-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by motyleqq
-
też popieram nie podawanie kurczaka. poza tym KONIECZNIE podawaj olej z łososia, jajka, drożdże browarnicze, cynk, może też jod(algi). to wszystko są suple na skórę i sierść, zwłaszcza olej z łososia(omega 3).
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
motyleqq replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Majkowska, uważaj z tym dyskiem. pewnie jest plastikowy, na tym mrozie, a nawet bez mrozu, może niebezpiecznie pęknąć psu w pysku. chyba, że jest gumowy, to wtedy ok. a co do spacerów z dzieckiem w mróz, to moja mama opowiadała, że z moim starszym bratem łaziła w największe mrozy, bo po prostu musiała go wszędzie zabierać(nie miała go z kim zostawić). i nie chorował, ani nic :evil_lol: mój tata był wtedy w wojsku, nie miał więc jak jej pomagać. byli ponoć tacy, co się jej czepiali, że bobaska na mróz i wiatr zabiera, ale to wiadomo, każdy jest mądry na odległość i jak nie trzeba pomóc ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
motyleqq replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
faktycznie taniutko macie badanie kału. też się muszę zorientować, ile u nas kosztuje :) -
no cóż, na dogo to zawsze można coś miłego usłyszeć :evil_lol: jeszcze jedna foteczka [IMG]http://www.zabowisko.pl/foty/swinka1.jpg[/IMG]
-
[quote name='Angi']oooooooooooo :)[/QUOTE] ładna? :cool3:
-
tak, dla odmiany :lol: ponoć nie lubi się czesać, ale może uda mi się to zmienić :)
-
no dobra, myślę że tym razem już na 100%, więc... [IMG]http://www.zabowisko.pl/foty/swinka.jpg[/IMG] odbieram w sobotę :jumpie:
-
najłatwiej zamknąć do klatki, aż wyschnie :evil_lol:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
motyleqq replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
i tak wiem, że kłamiesz, wcale nie chodziłaś z psem po polach 3h :evil_lol: i dlatego nie ma zdjęć! :evil_lol: wszystko na pokaz :diabloti: -
[quote name='Parysek']DObrze ale jeśli ktoś dostał świnkę i szelki a go nie stać po prostu na inny gadżet to co? [/QUOTE] jaki inny gadżet? nie ma przyrządów do wyprowadzania świnek. tego się po prostu nie robi.
-
[quote name='Parysek']Na litość boską ciężkie plecaki noszone do szkoły przez dzieci też obciążają kręgosłup, to co? mają nie nosić książek w ogóle? Bez przesady już. Jeżeli ktoś dostał gryzonia w prezencie i nie ma żadnego wybiegu dla niego i innych gadżetów to lepiej chyba taka forma prowadzenia? Ty też tak uważasz na siebie? nie pracujesz fizycznie bo to kręgosłup obciąża? Też powiesz żę bezmyślnością rodziców jest wysyłanie dzieci do szkoły z plecakiem ?[/QUOTE] nie widzę powodu, by narażać świnkę na takie obciążenia i dodatkowo stres na dworze. wybiegiem dla świnki jest pokój i to w zupełności jej wystarcza. a to, że dzieci mają zbyt ciężkie plecaki uważam za pomyłkę naszego systemu edukacji i tak, uważam, że nie powinno tak być, ale to nie wina rodziców. natomiast jak ktoś nakłada śwince szelki, to sam będzie winien konsekwencji.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
motyleqq replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Agnees, szczeniaczki wiadomo odrobacza się, tak jak napisałaś, chyba praktycznie zawsze maluchy są zarobaczone. teraz już bym zbadała na Twoim miejscu, bo by się też przy okazji okazało, czy poprzednie odrobaczanie w pełni zadziałało :) kot sralnikowy jest extra :loveu: nasza jedna też dredy ciągle ma, nienawidzi czesania, więc ostatnio została... ogolona -
