Jump to content
Dogomania

lis

Members
  • Posts

    1073
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lis

  1. Żaden szok, raczej wierzchołek góry lodowej już parę lat temu głośno było o tym, że w Lubelskim myśliwi przekraczali, tzw. roczne plany pozyskania i to min. w gatunkach, których jest zbyt mało aby na nie polować - zając.
  2. Mało tego, specjaliści twierdzą, że podwyższanie tam, itp. to najgorsze, co możemy robić, najlepiej by było, gdyby ludzie nie mieszkali na terenach zalewowych a jeśli już, to na własną odpowiedzialność i z obowiązkowym ubezpieczeniem, gdyż obowiązkiem Państwa powinno być ratowanie ludzkiego życia w razie powodzi, a nie dobytku.
  3. [quote name='filodendron'] No i czyż w kontekście takich wypowiedzi naszych rodaków-myśliwych kara wymierzona Belgom nie zaczyna się jawić jako cokolwiek niesprawiedliwa? Wyszło na to, że ekooszołomy dostały swoje dwa kozły ofiarne, a cała reszta i tak na nich gwiżdże.[/QUOTE] A to niby kiedyś było lepiej?, myśliwi sami mówią i piszą, że nikt nie jest dla nich partnerem do dyskusji, chyba, ze wyznaje takie same jak oni wartości, więc najlepiej nie zwracać uwagi i robić swoje, gdyż prawo im to gwarantuje, a narzekania na kary, które w ich mniemaniu są niesłuszne, oraz na przepisy, też jest, było i będzie: [quote] [TABLE="class: PhorumListTable"] [TR] [TD="bgcolor: #C8CA94"][TABLE] [TR] [TD="width: 100%, bgcolor: #C8CA94"][COLOR=#000000]Z misiami większego problemu jeszcze nie ma - ale jest już problem z bobrami. Ze zwierzęcia zagrożonego wyginięciem stał się już dziś problemem - a rozmnaża się jak to gryzoń - szybko, więc problem będzie narastał lawinowo. Miałem już kilka propozycji od zdesperowanych właścicieli hodowli ryb, bym po cichu wyeliminował bobry na ich terenach - po cichu, bo poluję z łukiem... Na razie poluję z łukiem na Słowacji (niestety, łucznicy nie mogą tam się wybrać na wilki ani bobry), a polskie propozycje olałem, bo to nielegalne [b]i kara za to grozi niewspółmierna do rzekomej "szkodliwości społecznej" czynu.[/b] Widok rzeczułki, na której co ok. kilometr widać działalność kolejnej bobrzej rodzinki jest doprawdy interesujący. Co ciekawe, na tej rzeczce i w jej dorzeczu nie była prowadzona reintrodukcja bobrów, same tam przylazły i bobrują aż furczy.[/COLOR] [/TD] [/TR] [/TABLE] [/TD] [/TR] [TR] [TD="width: 100%, bgcolor: #C8CA94"][/TD] [/TR] [/TABLE] [/quote] [quote] [COLOR=#000000]Panowie , zapomnieliście dodać że drapieżnik zabija tylko tyle ile może zjeść. On i jego dzieci. Śliczne małe i słodkie szczeniątka... Do mojego sąsiada zakradł się lis do kurnika...zadusił dwie kury , jedną zabrał. Uspokoiłem sąsiada że to pewnie liszka nosi swoim młodym i więcej nie przyjdzie . Kolejnej nocy przyszedł znowu. Z pięćdziesięciu kur zostały przy życiu dwie które wefrunęły na najwyższe grzędy. Czterdziestu ośmiu odgryzł łebki , bo po co mają żyć i znosić jaja człowiekowi....? I co miałem powiedzieć sąsiadowi...? [b]Może któryś z ekoświrów szczepiących lisy i utrudniający strzelanie z małokalibrowej broni wymyśli jakieś wytłumaczenie? [/b]A może któryś z ekolopseudoaktywistów pochwali się ile wnyków nazbierał ostatniej zimy? Dajcie spokuj Panowie tej dyskusji , puki jesteśmy my , będą i oni. To tak puki będą samochody , będą i spaliny które zatrówają powietrze.[/COLOR] [/quote] link ten sam.
