-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ala123
-
Dziękuję bardzo :) Dzisiaj na swoim koncie odkryłam kwotę 137zł :) Przelew za ogłoszenie zrobiłam, tym razem dostałam upust i zamiast 137,29zł zapłaciłam 108,24zł. Reszta będzie na następne, chyba że nie będzie potrzebne. Oby nie było. Przeczytałam o tym starszym panu, dzięki któremu Lika została odnaleziona. Strasznie smutna historia...
-
Na koncie odnalazłam kwotę 137zł od Bogusik, dziękuję bardzo :) !!!!!!! Właśnie wysłałam treść ogłoszenia do skierniewickiej gazety "Głos", ogłoszenie ukaże się w czwartek. Dostałam upust, zapłacimy nie 137,29zł lecz 108,24zł Za chwilę robię przelew, niestety nie potrafię pliku PDF wstawić inaczej: faktura 2 skierniewice.pdf
-
Bardzo dziękuję Oleno :) I załamuję się, i znowu nadzieja wraca po kolejnym zgłoszeniu. Wczoraj rzeczywiscie zadzwonił człowiek z miejscowości Janolin, twierdząc,że pod jego bramę od długiego czasu przychodzi pies, który wg niego jego jest Zorką. Z kolei do bakusiowej zadzwoniła kobieta ze wsi Zglinna,że pies podchodzi pod jej dom. Dzisiaj pojechali tam Agnieszka i Sławek z Łodzi z Fundacji Jazgot oraz dwie dziewczyny z Rawy i okolicy. Okazało się,że żaden z tych psów nie jest Zorką :( Ten pierwszy to samiec, drugi nie wiadomo, ale podobno nie wygląda na bezdomnego. Ten wg mnie przypomina Zorkę, po tylu dniach tułaczki mogłaby tak wyglądać: Dusia-Duszka, jeżeli chcesz jutro jechać, to wydaje mi się,że trzeba by było jeszcze raz pokręcić się po Strzybodze, tej wsi, gdzie Zorka miała zamieszkać. Rozmawiałam z Agnieszką, ona też uważa,że Zorka mogła się zaszyć gdzieś w pobliżu. Mogła sobie znaleźć jakieś ustronne miejsce, które opuszcza tylko na poszukiwanie jedzenia. Jutro jest niedziela, ludzie pójdą tłumnie do kościoła, można by było popytać i się rozejrzeć. Mam nadzieję,że nie wybierasz się sama?
-
Dziękuję Olenie i bakusiowej za wczorajsze poszukiwania Zorki :) :) Bazarek cegiełkowy na ogłoszenia bardzo mile widziany, czy ktoś mógłby zorganizować? Jeżeli chodzi o "psie gazety" jutro zorientuję się jak to wygląda. W " Przyjaciel Pies" na pewno można zamieszczać ogłoszenia psów do adopcji, ale z bardzo dużym wyprzedzeniem, swego czasu zamieszczałam tam. W "Czterech Łapach" nie zamieszczano. W innych nie wiem.
-
Ogłoszenia w prasie były, jedna edycja w Głosie ( "Głos Skierniewic i Okolicy") i w ITS ( Informator Tygodniowy Skierniewic). Koszt jednak jest bardzo duży 137zł i 220zł. Wydaje mi się, że większy zasięg ma "Głos". Jeżeli ktoś miałby możliwość wynegocjowania niższej ceny lub jedną edycję bezpłatnie, byłoby super. Rozmawiałam z WiosnA odnośnie poszukiwań Liki, ona mówi,że jeden raz udało się w lokalnych gazetach puścić ogłoszenia bezpłatnie.
-
SKARPETA OWCZARKOWA Dla bezdomnych Cywilów, Szarików, Rexów i Alexów
ala123 replied to egradska's topic in Owczarek niemiecki
Dzięki kobietki :) :) :) :) Będę informować na bieżąco . -
SKARPETA OWCZARKOWA Dla bezdomnych Cywilów, Szarików, Rexów i Alexów
ala123 replied to egradska's topic in Owczarek niemiecki
To mamy już imię. Super, biorę :) -
Dziękuję,że jesteście :) Do Domu Dziecka zadzwonię jutro, na Spotted informacja ze zdjęciami była wstawiona na początku poszukiwań. Jeżeli chodzi o "właścicieli", to myślę,że w świetle ich postawy odnośnie poszukiwań Zorki, wszystkiego można się po nich spodziewać. Też nie jestem pewna, czy wersja z ucieczką jest prawdziwa... Nie potrafię rozmawiać z takimi ludźmi, próbowałam, ale emocje biorą górę. Gdyby ktoś czuł się na siłach i zechciał do nich zadzwonić: nie wiem - postraszyć, zasiać niepewność lub spróbować z jakiejś innej strony, może wniosłoby to coś nowego do sprawy.
-
Ja nie mam siły już z nimi rozmawiać, bakusiowa pewnie też nie. Szkoda energii i nerwów, ostatnia moja rozmowa z kobietą była bardzo nieprzyjemna i nic nie wniosła oprócz przekonania,że nie można na nich liczyć w tej sprawie. Gdyby ktoś czuł się na siłach i chciał spróbować, mogę przekazać nr telefonu.
