa ale nam potrzebne są podstawowe informacje jaki on jest. Do tego wystarczy. Problem w tym że w tym czasie trzeba znaleźć dom stały a tego jak długo trzeba będzie szukać nie przewidzimy. Nie wiemy też jak Melanż zareaguje na zmianę domu, przecież to będzie jego pierwszy dom. Może się przyzwyczaić za bardzo i potem ciężko przeżyć rozstanie. Innego wyjścia chyba nie ma. Musimy coś o nim wiedzieć a bez zabrania go ze schronu tego nie zrealizujemy. Pytanie tylko czy oferowany DT jest przygotowany na wszelkiego rodzaju niespodzianki bo pies absolutnie nieznany. Źle by się stało gdyby po tygodniu wrócił do schronu. Reasumując uważam że trzeba się zdecydować pod warunkiem że DT jest wystarczająco odpowiedzialny.
-
Na spacerek "południowy" poszliśmy daleko. Prawie dwie godziny marszu. Odkryliśmy fajną trasę ale daleko od nas. Bunia oczywiście spuchła. Napiła się wody z rzeczki (wbrew wyraźnemu zakazowi, nie była na smyczy, mam nadzieję że nie zejdzie od tego :angryy: ). Ledwo doczłapała do domu. I jeszcze na to 4 piętro :mdleje:. Wieczorem już odzyskała wigor i chciała chodzic dłużej niż zwykle. Wieczorem było czyszczenie uszu bo w dzień nimi trzepała ale nic nie udało mi się z nich wytrzeć, watki nieznacznie zabrudzone, albo za słabo trę albo jednak uszy czyste. To dlaczego nimi trzepie. Oczu nie udało się zakroplić bo nam się kroplomierz zatkał. Jak go odetkałem to Bunia zdążyła prysnąć do siebie na posłanie a tam jest jej azyl i nic z nią tam nie robię. Nie są już jednak specjalnie zaczerwienione więc może dzisiejszy wieczór jej się upiecze bo rozespała się i nie chcę jej rozbudzić.
-
King (Hals), po amputacji łapki - ma domek i kochającą Rodzinkę!!!
Puchatek replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Gdzie i kiedy (dzień i godzina) będą te badania? -
I jeszcze taki pogadliwie jednostronnie wykrzywiony A Ganguś na drugim taki biedniutki chory (teraz dopiero zauważyłem że ciało ma od góry :oops: ). Na pierwszy rzut oka wygląda jakby leżał cały pod kołdrą co dodaje dramatyzmu :evil_lol: .