-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by motyleqq
-
hmm jeszcze takie mi się umyśliło [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/19/iugw.png/][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/9962/iugw.png[/IMG][/URL]
-
no właśnie moja suka jeździ bez problemu i to bez znaczenia, co będzie miała na sobie. a z psem to inaczej, bo a to coś obsikać trzeba, a to co innego... pewnie się nauczy z czasem, ale lepiej będzie jak będzie wygodnie i mi i jemu ;) to teraz pomóżcie wybrać :diabloti: dla tego merlaczka z bannera [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/837/fnaq.png/][IMG]http://img837.imageshack.us/img837/1892/fnaq.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/43/kbxx.png/][IMG]http://img43.imageshack.us/img43/8038/kbxx.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/809/waio.png/][IMG]http://img809.imageshack.us/img809/9356/waio.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/29/0ldd.png/][IMG]http://img29.imageshack.us/img29/1718/0ldd.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/819/rjrd.png/][IMG]http://img819.imageshack.us/img819/1397/rjrd.png[/IMG][/URL]
-
[quote name='gato']Podobno te co mają na plecach skrzyżowane paski się nie przekręcają, ale ja nie wiem, bo mi się żadne szelki nie kręcą na psach :diabloti: . A tak to chyba obojętne na czym biega jak nie ciągnie, no bo przecież i tak nie ciągnie. Ja bym jak chcesz szelki spróbowała z norwegami z ruchomym kółeczkiem do smyczy na rączce. Nie powinno się nic przekręcać ani latać ;) .[/QUOTE] no właśnie nie obojętne, bo tak jak napisałam, wyłazi mi z tych szelek no i się przekręcają drugi pies(znaczy suka)ma norwegi, juliusy i też trochę na bok się przekręcają, ale nie aż tak bardzo. no ale może właśnie te Y by się sprawdzały najlepiej... edit: nie widzę na stronie ohmypet takich szelek edit2: już widzę :diabloti:
-
jakie szelki najlepsze do biegania przy rowerze? pies biegnie obok, nie ciągnie roweru(no chyba, że w bok... :evil_lol:). mamy guardy i strasznie się przekręcają, a na dodatek ciągle się rozregulowują i luźno wiszą, a pies bez problemu może z nich wyjść
-
[quote name='panbazyl']o dzięki - jedzenie przed juz uprawiam od dawna - podziałało tak, że sie w lustrze nie poznaję a małż nauczył się gotować :diabloti: z zamkiem dobry pomysł - tylko co potem zrobić jak mi bedzie wył na wycieraczce? Sąsiedzi zaczną dzwonić, że wyje i że do domu wpuścić trzeba, bo spać innym nie daje.[/QUOTE] kaganiec tubę założyć i do budy na łańcuch :diabloti:
-
[quote name='asiak_kasia']Kwestie zdrowotne przy sterylce są tak samo in plus jak in minus. I nie ma co piać z zachwytu nad tym zabiegiem, bo owszem ma swoję plusy, ale ma tyleż samo minusów. Kwestia kopiowania ma walor tylko i wyłacznie estetyczny, ja z tym wcale nie próbuje walczyć. I nie dorabiam cudownych historii ile to pieskowi oszczędza ewentualnych prawdziwych czy wyimaginowanych chorób/kontuzji. Nie w tym, rzecz. Ból przy kopiowanym uchu jest podobny, albo i mniejszy niz po sterylce, ale kopiowanie zło-sterylka cacy. Ja tu się "czepiam" tylko tego bólu i tej wielkiej krzywdy, która się psu dzieje przy takim zabiegu. Nic ponadto ;)[/QUOTE] tyle że zasadność bólu przy kopiowaniu, a przy sterylce ma zupełnie inne podłoże i to jest istotne przy dokonywaniu wyboru. kastracja ma swoje plusy i minusy, więc każdy przypadek powinien być rozpatrywany indywidualnie. kopiowanie ma tylko jeden plus i szereg minusów, więc...
