Jump to content
Dogomania

motyleqq

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by motyleqq

  1. oo Waldek się sklonował :evil_lol:
  2. "nie wolno na białe" hahaha mistrzowskie :evil_lol::evil_lol:
  3. chyba nam się udało dostać na LADC, chociaż do innej grupy, niż był zamiar ;) Etna jak się spodziewałam, doskonale wie, że w klatce coś przybyło. zadziwia mnie to, jak ten pies potrafi połączyć fakty: było coś w aucie, wsadziłam to coś do łazienki, robiłam coś w pokoju bez psów, łazienka zrobiła się pusta... O MAMOOOO CO TAM JEST MUSZĘ ZOBACZYĆ. czasem lepiej mieć głupiego psa :evil_lol:
  4. [quote name='Angi']serio ma takie dziwaczne kłaki? :evil_lol: ja już myślę o drugim prosiaku :lol:[/QUOTE] tak, ma takie dziwne kłaki :evil_lol: ta plama co jest czarna na zdjęciu, jest ciemno brązowa w rzeczywistości :) ale jest jakaś... osowiała. mam nadzieję, że to tylko stres wyjazdowy. na razie zjadła trochę sianka i wcisnęła się w kąt.
  5. [quote name='Pani Profesor']sorry że się wpieprzam nie w temacie, ale tu się dużo osób udziela, a ja dość pilnie potrzebuję rady, co zrobić z moim diabłem...u siebie w wątku napisałam, motyleqq, masz może jakiś pomysł, czym przyładować psu w łeb, żeby odczuł, że nie wolno atakować właścicieli? :roll:[/QUOTE] zaraz poślę PW, dopiero wróciłam do chaty psy spędziły dzień u "dziadków", lubią to, ja jestem spokojna o nie, więc wszystko spoko. wiem, że gdyby potencjalny teść przyszedł tylko ich wyprowadzić, to Etna by się tak podnieciła, że rozwaliłaby dom ;) nie mogę sobie na takie coś pozwolić, zbyt dużo mnie już kosztowało dojście do tego, że mogę wyjść z domu bez duszy na ramieniu jak zostawiam psy. siostra mnie przywiozła, jakoś to ogarnęłam, poza tym że Etna od razu zobaczyła, że COŚ siedzi na przednim siedzeniu i ona MUSI to mieć :diabloti: przywiozłam prosiaczka. jest prześmieszna :evil_lol: siedzą razem jakieś 20 minut, od razu sobie pogadały, a teraz po prostu siedzą. jeszcze sobie trochę posiedzą, a potem do klatki.
  6. ja chcę, a nie pracuję :evil_lol: no ale jak pracowałam, to Etna zostawała sama, co drugi dzień(bo tak pracuje mój TŻ, że co drugi dzień jest w domu), na różną ilość godzin.
  7. dla mnie jest różnica między 8-9h a kilkanaście. Etna może nie sikać baaardzo długo i wątpię, by kiedykolwiek nalała w domu, bo "nie wytrzymała". nigdy tego nie zrobiła, długo sikała w domu, ale z innych powodów. jak odsikamy porządnie psa przed i po pracy, to spoko. ale 12h i więcej, to dla mnie przesada i wtedy faktycznie należy się zastanowić, czy powinno się mieć psa. oczywiście mam na myśli jak się regularnie tak psa zostawia, bo jak coś tam wyskoczy raz na rok, to nie da się przewidzieć. chociaż gdyby mi coś tak wyskoczyło, to zadzwoniłabym do kogoś żeby wypuścił psy :eviltong: ja mam dobrą sytuację, dotychczas jak jechałam do Wawy na cały dzień, to TŻ ma wolne, ale z jutrem się nie udało ;) on nie pracuje po 8h, tylko po 18 w weekendy. ja wrócę szybciej niż on ;) ale nie ma problemu, bo mamy teściów, którzy wręcz nie mogą się doczekać, kiedy damy im pieski :cool3: a tata TŻ to w ogóle przychodzi do nas tylko dla Etny :evil_lol: i mają sobie raj, bo tata TŻ to wychodzi sto razy dziennie z nimi :evil_lol:
  8. zgadzam się z Martyną. to nie chodzi o to, czy Wam przeszkadza, czy nie taki ześwirowany pies, tylko o komfort psa. a umiejętność odpoczywania wlicza się w ten komfort ;)
  9. hm, ja w ogóle nie daję skorupek. moim zdaniem wystarczą kości. no ale jak widać, że pies ma niedobór, to wtedy warto dodać
  10. każdy robi jak uważa. ja uważam, że nie jest dobre dla psa siedzieć w chacie kilkanaście godzin. brak możliwości nawet wysikania się przez taki okres też nie jest moim zdaniem dobry dla psa. Etna czasem była sama w domu przez 10h, to jest dla mnie max, przy którym i tak miałam wyrzuty sumienia ;)
  11. PP, połóż mu coś na legowisko, tak jak mówi Majkowska, to nie będzie problemu że zabrudzi :)
  12. na cały dzień? kilkanaście godzin? nigdy w życiu.
