Jump to content
Dogomania

motyleqq

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by motyleqq

  1. :mdleje: jak nauczysz się dyskutować bez wycieczek osobistych, a w zamian za to podasz argumenty, to wtedy będziemy mogły porozmawiać. bo na razie masz tylko 'nie bo nie'. a jak się dorobię tasiemca, to dam znać. gdy będę miała dzieci, wtedy pewnie bardziej będę zwracać na to uwagę, ale nie podając w ciemno piguły, tylko regularnie badając kał i pilnując higieny na ile to możliwe.
  2. ja nawet nie pozwalam psu dziubać nosem przez pręty w klatce, a co dopiero jak świnka jest luzem :roll:
  3. chyba że to będzie ciasny kaganiec, który uniemożliwi otwarcie pyska do szczekania :diabloti:
  4. [quote name='rozi']Szkooooda... taką fajną zabawę miały, zastanów się jeszcze, może nie zrobią krzywdy[/QUOTE] ja mam nadzieję, że tej świnki już nie ma, bo trzymanie SAMOTNEJ świnki w AKWARIUM bez wypuszczania jej to jakaś forma znęcania się nad zwierzęciem. świnki też mają swoje potrzeby...
  5. porozmawiajmy o logice wobec tego. załóżmy, że odrobaczamy psa co 3 miesiące i że zawsze jest to 1 dzień miesiąca. wobec tego, z jakiegoś powodu, czujemy się bezpieczni w ciągu tych trzech miesięcy, a więc tydzień przed 1 dniem miesiąca również. w takim razie, to idealny czas, by zbierać kupy i dać je do badania, tak by przed 1 dniem miesiąca mieć wyniki. w takim wypadku nie zwiększamy ryzyka zarażenia(wg logiki magdabroy, która to napisała że tydzień zbierania kup i nasze dziecko jest chore). wtedy możemy podjąć decyzję, czy i czym odrobaczać, prawdopodobnie nie trujemy niepotrzebnie psa, a dziecko jest bezpieczne bo wszystko dokonało się w terminie. tak mówi logika. dalej, załóżmy, że nasz pies ma robaki. nie wiemy jakie, bo mamy w nosie badanie, ponieważ boimy się o dziecko i jak najszybciej chcemy podać piguły. podajemy. mija czas, ile? 2 tygodnie? nie działają. podajemy inne. mija następne 2 tygodnie. nie działa. 4 tygodnie narażania dziecka już minęły. zbieramy kilka dni kupy, dajemy do badania, mija tydzień. podajemy właściwą tabletkę i po kolejnych dwóch tygodniach pies jest zdrowy. oznacza to 7 tygodni narażania dziecka! zamiast 3, gdybyśmy od razu zbadali kał, po zauważeniu robaków u psa. dalej. pigułki nie są profilaktyką, co oznacza, że jeśli dziś podajemy tabletkę, to po wydaleniu jej przestaje ona działać. następną podajemy za 3 miesiące, ale tak naprawdę w ciągu tych 3 miesięcy pies każdego dnia może nabyć pasożyta. gdyby były profilaktyką, musiałyby non stop zatruwać psa, a jak zauważyła agutka, nie jest tak. czekam na argument za niebadaniem kału i podawaniem tabletek w ciemno co 3 miesiące, skoro tak naprawdę to niebadanie kału sprawia, że ryzykujemy zdrowie dziecka, przez wydłużanie czasu leczenia psa. edit: jeśli boimy się o dziecko, to naśmiewanie się z dbania o higienę jest co najmniej dziwaczne. skoro zarazić się można poprzez brak higieny, to jak można uważać, że dba się o dziecko, olewając najważniejszą kwestię w profilaktyce? ja nie mam fisia na tym punkcie i nie boję się, że mnie psy zarobaczą. to Wy boicie się o dzieci, dlatego napisałam, że zamiast podawać piguły w ciemno, lepiej zadbać o mycie rąk swoich i dzieci.
  6. cóż, widocznie nie stać się na merytoryczną dyskusję.
