Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19057
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Luna w nocy dała popis. Juz wczoraj chodziła po parapecie, ale zeszla jak mnie zobaczyla. W nocy, musiała się próbować wydostać domu, poszarpała firany i tak je musiała ciągnąć, ze wyrwała z nimi karnisz ze wzmocnionymi śrubami ze ściany. Ciezki metalowy karnisz spadł, na szczęście nikomu nic się nie stało. Dzis u nas jest lodowato, leje i wieje. Nie mogę jej wypuścić, bo nie zwabię do domu, a na taka pogode nie będę koczować z nią w ogrodzie.
  2. Elu, nie musisz się uzłośliwiać. Chodziło mi o to, ze jesli Pani wroci z pracy o 16.00, to może zastać rozpieprz i usłyszysz, że psa masz natychmiast zabierać. Nie jestem deklarowiczką, nie moja sprawa. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
  3. Mam tylko jedną wątpliwość, skoro pani pracuje, to czy sprosta opiece nad tak aktywnym psem? Do nas trafiła ze zwrotu z adopcji po kilku dniach Sara od Toli, ktora tam była. To suczka z normalną aktywnością, a miala duza nadwagę pewnie z powodu zbyt małej ilości ruchu. Jesli Pani wraca do domu popoludniu, to może być problem. I jak z tymi posiłkami będzie? Może dopytaj Elu jeszcze. Żeby nie powtórzyła się sytuacja, jaka przeżyła Alaskan.
  4. Oczywiście, że probuje dotykać. Kiedy przechodze kolo niej, ocieram się nogami i nie reaguje, dopiero dotyk ręki powoduje panikę. Dzis rano udało mi się zapiąć jej smycz, ale w trakcie miotania się ugryzła Na szczęście smycz, nie moja dłoń. Po spacerze chcialam ją za smycz chwycić i zaprowadzić do domu. Nic z tego. Jak poczuła, ze trzymam drugi koniec smyczy, to zaczęło się dzikie rodeo i odleciany wzrok. Musialam puścić, bo wydostalaby się z obroży. Nie może zostawac sama z psami w ogrodzie, bo stale krąży wzdłuż ogrodzenia, wącha, szuka chyba luk. Cały czas trzeba jej pilnować. I do domu nie chce wracać. Podchodzi na smaczki pod schody za Kretem i tyle. Musimy poczekać kilka dni, aż uzna ze to jej miejsce, bo na razie te spacery są bardzo stresujące dla nas. Nie ma mowy nawet o założeniu adresatki. Za to zjada z ręki bez problemu, chodzi za mną, leży wyluzowana. Byle nie gmarać przy niej rękami. Nawet przy lekkim dotknięciu dłonią z tyłu, odskakuje. Myslalam, ze to tylko okolice obroży, ale jednak nie.
  5. Wzielabym pewnie, gdybym tylu wlasnie trudnych nie miała. Jednak zaczęłabym od kojca. Oczywiście, nie mam możliwości oraz warunków na takiego psa. I osobiście nie przepadam za młodymi, dużymi bardzo aktywnymi psami. Moje stado tez nie. Kiedy omylkowo trafił do nas szalony Solar, zamiast podobnego starszego psa, to byliśmy nim naprawdę zmęczeni wszyscy. Psy tez byly nerwowe, pobudzone, starsze widac było, że unikały, jak mogły. Dlatego obawiałam się teraz dla tego chudzielca miejsca domowego, chyba ze hotel ma kojec na wszelki wypadek, jakby w domu szalał.
  6. Nie, ma smycz i mam ich sporo. Tylko szelki tego rozmiaru od Lindy psy mi zniszczyły, a byl to model z Huntera, którego juz nie ma i jakoś nie zdecydowałam się na inne. Szelki różne tez mam, ale raczej wieksze lub mniejsze, a jemu i tak przydadzą się własne. Andrzej leży plackiem. Postaram się zmierzyć Fafla, jak tylko damy radę.
  7. Rozi, nikt w schronisku nie będzie u niego leczyc lamblii. Pies jest mlody, a może być fajny na wolności. Bieganiem może odreagowywać stres. Mieć zapewnioną jakąkolwiek opcję na wszelki wypadek. Chyba nie byłaś ostatnio na wątku Cudnego. Moze zaglądnij. To nie jest zniechęcanie, co piszemy. Po prostu mysle, ze jesli ma trafić do hotelu, to dość ryzykowne jest łączenie go z innymi psami. I na wszelki wypadek warto, żeby hotel dysponował kojcem. Nie wiadomo, jak pies sie zachowa w domu. Moj Jimmi np po wprowadzeniu do domu rzucał się na wszystkie lustra i okna, wygryzał plastikowe klamki i ramy okienne. Ja wytrzymam wiele, ale nie każdy. Pytałaś tam, gdzie jest Michu? Wiem, ze pisałaś, że on nie jest do kojca. Jednak i tak jest na zewnątrz i jak nic się nie znajdzie, to tak pozostanie, a tak miałby swoja ciepła bude, miske i co najważniejsze leczenie. Jak pies dojdzie do siebie i się go pozna, to można coś dalej myśleć i dostosować.