  13. [quote name='agutka']motyleqq nie musisz mnie prostować z baraniną ponieważ jagnięcina/baranina jest jednym z najbardziej bezpiecznym mięsem i z reguły każdy zaczyna od karmy z baranem jak i królikiem. Potem wprowadzają następne rodzaje mięs. PP- to że twój pies niema prawdopodobnie pokarmówki nie znaczy że dany składnik nie nasila choróbska . wy wszyscy zaopatrujecie się w internetowych sklepach?[/QUOTE] osobiście znam psa uczulonego na barana. najbezpieczniej, to jest zrobić testy z krwi... [quote name='Pani Profesor']jeju, dzięki :D rozwiałaś wszystkie moje wątpliwości, bo też tak intuicyjnie czułam, że lepiej mu walnąć ochłap w całości (tak jak na próbę mu dawałam kurzy korpus ze wszystkim, zżarł i się oblizał, kupa elegancka), jakoś mi te mielonki też jechały łatwizną, a on ma kamień nazębny i szybko mu przyrasta, jeśli czegoś nie gryzie. tak więc jednak intuicyjnie dobrze pomyślałam, że lepiej kupić w całości i mu porcjować zwierza. i to prawda, że w Kaufie są fajne przeceny na kaczkę, w moim też :D a o jajkach zapomniałam napisać, że też dostaje i to 2-3x w tygodniu,bo mój TŻ wcina omlety często i zostają po 2-3 żółtka, białka nie daję bo czytałam, że na wchłanianie [I]czegoś tam [/I]źle działa. a myślisz, że dawanie kości 4-5x w tygodniu to za dużo? bo w końcu w takim kaczym skrzydle też jest trochę, w udzie również, czy lepiej mu to wydzielać jakoś na "kostny dzień", a innego dnia samo mięso? ja się jeszcze nigdzie nie zaopatruję, czekam, aż wetka mi doniesie jej 'biznesplan' na żywienie Pata ;) i zobaczę, co wyjdzie sprytniej ,ekonomiczniej i ogólnie lepiej, czy szukać po mięsnych, czy zamówić z neta co trzeba.[/QUOTE] co do białek, to nie, nie blokują. tzn blokują biotynę, ale biotyny w żółtku jest tak dużo, że awidyna w białku jej nie szkodzi :) możesz śmiało dawać całe jajko, ale jak dajesz przy produkcji czegoś tam dla Was, to i samo żółtko jest spoko. co do tych ilości kości, to sama zobaczysz, bo to indywidualna sprawa. ale ostatnio się dowiedziałam, a jest to logiczne, że podanie kości a w następnym posiłku mięsa nie ma sensu, bo posiłki nie doganiają się w brzuchu ;) jeśli masz coś bardziej kostnego, to w jednym posiłku połącz to z podrobami albo mięsem. oczywiście warto robić same mięsne dni, żeby nie przesadzić z kośćmi. takie skrzydło moim zdaniem nie potrzebuje dodatkowego mięsa, jest na nim go wystarczająco dużo. najlepiej wychodzi kupowanie na targach, bezpośrednio w ubojniach. internet w ramach urozmaicenia :) i warto się rozglądać po tesco, kaufie, tam są czasem promocje. w biedrze były ostatnio perliczki :cool3:
  14. PP, zarejestruj się na forum barfnyswiat, poczytaj... wiem, że teraz masz sesję to nie masz czasu, ale po sesji się tym zajmij. ja uważam że barf nie polega na podawaniu mielonego mięsa, tylko na podawaniu całych kawałków, po to, by pies popracował nad tym, pogryzł trochę, wtedy to ma naprawdę sens. mielić to można szczeniaczkom albo bardzo małym pieskom. wiem, że czasem nie mamy wyjścia, np ja wspieram się mielonkami, bo mam psa alergika. ale trzeba trochę pochodzić, podowiadywać się, gdzie można kupić mięso. najbardziej opłaca się kupować całe zwierzę, np kurczaka, kaczkę, gęś, wtedy wychodzi najtaniej i podasz psu wszystko, czego potrzebuje. u mnie np w Kauflanie koło środy można zwykle kupić kaczkę całą po 7zł/kg, czyli o połowę taniej niż normalnie. w mielonkach nie wiadomo co jest. pomyśl, czemu ta mielona konina jest tyle tańsza, niż zwykła? bo wrzucają tam byle co. owszem, pies nie powinien jeść najlepszej jakości mięsa, tylko takie właśnie tłuste, ale też bez przesady. jedyne, co masz w jadłospisie w całości, to indycza szyja. pomyśl, jak Twój pies wciągnie nosem mielone mięso. wiesz przecież, jaki jest łapczywy. kup mu skrzydła z