-
Posts
2829 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Patsi
-
Esza napisała: W lecznicy byliśmy prawie 3 godziny. Oba kociaki dostały narkozę. Felek ma założony wenflon - dostał kroplówkę dożylnie. Iskierka miała tak małe ciśnienie krwi, że nie dało się jej założyć wenflonu :( . Doktor Morawiecki próbował na obu łapkach, ale niestety nie udało się. Krew do badania trzeba było pobrać strzykawką z żyły na szyi, a kroplówkę trzeba było podać podskórnie. Oba kociaki będą miały zrobione badania krwi, a Felek dodatkowo będzie miał zrobione wszelakie testy. Kocurek został tez prześwietlony. W płucach jest płyn, ale nie to jest najgorsze. Okazało się, ze w jego jelitach gromadzą się gazy i widoczny jest gromadzący się wokół płyn. Także ścianki jelit są pogrubione. Podejrzewamy, że kociaki mają nie tylko KK :( . Coś więcej będziemy mogli powiedzieć jutro, gdy będą już wyniki badań. [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_iskierka_wm_136.jpg[/IMG] [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_felek6_wm_840.jpg[/IMG] [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_felek_wm_541.jpg[/IMG] :cry: :cry: :cry: Jakby było mało, mamy nowego kota w stanie średnim, z innej dzielnicy niż tygryski. Jutro kot też jedzie do weta. [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_kota_108.jpg[/IMG]
-
Katarek został przemianowany na Felka, koteczka nazywa się Iskierka. Kocurek codziennie jeździł do weta na kroplówki, oba tygryski dostawały antybiotyki (dwa różne, bo pierwszy nie działał)i rózne leki (witaminy, na rozszerzenie oskrzeli itd.). Niestety poprawy nie ma. Teraz mm jest z eszą u naszego weta. Kocurek i koteczka dostają dożylne kroplówki, Felek będzie miał robione RTG i testy na FIP i inne paskudztwa. Wczoraj koteczka nie miała jeszcze szmerów w płucach, dziś już są szmery. Felek jest bardzo chudy, taki szkieletorek - czuć mu cały kręgosłup. Oba tygryski charczą, noski zawalone, fatalnie to wygląda... [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Najgorsze, że nie ma poprawy [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] Felek ma pełno wrzodów w pyszku i na dziąsłach. Koszty leczenia z dnia na dzień rosną [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] W czwartek na kontrolę jedzie Sowa i Lunka (Lunka się drapie, dostaje steryd). Myjka i Gąbka zostały dzisiaj odwiezione na myjnię. Przy okazji poznałam kotkę, która się tam okociła (chuda, szpiczasty pyszczek). Pan z myjni mówi, że nie wiadomo, co będzie z małymi, bo najpierw piszczały, a teraz jest cicho. Powiększonych sutków u koteczki nie zauważyłam [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] Kiedyś się zdarzyło, że kocięta z myjni zostały zjedzone przez szczury [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] W myjni na mizianki przyszedł też do mnie kocur, wielki, grubawy ale w stanie raczej średnim. Kocur jest cały w strupach, oglądałam go - wygląda na to, że strupy są śladami po walkach z innymi kocurami. Oczka mu ropieją. Przydałaby mu się kastracja, bo wda się zakażenie kiedyś i po kocurze będzie.
-
Agata prosi ciocię AdaK o ogłoszenia :modla: [URL="http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1930935_agata_czarna_kotka_kocha_czlowieka.html"]Agata - czarna kotka. Kocha cz�owieka szuka domu! ZOBACZ![/URL]
-
[quote name='A&S']Patsi tak myślałam nad sprawą Lidki i mam pytanie; A gdyby podstawić panu kota, który nadaje się do "łażenia " po balkonie? Czy taka opcja wchodzi w grę?[/quote] Każdy kot może spaść, instynkt to instynkt :-( Spróbować można, jeśli masz jakiegoś biedaka w wielkiej potrzebie to dzwoń do nich (nr mogę podać na pw). Katarkowi się pogorszyło, bardzo charczał, nie umiał oddychać noskiem, nie chciał jeść, był odwodniony. Zabrałyśmy z mm go do weta. Maluch dostał kroplówki podskórne, zastrzyk przeciwbólowy i witaminy na wzmocnienie. Jutro będzie miał zmieniony antybiotyk. Katarek oswoił się, będziemy mu szukać domu, niech tylko bidulek wyzdrowieje. Koteczki z myjni mają fantastyczny charakter, takie z nich koleżaneczki, śpią przytulone itd. Rany po sterylkach na ich brzuszkach wyglądają ładnie ale jeszcze ich nie wypuszczamy.