  4. Odnośnie wilków i Słowacji: [url]http://pracownia.org.pl/aktualnosci,958[/url] myśliwi już się nieźle wkurzyli: [quote] [COLOR=#000000]Nazywa się toto " Pracownia na rzecz Wszystkich Istot" WSZYSTKICH ISTOT? Czyżby? Ile zwierzyny (którą rzekomo te "ekofile" też chronią -jak "Wszystkie Istoty", to wszystkie!) wyrżnie w ciągu swego życia jeden ochroniony wilk? W ciągu jednego roku jeden dorosły wilk pożera ok. 600 mięsa. Pięcioletnia ochrona tylko jednego dorosłego wilka to 3 tony mięsa - lecz to mięso nie rośnie na drzewach! To kilkaset zarżniętych saren lub kilkadziesiąt zarżniętych jeleni - i to zarżniętych w sposób wyjątkowo okrutny. Wilki polują goniąc przerażoną zwierzynę czasem nawet przez wiele godzin. Jak już w końcu zestresowana ofiara opadnie z sił, to długo ją kąsają zadając ból, zanim ofiara skona po długich cierpieniach. Nie znalazłem w internecie filmu pokazującego pełne, wielogodzinne polowanie wilków, tylko skrócone wersje, jak np. ta: [url]http://www.youtube.com/watch?v=lqkBX2oGWOw[/url] Warto by było taki film z okrutnym wilczym polowaniem znaleźć i pokazywać opinii publicznej gdy będą się pojawiać dalsze działania na rzecz pełnej ochrony wilków pod płaszczykiem ochrony "wszystkich istot". Rozmaite ekofile "rozgrzeszają" okrutny sposób polowania niektórych drapieżników, twierdząc, że to jest naturalne. A polowania które wykonują ludzie nie są naturalne? Człowiek przecież poluje od milionów lat, też będąc NATURALNĄ częścią ekosystemu. Co prawda dziś poluje mniej ludzi niż kiedyś, większość ludzi z polujących drapieżców zamieniła się w padlinożerców, jedzących mięso zwierząt zabitych przez innych ludzi, np. w rzeźniach. Ale przecież i nie wszystkie wilki polują - gdy wilcza wataha wyrusza na polowanie, młode wilki i ich piastunowie wtedy nie polują. Reasumując - działanie wielu ekofili kupy się nie trzyma, brak w tym i logiki i konsekwencji. "Chroniąc" jedno zwierzę - doprowadzają do śmierci wielu innych zwierząt w okrutny sposób, choć programowo mają rzekomo chronić wszystkie zwierzątka przez nich umiłowane. Czepiają się rzekomo "niehumanitarnego" polowania tylko jednego gatunku naturalnych drapieżców (czyli myśliwych - ludzi) - a w pełni tolerują ten już naprawdę okrutny sposób polowań innych gatunków drapieżników, np. wilków. Nic tu się kupy nie trzyma - za wyjątkiem przemyślanych działań prowadzących do uzyskania pieniędzy... [/quote] [quote] [/COLOR][COLOR=#000000]zapomniałeś dodać, że wilki polują tylko i [B]wyłącznie na chorą zwierzynę[/B]!!! Jak w lesie zaczyna brakować chorej, to zaczynają jeść tylko koniczynę, czekając aż znowu jakiś jelonek zachoruje. Jak to dobrze, że mieszkam blisko normalnego kraju, gdzie żyja myśliwi, którzy uważają że wilk bardzo dobrze wyglada ........... ale wyprawiony na ścianie. Polowałem i poluje na te piekne ,, pieski" i zadne ekooszołomy, mi tego nie zabronią. [/quote] [quote] [/COLOR][COLOR=#000000]O wilkach zawsze krążyły mity - niegdyś wyolbrzymiające ich "krwiożerczość", a dziś bardzo utrwalił się w społeczeństwie fałszywy mit, że wilki spełniają rolę selekcjonera, atakując sztuki słabe i chore. Sęk w tym, że wataha wilków góruje nad absolutnie każdym ssakiem europejskim, poza uzbrojonym człowiekiem. Mając do wyboru zarżnąć zdrowego 200-kilowego, pięknie umięśnionego byka stadnego, lub chorego rachitycznego szpicaka na którym są głównie skóra, kości i ścięgna - wataha wybierze... wiadomo co. Ja też kupując w jatce wybiorę piękny kawał udźca, a nie ochłap zaropiałego ścierwa - gdy mam możliwość wyboru. Wataha wilków też ma możliwość wyboru, bo jest w stanie zagonić do krańcowego wyczerpania każdego jelenia którego wybierze sobie na cel. ======================= Nie twierdzę, że wilki należy wytępić. Warto to piękne zwierzę zachować dla przyszłych pokoleń. Dla zdrowia populacji (by nie dopuścić do inbredu, czyli chowu wsobnego) wystarczy kilkaset osobników w skali Polski. Lecz co innego mądra ochrona, a co innego kompletna bezkarność poczynań nadmiernie chronionych zwierząt. [/quote] [/COLOR]http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=422386&t=422386 a dla miłośników " sportu ", jakim są polowania: dziś na Polsat News pokazywano broń myśliwską, która dzięki podłączeniu do sieci i do komputera praktycznie sama namierza zwierzę, zapewniając celne trafienie nawet z odległości 1 km, więc potencjalny strzelec nie musi być dobrym strzelcem, wystarczy że naciśnie guzik na klawiaturze - poza tym, sprytna i idąca z duchem czasu broń automatycznie wyśle filmik z udanego polowania na nasz profil na Facebooku.