  7. [quote name='Berek']Nic się nie wydarzy - koleżanka pisze że po tych wydarzeniach już chyba kontrolę wzmogła, skoro "kilka uratowanych". [/QUOTE] no nie wiem, ten drugi zając zginął chyba niedawno :diabloti:
  8. większość wetów uważa barf za zło i RC za jedyną słuszną karmę, również np w chorobach nerek u kotów, gdzie wyższa podaż wody jest bardzo ważna. jakoś nie wydaje mi się, by warto było ślepo ufać komuś, kto zarabia na tym, by nam tą tabletkę wcisnąć. tak samo postępują z antybiotykami-podają w ciemno. w ten sposób prawie wykończono mi świnkę morską. jeśli podacie dziś tabletę na robaki, a za 3 dni Waszego psa faktycznie zarobaczy, to i tak będziecie się bać o dzieci. potem podacie znów tabletkę, prawdopodobnie w ciemno. jeśli nie zadziałała, to przez jakiś czas(pewnie dłuższy, niż zbieranie kup przez 3 dni do zbadania), będziecie bać się o dzieci. podejmujecie następną próbę, o zgrozo, wg postu agutki znowu w ciemno. co jeśli znowu nie trafiacie? ile czekacie z kolejnym odrobaczaniem, co myślicie o ryzyku zarażania Waszych dzieci i ile to wszystko trwa? czy na pewno krócej niż kilka dni zbierania kup do badania? tabletki nie są profilaktyką. edit: odpowiedzmy jeszcze na pytanie, skąd biorą się robaczyce. otóż pies musi zjeść zakażoną kupę, mięso bądź pchłę. tak samo człowiek. przy zakażonym psie dba się o higienę i ryzyko zakażenia jest niewielkie(najprędzej przypadkowo połknięmy pchłę, ale sądzę, że wszystkie mamy odpchlone psy, ja nigdy pchły na swoich psach nie widziałam). mięso wiem skąd podaję, sama go nie jem. poza tym należałoby zjeść mięso surowe, by się zarazić. co do kup, to nie wiem, może dajecie swoim dzieciom bawić się kupami swoich psów i stąd Wasze obawy... a jeśli Wasze psy zjadają kupy na spacerach, no to należałoby nad tym popracować, by mieć w życiu mniej strachów. info stąd: [URL]http://przychodnia-pupil.pl/aktualnosci/robaczyce/[/URL]
  9. właśnie, tak jak napisałam: jeśli ktoś się obawia, to niech bada co 3 miesiące. taka tabletka to po prostu trucizna-inaczej nie wybijałaby robali.
  10. to ja się przyznam, mój młodszy pies przyniósł mi w wakacje przepiórkę, albo inne kuropodobne ptaszysko. żywe :eviltong: kazałam wypluć, wypluł i poszliśmy dalej. ptak był cały, nic mu nie było
  11. a ta wetka jest dermatologiem? bo może warto by się skonsultować ze specjalistą :)
  12. [quote name='NightQueen']A jednak chyba interesuje, skoro poczułaś potrzebę wypowiedzenia się że na zlot się nie wybierasz, skoro nawet nikt tutaj z tobą o tym nie rozmawiał, a już na pewno nikt nie zapraszał czy nakłaniał, zatem nie wiem z czego wywnioskowałaś, że kogokolwiek interesuje fakt że na żadnym przyszłym zlocie się nie pojawisz. Ale rozumiem że to było na zasadzie "dopowiem coś będzie więcej jadu" :loveu:[/QUOTE] aha. myślałam, że odpowiedziałam na post aniusi, ale pewnie jest tak, jak mówisz. a co do tego, że od tylu stron dyskusja o tym, to same jej nie prowadzimy :evil_lol: ale nawet jakbym chciała, to bym nie mogła pojechać, bo moje pieski nie mają kagańców, a ponoć trzeba posiadać :-(
  13. [quote name='Pani Profesor']oho, to jestem w szoku - ja mówiłam wetce, że nie sądzę, że Pat ma robaki, bo na oko nic się nie dzieje (ani nie saneczkuje, ani żadnych gastro-problemów), ale mi powiedziała, że "czy są czy nie to wyjdzie w kupie po podaniu tabletek", jak gdyby te martwe miały się nagle ewakuować drugimi drzwiami. fakt faktem, cisza i przed, i po podaniu, więc następnym razem jej powiem, co wyczytałam i skonfrontuję :) motyleqq, wychodzi na to, że jeśli pies nie wykazuje objawów, to można mu nie dawać WCALE tych odrobaczaczy? nawet te profilaktyczne "raz na rok"?[/QUOTE] weci mówią różne rzeczy i trzeba to weryfikować... czasem mam wrażenie, że na weterynarii odbywa się jakieś pranie mózgu :evil_lol: tak, można nie dawać. wręcz powiedziałabym, nie należy dawać bez potrzeby, po prostu. oba moje psy odrobaczane były tylko wtedy, kiedy jeszcze nie były moje. bo to nie jest profilaktyka, tylko leczenie
  14. [quote name='NightQueen']uwierz.. płakać z tego powodu nie będziemy :diabloti:[/QUOTE] uwierz... mało mnie to interesuje :diabloti:
  15. [quote name='a_niusia'] szczerze mowiac mnie nie za bardzo nawet obchodzi, kto bedzie na zlocie. jak juz napisalam: mam plan na inny trip w te wakacje.[/QUOTE] ja to nawet na każde kolejne mam inny plan :evil_lol:
