Jump to content
Dogomania

ala123

Members
  • Posts

    15154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala123

  1. Dzisiaj zrobiłam zdjęcia trikolorce; oczka nadal załzawione, wetka określiła jej wiek na 5 lat; kicia jest lekliwa, ale jak już się ją wyciągnie z klatki, nadstawia się do głaskania
  2. Wczoraj wieczorem przywiozłam do szpitalika kolejne dwa chore koty: kotkę trikolorkę i biało-grafitowego kocurka. Na razie stwierdzono koci katar, testy zostaną zrobione w poniedziałek. Trikolorka wygląda bardzo źle: nos i oczy zaklejone, kocurek nieco lepiej. Zdjęcia udało mi się zrobić tylko kocurkowi.
  3. Niestety znowu mam złą wiadomość :( Kotka ze złamaną łapką wczoraj straciła apetyt, nie miziała się o nogi,jak co dzień; dzisiaj wetka pobrała jej krew i okazało się,że kreatynina ( mam nadzieję,że dobrze zapamiętałam) jest bardzo wysoka, co wskazuje na niewydolność nerek... Ma podawane kroplówki i leki, jakie w takich przypadkach się podaje, ale rokowania nie są najlepsze :( Załamać się można; tyle kot przeszedł w swoim życiu,a teraz, kiedy wydawało się,że będzie tylko lepiej, musiało się przydarzyć coś takiego. Znowu ręce opadają. Pocieszam się tylko tym,że przynajmniej jedną zimę w swoim życiu spędza w cieple, bez stresu.
  4. Mam to samo ! Strach ruszać się z domu, widzę wszystkie bezdomne i nieszczęśliwe zwierzęta...
  5. Zapraszam na bazarek, z którego część dochodu chcę przeznaczyć m.in. na pobyt Daszy z gm. Szczebrzeszyn w hoteliku u Murki:
  6. Zapraszam kieleckie cioteczki na bazarek, z którego część dochodu chcę przeznaczyć na dług w hoteliku za Funię i Lunię:
  7. Zapraszam na bazarek, m.in. dla Pucka:
  8. Jejku, dopiero przeczytałam o chorobie Pucka! Mam nadzieję,że to tylko zapalenie pęcherza :( Biedny, kochany Pucek. Do tej pory nie miał żadnych dolegliwości, bądźmy dobrej myśli.
  9. Murko, dziękuję za zdjęcia "nowej" suczki, szczerze powiedziawszy, nawet nie wiedziałam jak wygląda ( widziałam ją tylko z daleka). Dobrze,że jest już bezpieczna. Bardzo, bardzo dziękuję bardzo wszystkim osobom wymienionym w rozliczeniu za wsparcie finansowe :) Nie wiem, co bym zrobiła bez Was.
  10. Bardzo się cieszę,że dziewczyny mają wreszcie domki. Tym bardziej,że mam nowych podopiecznych, dzisiaj przywiozłam do Royal Vet trzy koty. Rudasek w wieku ok.1,5 - 2 lat z kocim katarem i świerzbowcem w uszach. ok. 5 miesięczny czarny kocurek również przeziębiony ok.2 letnia kotka, mama czarnego kocurka
  11. Zapraszam:
  12. Lunia z Wrocławia: A gorsze wiadomości,to takie,że i po kotach w lecznicy Royal Vet i po suczkach w hoteliku został do spłacenia dług. Do tej pory nie mam jeszcze podsumowań, więc nie wiem na razie jakie to są kwoty. Kotka z Radecznicy ze złamaną łapką i jej lękliwy synio nadal przebywają w przychodni Vita Wet w Zamościu. Już minęły dwa miesiące... Kotka: Synio: U Murki natomiast przebywają Pucek, Malwina i Dasza, a jutro dołączy do nich bezdomna, dzikawa suczka średniej wielkości, której zdjęć jeszcze nie mam. Dzisiaj trafiła do weta z ogromną ilością pcheł, wszawicą i kleszczami. Na wsi zostały jej przerażone dzieci - dwie ok. 4 miesięczne suczki, ale mam nadzieję,że uda się i je złapać i dowieźć najpierw do weta, potem do Murki. Tak,że nie mam czasu na nudy :( Tradycyjnie proszę o pomoc.
  13. Dziękuję Tysko :) Mam i dobre i złe wiadomości. Czarno-biały kocurek Zenek pojechał 20 stycznia do domu w Markach koło Warszawy :) Ma do towarzystwa niewielkiego pieska adoptowanego ze schroniska na Paluchu. Tak chłopaki odpoczywają: Funia i Lunia również pozdrawiają z domów: Funia z Krakowa:
  14. Takie zdjęcia cieszą i bardzo dobrze, bo ciągle trzeba nowych sił, aby pomagać kolejnym potrzebującym pomocy kotkom. Aktualnie na domy czekają : Kotka ze złamaną łapką z Radecznicy wraz ze swoim kilkumiesięcznym synem- strachulcem: Piękny czarno-biały kocurek podrzucony przed świętami: Oraz przerażona mama "moich" maluchów z garażu, która potrzebuje jakiegoś gospodarstwa, gdzie mogłaby sobie spokojnie żyć w budynkach gospodarczych. Na razie jednak podczas zimy koniecznie choćby w kotłowni, bo od września nie była na dworze. Jest ładnie umaszczona: biało-grafitowa.
  15. Małe, wyadoptowane przeze mnie kotki pozdrawiają ze swoich nowych domów w Lublinie, Warszawie i Białymstoku: Pozdrawia również piękny kocurek, wyadoptowany rok temu do Lublina; państwo nauczyli go korzystać z toalety :)
  16. Dziękuję LocaiBenio za wpłatę 30zł dla Pucka :) A Tobie Murko za zimowe fotki Pucusia :)
  17. Mam złą wiadomość: mała, grafitowa koteczka nie żyje...Przebywała w szpitaliku, badania najpierw wykazały giargię, czyli pasożyty ( pierwotniaki) jelita cienkiego, powodujące biegunki i wymioty. Kicia miała tylko biegunkę,ale apetyt jej dopisywał. Miała podawany antybiotyk i wydawało się,że idzie ku lepszemu, ale kilka dni temu test wykazał panleukopenię i niestety,pomimo podania surowicy, choroba pokonała mały koci organizm :( Ostatnio mam jakiś zły okres w życiu, porażka goni porażkę. Mała koteczka nie doczekała normalnego domu, tak strasznie mi przykro :(
  18. Dziękuję Murko za zimowe zdjęcia Pucka :) Właśnie miałam Cię o nie prosić, a tu niespodzianka :)
×
×
  • Create New...