ma_ruda
Members-
Posts
1566 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ma_ruda
-
Robiłam porządki w swoich subskrypcjach i chociaż straciłam nadzieję na cd. historii Moruska i martwiłam sie, że może stało sie coś złego, postanowiłam, nie po raz pierwszy szukać. I znalazłam [url]http://www.wielun.fora.pl/morusek-kudlate-adhd-t457-75.html[/url]
-
KRAKÓW - Adka Bernardynka znalazła swojego człowieka :)
ma_ruda replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='ANETTTA']heh no no czy Ty aby niepodmieniłas psa:multi::multi::multi::multi::multi:cudony domek i jeszcze ....cudowniejszy piesio mizianko od nas dla adki[/quote] O tym samym pomyslałam:lol: i nie wierzę t_kasiek, bo przeciez zdjecia nie kłamią:evil_lol: - ten sliczny, puchaty i radosny piesek to nie moze być Adka:lol: -
Mopcia(Ostrów Maz.) wreszcie na swojej własnej kanapie!!!
ma_ruda replied to ronja's topic in Już w nowym domu
[quote name='dusje'][URL]http://www.bouvier-in-not.de/index.htm[/URL] Wlasnie przed chwilka znalazlam stronke niemiecka a gdzies na stronce hol. dfowiedzialam sie ze ta organizacja pomaga rowniez w adopcji buwierkow z Polski. Moze to jest szansa dla Mopci, ona jest tak sliczna ze z pewnoscia ktos sie w niej zakocha. Moze ktos zechce do nich napisac i wyslac kilka jej zdjec:lol:[/quote] Dawno tu nie zagladał nikt, kto ma kontakt ze schroniskiem w Ostrowii i z Mopcią. Chyba trzeba poczekać na nowe wiadomości z "pierwszej ręki", bo moze rzeczywiście Mopcia już znalazła domek? Domyslam sie też, ze warunkiem kontaktu z niemiecka organizacją jest znajomość języka? -
t_kasiek, wiem jak bardzo trudne są takie wspomnienia, ale wiem też, bo sama tego doswiadczyłam, że warto o tym opowiedzieć- to pomaga. Nie można już zmienić tego co się stało, ale przecież wtedy gdy Beruś zachorował, nie mogłaś wiedzieć, że tak się stanie, że weterynarz, który miał pomóc......nie pomoże. On pewnie też wierzył, że pomaga i że to banalna dolegliwość. Chociaż, z tego co piszesz, ta wiara nie najlepiej o nim świadczy, to trudno uwierzyć, że zrobił to specjalnie. Moja Punia miała operowany guz na śledzionie. To wprawdzie poważna operacja ale z reguły udaje się. Puni się nie udało. Nie miałam o to żalu do weterynarza, przeciwnie byłam wdzięczna za nadzieję, bo dzień wcześniej inny lekarz w znanej lecznicy krakowskiej, widział tylko jedno wyjście- eutanazję. Być może, gdyby tej operacji podjął się ten lub inny lekarz ze "znanej" lecznicy albo innej jeszcze bardziej "znanej" , Punia byłaby dzisiaj ze mną. Tego nigdy sie nie dowiem, ale jestem pewna, że wtedy podjęłam najlepszą decyzję jaka mogłam w tym momencie. Myślę, że podobnie było z Berusiem.
-
Przeżywam rozstania ze wszystkimi pieskami tymi kochanymi i tymi niechcianymi, tak jakbym je znała. Wszystkie stają mi się bliskie. Tak naprawdę znam tylko żal i ból jaki sprawia nam ich odejście. Teraz odszedł Arik i wspominam go z Tobą dorotta30. Bardzo Ci współczuję i wyobrażam sobie jak bardzo Ci trudno pogodzić się z tym, że Arika nie ma juz przy Tobie. Tak jak Ty jeszcze nie tak dawno myślałam, że moja Punia zawsze będzie. Odeszła za Tęczowy Most 10 miesięcy temu, ale dla mnie ona wciąż jest, może nawet teraz bardziej niż wtedy gdy mogłam jej dotknąć, przytulić a czasem pozłościć się:p . Wiem też jak to jest, kiedy one odchodzą, a nam nie daje spokoju myśl, co by było gdyby...wcześniej, później, inaczej. Jednego jestem pewna: Ty, ja i inni, którzy zadają sobie to pytanie, zrobiliśmy wszystko co wydawało nam sie najlepsze dla naszych przyjaciół. Miejmy nadzieję, że one o tym wiedzą i są tam szczęśliwe.