indyka, albo innego drobiu, albo całego ptaka, podziel sobie i mu podawaj w ten sposób. wtedy na każdym kawałku będziesz mieć kość i mięso. z takiej kaczki zostanie trochę korpusu z mniejszą ilością mięsa, to wtedy dodaj do tego podroby. ale po co zmielone? podaj całe. trochę przyjemności z jedzenia dla psa ;) mówi się, że nie powinno się dawać warzyw w jednym posiłku co kości. trochę inaczej się to trawi. ale najlepiej sprawdzić na swoim psie. takie warzywka też zmiękczą posiłek z kością(czyli dobrze) jak masz taką mielonkę z kością, to sprawdź, jaka będzie kupa. prawdopodobnie zbyt sucha. jeśli tak, to następnym razem dodaj mięsa do takiej mielonki. co z jajkami? przy jego stanie sierści są niezbędne. nie wiem, co to jest ten preparat co masz dawać, ale nie dawałabym... pewnie nie jest naturalny. zamiast tego, normalnie kup olej z łososia, koniecznie w nieprzezroczystym opakowaniu, bo światło utlenia olej i traci omegi. pomyśl też o suplementacji krwi. praktycznie jej nie ma w mięsie, bo mięso jest odkrwawiane. a biorąc pod uwagę, że on teraz miał te zdrowotne przejścia, to krew by go wspomogła. możesz kupić proszkową na allegro, albo poszukać ubojni, gdzie dostaniesz świeżą. czasem dają za freeko ;) jeszcze co do nabiału, generalnie nie powinno się go podawać, chyba że pies dobrze trawi, to wtedy w ramach przysmaku można dać. jogurcik też zmiękczy posiłek kostny.
  15. te białe z zoologa faktycznie są dosyć miękkie. zwłaszcza jak pies żarłoczny. najtwardsza będzie surowa, ale czy ona może sobie tak leżeć? nie jestem pewna. teraz jest zimno, może wywalaj na balkon, a dawaj na czas memłania :evil_lol: a może jak kupisz taką wielką kość białą w zoologu, to będzie inaczej niż taka mniejsza? moim zdaniem też wędzona jest twardsza niż te białe. Majkowska, ja kiedyś mieliłam rybę. teraz podaję głowy łososia, ale siedzę przy psach na wszelki wypadek... ale ładnie gryzą edit: co do jadłospisu... nie rozumiem tej ilości mielonek. moim zdaniem to może być urozmaicenie, a nie podstawa. co to jest kostka dla alergików? dziwne te produkty...
  16. nigdy nie gotuj psu kości!! taką wielką, wołową kość możesz po prostu dać. nic z nią nie robić, piesek sobie poobgryza mięsko i będzie miał frajdę :)
  17. siadanie wychodzi im bardzo ładnie :evil_lol:
  18. chciałam jeszcze sprostować coś, co napisała agutka... nie ma czegoś takiego, jak mięso dla alergika. są psy uczulone na baraninę. nie tylko kurczak i wołowina uczula. alergia to sprawa indywidualna.
  19. niestety, ale jestem odmieńcem w rodzinie :evil_lol: jeszcze do tego wszystkiego muszę zabrać laptopa, bo będą jutro zapisy na LADC, nie mogę przegapić :evil_lol:
  20. ja i samochód, HAHAH :diabloti: pewnie ktoś nas podrzuci, bo to nawet niezbyt dobrze dla świnki w taką pogodę być na dworze
  21. mrożonki zarówno primexowe jak i aspolowe w ogóle nie są wodniste. wręcz bym powiedziała, że są suche. tak bardzo, że moja mama wołowinę zamówioną w primexie w całości oddała mi, bo taka dziwnie sucha :evil_lol:
  22. w sobotę jadę na cały dzień do Wawy i wracam ze świnką. TŻ pracuje, więc pewnie psy pójdą do jego rodziców. to oznacza, że będę musiała jakoś przetransportować się od nich z psami i transporterem ze świnką, cudownie :loveu:
  23. jeśli skorzystasz z Aspolu, to ostrożnie z mięsami z kością. tam jest za dużo kości w stosunku do mięsa i łatwo zatkać psa. najlepiej dodać samo mięso albo podroby do takiej mielonki.
  24. [quote name='asiak_kasia']nie sprawdza się :evil_lol: joko potrafi szczekać z zamkniętym pyskiem :eviltong:[/QUOTE] no w sumie... Timi szczeka z zabawką w pysku :evil_lol:
  25. można mieć też obawy, bo się właśnie nie do końca wie, "z czym to się je" i po zgłębieniu tematu dojść do wniosku, że się da radę ;)
×
×
  • Create New...