-
Posts
3139 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Puchatek
-
Dzisiaj na wieczornym spacerku poszedłem zobaczyć czy przypadkiem nie zobaczę Kiwi i okazuje się że była. Naprawdę to już kawał psa. Figa przy niej jest mała. Bunia oczywiście jest większa ale przede wszystkim bardziej rozłożysta we wszystkich kierunkach. Chyba się poznały bo ucieszyły się na swój widok. Poobwąchiwały przez bramę. Kiwa jednak czuje respekt przed Bunią chyba pamiętając ostatnie spotkania gdzie była traktowana dość bezceremonialnie. Kiedy Bunia skoczyła do niej z machaniem ogonem Kiwa odskoczyła ze 4 metry aż za samochody a jak się obwąchiwały to też kłądła się na ziemi i udawała szczeniaczka.
-
STOKROTEK przed operacją Ucieszył nas informacją Że pomimo bólu pupy Pozbył się nadmiaru kupy Bo przy operacji pupy Lepiej wewnątrz nie mieć kupy Operacja się udała Ucieszona Polska cała Teraz tylko o to chodzi Czy się metal z kością zgodzi
-
SARA - całkowicie wykończona sunia od bezdomnego..MA DOM!!!!!!
Puchatek replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewatonieja']Sara wypiekniała ,wyzdrowiała, nie boi sie juz panicznie ludzi ... i wszystko to na marne?Skandal!!!! nie ma dobrych ludzi w łodzi?![/quote] Dlaczego tylko w Łodzi? SARĘ może wziąć każdy porządny człowiek, który zapewni jej opiekę i miłość. Może być nawet za granicą. -
:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: STOKROTEK zoperowany Był koszmarnie połamany Ale już jest poskładany I z narkozy wybudzany Teraz trzeba tylko czekać Wyzdrowienia i Człowieka Który domek da pieskowi W którym dojdzie on do zdrowia :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:
-
To jest poważna operacja, myślę że musi potrwać
-
Hmm nie do końca rozumiem co z tym linkiem, moim zdaniem zawsze dobrze działał. Właśnie tak wszedłem na jego wątek (ale może coś plączę bo ostatnio mój umysł pracuje coś nie najlepiej). Jeśli chodzi o to że Lunka rozpoznała Mariana to jest to proste, psy przede wszystkim posługują się nosem więc widok był dla niej sprawą drugorzędną. Gdyby go u fryzjera potraktowali żelem :crazyeye: i jeszcze jakąś wodą kolońską :-o to mogłoby być gorzej :evil_lol:
-
Dzięki coztego za info. Nie wiedziałem że ma być świeży ale ja i tak zawsze oddaję zaraz po uzyskaniu i oczywiście zawsze bezpośrednio do labu.
-
Supergoga. Nie zdejmujmy suni z Netu, niech się tu pojawia jak najczęściej tylko oczywiście nie w roli poszukiwaczki domku a szczęśliwej "posiadaczki" rodziny i swojego miejsca w życiu. Sunia ZARA domek ma Iza jej ten domek da Teraz ma na ziemi miejsce Do którego wracać zechce Dostanie serce i swoje da Nareszcie farta sunia ma.
-
Łódź-Tola,piękna ONECZKA z łódzkiego schronu - MA DOM!!!!
Puchatek replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
W schronie jest tak bardzo źle Może ktoś zlituje się Jestem TOLA, czy mnie znasz Może dach nad głową dasz? Mówią o mnie piękna ONka Budząc się każdego dzionka Widzę kraty, dalej świat Chcę wyjść szybko zza tych krat Daj mi wolność a ja mogę Dzielić z Tobą przez świat drogę. -
Łódź-Tola,piękna ONECZKA z łódzkiego schronu - MA DOM!!!!
