Jump to content
Dogomania

ala123

Members
  • Posts

    15154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala123

  1. Mama na smyczy: Czarna z białym krawatem i cudownie zakręconym ogonkiem córka: Czarna podpalana córka: Pręgowana, długowłosa córka:
  2. Mama i jej trzy córeczki zostały wyciągnięte z zamojskiego schroniska. Suczki ważą w granicach 7-8kg, są młode, mama do 2 lat, córki po kilka miesięcy. Wszystkie trafiły do hoteliku u Murki. Były oczywiście zapchlone, zarobaczone, dwie ze zmianami prawdopodobnie grzybiczymi na nosku i uchu, nawet nie zaszczepione przeciwko wściekliźnie. Suczki spędziły w schronie 3 tygodnie, ale na szczęście wydano nam niesterylizowane. Na szczęście, ponieważ psy po zabiegach nie zostają pod opieką weta lecz zabierane są z powrotem do schroniska, do zimnych, betonowych boksów. Suczki zostały zabrane dość spontanicznie, nawet nie zdążyłam się zastanowić, skąd wziąć pieniądze na ich utrzymanie i koszty weta, ale to był impuls. Zwykle tak jest,że najpierw działam, potem dopiero zastanawiam się co dalej. I zaczynają się prośby o pomoc. Tym razem jest podobnie: bardzo proszę bądźcie ze mną i suczkami. Pomóżcie. Może szczęście im dopisze i nie zasiedzą się w hoteliku zbyt długo. Na razie jeszcze nie wyglądaj a najlepiej, ale pobyt w schronisku zrobił swoje. Mama z lewej, gładkowłosa, najbardziej proludzka, potrafi chodzić na smyczy, czyli musiała mieć kiedyś dom. Z prawej - jedna z córek ze zmianą na nosku. Czarna podpalana dziewczynka: Pręgowana jak mama, tylko z długą sierścią. Ma chore oko, wet mówi,że to wypadający gruczoł łzowy.
  3. Ta suczynka szuka domu. Babcia kupiła ją latem na giełdzie, jako malutkie szczenię, teraz chce oddać, bo zaczęła dziadkowi łapać gołębie. Dotychczasowe życia spędziła głównie na łańcuchu. Szukam dla niej domu. Jest niewielka, waży ok.8kg
  4. Mam nadzieję,że Dora nie obrazi się, jeżeli wstawię tutaj swoich podopiecznych, czyli koty przebywające ciągle w lecznicy, z powodu braku innych możliwości: Herman, starszy kot, którego ktoś wyrzucił w strasznym stanie, prawie bez sierści, brakuje mu też wielu zębów. Wetka podejrzewała rozległą grzybicę, ale nic nie wyrosło. Okazało się,że to była alergia na pchły. Kocur doszedł już do siebie, jest przyjazny, trochę wystraszony siedzeniem w klatce. Bazyl jest trochę młodszy od Hermana, jest to duży, grubiutki kocur, rónież zabrany z ulicy zapchlony i z zaawansowanym świerzbem. Jest łagodnym kotem, przy pobieraniu krwi nawet nie próbował się bronić. Taka duża ciapa. Miłka przywieziona w październiku z lasu z opuszczonej posesji wraz z całym stadem innych kotów . Od tamtej pory siedzi w lecznicy. Inne, ładniejsze koty mają już domy, część po sterylizacji wypuszczono w zaprzyjaźnionych gospodarstwach. Jej nie chciałam oddawać na wieś, usiłuję znaleźć jej normalny dom.
  5. Rzeczywiście jest na moim koncie, przepraszam, nie zauważyłam wcześniej, dziękuję :) 150+29=179zł +45zł=224zł
  6. Tamten też się pojawia, ale podobno ma właściciela, Monika Michalak dzisiaj rozmawiała z ludźmi i tak twierdzą. Pan wojskowy mówi o popielatym psie, jak go określił. Pies z 24 stycznia jest ciemniejszy.
  7. Nie podziękowałam jeszcze baltimoore za expresowe zorganizowanie wizyty p.a. dla małej kotki, którą odebrała i przetrzymała u siebie Aldrumka. Dzięki wielkie baltimoore :) Zdjęć kotków z nowych domków nie mam jeszcze, ale dla przypomnienia wstawię te zrobione wcześniej: Dwie siostry Bajka i Brawurka, które do ds przewiozła Olena84, a wcześniej przeprowadziła wizytę p.a. Kotka Krysia, którą przejęła w Warszawie i przetrzymała Aldrumka, a wizytę zorganizowała baltimoore: Tak mi się nasunęło,że z Zamościa wszyscy wyjeżdżają do Warszawy, nawet koty...