  5. [quote name='Kyu']na YT masz filmiki głównie ze Słowacji, Ukrainy..." TROCHE" się różnią od tego jak odbywa się to u nas.[/QUOTE] Wiesz, ja pamiętam temat na dogo z 2006 lub 2007 roku o tym, co się działo u nas na jednym z takich konkursów norowania ( rozdzielanie zwierząt w beczce z zimną wodą, itp. ) oraz gorącą dyskusję na forum i choć ponoć od tamtej pory poczyniono jakieś zmiany w regulaminie, itp. to ja nie ufam PZŁ i nie będę popierał zabawy czyimś kosztem.
  6. [quote name='filodendron']Mnie bardziej chodziło o to, kim jest pan Edward Bielaszka i czy nabija się, czy serio namawia, żeby po terenach gospodarczych i śmietnikach buszowali myśliwi z bronią pneumatyczną - "wielce obiecująca i o dużym potencjale rozwoju dziedzina łowiectwa" ??[/QUOTE] Z dyskusji na leśnym forum wynika, że to nie żarty i że myśliwi na serio chcą sobie postrzelać do gryzoni, które są jakoby wyjęte spod prawa, gdyż nie należą do " zwierzyny ".
  7. [b]Lupak[/b], na szczęście nie widziałem konkursów norowania i nie mam ochoty ich oglądać, ale jak ktoś chce, YT nie gryzie.
  8. [quote name='filodendron']A powiedzcie mi, ten pan to tak serio czy prześmiewczo, bo - słowo daję - że nie wiem: [URL]http://polowaczka.com/strona/varminting/varminting.html[/URL] [URL]http://polowaczka.com/strona/traperka/traperka.htm[/URL][/QUOTE] Heh, obserwowałem podobne rozmowy, zaczęło się od narzekania pewnego myśliwego: [QUOTE] W UK zauważono problem nadmiernie rozmnażających się srok i jest nawet zawód Pest Control-era, który robi porządek z liczebnością królików, gołębi, wiewiórek szarych i srok. Co ciekawe odstrzeliwane są głównie z silnych pneumatyków, także przez farmerów. W Polsce myśliwym nie opłaca się marnować na nie czasu ani naboi i nie istnieje jeszcze żadna inna grupa podobna do Pest Controlerów, która mogła by to robić zgodnie z [COLOR=blue][B][U]prawem[/U][/B][/COLOR]. Tym bardziej że polskie prawo jak na razie zakazuje takich działań nawet myśliwym. [/QUOTE] [URL]http://www.lasypolskie.pl/viewtopic.php?t=10209&start=20[/URL] potem, dyskusja rozwinęła się w innym temacie: [quote] A oto przebieg deratyzacji w Anglii gdzie jest to już legalne jako Pest Control (wiatrówka kalibru 4,5 mm w brytyjskim limicie do 16,3 J): Film z Wielkiej Brytanii: [URL]http://www.youtube.com/wa...d&v=9SSKWXqU8dY[/URL] Nikogo nie namawiam do niczego tylko pokazuje że przy strzale w głowę szczur pada na miejscu i nie męczy się jak po truciźnie wymiotując godzinami własną krwią (większość obecnych trucizn zmniejsza krzepliwość krwi). [/quote] [quote]W Plsce strzelanie z wiatrowki do szczrów czy myszy na swojej posesji jest jak najbardziej legane gdyz[INDENT]a - miesci sie w pojeciu zwalczania szkodliwych organizmow b - nie jest ani łowiectwem ( bo nie dotyczy gatunkow łownych) ani kłusownictwem ( bo nie dotyczy ani gatunkow lownych, ani chronionych) wiec nie podlega ograniczeniom wynikajacym z tego tytułu. Swoja droga zawsze sie zastanawiam skad sie bierze poglad ze strzelanie do szczurow z pneumatyków jest w Polsce