Puchatek replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
No tak bo z tytułu nawet nie wynika że jest w schronie Może coś w stylu: "W schronie - jeszcze zdrowa" "W schronie się zmarnuje" "W schronie - jest gorzej" No ogólnie coś bardziej dramatycznego. Może ktoś ma dobry pomysł? -
:thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: STOKROTEK to dzielny piesek Operację dobrze zniesie Zagoją się wszystkie rany I zostaną tylko szramy Jak już w pełni do sił wróci W poszukiwań wir się rzuci Domku który da mu dach I będzie kochał że aż strach :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs:
-
Gangster z Kuki fajna para Ciotka Loozerka się stara By warunki co do domu Nie spełniły się nikomu Niby dla niej szuka domu Lecz nie odda jej nikomu Kuki siedzi na kanapie Loozi ją za uchem drapie Gangster siedzi z drugiej strony I w Loozerke też wpatrzony W sumie to niczyja wina Powiększyła się rodzina :eviltong: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images21.fotosik.pl/102/3f0d531b54e8ac88.jpg[/IMG][/URL]
-
Zasadzkas. Wazówka nie rozwiązuje sprawy bo przecież jej doopka nie jest sterylnie czysta a zawsze część portek tam wsadzi. Taks. To znaczy że przy badaniu mam od razu poprosić o posiew? Czy to ma sens bez konsulacji z wetem, czy najpierw pogadać z wetem?
-
Dzisiaj ledwo wyszliśmy z domu, idziemy sobie chodnikiem a tu starsza pani (ok. 65) idąca z naprzeciwka mijając nas rzuca od niechcenia "a gdzie łopatka, gdzie plastikowy woreczek?". Przyznam że zgłupiałem na taką bezczelnośc i pani nie dostała odpowiedzi na jaką zasługiwała. No ja rozumiem gdyby nakryła nas na robieniu kupy albo siusiu, ale tak ni w pięc ni w dziewięć do spokojnie idącego chodnikiem i to od razu z zarzutami to chyba przesada. I to jeszcze mnie się trafiło, który jako jedyny chyba zbiera w GM kupy po swoim psie. :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: Abstrahoooooję już od tego że kto powiedział iż te akcesoria należy nosić 2 metry przed sobą pokazując je wszystkim na wszelki wypadek (byłem z plecakiem i tam mogłem mieć nie tylko łopatkę ale i cała psią sławojkę).
-
[quote name='ritasalon']witam wszystkich serdecznie. jestem pierwszy raz na [B]Waszym[/B] forum chodz czasem bacznie śledze co na dogomani nowego. [/quote] Witamy. Teraz już na [B]Naszym[/B] Forum :lol:
-
Na 2 zdjęciu Ganguś był wyraźnie o włos od skręcenia karku
-
Co do wyników badania moczu to jednego zupełnie nie wiem. Jak uniknąć drobnoustrojów w moczu. Jeśli pęcherz zostanie wyleczony to powinno ich nie być ale sam sposób pobierania powoduje że muszą być bo dostaną się z zewnątrz. Ja robię to tak że jak zaczyna kucać to podstawiam jej plastikowy talerzyk a następnie przelewam do standardowego pojemnika. Problem w tym że jak siada to macza w tym wszystkim "nogawki" które Bunia ma dość obfite.