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='evel']Cudowny temat, siedzę i ryczę ze śmiechu.[/QUOTE] rozczarowałaś mnie, liczyłam na długi post z Twojej strony :placz:
-
[quote name='Brezyl']Pogdaj z każdym wetem, o ile zwiększyła się ilość problemów z uszami u ras, które przestały być kopiowane. To nie trzeba badań naukowych, róznica jest widoczna gołym okiem, a raczej "gołą" statystyką.[/QUOTE] dla mnie nie ma czegoś takiego jak goła statystyka :) a może jest tak, że właściciele psów typu spaniel dbają o uszy, a ci którzy nagle mają niekopiowanego psa nie wiedzą, że tak trzeba? tylko co z psami o naturalnie stojących uszach, z jakiej racji one chorują na te uszy? to jest naprawdę dorabianie ideologii, czy raczej kwestii zdrowotnej. a psy nie były kopiowane ze względu na zdrowie, bo gdyby tak było, to wszystkie psy byłby cięte bądź miałyby naturalnie stojące uszy. Kasia, różnica jest taka, że przy sterylce kwestie zdrowotne są, przy kopiowaniu ich nie ma. jest tylko jeden plus kopiowania: wygląd. pytanie, czy to wystarczające.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
prawda jest taka, że chorują psy niezależnie od długości i postawy swoich uszu ;) chorują spaniele, chorują psy o naturalnie stojących uszach, chorują psy kopiowane i te, które kiedyś były cięte, a teraz nie są. chyba, że dysponujesz badaniami na temat tego, w jakich przypadkach zachorowania są statystycznie częstsze. wtedy zwrócę honor :) natomiast jeden przykład psa nie świadczy o niczym.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
motyleqq replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
nabiał wcale nie jest potrzeby, a w zasadzie jest tylko ludzkim wymysłem, bo generalnie dorosłe zwierzęta nie trawią laktozy(co nie znaczy, że każdemu psu nie służy nabiał, bo różnie bywa, tak samo jak u ludzi). skorupek też nie trzeba podawać, przecież wapń jest w kościach, chyba że ktoś podaje samo mięso, w co wątpię :cool3: jeśli chodzi o warzywa, Etna nie je w ogóle(bo nie lubi). jakiś czas temu pojawiły się zdania, że wilki wcale nie zjadają wnętrza żołądków(a to było podstawą do dawania papek), za to zdarza się że zjadają jakieś owoce z krzaka(wiele psów to robi, Timi przynosi gruszki z ogrodu, Etna zawsze żebrze o owoce jak ktoś je) -
Brezyl, że niby co? obcinamy uszy, żeby nie było stanów zapalnych? co za bzdura ;) jakoś psom takim jak spaniele nikt nie kopiuje uszu, a przecież przy ich wielkości, przy tym jak są oklapnięte całkiem możliwe jest jakieś zapalenie. i rozumiem, że psy ze stojącymi uszami(obojętnie, obcięte czy naturalnie stojące) są wolne od chorób uszu? dobrze wiedzieć :multi: kopiowanie jest kwestią wyłącznie estetyki i dorabianie do tego kwestii zdrowotnych jest trochę śmieszne... przy kastracji można mówić o całym spektrum argumentów(zarówno za, jak i przeciw). temat kopiowania kończy się na ludzkim guście i 'groźnym wyglądzie'. no i jeszcze określona grupa psów pracujących, które kaleczą sobie ogony, ale to dotyczy tylko ścisłej grupy psów. edit: evel, ten bauceron klapnięty wygląda strasznie, dla mnie to chyba najgorzej wyglądająca rasa bez kopiowania :evil_lol:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
nie mówią, bo z reguły nie wyprowadzam ich razem ;) to był prezent z okazji dnia zwierząt :evil_lol:
-
