-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ala123
-
Mam kolejne rozliczenia z Royal Vet za koty: GRAFIT: 11/02-01/05 = 79 dni x 12 zł = 948 zł podkłady chłonne - 17 x 2,5 zł = 42,5 zł advocate 36 zł leki 28 zł test FIV/FeLV - 60 zł książeczka zdrowia 5 zł posiew na dermatofity 55 zł RAZEM: 1123 zł TRIKOLORKA ( jutro ma jechać do domu w Lublinie): 11/02-12/05 - 90 dni x 12zł = 1080 zł podkłady chłonne 19 x 2,5 = 47,5 leki:27 zł Advocate 30,0 Krople do oczu: Gentamycin 6 zł Atecortin 30 zł Ciloxan 25 zł Badanie w kierunku dermatofitów 55 zł wymaz - oczy - 65 zł morfologia krwi - 15 zł Test FIV/ FeLV - 60 zł książeczka zdrowia 5 zł RAZEM: 1445 CZARNY KOCUREK: do 16.02 mieszkał w jednej klatce z biało burą /1 doba - 2 koty w 1 klatce to 16 zł, wiec w rozliczeniu ujmuje 8 zł (podzielona kwota na 2 kotki)/ kropelki Gentamycin też były wspólne z biało burą pobyt 03/02 - 16/02 - 14 dni x 8 zł = 112 zł pobyt 17-18/02 - 1 doba mieszkał sam - 12 zł podkłady chłonne 6 x 2,5 zł = 15 zł leki 12 zł test FIV/FeLV 60 zł książeczka 5 zł RAZEM: 216 zł BIAŁO-BURA KOTKA: pobyt od 03/02 do 16/02 /razem z Czarnym/ = 112 zł od 17/02 do 13/03 - 25 dni x 12 zł = 300 zł podkłady 6x 2,5 zł = 15 zł leki 10 zł test FIV FeLV 60 zł książeczka 5 zł RAZEM: 502 zł +348zł za ZENKA i HENIĘ CAŁOŚĆ DŁUGU w Royal Vet, bez kosztów RUDEGO, który jeszcze nie został podsumowany, wynosi 3634 zł Dotychczasowe wpłaty: 660zł Gmina Radecznica 250zł ze zbiórki zorganizowanej przez lokalne Stowarzyszenie "Stąd Jesteśmy" 200zł wpłaty poprzez FB na konto Chełmskiej Straży Ochrony Zwierząt w sumie wpłaty: 1110zł 3634zł - 1110zł = 2524zł pozostaje do zapłaty Dla przypomnienia wszystkie koty: Grafit w lecznicy. Trikolorka Czarny kocurek: Bało-Bura kotka Zenek
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję dziewczyny :) :) -
Są też jeszcze: biało-czarna młoda koteczka w wieku ok. 1-2 lata, spokojna, przepraszająca,że żyje, ale lubiąca głaskanie i przytulanie; dwie dorosłe kotki - bura i trikolorka oraz kocur Herman - ten postrzelony,dorosły, przemiły kocur, chociaż niezbyt wyjściowy z wyglądu :) Niestety nie mam jeszcze ich zdjęć, czekam na nie.. Koty są w lecznicy poza Zamościem.
-
Ufff. Rzeczywiście dług spory :( Murko, spłacę co do grosza, nie od raz, ale spłacę. Z pomocą cioteczek i innych dobrych duszyczek. Dziękuję wszystkim za wsparcie: helli, Olena84, Iwona K., River,sharka, ranias, ElfiMango,yess,LocaiBenio :) :) :) :) :) :) :) :) :) Oraz wszystkim innym, których tutaj nie wymieniłam :) Tym bardziej,że to nie wszystkie moje długi; przecież Malwina po nieudanej adopcji trafiła do hoteliku pod Krakowem. No i najświeższe wiadomości: wczoraj będąc we wsi Mokrelipie w gminie Radecznica w powiecie zamojskim trafiłam na młodego, biszkoptowego kundelka z... zaciśniętą pętlą na szyi. Wygląda na to,że ktoś chciał go chyba powiesić, ale sznurek się urwał... Pętla tak była zaciśnięta,że nie można było wsadzić nożyczek. Pomagała mi kobieta mieszkająca nieopodal tego miejsca, gdzie leżała ta psina. Modliłam się,żeby pozwolił nam odciąć ten sznurek i na szczęście udało się;uwolniony pies z wdzięczności zaczął skakać i lizać mnie po rękach; a ja na przemian płakałam i klęłam oprawcę. Dałam psu jeść ( na szczęście miałam w samochodzie zakupy), u miejscowego weta kupiłam fiprex i tabletki od robaków, wyjęłam psinie kilkadziesiąt kleszczy wyglądających jak balony i... nic nie mogłam więcej zrobić, bo pies za nic nie chciał wejść do auta. Dzisiaj nakarmiłam go znowu, jest bardzo wychudzony i brudny ( u nas prawie ciągle pada, wszędzie pełno błota ). No i wiem na pewno,że nie zostawię go tam, lecz z drugiej strony zdaję sobie sprawę,że jest to chyba jakieś szaleństwo z mojej strony: mam 5 psów w hotelikach i ogromny dług w lecznicy za koty.
-
Do w/w kosztów w Vita Wet doszło 137zł - za leczenie malutkiej, zabiedzonej koteczki, którą przywiozłam od tej niewydolnej i biednej kobieciny, no i kupiłam karmę dla stada pozostałych tam kotów. 256,50zł+137zł=393,50zł - 43,50zł które wpłaciłam dzisiaj = 350zł pozostaje do spłaty Stan długu za koty w Vita Wet na dzień dzisiejszy wynosi dzięki wpłacie Oleny84: 350zł-30zł =320zł Dziękuję Oleno :) Mała koteczka niestety nie żyje :( Można się było tego spodziewać; płuc praktycznie nie było, nie miała czym oddychać. Pociesza mnie jedynie fakt,że nie umierała z głodu i zimna u tej kobiety, nie musiała się bać. Miała cieplutkie legowisko i pełną miseczkę,wetka podawała jej leki przynoszące ulgę. Przynajmniej na koniec swojego krótkiego życia zaznała spokoju, a teraz już z całą pewnością nie cierpi. Być może, gdybym wcześniej dowiedziała się o niej, wcześniej ją stamtąd zabrała, udałoby się ją uratować, ale nie wiedziałam...
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki . A ja zapraszam na pomagam.pl, gdzie także usiłuję zbierać pieniądze dla Pucka,udostępniajcie znajomym: https://pomagam.pl/pi23h6ph -
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję. -
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Napisałam na fb, wstawiłam faktury, ale nie wiem, co z tego wyniknie. Jakoś chyba nie umiem prosić, bo Pucek ma wydarzenie od kilku miesięcy, a do tej pory wsparcia stamtąd nie ma... Dziękuję Ci helli jeszcze raz, nawet nie wiem, jak mam wyrazić swoją wdzięczność !!! Bez Twojej pomocy zostałabym sama z problemem Pucka i jego kosztami :( -
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też mam mieszane uczucia odnośnie tego guza... Wierzę jednak, że lekarze podejmą właściwą decyzję. -
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję bardzo !!!!! Nawet nie wiesz, jak jestem Ci wdzięczna za pomoc. -
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję LocaiBenio za wpłatę 30zł :) -
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Martwię się o Pucka... Dobre,że jest doktor daje szansę na leczenie, ale wszystko to jest straszne,biedaczysko pewnie będzie przerażony, ale nie ma innego wyjścia :(