Jaaga
Members-
Posts
19057 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Everything posted by Jaaga
-
Hiltona/Kena porządnie odrobaczcie. Nie wygląda dobrze. Cały czas jest zrudzialy i zmierzwiony. U swoich podawałam Profender. Nasza nieżyjącą już brytyjka Grace (niewychodzaca) wyglądała taka wymięta jak on i okazało się, że od kota sąsiadki z parteru przedostała się do nas pchła. Pozbyliśmy się szybko, ale zostawila tasiemca. Dopiero po pół roku Grace zaczęła go wydała, kiedy już zmieniliśmy chyba z dziesięć karm, myśląc że to alergia.
-
Do zamknięcia, rozliczony, proszę zajrzyjcie -różne rzeczy do 28.04.2023r.
Jaaga replied to Sisi44's topic in Zakończone
Poproszę o przesyłkę listem zwykłym. -
Pierwszy raz chyba od kilku lat Ola nie miała psów do transportu do Polski. Wiem, bo pytałam o to 15 letnie maleństwo wyrzucone z okna. Zawsze było odwrotnie. Zaglądam do Lukierka, ale zazwyczaj nic nie piszę. Po prostu trzeba czekać. On i tak jest najbardziej adopcyjny, bo mały i młody. Na domy dla naszych coraz bardziej tracę nadzieję.
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Nadziejko -
To podziel się wrażeniami po drożdżach. U nas maliny były chore i po opryskach miedzianem idealne. W tym roku nic jeszcze nie stosowałam. Też o drożdżach czytałam. Suche kurze kupy mogę Ci wysłać są regularnie badane. Co do krowich placków, w naszej rodzinie wszyscy wspominają babcię, która ze wsi trabantem 60 km woziła od cioci obornik do Katowic. Całe dzieciństwo musiałam jeździć w tym smrodzie. Kiedy narzekalam, to slyszałam, że to zapach wsi. W Katowicach i tak jej nic nie rosło oprocz kwiatkow i szczypiorku, bo i nie mialo jak, skoro w sąsiedniej dzielnicy była huta ołowiu.
-
Najbardziej różni się od tego wraka, który do nas przyjechał, kiedy skacze po klatce czy fotelach lub pakuje się do kartonów po przesyłkach Te akrobacje przy jego wadze i wieku są wręcz nieprawdopodobne. Ostatnio przytachałam pranie ze wszystkich sznurów i była gigantyczna sterta, a na górę wlazła nasza ruda wyrosnieta wisienka . Zwinął się po swojemu w kłębek, więc musiałam czekać e skladaniem aż się wyśpi.
-
Właśnie pierwszy raz robię gnojówkę z pokrzyw. Też mam nawóz z rolniczego niebieskie kuleczki i wiem, że działa, ale chciałam spróbować naturalnie. Na razie jest dobrze. Popróbuje jeszcze. Kurzych kup się brzydzę, zbieram i wyrzucam. Cała rodzina ma podobnie. Jak znajomy wziął od nas odchody i zrobił nawóz, a potem przywiózł warzywa, to nikt ich nie chciał jeść. Może działać super, ale wstrętu nie przezwyciężę.
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
-
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Dziś spotkał nas pech. Zerwał się pasek w wózku Lindy w lesie. Czekamy we dwie na resztę i jakoś trzeba ją nieść na rękach przez powrotną drogę. Nikt się nie spodziewał, ale chyba będzie ciężko. -
Podpytam też odnośnie nawożenia. Czy ktoś stosuje naturalne sposoby bez gotowych preparatów? Ja w tym roku używam obierek z ziemniaków, cebuli, czosnku, skórek z banana, mleka, jajek, skorupek z jajek, fusów z kawy, gwoździ w ziemi i zmielonej lawy wulkanicznej. Na razie wszystko rośnie ładnie, ale zastanawiam się czy to kwestia wiosny czy działa.
-
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
Jaaga replied to agat21's topic in Psy do adopcji
U nas tak samo ceny stale idą w górę. Za same szczepionki place ok.80% drożej niż rok temu. Zabiegi też mam praktycznie dwa razy droższe. Karma dla moich szczeniąt 15 kg kosztuje 440 zł, a do tego kurier 30 zł. Daje ją w wyprawce, ale i tak mało kto prosi o rejestrację, żeby dalej kupować. Kiedyś jeden duży pies więcej w utrzymaniu nie był dla nas problemem, teraz wszystko liczę, bo sama profilaktyka sporo kosztuje. -
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
Jaaga replied to agat21's topic in Psy do adopcji
To samo w Tychach u neurologa. Zawsze termin był 2 tyg, a szybciej trzeba było wypraszać się, do tego i tak kolejki kilkugodzinne. Teraz mamy terminy na drugi dzień , a po poczekalni pustawo. Tylko umówieni pacjenci. U kardiologa też łatwiej o terminy.