[quote name='marta1624']Widzę że nie tylko ja miałam zoo w domu:) ja nie mam nic przeciwko trzymaniu chomika w akwarium, sama wymieniłam klatkę na akwarium. Tylko akwarium musi być odpowiednio zabezpieczone od góry, by zapewniać wentylację, mieć dużo zabawek, i być odpowiedniej wielkości. Naprawdę bardziej polecam akwa, bo można nasypać dużo trocin, porobić tunele itp. A wiedza w sklepach ze zwierzętami jest wprost proporcjonalna do wiedzy weterynarzy, jeśli chodzi o gryzonie. Mój chomik miał guzy, to jedyne co mi poradzono to uśpić. Królik z kolei dostał paraliżu z dnia na dzień, przejeździliśmy wielu wetów, a i tak skończyło się na uśpieniu po miesięcznej walce o łapy. Wielu ludzi z otoczenia uważa mnie za wariatkę, bo mam dla papużki wolierę (były 3 papużki, został samiec staruszek), a bojownika trzymam w 112l akwa z 1 zbrojnikiem:)[/QUOTE] chomik tak, świnka morska w akwarium absolutnie nie. i na litość boską, Parysek, szelki są niebezpieczne dla świnek ze względu na ich kręgosłup! to nie jest troska o potrzeby ruchowe zwierząt, tylko bezmyślność. wybieg, woliera-tak, szelki-nigdy.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
motyleqq replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Angi']chore :grins:[/QUOTE] co jest chore? dyskutowanie ze sobą? :roll: chyba tylko na tym forum :roll: [quote name='Pani Profesor']dawaj fotki! a ja sobie tę wiedzę zweryfikuję, po prostu uświadomiła mi dyskusja, że to nie jest takie pewne i hop-siup, jeśli poda się tabletkę - ja też jestem panikarą i wolę robić wszystko 'na zapas' tudzież 'na wszelki wypadek', ale dopytam dziś wetkę co myśli o badaniach i co jest 'pewniejsze', bo ani chcę, żeby pies miał robaki, ani sama się nie chcę nimi zarazić. [/QUOTE] ale to nie jest tak, że coś jest pewniejsze. samo badanie nie odrobaczy Ci psa. to nie jest albo to, albo to. badamy po to, by z sensem podać tabletki. -
z gryzoniami trzeba chodzić do wetów specjalistów. ja się dwukrotnie przejechałam, obie moje świnki przypłaciły to pogorszeniem stanu zdrowia.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
motyleqq replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
agutka i magdabroy: Wasza sprawa. jeśli logika do Was nie trafia, to ja już nic na to nie poradzę. życzę tylko, żebyście się na tym nie przejechały. nie wiem, dlaczego nie dociera do Was, że profilaktyka jest wtedy, gdy badamy i że to jest skuteczna ochrona dzieci, ale spoko, to nie moje dzieci. cieszę się, że mogłam dać wiedzę Pani Profesor i Majkowskiej :) -
[quote name='Beatrx']z gryzoniami to jeszcze jest taki problem, że człowiek od najmłodszych lat uczy się, że chomiki czy świnki to takie jakby zwierzaki drugiej kategorii. jak dziecko chce psa, rodzice na psa nie mają czasu to dzieciakowi kupują w zamian chomika, bo nim się nie trzeba tak zajmować jak psem. w podstawówkach (przynajmniej za moich czasów) w każdej pracowni przyrodniczej był jakiś gryzoń i papuga albo kanarek. czasem bywało ich więcej. nikt tam ich nie wypuszczał, nikt się nimi nie zajmował i dzieciak uczył się, że zajmowanie się taką świnką ogranicza się do wymiany trocin i nakarmienia. a sklep zoologiczny? przeciętny kowalski uważa sprzedawców za znawców, więc skoro w sklepie króliki siedzą po parę sztuk w malutkiej klatce to widocznie tak ma być.[/QUOTE] to wszystko smutna prawda. u mnie w szkole też były chomiki. wzięłam jednego na wakacje i zdechł. w szkole się ucieszyli :roll: niezbyt miła lekcja dla dziecka. a sklepy zoologiczne to w ogóle masakra. natłok zwierząt straszny, nawet chomiki razem, więc agresywne wobec siebie... w jednym sklepie takie agresywne chomiki są wrzucane do świnek! :shake: przez tydzień pracowałam na zastępstwo w jednym sklepie zoo. tak się złożyło, że ktoś wtedy przyniósł żółwia, bo się znudził. swoją drogą, mamusia cudowna, po raz któryś z rzędu(sama o tym mówiła) wymieniała zwierzątko na nowe, bo córeczka miała zachciankę. żółwia wzięłam ja i od razu po powrocie do domu przeczytałam wszystko o ich potrzebach. dwa dni później rodzina kupowała w tym sklepie małego żółwia i pytali mnie, co i jak, więc powiedziałam... właścicielka(!) sklepu stała koło mnie i była w szoku, w ogóle nie miała pojęcia o czym mówię. przykre.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