nielegalne. [/INDENT] [/quote][INDENT] [quote] [B]Definicje[/B] (z różnych źródeł): [B]Zwierzyna, zwierzęta łowne[/B] - gatunki dzikich ssaków i ptaków (ptactwa) żyjących w środowisku naturalnym, będących - zgodnie z obowiązującym [COLOR=blue][B][U]prawem[/U][/B][/COLOR] – przedmiotem pozyskiwania w drodze polowania lub odłowów dokonywanych przez człowieka. Pozyskiwanie zwierząt łownych jest jednym z elementów gospodarki łowieckiej. [B] Zwierzyna[/B], rzeczownik, rodzaj żeński - (1.1) łow. zwierzęta łowne, będące przedmiotem polowań; (1.2) mięso zwierząt, w szczególności leśnych, dzikich [/quote] [quote] Co do posiadania broni, to uczmy się od lepszych (n.p. amerykanów ), ale jest to temat rzeka. Idąc tropem wykładni Piotrka, można gryzonie spokojnie strzelać, ale wiatrówkami z większą energią p. [/quote] [URL]http://www.lasypolskie.pl/viewtopic.php?t=12905&postdays=0&postorder=asc&start=0[/URL] a w kwestii konkursów psów myśliwskich, yo konkursy z użyciem żywych zwierząt są na pewno bardzo przyjemne i odprężające, np. konkursy norowania - tak więc, takim konkursom mówię stanowcze NIE. [/INDENT]
  9. [quote name='Kyu']Ile jest takich dziwaków po obu stronach barykady. Po co wogóle się nad nimi nachylać...[/QUOTE] Zabawne jest to, że gdy była interpelacja w kwestii wykreślenia ptaków z listy gatunków łownych, i przedstawiciele MŚ i myśliwi twierdzili, że ptaki, w tym dzikie kaczki mają się wyśmienicie, a tu, nagle, krzyżówka jest zagrożona ;) myśliwi powołują się też na badania, iż; [QUOTE] [COLOR=#000000]W projekcie PROGRAMU ODBUDOWY POPULACJI ZWIERZYNY DROBNEJ W WOJEWÓDZTWIE KUJAWSKO-POMORSKIM Czytamy: "Zające młode w okresie od urodzenia do jesieni giną w około 77 %. " i jednocześnie: "Na terenie Polski w wyniku 9-letnich badań określono roczną śmiertelność osobników dorosłych na poziomie około 20 % w okresie rozrodu i około 5 % w okresie zimy. " Czyli 77% młodych, 25 % starych. Jak populacja ma sie odbudować? I to by sie potwierdzało, bo od kilku lat np. w obwodach w których poluję, liczba zajęcy jest stała. Przy czym koledzy z koła zawsze podkreślają, że na wiosnę widać zajęcy ho ho, a potem szlag je trafia. Natomiast w odpowiedzi podsekretarza stanu na interpelację czytamy: "Pomimo licznych badań naukowych prowadzonych w całej Europie, a także w naszym kraju, nie znaleziono dotąd jednoznacznych odpowiedzi na pytanie o mechanizm tego zjawiska." "Trzeba jednak także stwierdzić, że przy obecnym stanie wiedzy na temat oddziaływania lisa na dynamikę populacji zająca czy kuropatwy trudno jednoznacznie stwierdzić, jak duży procent śmiertelności ww. gatunków wynika z presji tego drapieżnika." Jeśli 77 % zajęcy młodych nie dożywa jesieni, to co, z pragnienia umierają...?:)[/COLOR] [/QUOTE] [url]http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=421988&t=421988[/url] ale ani autor posta, ani autorzy tych badań nie biorą pod uwagę faktu, że z innych badań wynika, iż ok. 20% zajęcy ginie w wyniku wypadków komunikacyjnych + choroby, zmiany w środowisku i dopiero drapieżnictwo.
