-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ala123
-
Ja w takich sytuacjach proponuję pomoc w sterylizacji,żeby za kilka miesięcy nie było znowu problemu z kociętami. Nie wszyscy się zgadzają na sterylkę, ale jeżeli nawet kilka kocic zostanie wysterylizowanych, to już będzie mniej tego kociego nieszczęścia. Fundacja Szare,bure i łaciate na pewno nie odmówiła by Ci pomocy. https://www.facebook.com/powszechna.sterylizacja/?hc_ref=ARTBpQdE1axK8xgAaBS-zgglgDCIZumrNDrvUWQ6BXlZzaZmOXcml_xLLGT0WgdLoW4&fref=nf
-
-
Zapomniałam chyba napisać,że trikolorka z Radecznicy, która od pewnego czasu przebywała w przychodni w Izbicy znalazła dom :) Tzn wetka znalazła jej dom u swojej siostry :) To jest ta kotka właśnie W tej chwili mam do adopcji : Kizię-Mizię z białaczką :( , czarno-białego spokojnego i dobrze ułożonego kocurka Lolka ( przychodnia w Izbicy),oraz biało-burego Plamka ( dt u mnie).
-
W związku z tym,że ze zbiórki (na fb i pomagam.pl) dla "psa ze sznurkiem na szyi" pozostało na koncie Chełmskiej Straży Ochrony Zwierząt 1515zł ( pies od dawna ma już ds), część tych pieniędzy - 1000zł zostanie wykorzystana na spłatę długu w Royal Vet. Dzisiaj została wystawiona faktura. Nie muszę pisać,że bardzo się cieszę z tej kwoty :) 2436zł - 1000zł=1436zł pozostaje do spłacenia.
-
Wczoraj rozmawiałam z wetką w sprawie wyników ostatnich badań Kizi. Niestety, nie miała dla mnie dobrych wiadomości: kolejne badanie wykazało białaczkę... Aktualnie jest w dobrym stanie, nie ma żadnych objawów, apetyt jej dopisuje, lecz prawdopodobnie w sytuacji stresowej ( zmiana miejsca), kichanie, ślinienie się i inne objawy powrócą :(
-
Zaproponowałam, chłopak miał skonsultować to z partnerką, ale już nie zadzwonił. A wracając do Plamka, to on naprawdę nadaje się tylko do domu wychodzącego. Zamknięty na dłużej w domu, brudzi. Musi mieć dostęp i do kuwety i na zewnątrz. Najlepiej by było, gdyby trafił na wieś do normalnych ludzi z dziećmi, bo jest przemiły i zabawowy.
-
Wczoraj wieczorem przybył mi kolejny mały kotek. Ktoś go wyrzucił na placu firmy męża, na szczęście pojechaliśmy tam zabrać jakieś rzeczy i biedak wyszedł do nas spod stosu żelastwa. Wiozę go do przychodni w Izbicy, w domu mam już 6 kotów... Mały wygląda na 4 miesiące, jest przemiły i bardzo grzeczny, załatwia się do kuwety.