Jump to content
Dogomania

motyleqq

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by motyleqq

  1. [quote name='Unbelievable'] Frisbee jest nakręcające, dla psa bardzo ciekawe, ale nie jest bezmyślne ani łatwe. Nie bez powodu po frisbee psy są zmęczone bardziej, niż po takim samym czasie rzucania piłeczki, czy kija, czy nawet pływania.[/QUOTE] ale żeby to wiedzieć, to najpierw trzeba spróbować zrobić z psem więcej, niż zwykłe aportowanie :) a jak się rzuca tak, że pies złapie albo nie(i dla nikogo to nie ma znaczenia, więc pies nie musi użyć mózgu, by jednak złapać), to się nie rozumie, że trening frisbee jest dużo bardziej męczący. i nie wiem za bardzo, co do tego ma to, czy pies myśli o zawodach czy nie, czy mają dla niego znaczenie(wiadomo, że nie), bo w ogóle nie o to chodzi. zawody są dla nas, treningi dla psów i dla psa ma znaczenie, czy musi się skupić i myśleć, czy może latać bez ładu i składu.
  2. [quote name='Amber']No to czemu uważasz, że pies mieszkający w dużym ogrodzie będzie nieszczęśliwy i trzeba go będzie prowadzić w spawanej klatce, ale już jak wyjdzie za płot, na to samo pole to będzie mega happy? Jakaś fobia przed płotkami? :eviltong: [/QUOTE] :mdleje: dlatego, że podstawową potrzebą psa jest jest spacer poza podwórkiem, które zna na pamięć. by mógł sobie powąchać inny świat. a Twoje unikanie odpowiedzi na pytanie, co ciekawego robisz ze swoim psem, jest strasznie zabawne :evil_lol:
  3. [quote name='Amber'] Jak ktoś mieszka na zadupiu i ma parę hektarów, to rozumiem, że ma codziennie brać psa na spacer na Marszałkowską o godz 17:00, żeby piesek był szczęśliwy? :evil_lol:[/QUOTE] powiedz mi proszę, w którym miejscu napisałam, że spacer z psem oznacza spacer do miasta? zwłaszcza, że pisałam, że na 2-3h spaceru moje psy są na smyczy 15minut?
  4. wcale nie chodzi o to, który pies jest bardziej aktywny. to, że spacer jest podstawową potrzebą psa, jest rzeczą tak oczywistą, że aż oczom nie wierzę, że ktoś na dogo może twierdzić inaczej. mówię serio. a jeśli jeszcze do tego mówimy o psach aktywnych, to już sobie wyobrażam, jak sfrustrowanym psem byłby doberman, którego życie polegałoby na aporcie na podwórku. jakby przyszło z takim wyjść gdziekolwiek, to już chyba tylko w klatce na kółkach. to, że dla psa najważniejszy jest właściciel i współpraca z nim, nie oznacza że aporcik na podwórku jest wystarczający. jeżeli pies tylko czeka na piłeczkę, to jak dla mnie jest zafiksowany, ale wcale nie na współpracy z przewodnikiem, tylko na przedmiocie w jego rękach i nie jest to nic fajnego. moje psy nie okładają pola. fakt, nie wychodzę dzień w dzień, bo posiadanie ogrodu mnie rozleniwiło, więc czasem mi się zdarza nie wyjść. ale są PSAMI i potrzebują sobie połazić.
  5. no właśnie, wychodzi na to, że owczarki nie są taką znowu aktywną rasą, bo niby ma im wystarczyć aportowanie na podwórku... bo są przydupasami. jak dla mnie jedno nie ma nic do drugiego, a mam właśnie takie psy.