  10. Autor już nawet opracował wstępne uzasadnienie: [QUOTE] U Z A S A D N I E N I E Szanowny Panie Mnistrze! Polski Zwiazek Lowiecki, jak ustawowo zobowiazana, a jedyna taka organizacja dzialajaca na polu sprawowania opieki nad zrównowazonym rozwojem tej czesci fauny, która podlega pozyskaniu lowieckiemu, zwraca sie do Pana Ministra o poparcie wyzej przedstawionych wniosków i dokonanie zaproponowanych zmian w przedmiotowym rozporzadzeniu. Od mniej wiecej dwóch dekad daje sie zauwazyc staly i caly czas poglebiajacy sie process wymierania czesci ptaków (kuropatwa – Perdix-Perdix, gluszec – Tetrao urogallus, cietrzew - Lyrurus tetrix oraz calej rodziny kaczek z najbardziej popularna na czele kaczká krzyzówka – Anas platyrhynchos) i zajaca szaraka (Lepus europaeus) stanowiacych od setek lat staly element polskiego krajobrazu przyrodniczego. Dzieje sie tak praktycznie na calym obszarze kraju. Dane dotyczace inwentaryzowanej wielkosci tych populacji i pozyskanie w poszczególnych gatunków, przedstawiaja sie nastepujáco: Jak widac spadek populacji tych glównych gatunków lownych, nie jest tylko “wahnieciem statystycznym” lecz jest to staly trend, który w niektórych regionach polski przybral wymiary wrecz hekatomby i eksterminacji tych gatunków. Obserwujac i analizujac tá tendecje, Polski Zwiazek Lowiecki juz wiele lat temu podjal kroki zmierzajace do powstrzymanie tego zjawiska. Wprowadzono rózne programmy ukierunkowane na polepszenie bazy siedliskowej zwierzyny drobnej, zlecano wykonywania badan w kietunku ustalenia ewentualnych chorób na które zwierzyna ta moglaby chorowac, w Osrodkach Hodowli Zwierzyny nalezacych do PZL dokonywano róznorodnych obserwacji monitowania kontrolnych grup populacji. Równoczesnie rozpoczeto hodowle i próby wzmacniania i reintrodukowania dziko zyjacych populacji partiami zwierzat pozyskanych z hodowli klatkowych i pól dzikich. Niejako poza dzialanoscia Zrzeszenia, setki Kól lowieckich – jako samodzielni dzierzawcy obwodów, sprawujace “nadzór wlascicielski” w imieniu Panstwa w stosunku do zwierzyny dzikiej – podjelo kroki aby powstrzymac ta zjawisko. Kola te zawiesily na wlasna reke pozyskanie tych najbardziej zagrozonych gatunków, tj.; zajaca i kuropatwy, prowadza wlasne woliery z hodowle tych dwóch gatunków oraz regularnie zasilaja swoje lowiska w ten sposób wyhodowane zwierzeta. Nalezy podkreslic, ze wszystkie te dzialania, jakie podejmuje Zrzeszenie PZL oraz Kola lowieckie nie pociagnely ze strony Panstwa Polskiego wydatkowania ani zlotówki. Polscy mysliwi robia to z wlasnych srodków wypracowanych na innych plaszczyznach dzialnosci lowieckiej, a niejednokrotnie srodki te pochodza z “autoopodatkowania” sie samych mysliwych w Kolach lowieckich – ustanawiajac dodatkowe skladki i obciazenia, z których finansuje sie dzialania reintrodukcyjne. Niestety wszystkie te dzialania nie przynosza oczekiwanych rezultatów, a najpowaznieszym czynnikiem wplywajacycm na fiasko naszych wysilków jest ogromna presja wszystkich gatunków drapieznych, których populacje rozrosly sie do niespotykanych dotychczas rozmiarów. Obserwacje dokonywane przez rzesze polskich mysliwych prowadza do smutnych i zatrwazajacych wniosków. W chwili obecnej Panstwo Polskie nie dba zupelnie o rodzime gatunki zwierzyny drobnej, a niestety zajelo sie ochrona gatunków, które przez dziesieciolecia byly uznawane jako “szkodniki” i nie byly w jakikolwiek sposób chronione. Zmiany jakich dokonano na przestrzeni ostatnich lat doprowadzily do tego, ze populacje krukowatych, jastrzebiowatych, czy ssaków drapieznych (vide wprowadzona w ustawie o ochronie przyrody ochrona walesajacych sie psów i kotów), rozrosly sie do wielkosci dotad niespotykanych. Stan taki skazuje na porazke wszelkie próby podejmowane przez mysliwych w celu odbudowania populacj tych trzech glównych gatunków rodzimej fauny; zajac szarak, kuropatwa i kaczka krzyzówka, a ich dzialania sa skazane na niepowodzenie. Co dziwne sytuacja w naszym kraju jest jednostkowa na mapie Europy i tylko u nas zapewniono taka ochrone krukowatym i innym gatunkom drapiezny. Nawet nasz najblizszy sasiad jakim sa NIemcy, a przeciez posiadajacy o wiele lat dluzszy od Polski staz w Unii Europejskiej nie pzewiduje takiej ochrony dla tych gatunków uznanych za “szkodniki” [/QUOTE] [url]http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=421988&t=421988[/url]