  16. [quote name='kalyna'] A podaje się je, aby wyeliminować robaki. [/QUOTE] no właśnie! czyli te robaki muszą najpierw być! to nie działa zapobiegawczo
  17. [quote name='Pani Profesor']o, mi na przykład tego nikt nie powiedział i byłam pewna, że te tabsy się daje 'profilaktycznie'. a takie badania, motyleqq, to co ile wypadałoby zrobić? i jaki to jest rodzaj badania, koopa do weta?[/QUOTE] ja uważam, że badania trzeba zrobić, gdy widzimy, że coś jest nie tak. jak pies ma robaki, to będzie to widać, np w kupie, albo jakieś inne objawy. i jak wet podejrzewa robaki, to wtedy badać i dobierać tabletki. tak, to jest badanie z kału, tylko że warto zbierać kilka dni, z jednego dnia może nie być miarodajna. niektórzy mówią, że powinno to być nawet z kilkunastu dni... taką zebraną kupę najlepiej jest zamrozić :diabloti: żeby nie zafałszować wyników, jak np zbieramy 3 dni, to jak ta z pierwszego nie zostanie zamrożona, to może być niemiarodajna. oczywiście jak ktoś się martwi bardziej, bo np ma dziecko, to zamiast co 3 miesiące w ciemno pakować chemię, może tak często badać. to jest chyba koszt kilkunastu złotych. ale ja nigdy nie miałam potrzeby badać, więc nie wiem ile dokładnie to kosztuje
  18. [quote name='agutka']helloł :) wrócę do robali, nie nie robię badań na pasożyty bo po co? badanie mogę zrobić jak mi się z psem coś niedobrego dzieje jak to było gdy u Ledy tabsami nie mogłam wytępić gości z tyłka ;) w przypadku lizania dziecka to przydałoby się zapodać Waldkowi tabletkę tak dla "higieny " ;) [/QUOTE] jak to po co? :crazyeye: może po to żeby nie truć bezsensownie psa tabletkami? odrobaczanie powinno odbywać się tylko i wyłącznie wtedy, kiedy robaki są, potwierdzone, a sam rodzaj tabletek dobrany do rodzaju robali w psie. a nie tak w ciemno, albo w ogóle bez powodu "na zaś"... to nie są cukierki.
  19. na razie samo wskakiwanie na rączki ;) [video=youtube;unkJaa5Gneg]http://www.youtube.com/watch?v=unkJaa5Gneg&feature=youtu.be[/video]
  20. [quote name='Gezowa']A gdzie dysk? To jakieś oszustwo, pewnie kota wystraszyła i szpanuje jaki to on frisbowy jest :diabloti:[/QUOTE] oj, bo na razie uczymy się techniki skoku, bez dysku :evil_lol:
  21. kotałkę do frisbee: [IMG]https://scontent-b-mad.xx.fbcdn.net/hphotos-ash4/t1/s526x395/1544989_268676603296049_240952514_n.jpg[/IMG] ładnie skacze, prawda? :evil_lol:
  22. [quote name='Majkowska']a motyleqq tak od strony technicznej zapytam - jak wygląda ogólnie wasza praca? Tzn co ile cwiczycie, ile czasowo, na co nakręcasz psy, jak je uczysz, ile już potrafią itd? Wydaje mi się że dość sporo masz z psami już zrobione...[/QUOTE] wczoraj pisałyśmy jednocześnie i nie zauważyłam Twojego postu :) Timi teraz praktycznie pracuje tylko na żarcie, bo aport nam się zepsuł i naprawiamy. sztuczki ćwiczę w porze jedzenia, tzn pies nie dostaje z miski, tylko prawie wszystko z ręki, chyba że akurat podaję jakąś kość, której nie da się podzielić, wtedy pies ma wolne :evil_lol: on mało sztuczek ma zrobionych, bo długo trwało zanim nauczyłam się z nim pracować, bo jest zupełnie inny od Etny i na początku po prostu mnie wkurzał. taka sesja jedna trwa kilka minut. dobre zachowanie na dworze też robię na jedzenie a Etna na dworze pracuje prawie wyłącznie na zabawkę, jedzenie nie interesuje ją zbytnio na powietrzu, chyba że jest Timi obok, wtedy je wszystko :evil_lol: jak uczę czegoś nowego, to na smaczki, bo przy zabawce trochę gubi mózg. ona zna już trochę różnych sztuczek :) Etnę musiałam nauczyć wspólnej zabawy, tzn jak była szczeniaczkiem to uczyłyśmy się tylko na smaczki, bo zabawki to tak średnio, teraz jest na odwrót. a Timi ma wszystko wgrane od urodzenia, co człowiek proponuje, to na pewno jest super :lol:
  23. a co, miała je wymienić po nickach? :evil_lol: bez przesady, czepiasz się trochę bzdury teraz ;) jak dla mnie to było to czytelne
  24. [quote name='NightQueen']a niektórzy nie mają ochotę być szufladkowani przez pryzmat osób za którymi inni nie przepadają... byłam na zlocie, widziałam, przeżyłam, miło wspominam i wybieram się znów...[/QUOTE] nie rozumiem. nikt Cię nie szufladkuje. to chyba oczywiste że post aniusi czy mój dotyczy konkretnych osób, a nie każdego, kto jeździ na zlot.
  25. to ryzykuj, a co tam :diabloti:
×
×
  • Create New...