Jaaga
Members-
Posts
19057 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Everything posted by Jaaga
-
Na razie czekamy. Ma problemy z jedzeniem i piciem. Nie załatwia się na zewnątrz na smyczy. Oby mu puściło, bo Pani pewnie jest przykro, że chciała dać dom, stara się, a Nemo nie potrafi zaakceptować nowego życia. No i wiem od Pani, że wybrała adopcję dorosłego psa, właśnie z powodu problemów z czystością u szczeniąt, a Nemo wszystko robi po powrocie do mieszkania.
-
Mam wiadomość od Pani: "Jest po pierwszym spacerze ale nie zalatwil sie, wczoraj zrobil siku w domu na razie nie chce jesc ani pic, mysle ze jest to chwilowe. poczatki zawsze sa trudne" Przekazałam Pani porady. Nemo nigdzie sie nie wybieral i na razie nowego domu nie odbiera jako zmiany na lepsze. Niestety, nie jesteśmy w stanie dać domu wszystkim, które uznały nas za swoją rodzinę. Mam nadzieję, że to będzie kwestia czasu. Pies to przeżywa, my wszyscy przeżywamy.
-
Nemo pojechał, Pani wieczorem po przyjeździe pisala, że leży z brzuszkiem do góry więc nie było źle. Powiedziałam, żeby z nim już wieczorem nie wychodzili, bo mieli godzinę opóźnienia, kolejną godzinę tu byli, więc wrócili już po ciemku. Bezpieczniej dać mu ręcznik do przedpokoju, powinien załatwić się. Mieli porządna smyczy i szelki, adresatkę, przygotowane jedzenie. Zobaczymy, co będzie dziś. W domu pewnie będzie dobrze, bo sie z panią dobrali, gorzej ze spacerami na smyczy i w mieście. Nemo wybiegał już o 6.15 z dzikim wrzaskiem i ganiał się pół godziny z dziewczynami. Na pewno więc najtrudniejsza dla niego zmianą będą spacery tylko na smyczy. Dałam mu jeszcze wczoraj Bravecto. W zeszlym tygodniu był szczepiony p wsciekliznie, a 2 tyg wcześniej wirusowką. Wirusowke (35zł) dodam do rozliczenia. Na razie czekamy, jak sobie poradzi.
-
Mam prośbę do osób, które ogłaszają Albinkę. Zaznaczcie proszę w swoich ogloszeniach, że nadaje się do starszych dzieci. Wczoraj dzwoniła Pani, która ma 3 malutkich dzieci i miała żal, że w ogłoszeniu to nie było zaznaczone. Powiedziałam jej, że 3-latek wystraszy się jej wskakiwania łapami, żeby dać całusa i skubania siekaczami (iskania) dłoni na powitanie. Pani powiedziała, że tego nie było w ogłoszeniu. Oczywiste dla nas, że nie było, ale warto ogólnie zaznaczyć , że szukamy domu że starszymi dziećmi/nastolatkami. Do tego nie wyobrażam sobie jej w domu z trójką maluchów, gdzie wszędzie walają się klocuszki, kredki i zabawki, a przy tylu dzieciach nie będzie inaczej.
-
Potwierdzam, wczoraj mąż był u Państwa i jest na tak. Pani mieszka z dorosłym synem na dużym, ale spokojnym osiedlu. Między tym osiedlem a drugim jest bardzo duży park zrobiony z dziko wczesniej rosnących drzew i krzewów, wiec to taki raczej lasek ze ścieżkami i ławkami. Mieszkanie jest na 10 piętrze, ale oczywiście jest winda. Pani dostała wymiary do zakupu szelek antyucieczkowych i ma dziś dzwonić, żeby umówić się na odbiór Nemo. Wczoraj córka wróciła do domu po 1,5 tyg. I Nemo oszalal z radości. Cały czas pakował się na nią, opierał łapkami o ramiona i wpatrywał milosnie w oczy. Nie wiem, jak tak kochany piesek tyle czasu nikomu nie spodobał się. Na pewno zmiana będzie dla niego trudna, bo o ile dla starszych jesteśmy kolejnym domem, to dla niego pierwszym i jedynym, jaki zna. Mam nadzieję, że Nemo I Pani sobie poradzą. Poinformowałam Panią o ewentualnych problemach okresu aklimatyzacyjnego. Pierwszy tydzień chyba wszyscy będziemy siedzieć jak na szpilkach.
-
Czy ktoś się odzywa w sprawie Albinki? Oprócz Pani, która zapytała, czy nie mamy jakiejś zarazy w domu, chciała gwarancji, że nie będzie mieć lambli i miała focha, że nie jest przyzwyczajona do klatki kenelowej? Pytam, bo już naprawdę wysiadam przy niej. Mamy cały czas straty. Nie stac nas na to. Dziś poszła wczoraj wieczorem zakupiona roleta. Nie zmieniamy linoleum, które zniszczyła, bo dopóki ona jest, bo nie ma sensu ładować się w kolejny tysiąc zl wydatku i duży nakład pracy. Tylko wstyd mi przed klientami, jak u nas wygląda. Jeśli nie będzie perspektyw na adopcję,to chyba zainwestuję jeszcze w wylewkę zagrody i Albinka zamieszka na zewnatrz.
-
Dziekuję Rózyczki chcesz dla siebie czy dla kogoś? Jesli dla siebie, to może zrobić Ci takie, jak lubisz bez kolorów? Moge zrobić kremowy czy pomarańczowy odcień olejkami i tylko dodać miki do listeczków? Czyżbyś zmieniła zdanie co do mydła afrykańskiego? My z dziewczynami polubiłyśmy je bardzo do mycia ciała, ale Andrzej nie dał się przekonać