  6. ja mam powiedzmy dwa owczary, a jednego na pewno ;) i zdarza się, że nie chce mi się nigdzie łazić i z całą pewnością samo rzucanie piłeczki czy robienie czegokolwiek wspólnie bez spacerowania nie jest wystarczające dla moich psów. a Etna jest psem, który w ogóle się nie oddala od nas... jak idą razem to widać to doskonale, on jest 2, 3 razy dalej niż ona ;) więc można o niej powiedzieć, że jest takim przydupasem. w ogóle jej nie wołam, bo ona nigdzie nie idzie :evil_lol: i BARDZO ważne jest dla nich wyjść i powąchać świat ;) oczywiście że aportowanie i szarpanie jest męczące, ale nie wystarczające
  7. było u nas tak, że nasza długowłosa kotka miała takie kołtuny, że została cała ogolona i wyglądała [URL="https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/179896_401457436558706_1875951346_n.jpg"]tak[/URL] :evil_lol: sierść odrosła, ale zupełnie inna, fatalna, kołtuniąca się dużo bardziej
  8. w sumie to jak tak myślę, to takich psów jakim jest teraz Etna(nie problemowa na spacerze, zajmująca się sobą i właściwie można z nią tylko iść i myśleć o czym się chce, a ona zajmuje się sobą), mogłabym mieć więcej :evil_lol: można z takimi wyjść, spuścić je ze smyczy, połazić 2-3h, a trening nie jest raczej rzeczą codzienną, więc dla każdego by się czas znalazł w ciągu tygodnia :evil_lol:
  9. [quote name='BBeta']Ja upiekłam wczoraj ciasto czekoladowe z cukinią, a teraz planuję wypróbować ten przepis :) [URL]http://vegelicious.net/2011/08/dyniowe-brownies[/URL][/QUOTE] oo dzięki, interesujący przepis! na imprezę zrobię raczej coś sprawdzonego, ale to też muszę w niedługim czasie zrobić :evil_lol: w sumie mam puree z dyni w lodówce. niby miałam zrobić coś innego, ale... :evil_lol:
  10. fajne te wspólne :loveu: a w ogóle to nie wolno puszczać piesków luzem w lesie!! :diabloti:
  11. właśnie jem piernik dyniowy :evil_lol: dynia jest super do wszystkiego, w tamtym roku jadłam pierwszy raz, dostałam ogromną i jakoś ciężko było ją zużyć. a w tym to już na okrągło kupuję :evil_lol:
  12. mój brat się zaręczył i za tydzień jest obiad zaręczynowy u jego narzeczonej. no i zaprosili mnie. chwilę się wahałam, no bo kurde, problem z jedzeniem :evil_lol: mój brat nienawidzi mojego weganizmu, ale powiedział że mam się decydować, bo muszą tam wymyśleć dla mnie żarcie :evil_lol: zaproponowałam jego narzeczonej, że sama coś zrobię... ale w końcu ustaliłyśmy, że podeślę jej przepisy i ona zrobi sama. w takim razie ja muszę zrobić jakieś wyjątkowe ciasto, które wszystkim pokaże, że weganizm jest cudowny :diabloti:
  13. no nie wiem, moje psy na 2-3h spaceru na smyczy są jakieś 15minut ;)
  14. ja mówię tylko o takich psach, jakie mam ja, że więcej byłoby niemożliwe czasowo(dla mnie oczywiście, bo jak ktoś ma chęci i siłę tak dużo spacerować czy coś tam robić, to proszę bardzo :eviltong:). a z tym, że jak jeden wychodzi, a reszta(albo po prostu drugi) zostaje i wtedy są myśli samobójcze, to niestety wiele widziałam wpisów gdzieś tam o treści 'nie mogę wyjść tylko z jednym, bo drugi coś tam'... a ten pierwszy wymaga indywidualnego wyjścia, bo np musi się nauczyć nie zjadania innych piesków, albo nawet zwykłego chodzenia na smyczy
  15. ee... nie wiem co do tego, o czym napisałam, ma rozpacz drugiego psa ;) chodzi o to, że chcąc robić to wszystko co robię ze swoimi psami, potrzebuję 2-3h dla każdego z nich w ciągu dnia, bez zajmowania się jednocześnie drugim. zwyczajnie nie miałabym czasu, a przede wszystkim siły ;) by zajmować się w ten sam sposób jeszcze jednym.
