Jump to content
Dogomania

Patsi

Members
  • Posts

    2829
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Patsi

  1. [quote name='Ammounie']Witaj Patsi, Bardzo wzruszył mnie wasz wątek o kotkach którym pomagacie, a szczególnie sposób w jaki o nich piszesz, tyle w tym miłości i autentyczności. Dlatego też poczułam że to Wam chciałabym przelać część z pieniążków, które przy okazji warsztatów zebrałam na nasze sunie, ale że nasze sunie mają wszystko opłacone i są do przodu z finansami to szkoda żeby pieniążki leżały kiedy mogą komuś pomóc. Życzę Wam pięknych Świąt pełnych światła i miłości i aby wszyscy wasi mali podopieczni znaleźli kochające domki. Pozdrawiam ciepło, Ola[/QUOTE] Dziękujemy!!! Z pewnością Twoja wpłata zostanie właściwie spożytkowana. Zapraszam na naszą fundacyjną stronę [url]www.chatul.pl[/url] Na naszym forum piszemy więcej o naszych podopiecznych, na dogo tylko relacjonujemy. Dzisiaj robiliśmy test na białaczkę i badania krwi koteczce - Pilotce, która ma powiekszone węzły chłonne, trzecie powieki na wierzchu i jakieś dziwne wrzody... Na szczęście test wyszedł negatywny, a wyniki krwi dobre. Może te wrzody to tylko alergia albo coś... Mniszek i Omega są już wycięci, dochodzą do formy pod okiem mamy Eszy. Jutro do nowego domu (pod Warszawę) jedzie Sisi :) W tym tygodniu do nowego domu do Chorzowa ma się też przeprowadzić Portos. Mam nadzieję, że adopcje dojdą do skutku, a kociaki dostarczą nowym opiekunom dużo radości.
  2. Ostatnio wzięliśmy się za kocurki - wykastrowany został m.in. Alfik i Emilek. Wydatków nie brakuje - dlatego zapraszam wszystkich na nasz MEGA ANTYKWARIAT: [url]http://www.dogomania.pl/threads/175505-Super-antykwariat-na-chatulowych-podopiecznych-dA-ugi-u-weta-Do-20-12-22-00?p=13681848[/url]
  3. W ciągu niecałego tygodnia FIP zabrał nam 4 przyjaciół: Vasyla, Koko, Wacka i Veronkę :cry: Nie mogę się pogodzić z tym, że już ich nie ma :cry: Vasyl umarł pierwszy - wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że to może być FIP, sekcja wykazała niewydolność nerek. Potem zaczęło męczyć Kokusia - najpierw były wymioty, potem mega osłabienie, kroplówki itd. Kokuś umarł mi w nocy na rękach :cry: Veronce zaczął sie zbierać płyn w brzuszku, poza tym było z nią ok. Gdy zaczęły się trudności z oddychaniem pomogliśmy jej odejść. Wacek trzymał się lepiej do końca, był wychudzony, padła mu wątroba... Trojaczki były u nas od września, przez cały czas walczyliśmy z kk u nich - bez specjalnych efektów, w pewnym momencie Koko zaraził się kk, a potem już poszło... Dama miała sterylkę, niestety z powikłaniami - pojawiła się przepuklina w pachwinie. To siostra siostra Damy - Łasiczka, która też jest już po sterylce: [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_28_wm_378.jpg[/IMG] Bąbel został w dt u Szczęśliwejmamy, a Lunka u Eszy. W CHATULU ciągle coś się dzieje, niestety przeżyłam śmierć kociaków bardziej niż się spodziewałam i ciągle nie jestem w pełni "zdatna do pracy". -domek znalazła moja podopieczna - Pola. Pola mieszka u jojoanny z pięknym kocurkiem. Jak widać na fotce - już sie prawie dogadali :wink: [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_79037e3b3b10dda3med_556.jpg[/IMG] -do nowego domku pojechała też Pipi. Koteczka zamieszkała w Tychach. -Damie wszystko się pięknie zagoiło i wróciła na działkę. -mamy nowego podopiecznego - młody kocurek Emilek sam przyszedł na działkę i został :D [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_emilek2_wm_197.jpg[/IMG] Ruszyła akcja - zaczęcam wszystkich do zrobienia prezentu chatulowym sierotkom. Szczegóły: [URL="http://chatul.pl/portal.php?show=paczka_dla_kociaczka"]PACZKA DLA KOCIACZKA[/URL] [IMG]http://www.chatul.pl/anigif/paczka.gif[/IMG]
