-
Posts
3139 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Puchatek
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Puchatek replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Bunia w pływaniu na pewno jest lepsza jako prawie leonberger. Nawet łapy ma dostosowane, ma błonę pławną między palcami :-). Na razie jednak nie pozwoliłem jej jeszcze na wodne szaleństwa ale myślę że jak już wejdzie do wody to da popis. -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Puchatek replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Bunia ostatnio też trawę trochę pogryzała. Dwa razy w celu wymiotnym a poza tym to chyba dla smaku czy co? -
To szczęściarz jestem. Mnie w życiu głowa nie bolała, chyba że akurat się w nią uderzyłem :-). A spać muszę te 6 godz. ale nie żałuję czasu na sen bo sny mam bardzo często i zwykle bardzo ciekawe.
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Puchatek replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Zawsze można puszczać na żyłce ;-) i w razie potrzeby przyholować. -
No jedna przykrość jest. Bunia nadal jest psem tego kto trzyma smycz. Któregoś dnia przyszedł szwagier (pierwszy raz go widziała). Fakt że ma pozytywny stosunek do psów, obgłaskał ją dość intesywnie. Następnie spytał się czy może ją wziąć na spacer. Zgodziłem się. Zapiął smycz i poszedł. Nawet się gadzina nie obejrzała.
-
Zgadzam się z przedmówczynią. A w ogóle to nie wiem jak można oglądać seriale. Nudne to jak flaki z olejem. Po 128 odcinku scenarzysta wyczerpuje swoje możliwości intelektualne i zaczyna bredzić. Ciotka wujka wychodzi za mąż za dziecko swojej pasierbicy itd...
-
Agnie widzę że rymowanie Ci się udziela
-
Wróciliśmy dzisiaj przed paroma godzinami. Bunia ma się dobrze. Podróż zniosła bez problemów w obie strony. Na miejscu nałapaliśmy trochę kleszczy. Mam zapisane ale jeszcze nie zsumowałem. Będzie ok. 10. Wszystkie chodzące, złapane i unicestwione. Mam zrobionych sporo zdjęć ale będę wklejał stopniowo bo zmęczony dzisiaj jestem (pobudka o 3:30 i prawie 10 godz. jazdy a poza tym mam mnóstwo zaległości wszędzie gdzie się da.
-
W stosunku do Puchatka to raczej bardzo dwuznaczne określenie.
-
No to zaczynamy promować Kikusia :-)
-
Wczoraj wieczorem na spacerku przechodziliśmy koło płotu za którym w pewnej odległości siedział pies pokroju labka. Jak zobaczył Bunię to zaczął biec do płotu. Biegnąc natknął się na jakąś dziurę w ziemi i wykonał salto spadając na plecy. Wyglądało to przekomicznie. Pierwszy raz widziałem takie klasyczne salto w wykonaniu psa. Szybko pozbierał się i podbiegł do nas. Bardzo sympatyczny był za tym płotem, nie wydzierał się, obwąchały się i poszliśmy. PS. No może salto nie klasyczne bo powinien wylądować na łapach.
-
W środę na os. Kopernika widzieliśmy czarnego kota. Nie wiem czy to mogła być Sadza (to dosć daleko ale dla kota to żaden dystans). Widziałem z odległości 30m, już zmierzchało a mój wzrok też nie jest sokoli. Na pewno był czarny i nie za duży. Bunia tak się zapatrzyła na niego jak przemykał sobie trawnikiem, że spadła z krawężnika i rąbnęła szczęką o ziemię. Dobrze że to był trawnik a nie asfalt. Coś mi się wydaje że ten kieł to sobie złamała w podobnych okolicznściach (jakiś słup, krawęznik ...)