  8. Dzis juz jest znacznie lepiej. U nas jest bardzo zimno, mokro i wietrznie, ale słonecznie. W Fafla wstąpiła energia. Dzis nie chodzil na porannym spacerze tylko biegał. Jeszcze drży i trochę ziaja, jak coś się dzieje, ale nie tak jak po przyjeździe. Jutro grooming
  9. ślicznie dziękuję Nadziejko
  10. Stale czasu brak. Wyslalam Ci smsem zdjęcie. Obróżkę założyłam jej od razu po przyjeździe w aucie, tylko smyczy nie da przypiąć. Wyszla z psami, ogrod się spodobał na tyle, że musialam zużyć całą paczkę smaczków na powrót do domu juz bałam się, że będziemy razem nocować w ogrodzie. Zakumplowala się z Weną. Tola pisala, ze dlugo byly razem na jednym wybiegu, wiec może się rozpoznały. Tak się spodobało jej, że teraz juz nie idzie na górę tylko leży w pobliżu drzwi. Zagroda po Suvi jest po drugiej stronie ogrodu. Zajmuje ją Zew.Ta widoczna na zdjęciu jest od Babucia, co poznać po błocie Zew ma bruk, z tyłu trawke i krzaki, pelna kulturka a Babuć przeryła czesc od wejścia i ostatnimi dniami ma tu ogromne błocko. Dzis tak na nim fiknęłam, że tylko dzięki chwyceniu panela nie wyrżnelam zębami w murek. Skończyło się na skręconej kostce. Za to przy budzie, pod jodłą suchutko i nie robi chlewa. Tylko chyba kładkę musialabym kłaść do tej budy jak niosę jedzenie.
  11. Ja zapytałabym z czystej ciekawości. I dlaczego od weta schroniskowego się nie liczy? Do mnie psy przyjeżdżają po szczepieniu nie bez powodu i dla ich zabezpieczenia. Moje wszystkie są maksymalnie poszczepione. Nie robiłabym natomiast testu. Nie wiem, czy wiesz ale test może wyjść dodatnio po kontakcie psa z wydzielinami innego, zaszczepionego psa. Nie jest wykluczone, że któryś w boksie byl szczepiony w przeciągu kilku tygodni i wydala wirus. Wtedy wirus nie daje objawów chorobowych, pies będzie zdrowy, ale test wyjdzie dodatni. I co, Tola sobie go wsadzi wtedy do bloku? Osobiście mam w domu duże psy, ale takiego młodego, nadpobudliwego psa nie wzięłabym do swoich. Rzeczywiście, cos może być nie tak i co wtedy? Po Cudnym/Faflu chyba każdy zastanawia się dwa razy nad tym, co będzie, gdyby coś poszło nie tak. Tez chcialabym, żeby pies jak najszybciej wyjechal i od miesiecy go obserwuję na zdjeciach, ale trzeba to zrobić rozważnie.
  12. Elu, lamblie nie zostają pol roku w środowisku i potem nie znikają. Byloby za pięknie. Po prostu, jeśli pies je będzie wydalał, to zakazi nimi srodowisko i tam zostaną. Lamblie są wszędzie, szczególnie w wilgotnym środowisku, są w nieprzegotowanej wodzie I w hodowlach też. Dzis to główny problem, jeśli chodzi o pasożyty. Wszystkie znajome hodowczynie znają ten problem i z nim regularnie walczą . Jesli p. Kasia nie robi testów przesiewowo, to nie wie, czy ich sama nie ma i czy zakupiony szczeniak będzie czysty( jeśli nie ma przed wydaniem zrobionego testu). Szczególnie, że ma psy z Miedar a tam lamblie występowały często. Trzeba leczyc, dezynfekować, usuwać kał i będzie dobrze. Jesli się tylko lamblii boi, to popros o miejsce, jak będzie wyleczony, a na razie niech jedzie do tego umówionego hotelu. I warto ustalić wczesniej leczenie, żeby weci nie eksperymentowali. Jak mu zapodadzą najpopularniejszy aniprazol, to go wykończą w jego stanie. Do tego koszty. Gdyby udało się Toli na podstawie wyników badań zakupić u ich weta tabletki na odrobaczenie i metronidazol i przekazać do hoteliku, to leczenie zamknie się w stówce z testem kontrolnym. Znam leczenie lamblii za 1800 zl, a znajoma hodowczyni zwracała za leczenie tego pierwotniaki jeszcze więcej. W hotelu, gdzie ma jechać, nie maja psów z tego schroniska i ich wet może eksperymentować. Ja robie test, flotację na resztę, potem np cestal plus lub Dolpac na pozostałe robale i metronidazol na lamblie. Cykl leczenia moge podac. Czy w tym hotelu są nieszczepione psy, ze potrzebny test? Bądźmy realistami. Fundacja nie ma takich relacji z kierownictwem, żeby schronisko spełniało kazda ich zachciankę. W końcu psa nie wydadzą.
  13. Karmę wrześniową dla Poli zasponsorowala fundacja ZEA, dziękuję
  14. Karmę za wrzesień zakupila fundacja ZEA, dziękuję.
  15. Rozliczenie Marisy- policzyłam juz do niedzieli, kiedy wyjeżdża, żeby byl jeden paragon na całość. Poprosze o 402 zl: opieka hotelowa 390 zl+ zwrot za chip 12zł. Karmę odliczyłam, bo na wrzesień zakupila ją fundacja ZEA, za co dziękuję.
  16. Rozliczenie za wrzesień 510 zl w tym: 412 zl hotelowanie i wyróżnienie olx na miesiąc od 28.09 (9,97 zł), 108 zl karma.
×
×
  • Create New...