-
Posts
3139 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Puchatek
-
Dziesięć razy wszystko dokładnie liczyłem Ale trzynastozgłoskowca się nie doliczyłem Teraz chyba jak na złość mi to właśnie wyszło Ale pójdzie tak łatwo jak i łatwo przyszło
-
Ponieważ u mojej Buni nie ma ulewania i ciągłego kropelkowania (ulewanie było na samym początku i po kuracji Furaginem przeszło w kropelkowanie, potem był Urotrim a teraz jesteśmy na Urosepcie - bo w opisie jest jeszcze zaleganie moczu w miedniczkach). Teraz jesteśmy na etapie tydzień spokoju i jedno popołudnie kilka razy po parę kropelek. Nie wiem na jak długo. Gdyby założyć że jest to związane z atonicznością pęcherza to co należy zrobić?
-
Wydaje mi się że gdyby to była kwestia psychiki to chyba zdarzałoby to również przy znajomych i rodzinie. Byłby to taki atak niekontrolowany przez psa. Jeśli są to ataki na nieznajomych to chyba coś musi je wywoływać. Może trzeba notować szczegóły (chyba że zapamiętasz) takich zdarzeń. (jak wyglądała osoba, co robiła, jakiś gest bezpośrednio przed, może jakiś dźwięk, pozostaje jeszcze jeden element dla psa ważny - zapach no ale tu nie masz szans na obserwację)
-
Uznanie za postawę socurek. A czy na klatce ma kaganiec i jest na smyczy. Bo jak tak to prawo chyba jest po Twojej stronie. A jeśli Cię sąsiedzi nienawidzą. No cóż, równie dobrze mogliby Cię znienawidzić za to że np. chodzisz w mini albo że za wolno chodzisz po schodach i trzeba Cię wyprzedzać na wąskiej klatce. Jak ktos ma paranoję i na dodatek nie cierpi wszystkiego na około to do wszystkiego się przyczepi. Sto lat temu jakaś staruszka w tramwaju mojej dziewczynie zaczęła obciągać dół spódnicy że za krótka i dopiero stwierdzenie że jak będzie tak ciągnąć to spódnica w ogóle zleci ją powstrzymało. Wszystkich nie zadowolisz. Zawsze znajdzie się taki któremu coś nie będzie pasowało. Miałem kiedyś psa (od szczeniaka) któremu niestety spaczyliśmy lekko charakter chcąc uniknąć niezadowolenia ludzi. Jak był mały (ale już spory bo docelowo też gabaryt niewąski miał) to jak podbiegał do ludzi to wielu z wrzaskami i strachem odskakiwało na jego widok a my karaliśmy go za to podbieganie, więc po pewnym czasie zaczął kojarzyć obcych z karą i wtedy już na wszystkich reagował nerwowo. A trzeba było "olać" reakcje ludzi i pies byłby spokojniejszy, przestałby reagować na ludzi jak by wyrósł ze szczenięctwa.
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Puchatek replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Może i kochany ale z drugiej strony takie "ciepłe kluchy". Przesada w żadną stronę nie jest wskazana. -
Możliwe, chociaż jego działanie ma zdaje się dotyczyć zwieracza a atonia dotyczy chyba wszystkich mięśni związanych z pęcherzem ale nie znam się więc może głupoty wypisuję. Natomiast interesuje mnie dlaczego wet od USG mimo że wykrył atoniczność ustalił że chodzi o posterylkowe nietrzymanie moczu, bo z wypowiedzi koli_wet wynika że to dwie odrębne rzeczy i najpierw należałoby rozprawić się z atonicznością i dopiero w razie braku postępów zabrać się za posterylkowość.
-
[quote name='nowicjuszka']Bardzo dziękuję za odzew, po cichu na to liczyłam:lol: W chwili obecnej [B]NIE ma żadnej reguły[/B] odnośnie ataku. Przy czym słowo "agresywny" z trudem przechodzi mi przez gardło, [B]bo suka jest wyjątkowo spokojna[/B] (ale chyba należy to odebrać bardziej jako lęk), jest u nas niecałe 2 miesiące. [/quote] Po pierwsze nie pisz że nie ma reguły tylko że jej nie widzisz to będzie bardziej zgodne z prawdą. Po drugie jakiej wreszcie ten pies jest płci bo coś dziwnie piszesz na ten temat Po trzecie odnośnie staiwania psa ponad człowieka i patologii. Jak dla mnie to zależy jaki pies i jaki człowiek. Są "ludzie" dla których nie poświęciłbym żadnego psa. Może to brutalne i może mam patologiczną osobowość ale tak jest i nie zamierzam nic w tym względzie ze swoimi poglądami zrobić.
-
Miejsce pewnie nie tak całkiem obce bo jednak przesiąknięte Twoim zapachem (nikomu nie ubliżając :evil_lol:)
-
Windows czy Offisik (może owsik bo oba są do d...) chciałaś napisać to faktycznie jeden p... tu się zawahałem bo psów obrażać nie będę, krótko mówiąc to jeden Małymiękki (jak powiedziała żona Billa Gatesa w noc poślubną). Painta też nie używam bo nie ma żadnych możliwości ale rozdzielczość chyba da się w nim zmienić. U Ani używają Office oczywiście jak prawie wszędzie. Ja używam Open Office bo mnie na Office nie stać a i takiej potrzeby nie mam chociaż żałuję Excela bo to jedyny bardzo dobry produkt Microsoftu (Calc z OpenOffice do pięt mu nie dorasta i to ostatnia wersja do jakiejś zamierzchłej Excela np. 97)
-
Pewnie że się cieszy, Kuki zresztą też ale problem faktycznie jest. Nie wiem jak ona zniesie takie częste oddawanie. A do pracy jej nie możesz wziąć, przywiązać na smyczy do biurka i niech siedzi (na pewno nie ale tak pro forma pytam).
