Jaaga
Members-
Posts
19057 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Everything posted by Jaaga
-
Zew od rana w przychodni. Zwymiotował wieczorem i rano. Wymioty są brązowe, ale na moje oko bardziej żółciowe, niż z krwi. Przy oczyszczaniu drybeda z wymiotow przed praniem leciala calkowicie żółtawa woda. Czekamy na kolejne wyniki badań z krwi. Dziś będzie miał poszerzone parametry wątrobowe i trzustkowe. Pije, nie je, nie ma biegunki. Kupa ostatnia była przedwczoraj normalna, ale też żółtawa.
-
Mamy niedaleko, ale nie mamy jak pomoc, bo mąż ciągle jeździ z Zewem, a dziś odstawia auto na warsztat, jutro jedzie z corką do kardiologa, w piatek juz wyjezdzamy do Bialegostoku. Gdyby nikt nie znalazł się w tym tygodniu, to proszę dać znać, poproszę go żeby ew pojechał w przyszlym. Choć można spróbować poszukac na grupie fb. Tam znalazła się bardzo fajna wizytatorka dla kociaka. Na pewno Aneta jest na tej grupie. Trzymam kciuki, żeby wreszcie to był ten dom.
-
Wydaje się to niemozliwe, ale sama pomyliłam datę zakończenia swojego bazarku zaznaczyłam wczoraj o 20.00, że jest zakończony, a trwa do dziś do godz. 20.00. W zwiazku z tym, że omyłkowo go zakończyłam, to dorobię dla Ciebie drugie mydełko, a tamto będzie dla Nesiowatej, bo to ja wprowadziłam w błąd.
-
Trzymajcie proszę kciuki za Zewa, bo ma problemy. Rano nie miał apetytu, nie chciał chodzić i uciekł do siebie. Okazało się w przychodni, że było to wywołane wysoką temperaturą. Musiał ściąć się z którymś z psów i miał dwie okrągłe ranki nad ogonem. Przez te koszmarne upały wdał się stan zapalny. Dostał antybiotyk, lek przeciwzapalny, ranki zostały obgolone i zabezpieczone. Poprosiliśmy o badania krwi i ogólne. Krew wyszła ponoć nie najgorzej, choc ma podwyższony mocznik, wiec trzeba będzie skontrolowac ponownie nerki. W gruncie rzeczy nie bylo najgorzej, wiec odetchnęlam z ulgą. Wrócił do domu i zobaczyłam, że w aucie leżał dziwnie wzdęty, a wyjeżdżał normalny. W przychodni armagedon i dzikie tłumy, operacje, ale w końcu udało mi się dodzwonić. Usłyszałam, że mamy z nim natychmiast wracać, bo przez przekładanie go z boku na bok, mogło dojść do skrętu żołądka. Zew wrócił więc ponownie do lekarza, zaliczył wyjazd do innej przychodni na RTG. Potem czekał w naszej na wizytę, zwymiotował, gazy jakby częściowo udało się spuścić. Wrócił do domu, ale zaczął się niespokojnie zachowywać i ziajać. Do tego wyszedł jeszcze wenflon z żyły, a nie wolno mu pić i jesc przez dobę, więc zapakowaliśmy go i znowu wyjechał do przychodni. Będzie tam z mężem pod kontrolą do zamknięcia przychodni. W razie potrzeby postaramy się go zawieźć później do Zabrza do lekarza, który nam latami prowadził hodowlę.
-
Może warto skonsultować małą jeszcze u niego lekarza, w innej przychodni? Przynajmniej ja tak robie, kiedy jest cos poważnego. Jest młodziutka, problem być może duży. Moja nieżyjąca już Goplana z jaskrą dostawała też tabletki obniżające ciśnienie, bo jaskra powoduje ogromne bóle głowy. Stąd najczęściej decyzje o amputacji gałek ocznych. Podpytaj może lekarzy o krople Travatan. U nas działają rewelacyjnie i od razu obniżają ciśnienie w oczach. Nie wyobrażam sobie, jakby moja Lalicja bez nich funkcjonowała.