Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19057
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Właśnie czytam o adopcjach i zazdraszczam Moje bure chłopaki ze Szczebrzeszyna siedzą, a co dzwoniący to większe zniechęcenie do tych potencjalnych niedoszłych adopcji nas ogarnia.
  2. Rozliczenie Luny za sierpień po odliczeniu karmy wynosi 545 zł. Omyłkowo Jo37 podałam 520 zł, więc te 25 zł dolicze w nastepnym miesiącu, zeby już nie mieszac w fundacyjnych rozliczeniach.
  3. To na odrobaczenie, bo eozynofile są duzo przekroczone. Z własnego doświadczenia doradzę, zeby zrobić test snap na lamblie i dokładne badanie kału z 3 dni w laboratorium. Żeby nie zarazić pozostałych. ta tabletka na niewiele pomoże. Ani lamblii, ani kokcydii, które teraz w teraz są dominującymi pasozytami, ona nie tknie. Zresztą inne pasozyty typu tęgoryjec czy włosogłówka też trzeba cyklami przeleczyć. Jednorazowa dawka nic nie da. Jak pasożytów nie bedzie, to i trzustka może lepiej funkcjonować.
  4. Rozliczenie za sierpień 230 zł na fakturę Zea. Kupiłam karmę dla Andżeli do grudnia z pieniedzy z andżelowego konta na bazy oraz zysku z bazarku mydelkowego (razem 210 zł). Na fakturze zaznaczyłam obie pozycje dla niej.
  5. Udalo mi sie w końcu rozliczyć bazarek mydełkowy tu na dogo dla kociej rodzinki, która jest u nas. Dla kociaków jest 205 zł ze sprzedaży 20 mydełek. Kupiłam im wczesniej 10 kg karmy i 48 puszek. Zapłaciłam 327 zł za to wszystko. Do sterylki mamuski dopłaciłam, żwirek kupiłam i ogłoszenia im wyróżniam. Na razie niezmiennie dwa chłopaki siedzą u nas. Młode są tylko raz zaszczepione.
  6. Chciałam dać znać, co u naszych kotów. Mamuśka już po sterylce. Dwa chłopaki- Wafelek i Michałek nadal z nami. Nie, że nie ma nimi zainteresowania, ale to, które jest, to totalna porażka. Ostatnie osoby to kobieta, która chciał jednego do 2 letniego dziecka i upewniała się, czy kociak aby go nie podrapie. Drugą interesowały zasady adopcji. Po iluś jej smsach , gdy napisałam o wizycie i zabezpieczeniu okien , nastała cisza. Kilka dni temu córka powiedziała, że najchętniej zostawiłaby już całą trójkę. Zaoponowałam wtedy. Chłopaki śpią jej razem na szyi i są nierozłączni. Prosiła o ogłoszenie ich razem. Wyróżnilam im nowe ogłoszenie z nowymi zdjęciami. Może sprobuję dorobić takie odnośnie wspólnej adopcji. Jednak jeszcze kilka takich beznadziejnych chętnych i przyklasnę pomysłowi zbiorowego dokocenia się. Tracę siły i motywację na rozmowy z ludźmi: koty do wypuszczania samopas, jako zabawki dla malutkich dzieci i do mieszkań bez zabezpieczeń. Dla mnie powoli to za dużo.
  7. Dla mnie wyglądał na tyle. Średniak, masywny, ale na krótkich łapach. Może jak będzie miał stały kontakt z innymi psami, to będzie łatwiej. Już tu pisałam, że takie psy dobrze czują sie wśród innych i potrzebują zazwyczaj psiego "przewodnika" w życiu z ludźmi. Tym bardziej, że po tylu latach, to on tego życia musi uczyć się od nowa. praktycznie całe swoje życie spędził w stadzie i o dziwo dobrze sobie w nim radził. Nagle został zabrany, jest w obcym miejscu i sam. Trudno mu to ogarnąć. Mam słabość do psów wycofanych i dziczków w stosunku do ludzi. Stąd od lat są takie u nas. Nie ma co dorabiać im ludzkich cech, naszego toku myślenia i wymyślać historii czy przypisować naszych odczuć. Potrzeba czasu na przestawienie się. Koncerty będzie robił pewnie do 2 tyg. Inne psy mogą znacznie pomóc. Najlepszymi nawet chęciami nie nadrobi się straconych kilkunastu lat. Trzeba dać mu czas. Ostatnio kupiłam dorosłego, zaburzonego mopsa. Bardzo pomaga mu obroża z feromonami. No i towarzystwo naszej spokojnej i zrównoważonej mopsicy. Polecam oba sposoby: feromony oraz uspokajający kontakt z proludzkim psem.