-
mini wyżełka czarna, młoda i śliczna ZNALAZŁA DOM U ZDROJKI!!!!!
ma_ruda replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
Spróbuj jej dodawać do żarełka odrbinę oliwy z oliwek (ewentualnie oleju słonecznikowego)- powinno pomóc na koopę:oops: . A to ogryzanie poduszki to może syndrom adaptacyjny? Fraszka przez pierwsze tygodnie wygryzała dziurki w czym sie dało- rozpruła w ten sposób poduszkę z pierzem:angryy: , rogi ślicznego kocyka w psie łapki, który był jej legowiskiem. na szczęście już jej to przeszło. -
Dziękuję Goldek:loveu: ; nadal "pękam z dumy", gdy słyszę (czytam) takie słowa. Pewnie z psami jest podobnie jak z dziećmi- nasze dla nas są najpiękniejsze i najmądrzejsze:evil_lol: . Przyznaję, że byłam wobec Puni bezkrytyczna, miałam na jej pukcie tzw bzika. Ciągle mam:cool3: . Nawet kiedy staram się we wspomnieniach być obiektywna, to jej wady widzę jak zalety:oops: . Byłyśmy razem 12 lat; Punia przeżyła 14, ale dwa pierwsze z inną pańcią.
-
Fiona - cudny kudłaczek z lasu pojechała do super domu!
ma_ruda replied to iwop's topic in Już w nowym domu
[quote name='żuraw']Ale ogólnie uważam że moje psiaki zawsze były i są i mam nadzieję będą dobrze wychowane ale nigdy przestraszone, czy zestersowane, one czują że są kochane :loveu: (z wzajemnością).[/quote] :happy1: Zazdroszczę Ci Fiony a Fionie zazdroszczę pańci:loveu: -
Po 6 latach, adoptowany jako szczeniak, WRACA Z ADOPCJI!!!
ma_ruda replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Krakowskie zwierzaki: [URL]http://zwierzakiwkrakowie.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?58110[/URL] -
Fiona - cudny kudłaczek z lasu pojechała do super domu!
ma_ruda replied to iwop's topic in Już w nowym domu
Skorupki jajka są bardzo zdrowe dla pieska:lol: - a jajko na miękko?- przecież to dobrodziejstwo dla psiej sierści -
Fiona - cudny kudłaczek z lasu pojechała do super domu!
ma_ruda replied to iwop's topic in Już w nowym domu
Może to menel tak ją rozpieścił:evil_lol: ? -
Już 10 miesięcy Punia biega za Teczowym Mostem. W czerwcu pomyliłam się w obliczeniach:oops:, myslałam, ze to wtedy- 4.06. minęło 10 miesięcy (dopiero wczoraj poprawiłam błąd). Ale to bez znaczenia- 10 czy 20, a może 100...tęsknię i bedę tęsknić tak samo.
-
Jutro minie 10 miesiecy, ale dzisiaj pomyslałam, ze właściwie ten dzień o którym tak trudno pamietać i nie da się zapomnieć to 3 września 2006. To wtedy usłyszałam po raz pierwszy, ze juz nic nie można zrobić.Nie uwierzyłam, ale dzień później musiałam uwierzy, chociaż tak samo wtedy jak i dzisiaj to trudne:-( Za miesiąc, za rok ...tez będzie trudne
-
Fiona - cudny kudłaczek z lasu pojechała do super domu!
ma_ruda replied to iwop's topic in Już w nowym domu
Prawdę mówiąc spodziewałam się horroru pt "Fiona u fryzjera":lol: i juz się nawet cieszyłam:evil_lol: , tymczasem wydaje sie, że nie było problemów? Tę bułkę z czosnkiem, jak lubi, to powinna dostać w nagrodę:mad: -
Mopcia(Ostrów Maz.) wreszcie na swojej własnej kanapie!!!
ma_ruda replied to ronja's topic in Już w nowym domu
No to ja dołączam. Ale może Mopcia już spaceruje ze swoja pańcia lub pańciem a my nic nie wiemy? -
W Lubiatowie na pewno nie bedzie problemu, to jedno z niewielu miejsc na naszym wybrzezu, gdzie jest moze nie bezludnie, ale małoludnie:lol: i przepięknie
-
Fiona - cudny kudłaczek z lasu pojechała do super domu!