-
Troszkę bym polemizował Loozerko. Do obróbki zdjęć potrzebny jest program graficzny. Microsoft Photo editor to też taki program tyle że marny (jak większość produktów tej firmy). Nie jest też składnikiem Windows tylko pakietu Office co zresztą sama wykazałaś pisząc jak się do niego dostać ;). Programem graficznym wbudowanym w Windows jest Paint (jeszcze marniejszy ale działa) a znajduje się on Akcesoriach.
-
Niestety lekarze tak jak wszyscy fachowcy (piszę na poważnie bez cudzysłowu) nie wiedzą wszystkiego o przedmiocie/podmiocie swojego działania, też miewali 3- z różnych przedmiotów, czegoś tam nie doczytali, za dużo wszystkiego żeby być na bieżąco ... itd jeszcze długo ..... Niestety w odróżnieniu od innych fachowców zakres ich działania jest bardzo istotny dla przeżycia i ich błąd ma o wiele większe reperkusje niż błąd "pana telewizorka".
-
To nie tylko chodzi o reakcję psa bo co prawda ważne jest jak to się w jego skórze rozchodzi i czy ewentualnie nie jest np. uczulony ale najistotniejsze jest to jak działa na kleszcze. Popularność zdobywa ostatnio teoria że kleszcze uodparniają się na preparaty antykleszczowe i w różnych rejonach kraju w zależności od tego który jest tam najbardziej popularny uodparniają się przede wszystkim na niego. Tak że w różnych rejonach kraju ten sam preparat może mieć różne skutki działania.
-
Nie no w tym sensie to się oczywiście zgadzam że ta łańcuszkowa pewnie lepsza nawet bo kombinować nie trzeba. No ale jak już kupiłem kolczatkę to niech sobie wisi. Kiedys jeszcze raz musiałem użyć bo mi się gadzina z obroży "wysmyknęła" jak do wetki mieliśmy wejść, 200m ją goniłem po ulicy, dobrze chociaż że po chodniku biegła.
-
[quote name='kolka_wet'] Propalin czy Incurin czy inne hormony to ostatnie z leków, o których powinno sie myśleć przy posikiwaniu. Najpierw należy wziąć pod uwagę inne przyczyny posikiwania tj. zapalenie dróg moczowych, problemy z kręgosłupem, schorzenia nerek, schorzenia narządów miednicy, [B]atonie pęcherza moczowego[/B]. Dopiero po dokładnych badaniach i wykluczeniu innych ewentualnych przyczyn, można podejrzewać pokastracyjne nietrzymanie moczu.[/quote] Przeglądając wątek dzisiaj jeszcze raz w zupełnie innej sprawie natknąłem się na powyższą opinię. U Buni w badaniu USG wyszło że ma pęcherz atoniczny a wet w opisie napisał że nietrzymanie jest posterylkowe. Z Twojej wypowiedzi wynika że to właśnie atonia może być powodem i dobrym wytłumaczeniem, więc skąd u niego takie wnioski?
-
Psu raczej robi bo nie wbijają mu się w gardło kolce tylko mu się zaciska. Ja Buni założyłem przede wszystkim z powodu tego zaciskania bo jak miała okres nieposłuszeństwa i nie chciała iść dalej to ciągnięcie spowodowało że "wyszła" mi z obroży a z kolczatki tak się nie da. Teraz to oczywiście nie ma sensu bo już na tyle jesteśmy zgrani że potrafię ją namówić żeby poszła tam gdzie chcę, zresztą w ogóle jest dość posłuszna. Wtedy była u mnie od miesiąca i była to z jednej strony próba sił, a z drugiej nie była pewna swojego losu więc po co miała się słuchać jakiegoś obcego faceta. Kolczatka to tylko krótkotrwałe i względnie bezbolesne narzędzie do osiągnięcia pewnego celu i to wszystko. Docelowo będą szelki, teraz jeszcze jest obroża. PS. Jak już kolce muszą się w coś wbijać to wolę żeby to była moja noga niż szyja Buni [COLOR=red][B]A tak w ogóle to jest to wątek SIENY i szukamy domu dla niej[/B][/COLOR] [COLOR=red][B]HOP HOP DOMKU tutaj, tutaj !!![/B][/COLOR]
-
MELANŻ, spełnia się Twe marzenie Teraz zacznie się uczenie Świata, którego dotąd Ty Nie widziałeś ani krzty Poznasz jak wygląda świat Po tej drugiej stronie krat Proszę Cię nie przestrasz się Że tak szybko to dzieje się Abyś w tym nie zagubił się Przewodnik poprowadzi Cię Jeśli więc chcesz zmienić swój los To niech podpowie Ci Twój nos Że zmieni się on niezawodnie Bo Złota Rybka to Twój Przewodnik