ponieważ Zosia bardzo spadła z wagi, wylądowałyśmy dziś w Wawie. pobrano krew i jutro się dowiem, co się z nią dzieje. wetka obstawia dwie możliwości: rozwalona wątroba przez te ogromne dawki imaverolu, albo po prostu stres, depresja po odejściu Tosi mam jeszcze foty z piątku ;) [IMG]https://scontent-a-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/1374938_578705745500540_2061264894_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-b-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-ash4/1391677_579131852124596_2042721554_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-a-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/1383419_578701255500989_1544171597_n.jpg[/IMG] jeszcze Carla :loveu: [IMG]https://scontent-b-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1380611_579541562083625_1548335512_n.jpg[/IMG]
-
Vectra, to dla Lalki postaw kuwetę w domu na zimę :evil_lol:
-
ja to nawet nie wiem jak wygląda pies, któremu zimno... Etna żyje pełnią życia dopiero przy bardzo minusowych temperaturach :diabloti: a tak to jej wiecznie gorąco :evil_lol: mały też ciągle po kafelkach się pokłada, na kanapie nie wyleży, bo za gorąco :evil_lol:
-
jak on śmiesznie z tą piłką wygląda :evil_lol:
-
grzybica niestety jest zaraźliwa :-( świnki muszą jeść, jeśli nie jedzą, to zaczynają trawić narządy. dlatego tak bardzo ważne jest dokarmianie. pewnie to wykończyło wtedy Twoją świnkę. Zosia trochę je samodzielnie. na razie waga nie spada, a nawet skoczyła 3g ;) jestem dobrej myśli...
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
motyleqq replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Majkowska']Czyli wypadałoby teraz? Mam zamiar jeszcze pogadać z moją wetką co i jak. Choć znam jej opinię, ale ona mi to powie tak że przestanę się wahać ;)[/QUOTE] tak, wypadałoby teraz :) znam takiego psa co też tak jak Twój zaczął wylizywać siki i został ciachnięty i mu to przeszło(nie wiem, po jakim czasie) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
motyleqq replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
jeżeli wytniesz odpowiednio wcześnie(zanim te zachowania eskalują), to wtedy prawdopodobnie zadziała to tak, jak tego chcesz. natomiast jak pies już ma wyuczone pewne zachowania, to kastracja może nie zadziałać. -
[quote name='Majkowska']Jeśli pies zżera mieszkanie to są 2 podstawowe opcje - właśnie lęk separacyjny, lub nadmiar energi spowodowany brakiem wystarczającej opieki. Jeśli się nudzi to może trzeba zwrócić uwagę na zwiększenie mu ruchu, rozrywek, czasu z właścicielem. Pies który jest odpowiednio zadbany tak naprawdę w domu przesypia większość czasu, a szaleje dopiero na spacerach.[/QUOTE] to chyba nie jest takie proste, że albo to, albo to. dla mnie to co opisuje Pani Profesor pokazuje, że to nie jest lęk separacyjny. może faktycznie pies się nudzi, ale ja bym się dokładnie przyjrzała sytuacjom, w których po wyjściu pojawiają się niepożądane zachowania. może zakłócacie rytuał, robicie coś, co 'prowokuje' do takiego zachowania
-