ma_ruda replied to iwop's topic in Już w nowym domu
[quote name='żuraw']sznur z węzełkami nabyty - i zaczęło się szaleństwo!!! No i "kradziejka" ukradła mi bułeczję ze szpinakiem i czosnkiem ze stołu a że nie złapałam "za rękę" nie mogłam nakrzyczeć i ukarać. Więc jej się upiekło:razz: Ale demolka totalna jak nasz Gun trafił wreszcie na godnego siebie przeciwnika o odpowiednich dla siebie gabarytach:diabloti:[/quote] Ja proszę o przepis na bułeczkę ze szpinakiem i czosnkiem:evil_lol: -
To ja spróbuję z ta instrukcją wklejania zdjęć, metodą którą się posługuję i na ogół mi sie udaje:lol: . Otóż krok 1. to strona [URL]http://imageshack.us/[/URL] . Krok 2 : w okienku [B]przeglądaj [/B]wybierasz zdjęcie ze swojego dysku Krok 3: w okienku [B]resize image[/B], które zaznaczasz, wybierasz rozmiar zdjęcia (najlepiej na forum 640x 480), zaznacz też okienko ponizej (nie wiem czy koniecznie, ale zwykle tak robie i jest ok), Krok 4- klikasz w "[B]host it"[/B] Krok 5- Otwiera Ci sie strona już ze zdjeciem a ponizej bedzie polecenie [B]"schow to favorites"-[/B] klikasz i powinno się otworzyć już gotowe zdjęcie. Teraz wystarczy "najechać" myszą, prawym klawiszem na zdjecie, wybrac kopiuj i juz mozna wkleić do posta na forum. Albo zapisać na dysku i tą samą metodą wkeić później. Ciekawa jestem, czy się uda?:oops:
-
mini wyżełka czarna, młoda i śliczna ZNALAZŁA DOM U ZDROJKI!!!!!
ma_ruda replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
To kwestia czasu. Fraszka początkowo tak sie zachowywała na spacerach, że mi było wstyd:oops: - wyrywała się do każdego przejeżdżającego samochodu i wściekle ujadała. Teraz zdarza się to juz sporadycznie. Pozostały koty i obawiam się, że pozostaną:roll: . Natomiast spuszczona ze smyczy chodzi za mną krok w krok(robię to tylko w miejscach, gdzie nie ma żadnych zagrożeń kocich, motoryzacyjnych i ...sportowych (bo jeszcze widok piłki budzi w niej niezdrowe emocje). Jednak pierwszy raz odważyłam się ją uwolnić dopiero po ok. 5 miesiącach. -
Sama odmierzam czas od dnia odejścia mojej Puni- za 2 dni minie 11 miesiąc. Trzy lata bez Kory wydaje się zapewne długo, ale domyslam się, że tęsknisz tak jakby to było wczoraj. Kora miała wspaniałą Panią i tam za Tęczowym Mostem na pewno jest z Ciebie dumna.
-
mini wyżełka czarna, młoda i śliczna ZNALAZŁA DOM U ZDROJKI!!!!!
ma_ruda replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
Może smycz Flexi zdałaby egzamin?, albo przynajmniej zwykła, ale długa, żeby Mała miała troche swobody. Moja Fraszka jest chyba mniejsza od Małej, ale tez potrafi nieźle ciagnąć:roll:. Jednak 5 metrów smyczy ja zadowala i ogranicza szarpanie do momentu, gdy na przykład "trzeba" pogonić kotka:-o . Natomiast na naukę chodzenia na smyczy musisz uzbroić się w cierpliwość.:diabloti: -
Każda historia opisana tu na Tęczowym Moscie jest smutna; wszyscy przeżywamy żal po odejściu naszych czworonożnych przyjaciół. Jednak kiedy czytam takie wspomnienia jak Twoje, oprócz żalu, czuję radość. Cieszę się, że dzięki Tobie Reks był szczęśliwy . Wiem, że dla nas to szczęście trwało zbyt krótko; zawsze jest zbyt krótko. Ale psy nie mają poczucia czasu. Teraz Reks dołączył do tych wszystkich naszych piesków, które beztrosko biegają za Tęczowym Mostem.
-
Znam historię Adki, odwiedzam ją na jej wątku. Nie wiedziałam, że jest następczynią Berusia- może przeoczyłam, albo zapomniałam. Teraz tym bardziej jestem wzruszona tym, ze Adka nie tylko znalazła wspaniały domek, ale że stała się żywym dowodem miłości dla Berusia. Bo tak właśnie myślę, że kiedy przyjmujemy pieska po odejściu naszych psich przyjaciół, to dla tych za Tęczowym Mostem, taki sygnał jak nam bez nich trudno żyć.