-
Kotki z myjni zostały dzisiaj wysterylizowane. Trwa łapanie kotek z działek. Wczoraj w nocy mm złapała jeszcze jednego kocurka z piwnicy (brata otrutego). Kocurek w nocy został zabrany do kliniki, na szczęście okazało się, że ma tylko koci katar.
-
Kłopoty zaczęły się dzisiaj :cry: Rano mm odkryła w piwnicy zwłoki jednego z kastrowanych ostatnio tygrysków. Kocurek był ostatnio osowiały,charczał, miał resztki kk i nie miał apetytu. Prawdopodobnie został otruty. Zrobiliśmy mu sekcję, która potwierdziła (nie w 100%, bo toksykologii nie było) przypuszczenia o otruciu (trutką na gryzonie). Podobne objawy mają dwa inne tygryski,z tych ostatnio kastrowanych. Niestety nie chcą jeść i nie chciały wejść do klatki łapki, chociaż mm czekała z klatką pół dnia. Udało się jej złapać za to koteczkę, która podejrzanych objawów nie ma. Wzięliśmy ją do weta, żeby w razie czego jakoś ją odtruć. Kotka jest zdrowa. Dostała antybiotyk, zastrzyk na wzmocnienie i siedzi w klatce. Prawdopodobnie ta kotka nie zjadła trutki albo jest to coś innego. Boli to, że mm zrobiła kawał dobrej roboty, wyczyściła piwnicę, postawiła tam kuwety, koty były wysterylizowane i mimo to jakiś #@?!*# tak je potraktował. I kocurka szkoda, miał tylko 8 miesięcy:cry: Zabrałyśmy dzisiaj na sterylki dwie kocice z myjni, obie mają brzuchy, są przemiłe. Zabiegi jutro. Na szczęście na myjni kotki mają super warunki, są karmione, w biurze mają legowiska itd. Szkoda tylko, że nikt nie myślał wcześniej o ich sterylizacji. Trzecia kocica z myjni już urodziła i siedzi schowana z dziećmi. Gdy małe znajdą dom, kotka też trafi pod nóż. Angel.ek w górach znalazła rudą, młodą oswojoną kotke, która siedzi na budowie. O ile angel.ek załatwi jakiś tymczas - kocica przyjedzie na Śląsk.
-
Stado gołębii do ZADUSZENIA! Nieaktualne - w nowym domu
Patsi replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
Mamy do oddania środek do odrobaczania gołębi - Pyrantwerm. Całe opakowanie, nówka. Kto chce odrobaczać ptaszyska? ;) -
[IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_sowa1_wm_203.jpg[/IMG] [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_sowa4_wm_502.jpg[/IMG] [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_sowa6_wm_994.jpg[/IMG] To nasz biedny Sowa. Sowa przebywa teraz u Kuby, to fragment relacji Kuby: "W lewym uchu utworzyło się "coś", zupełnie nie wiadomo co - rosło sobie aż wypełniło przewód. W obu uszach są popękane błony bębenkowe. Kociar nie ma obu kłów w żuchwie (na dole), prawy kieł w szczęce również jest ukruszony. W miejscu po lewym dolnym kle zdjęcie rentgenowskie wykazuje jakieś anomalia - też dokładnie nie wiadomo co to takiego. Czekamy do następnej wizyty u weta, zostanie ponownie sprawdzony jego stan, mamy nadzieję na poprawę. Być może zostanie zrobiona biopsja lewego ucha (pobranie niewielkiej ilości "tego czegoś" co się utworzyło), próbka zostanie wtedy wysłana do Warszawy celem stwierdzenia co to za paskudztwo. Sowa na szczęście słyszy :D , poświęciłem mu dzisiaj trochę czasu i sprawdziłem to na 100% - słyszy o wiele słabiej niż inne koty, ale to normalne w przypadku jego dolegliwości. I obecnie tylko na prawe ucho, lewe jak pisałem jest "zaklajstrowane". Ale słyszy - to ważne, a mam nadzieję, że z "tym czymś" zrobimy porządek i wróci również słuch w lewym uchu. Kocisko jest obecnie zdecydowanie spokojniejsze - pozwala się głaskać, co prawda na początku czasami fuknie na mnie i jest bardzo spięty, ale potem się rozluźnia, a nawet zaczyna się rozglądać podczas głaskania. Głaskanie również nie przeszkadzało mu zbytnio podczas jedzenia. Apetyt ma bardzo dobry, pije również chętnie - a to dobry znak :D " To koteczka, która była sterylizowana w poniedziałek: [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_kotka_wm_321.jpg[/IMG] A to kocia rodzinka (sterylizowana ostatnio), w piwnicy wysprzątanej przez mm: [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_piwnica_wm_639.jpg[/IMG]
-
Dzięki AdaK za pokazanie światu naszych kocic :Rose: Dzisiaj Sowa był u weta, nie ze mną dlatego wiem tylko trochę. Kocur ma przebitą błonę bębenkową w uchu i polipa wielkości groszku.:-( Zrobiono mu RTG głowy - zmian na kości nie ma. Dostał antybiotyk o przedłużonym działaniu, steryd i witaminy. Być może przekrzywienie główki jest konsekwencją zapalenia i po lekach przejdzie -nie wiadomo. Musimy oswoić Sowę, chłopak jest bardzo wystraszony ale "rokuje". Przy okazji Sowa został dzisiaj wykastrowany. Mam nadzieję, że główka się mu wyprostuje i nie będzie się bardzo złościł, jak go będziemy socjalizować [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG]
-
Zapraszam na bazarek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/chatulowy-antykwariat-na-sterylki-super-ksiazki-zobacz-do-30-04-a-136272/#post12178917[/URL] [SIZE=1]A tak w związku z tym straszeniem Agaty wyrwaniem zębów, to muszę przyznać, że na koty straszenie nie działa :diabloti: A może działa, tylko one się znają na ludziach i wiedzą, że Patsi sobie pogada, ponarzeka i i tak wszystko wybaczy :oops: Dobrze, że nie mam dzieci, bo złą matką bym była, hihihii. [/SIZE]
-
AdaK, najpierw zrób śledztwo, pogadaj z sąsiadami tego faceta, pokręć się, może niektóre koty są oswojone. Czasem taki pijak nie jest złym człowiekiem i można sie będzie z nim dogadać. Jak będziesz wiedziała, ile jest kotów i jak facet jest nastwiony to będziemy kombinować, co dalej. Warto spróbować.
-
[quote name='AdaK']Patsi za wszelakie ogloszenia zabieram sie jutro. A gabi i lidke widzialam na stronie chatula w adopcje w pigulce czy cos takiego ;) takze nie martw sie o ogloszenia dla nich to tylko dwie kotki ;)[/quote] Dzięki :loveu: Rodzinka tygrysków została wypuszczona. Dzisiaj została wysterylizowana kolejna koteczka, tym razem z działek. Koteczka dochodzi do siebie pod opieką państwa karmicieli. Będziemy jej prawdopodobnie szukać domu. Z Sową będziemy musieli jechać do innego weta, uszko ma ładne, a przykurcz główki w bok nadal jest. Biedny ten Sowuś jest bardzo. Odwiedziłam dzisiaj angel.ek i Agatę. Agata ma już ładny brzuszek ale nadal bierze antybiotyki, chodzi w kaftaniku i ma smarowaną ranę i okolice. Agata jest niesamowitym kotem, lepi się do człowieka, nie chce schodzić z kolan ale jednocześnie ma swoje zdanie. Dzisiaj ugryzła mnie swoimi dwoma zębami [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_lol.gif[/IMG] Postraszyłam ją, że jak będzie dalej pyskować, to się jej te dwa zębole usunie [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_twisted.gif[/IMG] Zrobiłam Agatce kilka słabych fotek, żeby były jako takie esza musi z nimi najpierw poczarować [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG]
-
[img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_ag1_174.jpg[/img] To najlepsze zdjęcie Agaty :cool1: W tym tygodniu będą lepsze, chyba, ze chcesz ogłaszać Agatę - a potem podmienić zdjęcia. Generalnie, z Agatą spieszyć się nie trzeba, bo jeszcze dochodzi do siebie. Sterylkę miała na początku miesiąca ale parę dni temu rozlizała sobie brzuchol i bierze lekarstwa, jest smarowana itd. Jeśli możesz w jakichś innych portalach poogłaszać koty, to ja bym bardzo prosiła o dodatkowe ogłoszenia dla Lidki i Gabi.
-
[quote name='AdaK']Jutro albo jeszcze potem wezmę się za ogłaszanie kolejnych kociaków.[/quote] Tygryski z ostatnich fotek będą wypuszczone :-( Są zbyt dzikie, by je oswajać. Wczoraj miałam zrobić jednemu z nich zastrzyk i nie udało się, takie są dzikie i wystraszone. Możliwe, że temu czarnemu (mówię na niego Sowa, bo tak główkę przekrzywia w bok) będziemy za jakiś czas szukać domu, bo on też dziki ale daje się wyjąć z klatki, przytrzymać w ręczniku itd. Sowie trzeba podawać maść do uszka. W tym tygodniu powinnam mieć lepsze zdjęcia Agaty, więc prosiłabym o pomoc w jej ogłoszeniach. Lekko znaleźć dom nie będzie. Kota ma 6 lat, dwa ząbki i charakterek ;)
-
Mm idzie jak burza. Dzisiaj złapała resztę rodzinki z piwnicy: dwa kocurki. Tygrysek został wykastrowany. Czarnuszek nie jest w formie, ma zapalenie ucha, w środku uszka miał różne świństwa i krew :cry: Przez ostatni miesiąc biedak nie wychodził z piwnicy. Dostał antybiotyk. Leczenie trochę potrwa, gdy wróci do zdrowia zostanie wykastrowany. Dzisiaj odwiedziłam Agatę, która pod opieką angel.ek zaczyna rozkwitać :D Agata liże się po ranie posterylkowej i musi chodzić w kaftaniku. Poza tym kochana z niej kicia, ma swoje zdanie ale jest tak spragniona człowieka, że chciałoby się ją po tej bezzębnej mordce ciągle całować :loveu:
-
Dzisiaj mm złapała na sterylki 3 koty. Dwie kocice i kocurek z miechowickiego osiedla:mama i dzieci. Dzieci to śliczne, nieduże tygryski. Chciałoby się je oswoić ale mamy ani czasu, ani warunków :cry: Cała trójka jest już wycięta i dochodzi do siebie. Na osiedlu mają swoją piwnicę, są dokarmiane itd. Fotki będą wkrótce. Przy okazji wizyty w myjni samochodoej zlokalizowałam trzy oswojone kotki do sterylek. Źle tam nie mają ale ile można rodzić :roll: Kociaki, które przyprowadzają kocice zabierane są przez dzieci szefa myjni, które szukają im domu przez internet.[SIZE=1]Zawsze to coś, przynajmniej nikt ich nie topi.[/SIZE] Ale trzeba zadziałać.
-
Koteczka jest młoda, ma około roku. Jutro wolontariuszka postara się złapać jak najwięcej kotek, mam nadzieję, że uda się jej od razu złapać 5, bo takie stadko mieszka w jednej z miechowickich piwnic :-( Żeby było za co sterylizować - bazarek [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f99/komorki-dwie-na-sterylki-do-19-04-a-135558/#post12128923"]KOMÓRKI DWIE[/URL]
-
Wypuszcza się, bo co z nimi zrobić? Te koty, które wracają na wolność są dzikie. Takie koty syczą, nie pozwolą się dotykać, biją pazurami, gdy się je chce dotknąć- są po prostu przerażone. Dziczki żyją zwykle od małego na wolności, nigdy nie były socjalizowane. Wracają na swój teren wysterylizowane i zaczynają życie od nowa. Nie muszą już tracić energii na ciąże i odchów kociaków. Same sobie jakoś radzą, tym bardziej, że zazwyczaj czuwa nad nimi jakaś karmicielka. Czasami mamy do czynienia z kotami półdzikimi. I tu sprawa jest inna. Taki kot jest nieufny ale "do oswojenia". Takie koty zwykle są na wolności od urodzenia ale były socjalizowane, np. przez karmiciela. Po sterylizacji takiego półdzikiego są dwa wyjścia - jeśli okolica jest w miarę bezpieczna i nie ma, co z kotem zrobić - kot wraca. Natomiast jeśli okolica jest niezbyt, lub kot "bardzo pozytywnie rokuje" to kota zostawiamy i szukamy mu domu. Przykładem takiego półdzikiego jest nasza bezogonka Lunka, która stała się już kanapowcem i czeka u Eszy na nowy dom. Oswajamy i zostawiamy kocie dzieci i młodzież. Im kot młodszy, tym łatwiej go zsocjalizować. Różne są przypadki, właściwie, co kot to inna historia. W zeszłym roku chcieliśmy znaleźć dom dla 10letniej kotki z kopalni. Kotka była na tymczasie posterylkowym ale czuła się źle w domu, serce pękało ale dla dobra kotki postanowiłyśmy ją wypuścić. Mazda, bo tak się kota nazywa, żyje sobie teraz na kopalni. Ma się całkiem dobrze, przychodzi na mizianki do mojego TŻ i z perspektywy czasu, wiem, że wypuszczenie jej było dobre. Przy dziczkach nie ma takich dylematów. A tu kotka Tosia, będąca w dt u Ani z Bytomia. Została wysterylizowana wczoraj: [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_tosia_527.jpg[/IMG] Koteczka jest oswojona i czeka na nowy dom.
-
Jestem pod wrażeniem:loveu: Przepiękny jest i myślę, że wizyta u fryzjera dodała mu uroku i sznaucerowego dostojeństwa :cool3:
-
[quote name='AdaK']Pati, :-(:-(:-(:-( Dziękować nie ma za co. Słuchaj co ty na to aby Chatul wziął udział w głosowaniu krakvetu?[/quote] Fajnie by było ale chyba jeszcze nie czas na nas. Na pomoc czekają tacy, którzy mają pod opieką po kilkaset zwierzaków... Głupio byłoby się tak wciskać, skoro są bardziej potrzebujący :oops: Kiedyś na pewno wystartujemy w głosowaniu ;) Dzisiaj została wycięta jedna koteczka, jutro kolejna - przebywająca u Ani z Bytomia. A tu fotka kotki wysterylizowanej w poniedziałek. Jutro wróci na wolność, bo to dzikuska: [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_a_268.jpg[/img]
-
Szukasz towarzysza dla swojego kota ? Stefan-Telefan będzie idealny.
Patsi replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
Wrzucę Stefka na miau, może któryś kociarz się zakocha :cool3: -
Tak, AdaK - dziękuję za pomoc :Rose: Agata jest kotką z osiedla Jojoanny. Jej pan umarł, a pani nie poczuwa się do opieki. Kotka była regularnie wywożona "by straciła się z oczu" ale zawsze wracała... [IMG]http://chatul.pl/images/smiles/cry.png[/IMG] Smutne i przerażające jest to, że mimo krzywdy wyrządzanej przez opiekunkę Agata wracała jak pies pod swój dom. W ostatnich miesiącach Agata tułała się po osiedlowych piwnicach. Jojoanna postanowiła zgarnąć i wysterylizować kotkę. Tak też się stało. Zabieg odbył się w zeszły czwartek. Po sterylizacji koteczka trafiła pod opiekę niezastąpionej angel.ek [IMG]http://chatul.pl/images/smiles/daje_kwiatka.gif[/IMG] Tak Agata wyglądał po sterylizacji: [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_agata_318.jpg[/IMG] Weterynarz ocenił, że kotka ma ok.6 lat .Z powodu zaniedbania Agata wygląda jednak na starszą [IMG]http://chatul.pl/images/smiles/cry.png[/IMG] Koteczka ma tylko trzy zęby, przez co wypada jej języczek z pyszczka. Na futerku ma liczne miejsca po ranach, które zarastają już futrem. Jest bardzo chuda, futro jest w koszmarnym stanie, ma na ciele liczne strupki, może po pchlich ugryzieniach. Jedno z oczek Agaty przesłonięte jest jakąś błoną, niewykluczone, że kotka gorzej widzi. Mimo tego wszystkiego kotka ma dobrą kondycję: biega, skacze, domaga się pieszczot, wchodzi na kolana i nie ma ochoty z nich schodzić. Ma psią naturę, chodzi za człowiekiem krok w krok. Dopisuje jej apetyt, załatwia się do kuwety. W związku z tym wszystkim zdecydowałyśmy, że nie będziemy wypuszczać Agaty na wolność. Po tym wszystkim co przeszła należy się jej dom! Tym bardziej, że kotka kocha ludzi i nie straciła ufności. Mam nadzieję, że znajdziemy dla niej dom, który ją pokocha i nigdy nie porzuci. Na fotkach widać miejsca, gdzie odrasta futerko [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_ag1_174.jpg[/IMG] [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_ag2_101.jpg[/IMG] Wolontariuszka z Miechowic złapała dzisiaj na sterylke jedną ciężarną kotkę, zabieg ma być jutro. Możliwe, że uda się jej rano złapać jeszcze jedną.
-
Dzisiaj pod nóż poszła Fionka, będąca w dt u blondi. W czwartek sterylizowana będzie Agata, kotka z osiedla. W Ani z Bytomia na zabieg czeka kolejna kocica, musimy poczekać aż skończy się jej ruja.