ja bym nie zamykała psa na noc, kiedy ma potem spędzić tam 8h w ciągu dnia. moim zdaniem zamykanie psa na noc jest dobrym elementem przyzwyczajenia do klatki(u nas właśnie wtedy Etna nauczyła się, że w klatce się śpi, a nie czeka na otworzenie...), potem można z tego zrezygnować, lub robić co jakiś czas 'dla przypomnienia' a co do częstości sikania, to trudno mi w tym momencie powiedzieć, bo oba psy często wychodzą 'przy okazji' na podwórko, np jak wyrzuca się śmieci, idzie po coś do ogrodu itp. jak mieszkaliśmy w Wawie i pracowaliśmy oboje, to Etna miała dwa rytmy dnia, zależne od tego, czy TŻ szedł do pracy(na 12-14h), czy nie. jak szedł, to wychodził z nią między 9 a 10, a potem była sama aż wróciłam z pracy. był czas, że było to do 16-17, a był że do 19... i wtedy miała spacer na szybkie siku, wracałyśmy do domu, jadłam coś i szłyśmy na dłuższy spacer. potem ostatni jak wracał TŻ, czyli koło północy. kiedy TŻ miał wolny dzień, to Etna spała z nim do 12, 13, czasem 14... bez wychodzenia o 9 rano :diabloti: nigdy go nie obudziła(ale jeśli ja miałam wolne, albo na po południe, to mnie budziła punkt 9 :cool3:) :evil_lol: i wtedy miała pierwszy spacer, potem zwykle ja z nią wychodziłam po powrocie z pracy, a potem szliśmy z nią razem do parku czy do lasu ;) i ostatni spacer standardowo koło północy. z Timim jest inaczej, nie licząc spacerów do ogrodu, których nie umiem wyliczyć, bo różnie wychodzi, ostatni spacer ma koło 22-23, ale zawsze mnie budzi koło 7.30 :eviltong:
-
Zosia wieczorem po karmieniu 840g, dziś rano przed karmieniem 817... po 830. słyszałam jak szłam spać, że jadła siano i trochę grzebała w granulacie, marchewkę tylko nadgryzła. rano cieszyła się, że wstałam, czekała niby na jedzenie, a potem prawie wcale nie zjadła :roll: więc ją nakarmiłam strzykawką. odnoszę wrażenie, że wpada w jakąś depresję...
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
motyleqq replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Majkowska']On dojrzał, a ja dojrzewam do decyzji o jajkach. Szkoda mi bo wystawy i konkursy będę miała z głowy, ale to nie priorytet, a przecież pies ma być moim towarzyszem na codzień i fajnie by było żeby był w miarę niekłopotliwy. Planowałam sobie że razem z bobeczkiem będziemy sobie spacerowali, ale jak on będzie taki nieokiełznany to coś marnie to widzę... Chyba że mu to minie. Są jakieś szanse? [/QUOTE] no wiesz, jakoś ludzie żyją z samcami pełnojajecznymi :) więc myślę, że to nie jest takie całkiem niemożliwe... [quote name='Franca81']Od wylizywania sikow sie zaczyna... :cool3:[/QUOTE] zdaję sobie z tego sprawę :evil_lol: my po prostu nie spotykamy innych suczek i pewnie tylko to nas ratuje :evil_lol: -
my z Etną długo walczyliśmy. to zupełnie co innego niż u Was, bo ona miała i nadal ma masakryczny lęk separacyjny. tyle że teraz mieszka z moim TŻ i tam 24 na dobę jest jego tata. już się boję, co będzie po przeprowadzce. Etna ma do tego stopnia lęk separacyjny, że wpada w panikę, jak któreś z nas stoi z nią pod sklepem, a drugie do sklepu wchodzi. po tym jak zastałam w mieszkaniu totalną demolkę, kupiłam klatkę. zanim całkiem do niej przywykła, wzięliśmy na DT kota i tak była nim przejęta, że zapomniała o swoich lękach :diabloti: nic nie zniszczyła w tym czasie. potem przesypiała samotność w klatce, aż do obozu, gdzie zostawiona sama wpadła w panikę totalną, było ją słychać w całym ośrodku i ostatecznie rozwaliła klatkę i z niej wyszła. potem spróbowała tego w domu i tak się skończyło klatkowanie :shake: było to tuż przed naszą przeprowadzką, więc nic nie zdążyliśmy zmienić, teraz czeka nas dużo pracy po przeprowadzce, ale myślę że Timi jej pomoże, jego udało mi się nauczyć zostawać samemu perfekcyjnie ;)
-
tylko że ten problemik rozwiązałaby pewnie klatka. ona nie jest zarezerwowana dla psów z adhd :cool3: jeżeli lubi kulę smakulę, to może polubiłby piłkę trit