motyleqq replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Pani Profesor, nie ma takich tabletek. pewnie pani wet miała na myśli, że działa na te najbardziej "popularne" robale. a w świecie sterylnym żeby żyć, to trzeba siebie, dziecko, psa w szklaną bańkę wsadzić ;) no takie są fakty, jakieś ryzyko zawsze będzie, trzeba je minimalizować ile się da. robaki chyba nie rozwijają się tak szybko, by od razu się rozsiewać -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
motyleqq replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
spróbuję podsumować to co napisałam dziś :) zalety badania: -w przypadku gdy robale są, od razu wiesz jakie i nie tracisz czasu na nieprawidłowe leczenie, narażając psa, dziecko i siebie -nie trujesz psa, gdy nie ma takiej potrzeby -jeśli pies jest nosicielem bezobjawowym, to też się o tym dowiesz, dzięki czemu unikniesz zarażenia dziecka odrobaczanie w ciemno wady: -być może trujesz psa niepotrzebnie -nie masz pewności, czy dana tabletka pomoże, jeśli pies jest nosicielem bezobjawowym(ryzyko dla dziecka) -gdy już są widoczne robaki, tracisz czas na leczenie w ciemno(ryzyko dla dziecka, bo długo pies ma robaki) -pomiędzy kolejnymi odrobaczeniami pies może się zarazić, a Ty i tak o tym nie wiesz -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
motyleqq replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Majkowska']Motyleqq, uwierz mi że żadna matka nie lubi słyszeć że jest ignorantką w kwestii zdrowia dziecka. Teraz to i ucięłaś też mnie... A co jeżeli pies jest nosicielem nie ukazującym objawów? Ja stwierdzam że jest zdrowy i nie badam. Chyba jednak dla pewności wypada co jakiś czas zrobić badanie. Kotka miała powtarzane badania co jakiś czas - więc to nie jest przypadek jednego badania. Robiło to laboratorium, panie przyjmowały tylko kał w punkcie badań. Paniom tylko wypominam to że wyskoczyły na mnie po co badam zdrowego kota...[/QUOTE] nie chciałam Cię urazić, jeśli to zrobiłam, to przepraszam. no więc napisałam: pies nie okazuje objawów, więc jeśli jako matka chcesz mieć pewność, musisz go zbadać. podanie tabletki nie daje Ci gwarancji, bo może być nosicielem bezobjawowym czegoś, na co dana tabletka nie działa. to nie chodzi o powtarzanie co jakiś czas, tylko próbka musi być zebrana z kilku dni pod rząd, niektórzy mówią, że nawet z kilkunastu. bierzesz kupę, zamrażasz i tak przez kilka/kilkanaście dni i wszystko razem niesiesz do laboratorium. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
motyleqq replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Majkowska, naprawdę nie przekonuje Cię do badania kału wszystko to, co napisałam? to, że tak jest lepiej również dla Twojego dziecka? skoro pies może być ukrytym nosicielem, bezobjawowym, to będzie nim również wtedy, kiedy podajemy co 3 miesiące nieodpowiednie tabletki. i wtedy również dowiemy się o tym dopiero wtedy, gdy zachorujemy my, albo dziecko. prawdziwa, realna ochrona dziecka i profilaktyka to badanie kału. to, że ja nie badam, nie ma nic do rzeczy, bo to nie ja obawiam się o dziecko. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
motyleqq replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='magdabroy']Tego nie wiesz, bo nie zrobiłaś badań ;) [/QUOTE] a Ty zrobiłaś? skąd wiesz, że Twój pies nie jest nosicielem? może podajesz mu nieodpowiednie tabletki? a może zarazi się tydzień po podaniu? hm? bronienie się przed badaniem kału, kiedy chce się być pewnym, że nie zarazi pies dziecka, to po prostu ignoranctwo. Majkowska, jeśli pies ma robaki i zostanie odrobaczony, to ja bym na wszelki wypadek ponowiła badania, bo np może zostaną tam jajeczka i za jakiś czas znów to wylezie. lepiej się upewnić i w razie co powtórzyć dawkę. a co do tego, że panie w labie nie wykryły, to: albo za mała była próbka(więcej dni, zamrażanie), albo panie zrobiły to byle jak, co niestety się zdarza... -