  4. Wiemy o tej biało rudej piękności ale nic nie możemy zrobić. Adopcje stoją :placz: Ruta nie dała się chorobie, było z nią bardzo źle ale jest już zdrowa!!! :D Taką byłą dzielna kocinka! [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_ruta_wm_185.jpg[/IMG] Nasza tymczaski - Sisi i Dama zostały wysterylizowane, wkrótce na sterylkę pójdzie Łasiczka. Z naszych nowych kłopotów - współtowarzyszka Ruty, koteczka Rysia załapała jakiegoś wirusa :( Kicha i boli ją gardło. mała dostała antybiotyki w zastrzykach. Liczymy, że szybko jej przejdzie, bo ostatnio nam koty chorują na zmianę :evil: Ze zdrowiem trojaczków jest lepiej, oczka przestały ropieć, w płuckach już nie charczy. Tak wyglądają obecnie nasze pieknotki: Vasyl [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_vasyl10_wm_201.jpg[/IMG] Veronka [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_veronka2_wm_147.jpg[/IMG] Wacek [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_wacek2_wm_199.jpg[/IMG] Koci katar załapał niestety mój ulubieniec Koko :cry: Leczymy mu też uszka - bo miał paskudnego świerzbowca (czarne uszka ze strupami). W uszkach na szczęście jest poprawa. A to fotki mojego faworyta - Koko: [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_koko3_486.jpg[/IMG] [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_koko5_692.jpg[/IMG] Koci katar dopadł też Edka, a Pilotce nie wiadomo czemu wyszły trzecie powieki (dostaje Zylexis). Bardzo dobrych wieści niestety nie ma - chętni, by zaadoptować chatulowego kota nie walą ani drzwiami ani oknami, w ogóle nie walą :evil: ] Liczyłam, że wyadoptujemy do zimy chociaż połowę kociaków. Teraz już wiem, że nie ma szans :cry: Niestety, nawet jeśli znajdę kota, który będzie umiał tańczyć, śpiewać i stepować to nie będę mogła go nigdzie ulokować. Bo wszędzie są albo choroby albo tłok, a najczęściej jedno i drugie. Banda choruje, banda chce jeść a ja jestem znowu "TA ZŁA", odmówiłam przyjęcia biało-rudej boskiej kotki z postu Ambry, a oswojoną, wolno żyjącą trikolorkę, którą mamy na sterylkę będzie trzeba po zabiegu wypuścić. No chyba, że cud się stanie...
  5. Mam na głowie 30 fundacyjnych kotów, wiec nie dam rady pomóc nawet w ogłaszaniu. Bardzo bym chciała, żeby te bidule znalazły dom. Myślę, że można je ogłaszać tak jak w tych ogłoszeniach - osobno ale zaznaczając, że jest drugi psiak.
  6. Niestety w miedzyczasie nie miałam żadnych wieści o psiakach. Pytałam znajome odwiedzające CK ale to kociary, więc nie kojarzyły Puszka i Kajtka. EDIT: Znalazłam ogłoszenia: [URL]http://www.e-zwierzak.pl/oddam/0,1,0,1,0,0/2698/[/URL] [url]http://www.e-zwierzak.pl/autor/4/0,1,0,0,0,15/2691/[/url] czyli chłopaki są nadal w CK.
  7. Wiem, że nasz wątek jest nudny, bo tylko koty i koty, choroby i choroby no ale mógłby ktoś tym naszym chorowitkom pokibicować chociaż! :mad: Głuchy kwiatuszek Kiki został wczoraj wykastrowany. Wolno żyjąca kotka nie została złapana i w zastępstwie jej wysterylizowaliśmy Sisi. Koty po zabiegach czują się dobrze :) Dzisiaj u weta byliśmy z 8 kotami. Grzyb jest już wybity, niestety kociaki zmagają się teraz z kocim katarem, boli je gardło itd. Stadko dostało antybiotyki w zastrzykach. Najgorsza wiadomość jest taka, że Ruta jest chora. :cry: Nie do końca wiadomo, co jej jest - może być to jakieś zatrucie. Ruta jest bardzo słaba, dostaje kroplówki, prawie nie je. Pierwszego dnia choroby była bardzo odwodniona, miała temperaturę 32-34 st. i objawy neurologiczne :cry: Rokowania są bardzo ostrożne. Pani Małgosia, która opiekuje się Rutą widzi malutką poprawę. Mam nadzieję, że malutka z tego wyjdzie. Tyle już przeszła w swoim krótkim życiu... Jedną z gorszych rzeczy w tym przypadku jest to, że znowu do końca nie wiadomo, co spowodowało nagłą chorobę kota :cry: Dla przypomnienia - Ruta to kociaczek, który wpadł kiedyś pod samochód - został odłowiony i "poskładany", Ruta szukała już domu a nagle z dnia na dzień... To nasza Ruta, wtedy gdy była połamana (nowych fotek niestety nie mamy) [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_schowek02_wm_313.jpg[/IMG]
  8. Koko został w zeszłym tygodniu wykastrowany, wszystko z nim dobrze. Koteczka "Cośka" wróciła na wolność (aż szkoda mi było jej wypuszczać :cry: ). Jutro kastrowany będzie Kiki. Doksycyklina Kikolowi nie pomogła wiec wspieramy teraz tylko odporność betaglukanem. A to głuchutki ale śliczniutki Kiki: [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_dscf0010_553.jpg[/img] Żeby nie było nudno - trojaczki: Wacek, Vasyl i Veronka mają sie gorzej. Vasylowi i Veronce charczy w płuckach :cry: Maluszki dostały antybiotyk w zastrzykach, nowe krople do oczu i też betaglukan. Wizyta była w piątek, widać już lekką poprawę. Kokcydia w dt u Szczęśliwejmamy są już wybite ale nie robiliśmy jeszcze kontrolnych badań. Edek wrócił z adopcji. Miałczał pod nieobecność pani, wizyta u weta nie pomogła, 4 tygodnie czasu na aklimatyzację też nie. Edek po prostu nie może być jedynakiem. Pani nie chciała niestety wziąć dla Edka towarzystwa. W DT Edek kumpluje się m.in. z swoim sobowtórem - kocurkiem Kulfonem (na fotce niżej): [img]http://images49.fotosik.pl/218/3014ec9257396ea1med.jpg[/img] U działkowych grzybków chyba lepiej - futerko im odrasta, wypiękniały, urosły. Męczy je tylko nadal koci katar. [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_7_116.jpg[/img] Bardzo nas martwi zastój w adopcjach. Mamy koty małe i duże: tygryski, czarne (dużo czarnych!), krówki, biało-łaciate i nikt nie dzwoni! :evil:
  9. To nasz nowy podopieczny z kopalni - Koko. Kocurek ma ok.6-7 miesięcy, jest rozmruczanym przytulakiem :1luvu: Koko został odpchlony i odrobaczony, w przyszłym tygodniu czeka go kastracja. [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_koko_944.jpg[/img] A to najzdrowszy z naszych trojaczków: Vasyl: [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_vasyl2_180.jpg[/img] Jego rodzeństwo ma niestety cały czas problemy z oczkami. Jedno z oczek Veronki jest właściwie całe nieprzezierne, a Wacek wygląda jak na fotce poniżej. Kociaki dostają antybiotyk, krople do oczu, ostatnio dostały też Zylexis na odporność. Na szczęście apetyt im dopisuje i koopki mają ładne. A to Wacek: [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_wacek2_545.jpg[/img]
  10. Zapraszam na bazarek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/spodnie-bluzki-spodnice-kup-teraz-na-chatulowe-zdechlaki-do-14-10-godz-22-00-a-148345/#post13112124[/url]
  11. Kot z osiedla okazał się kotką, jest już po sterylce. Grzeczny z niej pacjent :wink: Wymaz z oka Kikusia wyszedł jałowy - czyli nic nie stwierdzono. Doktor Wojtek powiedział, że sprawcą wycieku będą prawdopodobnie chlamydia, które mają inną strukturę i w takim wymazie nie wychodzą. Leczymy więc Kikolka doksycykliną, kociak dostaje też osłonowo przyjazne bakterie. Mam nadzieję, że za parę dni oczka będą już śliczne. A to kopalniane nabytki: Górnik i Sztygar - chłopaki siedzą na tymczasie u angel.ek: [IMG]http://images48.fotosik.pl/210/c25e00c5df5e59ccmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/211/c4f4824f8af641c9med.jpg[/IMG] Dzisiaj wspólny dom znalazły 2 kociaczki wzięte z pustostanu: Piksi i Pepis. W dt, w którym mieszka Bąbel, Kulfon i 2 "dziczki" lamblie są już wybite, niestety badanie kału wykazało teraz ...kokcydia! :evil: Wet się już śmieje, że chatul czekają jeszcze 4 plagi i koniec :evil:
  12. [quote name='halbina']przypomnimy :loveu:[/quote] Dzięki:loveu: Edek dostał jeszcze 2 tygodnie czasu na poprawę. Jest już z nim troszkę lepiej i pani ma nadzieję, że sie przyzwyczai do nowych warunków (dalej sika po kątach i miałczy, byli u weta). Grzybiarzom jakby było trochę lepiej. Teraz nie ma najlepszej pogody na leczenie grzyba ale mam nadzieję, że zmasowany atak wytępi świństwo na wszystkich futerkach (są poszczepione 2-3 razy, smarowane i dostają syrop). Z oczkami Wacka i Veronki nie jest najlepiej. Dostały inny antybiotyk, sztuczne łzy itd. jutro jedziemy na kontrolę. Bąbel po tych lambliach i metronidazolu ma obolałe jelita, dostaje teraz intesinala. Na szczęście z koopkami i ogólnym samopoczuciem nie jest źle. