Jump to content
Dogomania

Puchatek

Members
  • Posts

    3139
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Puchatek

  1. Przed chwilą złapałem na Buni następnego terrorystę. Usłyszałem że się drapie i cos mnie tknęło (albo już jestem przewrażliwiony). Poszedłem do niej i mówię "pokaż gdzie się drapiesz to poszukamy co cię gryzie", nachyliłem się nad nią i od razu widzę lezie po wierzchu. Spuściłem gada w WCecie. Jak właściwie działa FIPRex bo nie mogę się z Figą zgodzić co do zasady.
  2. Niestey na razie jestem bez samochodu. Może się to zmieni w najbliższym czasie jak dobrze pójdzie ale na razie nic z tego. Właśnie dostałem "meldunek" że Bunia leży na karimacie :-)
  3. No niestety raczej na smyczy. U nas naprawdę nie za bardzo jest gdzie chodzić żeby się pies wybiegał. Jak jest Fiśka to idę pół godziny w jedną stronę po mieście tylko po to żeby na hektarowej łączce sobie pobiegały. Karmę stosujemy gotowaną własnoręcznie więc nas to nie dotyczy. :-)
  4. Akurat mam pilne zajęcia w weekend więc mogę nie dać rady bo to obrobić trochę trzeba. W kompie już mam. Dzisiaj z rana też trochę poszaleliśmy ale Fiśka rozcięła sobie łapę na szkłach i wróciliśmy wcześniej niż mieliśmy zamiar (już w porządku nawet nie zakrwawiła babci podłogi, zaschło zanim doszliśmy). Bunia po prostu kondychy nie ma. Figa twierdzi że Bunia jest za gruba.
  5. Widać że Lunka zadowolona z życia. :lol: A Maniek wyższy niż mi się wydawało. Myslałem że bardziej przysadzisty jest. :crazyeye: PS. Mnie się wydaje że liże albo obwąchooje.
  6. Zdjęć zrobiłem sporo ale będą dopiero jutro jak znajdę chwilę. Jak nie znajdę to pojutrze i to też nie rano.
  7. Dzisiaj widzieliśmy się z Figą. Bunia trochę pobiegała ale ogólnie jest dętka. Kilka pogoni za Fiśką i kładzie się i umiera. Potem kładzie się na ścieżce jak idziemy, odchodzimy 10m wstaje dogania nas, wyprzedza o 10m i znowu się kładzie. Dyszy tak że wydawało mi się że będę ją musiał do domu zanieść. Trochę kopania dołów, utarczki z psami za płotem i na koniec napada na nas jakaś owczarkowata luzem. Gdyby jej pani zjawiła się 10 sekund później to miałaby problem bo już się przymierzałem żeby jej zdrowo przyłożyć. Trochę trudno mi było jedną ręką trzymać Bunię a drugą odganiać atakującą więc wreszcie bym ją zdrowo trzepnął. Po pożegnaniu z Figą w drodze do domu znalazłem na głowie Buni spacerującego gapowicza którego zmiażdżyłem (podobno nie należy zgniatac tylko palić ale nie wiem dlaczego, może żeby pierwotniaki się nie rozlazły, z martwego też wylezą). Innych nie znalazłem ale przy jej futrze to los szczęścia.
  8. Widzę że tytuł idzie w dobrym kierunku ;-)
  9. Karimat nie okazał się świetnym pomysłem. Po długich namowach udało mi się uzyskać to że usiadła koło mnie na karimacie. Położyć się już nie chciała. Gdy tylko wstałem, przeniosła się na terakotę z miną "no wiesz siedziałam tam tylko dla ciebie ale teraz to przeniosłam się na wygodniejsze miejsce".
  10. Nie za szybko już we wtorek. Czy rana nie będzie zbyt świeża?
  11. Niedługo jedziemy do Wawy bo muszę załatwić pewne sprawy a godzina wypada taka że akurat trzeba by ją wyprowadzić. Niech się psina przejedzie.
  12. Ona te wszystkie słowa zna. Jak jesteśmy na dworze to na "Zrób siusiu" reaguje i robi. Tak że nie wprowadza to żadnego zamętu jeśli obracamy się w obrębie znanego słownictwa. A co do balkonu to uzmysłowiłem sobie że mam stary karimat. Tak stary że pochodzi z okresu kiedy toto nazywało się karimat a nie karimata. Może jej rozłożę.
  13. Wierszyki mają pomóc konkretnym pieskom. Gdyby wszystkie były na jednym wątku to .... Zacząłem to pisać ale pomyślałem sobie że gdyby rzeczywiście je zebrać w jednym miejscu i dać linki do konkretnych piesków to może nie jest głupi pomysł. (???) PS. Ale gdzie ewentualnie by go umieścić? PS2. I jakby tam umieścić tylko początek wierszyka i link to jakby się ktoś zainteresował to musiałby wejść do konkretnego pieska. --- Monia70. Bardzo fajna sentencja w podpisie, też to mam.
  14. Myślisz że ja nie myślę czy co? Jak siada i patrzy się na mnie to pytam: siusiu, koopa, spacerek, dotykam smyczy, kurtki. Nic, siedzi i się patrzy, nawet powieką nie mrugnie.
  15. Problem w tym że ona nie wydaje żadnych dźwięków jak o coś prosi. Dzisiaj obudziłem się i widzę przez drzwi że siedzi w przedpokoju i patrzy na drzwi wejściowe. Żeby chociaż podeszła do mnie i pisnęła, polizała, chrząknęła lub cokolwiek co by mnie obudziło. Nic.
  16. STOKROTEK skarpetę ma W tej skarpecie co kto da Dużo kasy się zebrało Dla STOKROTKA by starczało Więc nasz piesek dobry taki Że da też na inne psiaki Wielu twierdzi nie pomieści Ta skarpeta swojej treści Inni mówią że jest z gumy I pomieści większe sumy Na to jest sugestia ma Ta skarpeta nie ma dna. Ile wepchnąć by się dało To i tak wciąż będzie mało Aby pomóc wszystkim psiakom Rzeczywistość mamy taką!
  17. Po wieczornym spacerku po 20 przyszła do mnie i usiadła w progu. Usiłowałem "wypytać ją" o co prosi ale niestety nie udało się więc zrezygnowana położyła się w przedpokoju. Postanowiłem ją trochę przetrzymać w nadziei że ponowi starania ale nie. Położyła się i spała. Kiedy zdecydowałem się że wyjdę z nią okazało się że znów było trochę mokro. Oznacza to w moim mniemaniu iż popuszczanie nie jest całkowicie bezwiedne. Zaczęła zdawać sobie sprawę że coś się będzie działo i podjęła nieśmiałą próbę zareagowania. Jak wyszliśmy zrobiła co należy i to nawet sporo. Albo to są reperkusje przewiania na balkonie a może też zaczął działać Urosept (jest moczopędny).
  18. O ile pamiętam jutro ważny dzień. O której się wszystko odbędzie?
  19. No patrz a ja śmierci wcale nie jestem pewien. Wiesz nie mam w tym względzie doświadczenia. Nigdy jeszcze nie umarłem.
  20. Też o tym pomyślałem że trzeba jej coś tam położyć bo na razie to na terakocie. :oops: Zapomniałem napisać że dzisiaj rano znów była próba twardości szczęki. Bunia weszła znów na słup idąc z głową odwróconą w bok. Tym razem nie dała z czoła tylko szczęką trzepnęła. Zrobiła to tak sprawnie że nawet to widząc nie zdążyłem zareagować.
  21. Przed chwilą trochę niestety pokropiła a rano była na balkonie, może ona się podziębia albo przemarza i wtedy (???)
  22. Wujek Puchatek czy chciał czy nie Nagle w cioteczkę zamienił się Na nic się zdały prośby i żale Przecież facetów nie ma tu wcale
  23. Marianie gdy patrzę w głębię Twych ócz To pragnę znaleźć do serca Twego klucz I pędzić za Tobą przez życie i kwiaty W tym szale namiętności ryjąc w głąb rabaty Ten Szarik z przeciwka nic dla mnie nie znaczy Chodź pójdziemy do płotu niech nas razem zobaczy I niech go potworna za płotem zazdrość zżera Jakiego przystojnego mam tu kawalera.
  24. Szczególnie że są takie podobne z wyglądu. Widać ten wygląd tak ma. A z balkonu to ona po jakimś czasie sama przychodzi. Tak coś czuję że jej tam za zimno (???). Inna sprawa że u nas nawet w bezwietrzną pogodę to taki cug na tym balkonie jest że hej (w upalne lato jak znalazł).
  25. Ja jestem ale Maartuusia gdzieś zniknęła i nie dostarcza nowych tematów. Może się obraziła za te wierszyki o Marianie. :oops: :placz:
×
×
  • Create New...