-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ala123
-
Dzięki kochana :) A ja dzisiaj wieczorem zgarnęłam z ruchliwej drogi w gminie Szczebrzeszyn taką starowinkę : ,sc Niewidoma,malutka - 6,5kg, starutka - min.15 lat, schorowana - objawy neurologiczne, trzęsąca się, bezradna. Zawiozłam do Royal Vetu, może tam zostać do jutra, nie mają klatek, a ja nie mam już głowy do niczego, nie wiem, co z nią dalej będzie. Jeżeli zgłosi się właściciel, to niby dobrze, ale z drugiej strony, co to za właściciel, który pozwala zniedołężniałemu psu wychodzić na drogę krajową :( A na dodatek wszystkiego, tak żebym już w ogóle nie mogła spać dzisiejszej nocy, to ze wsi przytargałam cztery ok. dwumiesięczne koteczki( dziewczynki): grzeczniutkie, cichutkie, leciutkie :( Tydzień temu było jeszcze 5 szt., dzisiaj zastałam już tylko 4szt...., nie było się co zastanawiać. Nigdy wcześniej nie były w domu, spały na gołej kostce brukowej obok garażu,bez niczego! Jutro trafią do Przychodni w Izbicy, wetka obiecała mi je przyjąć . Zostaną zbadane, odrobaczone odpchlone, zaszczepione. I szukam im domów. Pomóżcie proszę.
-
Ten stary, niewidomy pies trafił do gminnego przytuliska w Tomaszowie Lubelskim ( woj.lubelskie). Psy po dwóch tygodniach trafiają stamtąd do zamojskiego schroniska. Nie jest to dobre miejsce dla żadnego psa, a dla tego staruszka to wyrok śmierci w męczarniach. Tyś(ka) założyła mu wątek, usiłuje zebrać pieniądze na hotelik lub dt; na fb na Adopcje-Zamość też jest prośba o pomoc, a ja proszę Was tutaj o wsparcie. Na zdjeciach tego nie widać, ale osoby które go widziały, mówią, że to szkielet psa :( https://www.facebook.com/AdopcjeZwierzatZamosc/
-
Od wczoraj myślę o tym psie, poudostępniałam na FB, wysłałam prośby o przyjęcie do grup zajmujących się pomocą podhalanom, ale na razie nie otrzymałam odpowiedzi. Bardzo mi go żal :( Tyś(ko), pisałaś może do Fundacji BONO Pomoc podhalanom w potrzebie ? https://www.facebook.com/fundacjabono/?hc_ref=ARRvKjNUCkYG-nBwJ6qlHrCQvFoXlaSxuhwj14b8pa52rk17LwdpzZL0XIEpoOkoyxg
-
Cały czas próbuję się skontaktować z behawiorystką - Olimpią Kłosińską, ale bez rezultatu. Nie mam odpowiedzi na fb ani na emailu, w telefonie ciągle komunikat,że przebywa na urlopie do 15 września... Może ktoś ma jakiś inny sposób komunikacji z nią, ktoś ją zna osobiście? Dt Bojki bardzo chętnie skorzystałby z pomocy fachowca.
-
Dziękuję bardzo za pomoc :) Pora też podziękować za wpłaty na moje konto, które przeznaczyłam na dług kotów w lecznicy: Olena84 20zł wpłata 26.10.2017(cegiełka z bazarku słonikowego); sharka 30zł wpłata 02.11.2017; Alla Chrzanowska 28zł wpłata 02.11.2017: LocaiBenio 30zł wpłata 14.11.2017 Dziękuję bardzo !!!!! Wpłaciłam w Przychodni Royal Vet kwotę 146zł (dołożyłam 38zł dla równego rachunku), dzięki czemu dług zmniejszył się do kwoty 950zł. stan na dzień 26.10.2017 : 1226zł -130zł = 1096zł stan na dzień dzisiejszy: 1096zł-146zł = 950zł
-
Nie mogę si e nadal dodzwonić, nie ma też odpowiedzi na fb ani na maila. Czekam, być może jest na urlopie do 15 listopada, a nie września. Dziękuję bardzo :) Jeżeli pieniądze mają być przeznaczone na dług u Murki, to może od razu przelej na jej konto? Bardzo czekają na większe postępy w socjalizacji, ale mam wrażenie,że już się przyzwyczaili do jej zachowania i zechcą zawalczyć :) Jeżeli chodzi o feromony to nie pomyślałam wcześniej, ale już napisałam do dziewczyny o możliwości ich zastosowania.
-
Rozmawiałam dzisiaj z ds Bojki. Jest chyba trochę lepiej: m.in. suczka zaczyna merdać ogonkiem...,ale do kota :) Zawsze to coś :) Poza tym już chyba 4 dni nie zrobiła kupy w domu, a raz zdarzyło się,że dziewczyna po powrocie z pracy zastała rodziców siedzących na kanapie, a w środku Bojkę :) Nie jest jednak całkiem różowo, bo np.sunia w nocy urządza koncerty, domaga się wypuszczenia na zewnątrz, a wypuszczona śpi pod okapem budki, bojąc się wejść do środka. Boi się też nadal nagłych ruchów, gestów wyciągniętej ręki w jej stronę itp. Natomiast w głosie dziewczyny wyczułam więcej optymizmu i to jest najbardziej pocieszające. Kciuki nadal potrzebne.