  16. to zależy, co kto robi z psami. moim psom nie wystarczyłoby biegać za piłką. muszą wyjść na spacer(to ewentualnie mogą robić razem), od czasu do czasu mieć trening(czego nie da się zrobić razem), pouczyć się nowych rzeczy(też każde osobno). to wszystko zajmuje na tyle dużo czasu, że nie mogłabym mieć chyba trzeciego psa, chyba że tak jak pisałam wyżej, takiego co nie potrzebuje za dużo mojego zaangażowania
  17. [quote name='Szura'] W krótkich Ci dużo lepiej, ja do tego uwielbiam czerwone kłaki. :)[/QUOTE] to wychodzi na to, że jestem dla Ciebie stworzona :cool3:
  18. Szariki i Cywile, wiadomo :evil_lol:
  19. jak brałam tymczasa do Etny, to się trochę dygałam ;) jako że miałam wtedy wybór, to poprosiłam o młodego psa, obojętna była mi płeć. jak wiadomo był to Apo, i pierwszy wieczór cały czas na nią warczał, jak tylko wykonała ruch w jego stronę... ale mimo to nie doszło do żadnego spięcia, o dziwo nawet przy miskach, mimo że ten mały dureń właził jej pod łapy jak jeszcze jadła ;) kiedy brałam Timeczka bałam się już nieco mniej. no i się pokochali... w domu mogliby non stop się ze sobą bawić, mały bardzo szuka kontaktu z nią. Etna trochę kombinuje, żeby to ona była głaskana, żeby podstępem zająć jego miejsce przy nas(prowokuje go do wstania, a potem błyskawicznie kładzie się tam, gdzie wcześniej był on:diabloti:), ale generalnie jest spoko(a kiedyś traktowała mnie jako zasób, który należy bronić i raz wystartowała do szczeniaczka w parku). nawet nie myślę teraz o tym, że mogłabym mieć 3 psa ;) to też kwestia tego, że Timi jest bardzo absorbujący. o ile Etna jest samoobsługiwalna, tzn w domu nie zawraca głowy, a na spacerze nie muszę jej pilnować, bo nikogo nie zaczepia, to małego trzeba ciągle pilnować, czy do kogoś nie poleci, czy nie zniknął w krzakach na zbyt długo itp ;) na pewno to się zmieni z czasem, ale nie wiem czy wtedy mi się umyśli trzeci pies
  20. ja sobie nie wyobrażam mieć więcej psów, niż mam teraz... chyba, że ten trzeci byłby pieskiem, który nie wymaga zbyt wiele uwagi i zajęcia.
  21. tyle samo co teraz, 22 :cool3: edit: ojej, jednak to zdjęcie ma już rok :evil_lol: więc 21 tam miałam :evil_lol:
  22. hahaha spoko :evil_lol: właściwie to miały być rude, ale mi nie wyszło :cool3: czasem zapuszczam :lol: jakiś czas temu miałam już [URL="https://scontent-a-mxp.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/74708_455357087835407_1805100951_n.jpg"]takie [/URL]:) no ale obcięłam
  23. ja kiedyś obserwowałam przykry przypadek tego, że nie każdy powinien dostać każdego psa. ludzie wprawdzie nie byli starsi, ale kobieta była chorobliwie otyła(nie przesadzam, ledwo się poruszała), a dostała... BARDZO aktywnego szczeniaczka. zupełnie nie byli w stanie sobie z tym psem poradzić. i oczywiście musiał zmienić dom. mieli jeszcze drugiego psa, spokojnego, dorosłego i zero problemów z nim.
  24. [quote name='Majkowska']Znów inne włosy? Tamte byly fajniejsze ;) Ahh ja znów muszę nadrabiać wątek....[/QUOTE] odrosły mi po prostu, nie da się już postawić ładnego irokeza, a pewnego poranka odkryłam, że mogę się dobrze uczesać bez ścinania :evil_lol: więc na razie nie idę do fryzjera, ale uznałam że przy tym uczesaniu lepiej będzie pofarbować całość, a nie tylko górę :)
  25. tak, przed wyjazdem :evil_lol:
×
×
  • Create New...