  11. To wszystko, ponoć w obronie zwierzyny drobnej ( przede wszystkim, zając, kuropatwa, bażant i inne ptaki ), zabijanie gatunków łownych nie pomaga, więc trzeba się zająć chronionymi ;)
  12. Niektórych myśliwych zaczyna ponosić wyobraźnia ;), pomysł jednego z nich: [QUOTE] [COLOR=#000000]Polski Zwiazek Lowiecki realizujac konstytucyjny obowiazek jaki spoczywa na naszym zrzeszeniu, a to: (art. Art. 5. Rzeczpospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium,zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo obywateli,strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowisk kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju" zwraca sie do Pana Ministra z wnioskiem o zmiane rozp. z dnia 11 marca 2005 r. w sprawie ustalenia listy gatunków zwierząt łownych (Dz. U. z dnia 22 marca 2005 r.) oraz poszerzenie go o nastepujace gatunki zwierzat oraz zapisy: Proponujemy, aby do listy zwierzat, ktore mozna i nalezy pozyskiwac w celu zachowanie bioróznorodnosci naszej przyrody doliczyc: - wszystkie krukowate (z wyjatkiem Orzechówki, która nie stanowi zagrozenia dla innego ptactwa, - wszystkie jastrzebiowate ( z wyjatkiem wszystkich gatunków orlów i sokolów, których znikoma ilosc nie stanowi zagrozenia dla zwierzyny drobnej; - wszytskie lasicowate (z wyjatkiem wydry - ten geatunke wg odrebnych przepisów zwiaznych z wedkrastwem i gospodarka rybacka); - wszystkie koty i psy, które znajduja sie poza kontrola wlascicieli (nie pozostaja na smyczy, czy uwiezi) w odleglosci wiekszej niz 200 metrów od terenów zabudowanych i siedzib ludzkich; - bobrów - na terenach gmin, gdzie samorzady i LP wystapia do Wojewody ze wzgledu na duze szkody rolnicze i lesne; - wilków - na terenach nadlesnictw, gdzie przedstawicile LP potwierdzá ich stale wystepowanie w okresie ostatnich 3 lat UZASADNIENIE"[/COLOR] [/QUOTE] [url]http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=15&i=108417&t=108417[/url]
  13. Przynajmniej przyznali się, że robili wszystko, byleby wilk nie trafił na listę gatunków chronionych: [QUOTE]Brać łowiecka z listopada 2012 r. - wywiad z polskim wilczarzem z Bieszczad, Andrzejem Pawlakiem, więc zacytuje jego słowa na ten temat ; „ wracając jednak do wilków, długo walczyliśmy o to, aby ten gatunek nie został objęty ochroną. Niestety, zamiast słuchać głosu leśników i myśliwych, decydenci wzięli pod uwagę opinię różnych aktoreczek i ekooszołomów. Dziś mamy skutki tego – wilk w Bieszczadach znów staje się plagą. Zaczyna masowo atakować nie tylko zwierzynę, ale też zwierzęta domowe. Trudno to wszystko pojąć w sytuacji, gdy nasi sąsiedzi zza wschodniej i południowej granicy polują na te drapieżniki”[/QUOTE]
  14. Można sobie poczytać trochę o wilku: [url]http://www.poluje.pl/polowanie,czy-musimy-hodowac-tylko-wilka,10249[/url]
  15. [quote name='filodendron']A kot z filmiku to przypadkiem nie hamerykański? :) Akurat wczoraj dostałam foty od znajomego z podnowojorskich domków i ogródków - i wszędzie króliki, podobno przychodzą stadami. Nie znam się na amerykańskich królikach, tak tylko mi się skojarzyło, że może to jest jednak taki już podmiejski (eko)system. Kiedyś czytałam książkę amerykańskiego fizyka pod wdzięcznym tytułem "Jak nauczyć fizyki swojego psa" - i ten tytułowy pies wiecznie myśli o królikach w sąsiednim ogrodzie. Nie o kotach (jakby było u nas), tylko o królikach.[/QUOTE] Z tego co pamiętam, to króliki są normalką w UK u nas, dzikie króliki to raczej rzadkość, choć część myśliwych chciałaby je wypuszczać do środowiska.