  8. Ja też mam nadzieję,że tym razem wreszcie chodzi o Zorkę. Dzwoniła do mnie dziewczyna, która zjeździła tę miejscowość - Kurzeszyn i okoliczne, rozmawiała z panem, który zadzwonił do mnie wczoraj z informacją o Zorce. Przekazała mi,że pan jest wojskowym i twierdzi,że ma świetną pamięć i na pewno się nie myli: wg niego pies widywany często przez niego to Zorka. Oby! Dziękuję Olenie84 za bazarek na ogłoszenia Zorki :) Na moje konto wpłynęło 258zł. W środę zamówiłam kolejne ogłoszenie w "Głosie", ale niestety okazało się,że pieniądze dotarły na konto za późno i ogłoszenie ukaże się za tydzień, czyli 22.02. Tym razem zapłaciłam również 108,24zł. Nie potrafię wstawić inaczej pliku PDF. fert.pdf Bazarek Oleny84: 258zł-108zł=150zł Z wcześniej otrzymanych od Bogusik 137zł na ogłoszenie poszło 108zł, zostało 29zł W sumie na ogłoszenia zostało jeszcze:150+29=179zł Oby te 179zł nie musiały być przeznaczane na kolejne ogłoszenie, wolałabym przeznaczyć je na transport Zorki do hoteliku... Dziękuję też LocaiBenio za wpłatę 30zł :) Przeznaczę je na koty przebywające w przychodni w Izbicy (Miłka, Herman, Byron i Kizia-Mizia).
  9. Kilka dni temu udało nam się ( ja i trzy osoby z Adopcje-Zamość) wyciągnąć ze schroniska 4 niewielkie suczki: mamę i 3 córeczki.Suczki ważą w granicach 7-8kg, są młode, mama do 2 lat, córki po kilka miesięcy. Wszystkie trafiły do hoteliku u Murki. Były oczywiście zapchlone, zarobaczone, dwie ze zmianami prawdopodobnie grzybiczymi na nosku i uchu. Suczki spędziły w schronie 3 tygodnie, ale na szczęście wydano nam niesterylizowane. Na szczęście, ponieważ psy po zabiegach nie zostają pod opieką weta lecz zabierane są z powrotem do schroniska, do zimnych, betonowych boksów. Dzwoniłam nawet w tej sprawie do Urzędu Miasta, któremu schronisko podlega i dowiedziałam się, że suki po sterylizacji nie mogą zostać w szpitalu, ponieważ w ustawie jest napisane, że pies po sterylizacji wraca do schroniska... Mama z lewej, gładkowłosa oraz jedna z córek ze zmianą grzybiczą na pyszczku:
  10. Do adopcji mam jeszcze burą Miłkę, białego Byrona, biało-burego Hermana i biało-rudego Bazyla:
  11. Dziękuję Ci kochana :) Moje koty wczoraj robiły to samo, kolejka się ustawiała pod drzwiami łazienki :)
  12. Dziękuję dziewczyny za odzew :) :) Problem w tym,że ta osoba nie może jej zawieźć nigdzie więcej, tylko na Pragę Poł. . Ona spieszy się do pracy. Po pracy owszem zawiozła by, ale nie ma gdzie przetrzymać. Kotka będzie oczywiście w kontenerku. Aldrumko, Ty mieszkasz w pobliżu?
  13. Dziewczyny, kotka ma szansę pojechać w środę do swojego domu w Warszawie: wizytę p.a. dzisiaj zorganizowała baltimoore, za co jej bardzo dziękuję :), transport z Zamościa do Warszawy jest w środę rano, a państwo mogą kotkę odebrać dopiero po południu. Kotka dojedzie na Pragę Południe ul.Francuska ok. godz.11-12. czy może jest ktoś, kto mógłby ją przetrzymać kilka godzin? Kicia jest bardzo miła. Zaszczepiona.
  14. Nie wiem, jak mam wyrazić wdzięczność Olenie za dzisiejszą błyskawiczną akcję. DZIĘKI WIELKIE :)
  15. Uff ! Sytuacja opanowana :) Dzięki komu? Dzięki Dogomaniakom: Olena84 odbyła właśnie wizytę przedadopcyjną i jedzie po koty na Wawer. O 16.30 zadzwonił ktoś z ogłoszenia Dory1020, która rano na szybko zrobiła kotkom dodatkowe ogłoszenia . Rodzina z dwójką dzieci, Ochota. Trzymajmy kciuki,żeby nie było niespodzianek !! A dom tymczasowy dzisiaj jak gdyby nigdy nic: "pa, do usłyszenia"....
  16. Ile kosztuje doba? One właśnie pojechały z klatki w lecznicy, gdzie spędziły ok. 2 miesiące, albo nawet więcej, od października chyba.
  17. Mam duży problem i potrzebuję pomocy ! Chodzi o dwie kotki, 6 miesięczne siostry. Tydzień temu pojechały do Warszawy do ds, dom okazał się niewypałem i trafiły do osoby, która przeprowadzała wizytę p.a. Dzisiaj ok. godz. 21 otrzymałam sms, że natychmiast mam je zabierać, mam czas do jutra. Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu dla nich jakiegoś dt !!!! Nie wiem, co mam robić, do kogo pisać, dzwonić. Kotki zostały w środę wysterylizowane. Są miłe, bardzo proludzkie.
×
×
  • Create New...