  8. Chodziło o to, że tu nie ma paczkomatu z regulowana temperaturą.W takim razie sprawdzę pogode i wyślę w poniedziałek. Wg prognozy w sobotę i niedzielę ma być chłodniej, ale i tak pewnie przeleżałyby w paczkomacie, więc rozsądniej w poniedziałek, o ile nie bedzie takiego skwaru, jak dziś i jutro.
  9. To super. własnie dopiero zabieram się do rozliczania i pakowania, bo mam miot cavalierków na butelce i ich karmienie trwa godzinę, więc dysponuję 12 godzinami na całą pozostałą aktywność życiową łącznie ze snem Zastanawiam się, czy nie lepiej wysłać pocztą ze względu na temperaturę? jesli jednak paczkomatem, to dopiero w sobotę, bo dziś i jutro upał. Dajcie proszę znać.
  10. Niestety nie, ale po pobycie tam, to nie dziwię się, ze nikt nie chciał adoptowac kociaka z naszymi oczekiwaniami. W blokach oknach są wystawione drabinki do wychodzenia dla kotów.
  11. Paragon za wizytę z USG i środki, które zastosowano w związku z wynikiem tego badania - dostał wtedy enzymy trawienne, probiotyk i preparat osłonowy na zołądek. Zdjęcia RTG w Ostoi kosztowały 90 zł. Jak nazywa da mi paragon, to wstawię.
  12. Całość leczenia Zewa w naszej przychodni została obliczona bardzo ulgowo, bo same kroplowki i leki już kosztują, do tego jedno USG i za 360 zł pełne badanie krwi. Razem do zapłaty jest w tej przychodni 550 zł. Muszę dopytać czy to już obliczone z eutanazją, bo 35 kg pies, wiec eutanazja również kosztuje. Do tego dochodzi koszt wizyt z RTG i USG w drugiej przychodni. Tylko musze zapytac meża o rachunek za pierwsze rtg i poszukac paragonu z drugiej wizyty z usg, bo gdzies schowałam , żeby nie zgubić, ale w tym stresie całkiem wyleciało mi z głowy, gdzie dałam. Musiał płacić gotówką, bo to obca przychodnia, więc nie ma mowy o wystawieniu faktury z wydłuzonym terminem zapłaty. i tak byliśmy wdzięczni, ze wystarczyło poczekac na badania i zrobili, bo normalnie tam trzeba sie umawiać z wyprzedzeniem na termin badań.
  13. Jest faktura za Andżelę - 600 zł (200 zł badanie krwi, 400 zł zabieg). Wystawiona na fundację, ponieważ zakładałam że bedzie zbiórka. Postaram się rozliczyć bazarek, bo dopiero w nocy wróciłam, ale i tak chyba z oboma bazarkami sporo brakuje :(
  14. Jutro porobię zdjęcia, bo chłopaki rosną jak na drożdżach. Wczoraj jednego chciała Pani, która świetnie się zareklamowała. Najpierw stwierdziła, że swoją kotkę wypuszczała i ona jej zaginęła, dlatego szuka kolejnego. Potem, kiedy powiedziałam, że szukamy dobrych , niewychodzacych domów, pani stwierdziła, że rozumie mnie, bo ich kotka była tak ładna, że szkoda jej było wysterylizować i miała kocięta, wiec też szukali dla nich dobrych domów. Ręce opadają.
  15. Przepraszam za zwłokę. Bazarek rozliczę jutro, a w poniedziałek powysyłam, bo do wczoraj żyliśmy tylko Zewem, a dzis wyjeżdżam do niedzieli.
  16. Gdyby ktoś tu potrzebował dużej budy, to u nas jest wolna i możemy przekazać, żeby jakiś pies skorzystał. Buda jest do rozkręcenia, ale i tak raczej większe auto do transportu jest potrzebne. I jeszcze info, gdyby ktos potrzebował transportu na trasie Bialystok- JastrzębieZdrój, będziemy wracać w niedzielę, możemy pomóc.
  17. Dziś był czwarty dzień walki i musieliśmy mu niestety pomóc przejść na drugą stronę Mocznik znowu pogorszył stan żołądka, znowu dostał jego bolesnych wzdęć. Bardzo go bolało, wiec nie dalo sie nawet opukać, zeby uszly gazy. USG wczoraj wykonane również wykazało zwapnienie trzustki, czyli potwierdzilo wyniki badania krwi, że i ona oprócz nerek I wątroby siada. Sikał praktycznie raz na dobę. Utrzymywanie go przy życiu na lekach, kroplówkach i podgrzewaniu byłoby nieludzkie i byłoby przedłużeniem wegetacji, nie życia.
  18. Mamy pelne wyniki krwi. Niestety nerki padają- koszmarna kratynina i mocznik, wątroba i trzustka też. Są już prawdopodobnie problemy z sercem. Żółciowe wymioty utrzymują się, jest stale na kroplówkach, opatulony kocami i dogrzewany poduszką elektryczną, żeby utrzymać mu temperaturę.
×
×
  • Create New...