  16. [quote name='Kyu'] Jeśli chodzi o strzelanie do psów czy kotów, ja mam mieszane uczucia, raczej na nie, żeby była jasność. Ale biorąc rzecz logicznie i hm bezuczuciowo, to jednak więcej przemawia za przyzwoleniem do odstrzału. [/QUOTE] To może Idź pikietować z myśliwymi o przywrócenie odstrzałów na psy i koty ale nie oczekuj, że na pro zwierzęcym forum będzie wielu zwolenników takich rozwiązań myśliwi piszą, że 92 FM trąbiło chyba dziś o problemie psów, kotów, schronisk, itp.: [quote] [COLOR=#000000]Redaktor jedzie równo po wszystkich i po wszystkim. Nawet o kierujących schroniskami. Eksperci nie potrafią zrozumieć postępowania właścicieli nie dbających i nie pilnujących własnych zwierząt. Ale co dalej z tym........ zrobi ZG PZŁ [/quote] [/COLOR]http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=420537&t=420537 wyraźnie widać, że myśliwym nie zależy na rozwiązaniu problemu, tylko na tym, żeby wszyscy przyznali im rację i uznali ich, jedynie słuszny punkt widzenia a tutaj, stara już lecz aktualna rozmowa z profesorem Andrzejem Elżanowskim: [url]http://www.pte.hekko.pl/pliki/elzanowski/2002_O_kotach_ptakach_i_poslach.jpg[/url] [b]Koty wałęsają się w Europie od ponad tysiąca lat, a psy znacznie dłużej, i nie udało im się w tym czasie wytępić ani jednego gatunku.[/b] a co do człowieka w dzisiejszym świecie to wydaje mi się, iż ma on zachwianą wizję otaczającego nas przyrodniczego świata jeleń, sarna - szkodniki leśne i polne dzik - szkodnik polny zając - szkodnik polny i w sadach dzikie gęsi - szkodniki polne wilk, ryś, lis, borsuk, kuna, tchórz - tzw. " szkodniki łowieckie " i gospodarcze pies, kot - j.w rolnik - " pożyteczne gatunki ": krowa, świnia, koza, owca, kura, kaczka, gęś, itp. - reszta = szkodnik człowiek = pan świata i stworzenia, władca przyrody ;)
  17. Jeśli twierdzisz, że myśliwi nie chcieliby strzelać do kotów i psów, przeczytaj sobie to: [url]http://www.lowiecpolski.pl/lowiecpolski.php?aID=4951[/url]
  18. [quote name='Kyu'] Koty nie konkurują z myśliwymi w Twoim rozumieniu, idąc Twoim tokiem nie mają też interesu w strzelaniu do kotów.[/QUOTE] Według myśliwych i nie tylko, koty polują na zające, bażanty i kuropatwy, więc stanowią dla nich konkurencję ;)
  19. [quote name='Kyu']ale nie od zawsze mnożą się tak na potęgę ;)[/QUOTE] Jak myśliwi będą do nich strzelać to się przestaną mnożyć? ;) sterylizacja, kastracja, chipowanie, nawet ornitolodzy to rozumieją, tylko nie myśliwi, bo naboje są tańsze.
  20. Z myśliwymi nigdy nie wiadomo, co jest ironią, a co nie ;) a pierwszy przytoczony przez Ciebie tekst nie ma zastosowania w Polsce, gdyż nasz kraj nie jest wyspą - poza tym, drapieżnictwo kotów i psów występowało od zawsze, zwierzęta domowe nie pojawiły się ot tak, nagle z niczego.
  21. Teraz wzięli się za koty: [url]http://otop.org.pl/uploads/media/ptaki_i_koty_marczewski.pdf[/url] autorem jest ponoć ekolog, wróg ptaków, nie lubi On myśliwych ale " wróg mojego wroga jest moim przyjacielem " [IMG]http://www.zwierzaki.org/Smileys/default/oczko.gif[/IMG] [quote] to mozna sobie porównać co znaczy myśliwskie pozyskanie kilku gatunków ptaków w zestawieniu z tym co robi jeden z dwóch gatunków "świętych krów" w tym kraju..... Do mojego kolegi-myśliwego -rolnika przybłąkał się kiedyś kot. Stachu jako wieloletni strażnik łowiecki nie przepadał za kotami i sam ich nie hodował. O co miewał scysje z małżonką. No bo jak na wsi bez kota?? Małżonka wzięła kota pod swą opiekę i zabroniła wygonić. Kot zadomowił się. po kilku dniach żona wpada do domu i krzyczy: weź fuzję i zabij to czarcie nasienie!!! Chłop zdziwiony pyta: kogo zabić? Kota! Dlaczego? Zażarł wszystkie ptoszki z żywopłota! Droga dojazdowa do gospodarstwa była wysadzona po obu stronach żywopłotem. Było tam co roku kilka gniazd m.in makolągwy. Kotek w kilka dni załatwił wszystkie. Kobita go wypatrzyła na gorącym uczynku. kot odszedł................ [/quote] [url]http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=420235&t=420235[/url]