-
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
ala123 replied to 3 x's topic in Sterylizacje
jeszcze raz cytuję Psiaszansa, tutaj jest podany adres e-mail, na który można pisać; odpowiedź jest zwykle następnego dnia: -
SKARPETA OWCZARKOWA Dla bezdomnych Cywilów, Szarików, Rexów i Alexów
ala123 replied to egradska's topic in Owczarek niemiecki
Przychodzę z prośbą o pomoc dla suczki, która prawdopodobnie od lata błąka się ze stadkiem szczeniaków po jednej z wsi w pow. zamojskim. Szczeniaki już urosły, było ich siedem lub osiem, zostały trzy lub cztery... Suczka jest duża, podobno ONkowata, na razie mam tylko takie zdjęcia, zrobione w nocy kamerą na podczerwień. Suczka chroni swoje młode, jest ostrożna, boi się ludzi bo jest przeganiana, przychodzi nocą w miejsce, gdzie kobieta zostawia im jedzenie. Chcę jakoś pomóc tym psom, nie bardzo wiem, jak to zrobić, psów jest kilka, a możliwości ograniczone. Gmina nie pomoże. Chciałabym zacząć od złapania suczki , umieszczenia jej w hoteliku u Murki i wysterylizowania. To jest teraz najpilniejsze. Mam nadzieję,że młode są na tyle duże ,że sobie jakiś czas poradzą bez matki. Potem trzeba by pomyśleć i o nich. O pokrycie kosztów sterylizacji poprosiłam Akcję Sterylizację ( Ostatnia Szansa). Czy mogłabym liczyć na wsparcie Skarpety ? -
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
ala123 replied to 3 x's topic in Sterylizacje
Dziewczyny, trzeba pisać na maila efta7@poczta.onet.pl. ,cytuję j.w.: Kontakt jest praktycznie na bieżąco. Ja zgłaszam jednocześnie na wątku i piszę e-mail. Tym razem też przyszłam z prośbą o sterylizację na razie dwóch suczek. Jeżeli okaże się,że dzieci jednej z nich to dziewczynki - będzie więcej do sterylizacji. Zdjęcie mam tylko takie, zrobione w nocy kamerą na podczerwień ( jakoś tak). Psy błąkają się od lata, było ich więcej, ale kilku małych już nie ma... Ludzie na wsi przeganiają je, gmina udaje, że nic nie wie o psach, a za chwilę suczka będzie znowu w ciąży, o ile już nie jest. Ktoś na wsi obiecał ją złapać , więc chciałabym jak najszybciej sterylizować w Zamościu lub Janowie Lub. Jak będzie złapana, dam znać. Druga suczka też jest duża, ONkowata, również w powiecie zamojskim. Prawdopodobnie ktoś przywiązał ją w lesie ale urwała się i dzięki temu żyje. Link do wątku: -
Dziękuję dziewczyny. Szok jest ogromny, ale minęło już kilka dni i dochodzę powoli do siebie. Tłumaczę to sobie,że tak musiało się stać, żeby w przyszłości Florcia jeszcze bardziej nie cierpiała. A prawdopodobnie tak by było, bo guz był bardzo duży. Brakuje mi jej bardzo, nie mogę uwierzyć,że już nie będzie biegać z piłeczką...
-
W wielu miejscowościach plakaty już wiszą, osoby ze Skierniewic i okolicy, a nawet z Łodzi i dalszych miast jeżdżą i szukają Zorki. Ja dzwonię po instytucjach, wysyłam plakaty z prośbą o wywieszenie. Tutaj jest link do wydarzenia na fb: https://www.facebook.com/events/1585543021561838/?active_tab=discussion
-
Jak to zrobić, kiedy oni pewnie już zapomnieli,że taki pies w ogóle jest? Cytuję bakusiową, która napisała do nich 26 grudnia, 4. dnia po zaginięciu Zorki: Ponieważ nie odbiera telefonów więc napisałam." Proszę o telefon.Chcę porozmawiać na temat strategi poszukiwań i czy coś Pani ustaliła." Odpowiedziała następująco."Szukaliśmy przez trzy dni i nie przynosi to rezultatów. Z naszej strony zrobiliśmy wszystko aby tego psa odnaleźć."
-
Dzisiaj rozmawiałam z facetem z tej wsi, gdzie żyje suczka z młodymi. On twierdzi,że w sumie jest ich wszystkich 5 szt. + ten jeden dochodzący. Suczka-mama jest podobno ONkowata, dość duża. Nie wiem, jak to ugryźć, od czego zacząć. W poniedziałek jeszcze raz zadzwonię do gminy. Wydaje mi się jednak,że usłyszę to samo co ostatnio, ale spróbuję. Najpierw pewnie trzeba by było wysterylizować suczkę. Ten człowiek ze wsi twierdzi,że spróbuje ją złapać " na jedzenie, bo to przecież chodzi głodne"... Mam nadzieję,że młode są na tyle duże,że sobie poradzą jakiś czas. Ja za chwilę napiszę do Skarpety Owczarkowej z prośbą o wsparcie dla mamy. Jeżeli chodzi o sterylkę, to dobrze by było zgłosić do Akcji Sterylizacji, czy ktoś ze stałych deklarowiczów mógłby to zrobić? Ostatnio konfirm zgłaszała mi dwie suczki. Ale co dalej? Czy ktoś mógłby jeszcze jakoś pomóc? Może jakiś pomysł? Szczeniaków nie można przecież zostawić na zawsze na wsi, tym bardziej,że wśród nich są na pewno i suczki... Trudne jest to wszystko, ale jak zostawić psy na pastwę losu?
-
Ja również dziękuję, przede wszystkim Baltimoore za zorganizowanie wizyt przedadopcyjnych dla kotków, oraz dziewczynom, które je przeprowadziły :) :) :) Ostatnio coraz mniej mam sił na cokolwiek, wszystko mnie przytłacza, wydaje się niemożliwe do zrealizowania. Tylko dzięki WASZEMU wsparciu podejmuję jeszcze jakieś działania, które kończą się sukcesem. Na szczęście, bo zwierząt potrzebujących jest jakby coraz więcej. Dora też to zauważyła...