-
Już opisywałem trochę mój problem na tym wątku. Ponieważ jest dość podobny do tego co ma Agnes, opiszę go pokrótce, żeby był w jednym poście. Bunię mam od 29.12.2006 czyli prawie 3 miesiące. Jest wzięta ze schroniska. Ma ok. 2.5 roku. Była sterylizowana w wieku ok. roku. Trzy dni po przybyciu dwukrotnie zsikała się w domu w pozycji klasycznej więc uznaję to za "wypadek przy pracy" u psa który dużą część życia spędził w schronisku. Od tamtej pory nigdy się to już nie zdarzyło. Prawie natychmiast po tym incydencie zaczęły zdarzać się posikiwania. Sunia śpi, patrzę a pod nią kałuża. Nie chce wstać, ukrywa plamę pod sobą, wyraźnie "wstydzi się". Przesuwam ją, wycieram plamę, za 15 minut powtórka w innym miejscu. Plamy wielkości małego talerzyka. Robię badania moczu. Wetka z wyników wnioskuje o lekkim zapaleniu pęcherza, ordynuje Furagin. Posikiwania przechodzą w kropelkowanie (moje określenie) tzn. sunia wstaje pod nią mała plamka, pojedyncze krople, jak idzie też z niej po kropelce czasem leci. Po serii Furaginu powtórne badanie moczu, jest lepiej ale jeszcze zapalenie jest. Ponieważ nadal posikuje wetka uznaje że to posteylkowe i ordynuje Effedrynę. Nie wykupujęleku uznając że trochę za wcześnie na taką decyzję. W międzyczasie mamy babeszję (29 stycznia ??!!) więc nie daję nic poza kuracją babeszjozy. Kropelkowanie jest falami, parę dni spokoju, kropelki dzień dwa, znów spokój. Po wyleczeniu babeszjozy robimy USG pęcherza (przy okazji innych narządów - z badania krwi i USG wiadomo że dzięki szybkiej reakcji babeszja nie uszkodziła żadnych narządów wewnętrznych). Wyniki USG: - Wątroba nieco powiększona bez istotnych zmian w miąższu. - Nerki z zastojem moczu w miedniczkach - Pęcherz moczowy atoniczny z objawami przewlekłego stanu zapalnego miernego stopnia Nietrzymanie moczu nie wynika ze zmian morfologicznych w układzie moczowym. Późne hormonalne zmiany posterylizacyjne. Nie wiem na ile można zaufać tej diagnozie. Z tego co wiem nie można stwierdzić jakimkolwiek badaniem że nietrzymanie moczu jest posterylizacyjne. Tylko eliminacja innych możliwości. Obawiam się że ponieważ na skierowaniu na USG było napisane że ma być robione pod tym kątem, wet poszedł po linii najmniejszego oporu i z uwagi na to że nie znalazł innych powodów zdecydował że to posterylkowe. Potem miała być jeszcze jedna seria Furaginu ale na moją sugestię że może trzeba zmienić na inny dostała Urotrim (działa na więcej drobnoustrojów niż Furagin). Właśnie kończymy jutro 10-dniową serię i zobaczymy jak wyniki moczu. Potem mam przejść na ziołowy Urosept. Teraz sytuacja jest taka że mamy 3-4 dni suche, jedno popołudnie trochę kropelek i znowu sucho. Cały czas liczę że to nie posterylkowe tylko to zapalenie. Ale ... nie do końca wiem co to jest ta atoniczność pęcherza i jak to się ma do posterylkowości. Na razie bronię się przed hormonami i innymi lekami do "leczenia posterylkowości". Do Agnes: postaraj się najpeirw wyczerpać wszystkie inne możliwości. PS. przed świętami mamy zamówioną wizytę u innego weta (mimo że mam zaufanie do swojej wetki to na wszelki wypadek ...) PS2: Popuszczanie zdarza się tylko popołudniami godz.14-20, tylko raz miałem upojną noc. Być może zmniejszenie częstotliwości i ilości popuszczania spowodowane było uregulowaniem wyjść i posiłków oraz leczeniem zapalenia. Oby tak dalej ...
-
Kurczę to chyba nie ten wątek. Zaczęłyście na Kiwi gadać o Kuki i się złapałem na tym że sam też dopisuję w złym miejscu. [SIZE=4][COLOR=red][B]KIWI[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=red][B]śliczna, duża, mądra, pręgowana sunia[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=red][B]SZUKA DOMU[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=red][B]DOBREGO[/B][/COLOR][/SIZE]
-
Oj Loozerka problem ma Oddać czy nie oddać psa Niby chciała oddać zwierzę A się za półśrodki bierze Koleżance oddać chciała Przeciwności wymyślała Bratu pieska oddać chce Bo wie że brat powie nie Wszystko Kuki przewidziała Już Gangstera omotała Łóżko zaanektowała Bo domek sama wybrała.
-
Pewnie za późno tu wpadłem żeby to napisać ale pewnie i tak to wiecie. Uświadomcie Pani, że co jakiś czas ktoś wpadnie skontrolować czy wszystko w porządku i w każdej chwili gdyby sprawy przybrały zły obrót zabierze sunię.