  22. Wczoraj wybuchła głośna sprawa z Krakowa: [url]http://www.tvn24.pl/kilkadziesiat-zwierzat-przetrzymywanych-w-mieszkaniu-czesc-nie-zyla,325886,s.html[/url] a nasi myśliwi już " zwietrzyli " interes: [quote] Jak podaje portal Onet.pl krakowska policja prowadzi dochodzenie przeciwko pewnej Pani prezes fundacji "LUDZIE ZWIERZĘTOM W POTRZEBIE ",która to Pani w swym mieszkaniu przechowywała znaczne ilości zwierząt typu psy i koty ...problem tylko w tym ,że owe zwierzęta były przetrzymywane w nieludzkich warunkach a 6 z 30 psów było już tam martwych . Ja proponuję nagłośnić w środowiskach gdzie się obracamy ten temat li tylko po to by uwypuklić problem ,że owa ustawa o Ochronie zwierząt w której psy i koty zostały objęte ' opieką " jest nie tylko zła ale i nie wydolna . To jest zła ustawa nad którą powinni w trybie pilnym pochylić się posłowie i senatorowie by głupie i nieżyciowe przepisy znieść i doprowadzić do racjonalnego ""gospodarowania ""wałęsającymi się szkodnikami jakimi są bezpańskie psy i koty a nie bawić się w ich ochronę kosztem zaniedbywania innych ważnych dziedzin naszego życia Bowiem nie tylko nie ma na to pieniędzy ale i wielokrotnie ochoty by tychże przepisów przestrzegać . Gminy maja inne ważniejsze zadania od wyłapywania i utrzymywania tychże w przepełnionych schroniskach dla zwierząt .Ludzie sypiają po kanałach czy jakiś piwnicach za to psy i koty obejmuje się kosztowną opieka weterynaryjną i trzeba to żywic to jakaś paranoja ..DB PS jest propozycja by Ci posłowie którzy glosowali za taką wersją ustawy teraz utrzymywali na swój własny koszt dajmy na to po pięć takich bezpańskich psów i kotów tak jak owa Pani prezes która obecnie zajmuje się policja . [/quote] [quote] proponuję złożyć wniosek projektu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt , wprowadzającej całkowity zakaz utrzymywania psów i kotów w blokach osiedlowychz wyjątkiem przypadków szczególnie uzasadnionych, z tym, że te "przypadki" będą obłożone opłatą za sprzątanie obs....ch , obszcz....ch klatek schodowych, wind, ciągów pieszych i trawników przed blokiem a wprzypadku stwierdzenia zkłócania ciszy poprzez szczekanie psów, natychmiastowy nakaz usunięcia ich z lokalu. No i żeby w tej ustawi wytłuszczono, że ZWIERZYNA W STANIE WOLNYM ( którą wyrzynają i płoszą powodując regres przyrostowy) JEST WŁASNOŚCIĄ PAŃSTWA STANOWIĄC ZNACZNĄ WYMIERZALNĄ WARTOŚĆ SKARBU PAŃSTWA. [/quote] [quote] pomysł dobry ... tylko jak to zrobić żeby durną ustawę skasować. Pan s. Pęk ma pełne pole do popisu. Czekam na Jego parlamentarną inicjatywę, nawet poprzez ŁP Prawie 30-letni selekcjoner i senator RP. Około 113 tyś. podpisów ma jak nic w tym s. Gorczycy i innych odważnych.w Senacie. [/quote] [url]http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=420170&t=420170[/url]
  23. Z tego co pamiętam to pani Nowak poświęca wiele miejsca zabezpieczeniom przeciwko wilczym atakom - oczywiście, myśliwi kpią sobie z tych wszystkich pomysłów, ich zdaniem, najlepszym zabezpieczeniem byłby myśliwy, czuwający całą noc nad stadem i zasadzony na wilka ;)
  24. Im nie chodzi o owce tylko o to, że wilk jest dla nich konkurentem - im więcej zje wilk, tym mniej jeleni, saren i dzików odstrzelą myśliwi i tym mniej kasy na odszkodowania dla rolników trafi na konto kół łowieckich, które mają w swoim obwodzie wilka - a jak jeszcze mają rysia, to już w ogóle ;)
  25. W kwestii wilka to się znowu zaczyna: [quote] [url]http://www.youtube.com/watch?v=q3RJPk7aD9o&feature=youtu.be[/url] [COLOR=#000000] filmie świetna wypowiedź z-cy dyrektora RDLP. Że jak wilka będzie więcej to nie będzie trzeba utrzymywać tak wysokich planów odstrzału jeleni. Owszem, racja. Tylko, że dyrektor "zapomniał", że jeśli ten wilk nie trafi na listę zwierząt łownych to myśliwi będą stratni. Idąc jego tokiem rozumowania niech odda swoje stanowisko młodym - jest tylu chętnych do pracy absolwentów leśnictwa, że nie będzie musiał pracować... Oprócz tego kilka "kwiatków" w wykonaniu Szanownej Pani Doktor Sabiny Nowak z SDN Wilk, która wie lepiej kiedy zwierzyna robi szkody, a kiedy nie. No chyba, że jej chodzi o to, że szkód nie będzie jak nie będzie zwierzyny... To tak, tu ma rację.... I takie bzdury są publikowane pod patronatem Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.... [/quote] [/COLOR]http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=419948&t=419948
×
×
  • Create New...