-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by motyleqq
-
a ja mam, bo znalazłam jak segregowaliśmy rzeczy właścicielki domu :evil_lol:
-
już się boję, jutro mamy iść do lasu :roll: w sumie mam krople w domu, więc może zakroplę psy przed snem
-
a ja mieszkałam z przyjaciółką i po pół roku skończyła się przyjaźń i wspólne mieszkanie oczywiście też ;) i cóż, zostaliśmy na lodzie, bo mieszkanie było na 4 osoby, a zostaliśmy tylko my. potem mieszkał z nami chwilę jakiś koleś, ale przeszkadzał mu pies, a potem jeszcze moja koleżanka, umowa dobiegła końca i zmyliśmy się do tańszego mieszkania tylko razem :eviltong: tylko że ja jestem taka, że trudno mi się dogaduje z ludźmi, którzy przebywają koło mnie dłużej niż pół dnia :diabloti: bardzo dużo drobiazgów mnie irytuje, więc najlepiej mi tak, jak jest teraz ;) ale przecież wiadomo, niektórzy całe studia mieszkają w akademiku i nie narzekają, dla mnie niepojęte, ale kwestia gustu :evil_lol:
-
tak, to jest seminarium szkoleniowe :)
-
oj tak, dla mnie mieszkanie z kimś innym niż własny TŻ to katorga ;) mieszkaliśmy tak chyba z rok... nigdy więcej :eviltong:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
motyleqq replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[URL]https://lh6.googleusercontent.com/-bs-h9N07VQ0/UvTUxInWHBI/AAAAAAAAU2Y/nHe7TfeiCrU/w669-h502-no/cc+042.jpg[/URL] ahahahaha :turn-l: linka to zło :evil_lol: -
zobaczymy jak będzie. ja chyba jestem w stanie zaryzykować jeszcze raz, ale nie wiem jak TŻ, który mimo że to ukrywa, to też to wszystko przeżywa. a u nas od jakiegoś czasu ciągle coś, zaczęło się od Tosi i poszło jak lawina :roll: jak nie świnki, to psy. z dobrych wieści, udało się nam jednak dostać do grupy czerwonej na LADC :loveu:
-
kiedy odeszła Tosia, Zosia wpadła w coś na kształt depresji i dostała grzybicy ze stresu... teraz póki co jest dobrze i mam nadzieję, że nie będę musiała znowu o nią walczyć. potem niby doszła do siebie, ale mało korzystała z wybiegu-bo nudno biegać samej, a zamiast tego robiła przemeblowanie w klatce, bo była znudzona
-
[quote name='Dardamell']Ostatnio usłyszałam od sąsiadki, że jej 3 miesięczny szczeniak ONka jest naprawdę super psem stróżującym bo już szczeka na przechodzących ludzi. Poprzednia suka, która u nich była aż się rzucała na płot jak ktoś przechodził. Obecny pies jest naprawdę fajny bo juz po pierwszym naszym przejściu załapał, że jak będzie szczekał to my będziemy stać.[/QUOTE] :mdleje: widać na tym ludziom zależy, na ujadaniu
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
motyleqq replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Majkowska, łap artykuły [URL]http://www.teamspirit.waw.pl/content/budowanie-motywacji-u-psow-jedzenie[/URL] [URL]http://www.teamspirit.waw.pl/content/budowanie-motywacji-u-psow-zabawa[/URL] -
Fredzia, wczoraj kiedy jeszcze Lady leżała pod kroplówką, powiedziałam sobie, że jeśli ona odejdzie, to nie biorę następnej świnki... ale nie wiem, czy mogę to zrobić Zosi, ona jest młoda, ma dopiero rok, dużo życia przed nią(mam nadzieję...) i nie powinna być sama...
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
motyleqq replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
ja sobie nie wyobrażam mieć na linie psa, który aktywnie lata po krzakach, a wręcz od razu mam wizję, że się gdzieś zaplątuje w krzaki i robi sobie kuku. a Waldek na pewno dużo zagląda do krzaków, bo przecież lubi węszyć. ja trochę używałam linki na Timim, ale tylko jak chodziliśmy na działki, gdzie nie miał się jak zaplątać w razie co, za to było tam sporo ludzi do których mógł podbiec, więc miałam asekurację. ale i tak się bałam, że mi nogi podetnie albo Etnie łapy :evil_lol: dla mnie spacer to ma być przyjemność, a nie ciągle pilnowanie liny. -
no niestety. niedaleko mnie mieszka ONek, który ujada jak opętany jak się przechodzi. naprawdę, aż mi go szkoda, mimo że wkurza tym moje psy. co gorsza, na przeciwko jest szczeniaczek ON i już uczy się zachowań :shake:
-
jest takie przypuszczenie, ale to skomplikowana sprawa... jej mąż był ze świnką u weta i wiedział o torbielach oraz koniecznej operacji, ale nie powiedział o tym żonie. oni mieli wtedy świnkę raptem dwa dni, a jeszcze wcześniejsi właściciele oddali ją niby z powodu alergii dziecka. torbiele były wielkie, nie urosłyby tak w dwa dni i myślę, że tamci też wiedzieli. tutaj powód oddania był taki, że ich druga świnka, którą mają dłużej, bardzo ciężko choruje i chcieli skupić się na opiece nad nią i nie zaniedbywać Lady. wyszło jak wyszło...
-
Lady miała zrobioną sekcję... nie było ropomacicza. były torbiele, o których już wiedziałyśmy, a poza tym ogromna liczba wrzodów(pani wet powiedziała, że nigdy nie widziała takiego stanu) oraz zapalenie jelit. Lady bardzo cierpiała... :-(
-
Lady nie żyje...
-
strasznego pecha. tym razem zostałam oszukana, poprzednia właścicielka wiedziała że Lady ma torbiele. dziś zrobiłyśmy usg i podczas badania wypłynęła prawdopodobnie ropa.
-
jego nie było na tym spacerze, ale jeszcze zdążę mu zrobić, bo tydzień ma to nosić :evil_lol: nowa świnka ma prawdopodobnie ropomacicze. zaraz jadę do Wawy, jestem załamana.
-
Timi był ciachany u nas :) zrobiłam dziś kilka zdjęć tosterem :evil_lol: [URL=https://imageshack.com/i/e9czgvj][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/513/czgv.jpg[/IMG][/URL] [URL=https://imageshack.com/i/nea8g9j][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/842/a8g9.jpg[/IMG][/URL] [URL=https://imageshack.com/i/ne1ju3j][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/842/1ju3.jpg[/IMG][/URL] koniec :evil_lol:
-
zamiast balkonu, mam dwa ogródki :diabloti: wprawdzie jeden nie do końca ogrodzony, a do drugiego zepsuły się drzwi, ale co tam :evil_lol:
-
ja nie mam wcale balkonu i żyję :evil_lol:
-
musisz wyczaić moment i odległość, w której on widzi psa, ale jeszcze się nie jeży
-
no wiecie, łatwiej jest się denerwować na kogoś albo na swojego psa, niż na siebie ;)
-
jak Timi spotkał się z Etną tuż po cieczce, to mało nie wyszedł z siebie i jeszcze kolejny tydzień nie brałam go do TŻ. teraz mieszkamy razem i ryzykować nie zamierzam :cool3: a sterylizacji boję się strasznie strasznie
-
nie można przyczesać mudika :evil_lol: te kudły zawsze tak sterczą, a Timi odziedziczył po tatusiu duże, gęste loki :evil_lol: