Jump to content
Dogomania

Patsi

Members
  • Posts

    2829
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Patsi

  1. [quote name='halbina']no wiecie... a może jej cos wypadło, a komórka padła... mnie się niestety zdaża... (padniecie komóki):roll:[/quote] Pewnie, każdemu się może zdarzyć ale... zgodziłam się na spotkanie w centrum Bytomia, bo ta pani tam pracuje, pracuje do 18:00 ma pół godziny przerwy i o 17:00 miała wyjść na przerwę, żeby zobaczyć sunię. Myślę, że gdyby był jakiś super hiper nieszczęśliwy zbieg okoliczności, to napisałaby mi o tym na gg po powrocie z pracy. Ja widzę tutaj tylko nieodpowiedzialność. :-( Widać to nie ten domek miał być ;)
  2. Pani nie przyszła!!! :angryy::angryy::angryy: Nigdy tak nie robiłam ale zgodziłam się spotkać na mieście, bo pani pracuje do 18:00. Tak więc poczekałyśmy z Olą i wróciłyśmy do domu. Trzeba być po prostu wrednym, żeby tak człowieka wystawić! Miała mój numer tel, mogła chociaż smsa wysłać! Trudno, następnym razem będę mądrzejsza i potencjalnym adoptującym nie ułatwię niczego. A pani Iza z Piekar znajdzie się w czarnych kwiatkach! :mad:
  3. Psica ma jutro spotkanie z ludźmi zainteresowanymi jej adopcją. Państwo są z Piekar, mieli wcześniej sunię, która dożyła 17 lat. Zgadzają się na sterylkę, Ola nie zostawałaby sama bo zawsze jest ktoś w domu. Brzmi zachęcająco :cool3: Wszystko okaże się jutro.
  4. [quote name='Madzik93']Patsi, musze poznac tą ślicznote! Napisz do mnie na gg to sie umówimy.[/quote] Bardzo chętnie :lol: Ola uwielbia sie bawić z psami,a Lori na pewno jej przypadnie do gustu! Dzisiaj nie wyszalała się za bardzo bo miałam gości ale i tak jest grzeczna, pogoniła się trochę z Tymonem i teraz śpi. Na allegro jest już trzeci obserwator, nie rozumiem po co oni obserwują, skoro nawet maila nie napiszą :angryy:
  5. Ola została dzisiaj sama na 5 godzin, niczego nie zniszczyła, nie nasikała pod naszą nieobecność (choć czasem się jej zdarza "zapomnieć"). Po naszym powrocie szalała i miała wielkie pretensje o to,że ją zostawiliśmy na tak długo ;) Nikt nie dzwoni, nikt nie pisze w sprawie jej adopcji :-( :placz:
  6. [quote name='NadziejaA']Szukałam psinki, znalazłam, czekam teraz az do mnie odtrze.NA dwa czworonogi meżuś sie nie zgodzi :( Ale jak ją zobaczyłam... pięęęęęęęęęęękność do potęgi!!!!!!!!![/quote] Ważne, że inny psiaczek będzie miał dom. Im dłużej Ola u mnie jest, tym więcej mogę o niej powiedzieć. Ostatnio zdała egzamin z całowania małych dzieci :evil_lol:
  7. [quote name='sleepingbyday']śliczny netoperek. cąły czas czekałam, czy pojawi sie jakas sunia o moim imieniu i w końcu się doczekałam.... :loveu:. trzymam kciuki za ten domek!![/quote] Bo Ola to bardzo ładne imię:cool3: Niestety domek nie zadzwonił :roll: No trudno czekamy dalej....
  8. Był pierwszy telefon w sprawie adopcji Olusi. Domek wydaje się fajny, mała mieszkałaby z dwoma kotami :lol: Mam nadzieję, że domek jutro zadzwoni, bo przywiązujemy się do siebie coraz bardziej. Olcia jest prawie ideałem, nie niszczy, prawie nie szczeka, czasem jeszcze tylko nasiusia w domu ale to młoda psinka, więc pewnie pęcherz jeszcze nie tak wytrzymały;)
  9. Wreszcie udało się załatwić wszystkie sprawy urzędowe i Fundacja Pomocy Zwierzętom CHATUL zaczęła działać. W chwili obecnej działamy lokalnie, w Bytomiu. Pracy nie brakuje, kotów w potrzebie jest mnóstwo. Mamy dwa podstawowe cele: sterylizacja kotów i "prozwierzęca" edukacja ludzi, zwłaszcza dzieci. Nasz numer konta - dla wszystkich chcących nam pomóc: [B]Fundacja Pomocy Zwierzętom CHATUL VW Bank 63 2130 0004 2001 0462 3484 0001 [/B] [IMG]http://www.chatul.pl/fotki_aukcje/blok/6.jpg[/IMG] Potrzeb jest mnóstwo, chętnie przyjmiemy karmę, żwirek, kuwety, transportery, klatki do przetrzymywania kotów itd. Gdyby ktoś chciał nam pomóc podaję nasz numer konta: [B]Fundacja Pomocy Zwierzętom CHATUL 63 2130 0004 2001 0462 3484 0001 [/B] nasz nr KRS: 0000312325 Zapraszamy na naszą stronę i forum: [URL="http://www.chatul.pl"]www.chatul.pl[/URL] Dopisuje: [COLOR=#800080][B]11.maja 2012 roku CHATUL otrzymał status Organizacji Pożytku Publicznego :)[/B][/COLOR]
  10. Ola na spacerach szaleje w liściach! Nie aportuje patyków, tylko łapie liście. Prześmieszna jest:loveu: W domu zostaje grzecznie, nie niszczy ale boi się jeszcze tego,że zostanie sama. Z kotami żyje zgodnie, lubi bawić się z innymi psami na spacerach. Dzisiaj wyskoczyła na olbrzymiego ONka i go oszczekała :crazyeye:Zachowała się jakby co najmniej dobkiem była:evil_lol:
  11. Ola została dzisiaj sama w domu na pół godziny. Była grzeczna, nie hałasowała (przynajmniej zza drzwi nic nie słyszałam) i niczego nie zniszczyła. Ech, jutro zrobię jej allegro i ogłoszenia. Nikt nie chce mini suczki? :cool3:
  12. W górę Olciu!!! :multi:
  13. A to wczorajsze foki Olci: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/23/4f126fe46e5e9df0.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://images49.fotosik.pl/23/c921197ef3e5d585.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/387/5ea0a1ab39add051.jpg[/IMG] Suni nikt nie szuka, nie wiem, jak ona mogłaby się zgubić pilnuje się bardzo, przychodzi na zawołanie. Jest grzeczna, dzisiaj zobaczymy czy nie będzie hałasować zostawiona sama w domu. Olcia szuka dobrego DT albo najlepiej stałego!
  14. Odpchliłam panienkę, bo się drapała. Ola jest grzeczna, ma apetyt, ciągle chce siedzieć na kolanach. Jutro rozwieszę ogłoszenia, bo dzisiaj już nie miałam siły.
  15. Olę prawie potrącił dzisiaj na moich oczach samochód, chciała przejść na drugą stronę jezdni, była oszołomiona. Mój TŻ od razu zwrócił uwagę na małego, oszołomionego psiaka. Nie mogliśmy się zatrzymać, odstawiliśmy auto i poszliśmy szukać psiaka. Znaleźliśmy ją, była przerażona - ogon między nogami ale przyszła i pozwoliła się wziąć na ręce. Jest u mnie w domu, jest grzeczna, dostała lanie od Nema i teraz trochę się boi kotów. Nie mam pojęcia ile może mieć, typowy szczeniak to nie jest ale więcej niż parę miesiecy nie ma. Ma wielkie uszka i jest chudziutka. Nie miała obróżki ale nie była brudna ani zaniedbana. Szukamy ludzi, którym Ola mogła się zgubić lub nowego domku dla niej. Oto Ola: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/80a04e2347e2ac8e.html"][IMG]http://images24.fotosik.pl/288/80a04e2347e2ac8emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e9b14de62bff4b19.html"][IMG]http://images28.fotosik.pl/288/e9b14de62bff4b19med.jpg[/IMG][/URL]
  16. Patsi

    koszmarne zoologi.

    Nero to chyba sieć sklepów. Może warto napisać bardzo oficjalne pismo do kierownictwa firmy. Opisać- bez emocji warunki, w jakich trzymane są zwierzęta. Podpisać się, można dodać, że będzie się wdzięcznym za odpowiedź na pismo. Podpisać może się kilka osób, będzie bardziej wiarygodnie.
  17. Prześliczny jest! taki marmurek:loveu: Zrób mu dużo ogłoszeń, a potem casting na najlepszy domek ;) Mizianka dla przystojniaka!
  18. Podnieść tylko mogę :-(:placz::placz::placz:
  19. Brak słów, widziałam to w TV z nerwów cała aż chodzę. Zgadzam się z opinią 14ruda :angryy::angryy::angryy:
  20. [quote name='Mona4']jesuuuuuuuuuu ona jest boska:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Dziewczyny dzis w KARBIU znaleziono Lysego grzywacza chinskiego,do 20 jest u naszej dogomaniaczki a potem?.........ktura go chce;)[/quote] Normalnie nie wierzę...:crazyeye: Półtora miesiaca temu znalazłam w Karbiu długowłose kociatko (i to takie super długowłose, jak angora albo syberyjski, tyle, że z grzybicą) a teraz grzywka... Skąd on się tu wziął?
  21. Śliczny jest, oby szybko znalazł dom!!! My jesteśmy zawalone kotami :-(
  22. Jak najbardziej rozumiem Twoje ograniczenia. Jeśli masz klatkę do pożyczenia, to może będzie łatwiej znaleźć kogoś do opieki nad tym bidulem. Z tego, co pamiętam Szarek w trakcie leczenia świerzbu był u weta raz w tygodniu, minimalny czas leczenia wynosi 4 tygodnie. Jeśli kot jest dziki, to klatka mogłaby stać w jakimś pomieszczeniu typu garaż itd.(ja nie mam garażu ale tak ogólnie myślę). Może warto iść tym tropem i szukać jakiegoś pomieszczenia gospodarczego. Będę myśleć o kocurze, bo szkoda mi go bardzo[SIZE=1]. Nawet do Szarka jest podobny.[/SIZE]
  23. [quote name='Ania z Bytomia']mam na dworze trzymać kota w klatce króliczej awaryjnej zrobionej z szafki meblościankowej ??? :roll: nie pasuje mi to jakoś, nie obraź sie... :shake:[/quote] Usypianie kota z powodu świerzbu też nie jest pomysłem dnia. Niestety nie możemy zaoferować kotu dt, nie mamy też wolnej żadnej klatki (żeby pożyczyć i móc go gdzieś ulokować). Mam nadzieję, że znajdzie się jakieś miejsce. Jeśli zdecydujecie się go leczyć kliknij do mnie.
  24. Czy kot nie może posiedzieć w tej klatce 4 tygodnie? Na świerzb koty przecież nie umierają. Z dwojga złego lepiej go chyba wypuścić niż usypiać (no chyba,że ogólny stan kota jest tragiczny). Na kopalni żyje kot ze strasznym świerzbem, nie daje się złapać, po pół roku jego stan bez jakiegokolwiek leczenia zdecydowanie się poprawił. Był prawie łysy (na głowie i przedniej części tułowia), skóra była czerwona - teraz zarósł już futrem i jest w niezłej formie. Możemy pokryć koszty leczenia świerzbu, jeśli znajdzie się dt.
×
×
  • Create New...