[quote name='Maron86']Przerabiałam z papużkami... :placz: Wydaje mi się że jeśli potrafimy zastąpić towarzystwo takiemu zwierzaczkowi to nie ma problemu. Jednak bezpieczne - ludzkie towarzystwo. Żeby nikomu nie przychodziło do głowy wpychać kota do klatki z kanarkiem.[/QUOTE] człowiek nie zastąpi śwince drugiej świnki. to jest zupełnie co innego. ludzie zbyt egoistycznie podchodzą do trzymania zwierząt. zwłaszcza gryzoni. jak ktoś nie chce mieć dwóch, to niech weźmie chomika, te są samotnikami. byleby nie do akwarium(!!) o mikroskopijnych wymiarach.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
motyleqq replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='magdabroy'][B]Motyleqq [/B]Twoim jedynym argumentem jest badanie kału. Ale Ty tego nie robisz!! Więc nie wiesz czy Twoje psy są nosicielami jakiegoś pasożyta :shake: Jak można podawać jakiś argument, skoro samemu się tego argumentu nie trzyma?! Dla mnie autorytetem jest wetka (która opiekuje się moimi zwierzętami od ponad 20 lat i mam do niej pełne zaufanie), pediatra i położna, dla których na pierwszym miejscu jest zdrowie mojego dziecka. I przede wszystkim mój obowiązek, żeby zabezpieczyć moje dziecko przed robakami. Bo to, że dorosła osoba lepiej sobie poradzi z robakami, niestety inaczej wygląda w przypadku małych dzieci. Jak skończysz weterynarię, zrobisz specjalizację z pediatrii albo chorób zakaźnych, a najlepiej jak sama zostaniesz matką i przede wszystkim jak zaczniesz badać kał swoich psów (bo przecież to jest Twój argument), to wtedy możemy wrócić do dyskusji ;) Bo na chwilę obecną nie masz ani doświadczenia medycznego (czyt. wykształcenia), anie doświadczenia życiowego (nie masz dzieci, nie badasz kup swoich psów).[/QUOTE] jeśli jedyny argument jaki zobaczyłaś w moich postach to badanie kału, to wróć do czytania ze zrozumieniem. podawałam argumenty za tym, dlaczego ten kał należy badać, również dla dobra Twojego dziecka... gdybym miała w planach odrobaczenie psa z jakiegoś powodu, to wtedy zbadałabym kał. ale nie mam powodów, by to robić, bo mam zdrowe psy i sama też jestem zdrowa. jak będę miała dziecko, to w ramach profilaktyki, będę badać kał. teraz nie mam zwyczajnie po co, nie boję się zarażenia. [quote name='agutka']motylku- ty nie badasz i nie faszerujesz swojego psa- ja to szanuję. ja nie badam daję co 3-4 miesiące i większość osób tak robi i też powinnaś to uszanować ;) psa to nie zabija ani nie powoduje większego dyskomfortu więc niema co tu więcej dyskutować bo i tak każdy zrobi swoje a to przecież temat Waldka i chyba taka obszerna dyskusja powinna być na jego temat ;)[/QUOTE] a co tu ma szanowanie do rzeczy? czemu nie odnosisz się do moich wyliczeń, ile czasu naraża się dziecko, gdy się kał zbada, a ile gdy podaje się leki w ciemno? -
[quote name='asiak_kasia']no kurde to wcale nie musi byc ze strony psa agresją podszyte, ale przy takim stworku, takie zabawy to proszenie się o kłopoty. Szczególnie jeżeli pies się nie umie zachować. Pola ma jobla na punkcie świniaków, ale leży grzecznie i jedyne co może zrobić to polizanie prosiaka. A jakoś szczególnie jej nie pozwalam na samodzielny kontakt, bo to jednak jest kawałek psa i niechcący może ukatrupić. A juz na pewno pisane, ze to super zabawa- jest szczytem, nie wiem czego? Głupoty?[/QUOTE] no właśnie o to chodzi, że to może być w zabawie, niechcący i tragedia gotowa. [quote name='badmasi']Ja mam samotną świnkę, starsza zmarła. Jakbym chciała zapewnić obecnej towarzystwo to bym musiala dokupić kolejną świnkę a potem jakby odeszla obecna to znowu następną. To by był niekończący się korowód świnek:roll:[/QUOTE] jeśli Twoja świnka jest już starsza, to wtedy faktycznie można sobie darować. przy młodej uważam, że to jest dobre podejście. moja nie ma roku, jakiś czas temu odeszła jej towarzyszka, więc szukam do adopcji kolejnej. Parysek, nie trzyma się świnek w akwarium! nie obchodzi mnie jaka była sytuacja, tak się nie robi i tyle, to nie są warunki dla świnki. świnka powinna mieć CODZIENNIE wybieg. i powinna mieć towarzysza, przy czym mogę zrozumieć, że ktoś nie chce dobierać sobie kolejnej świnki.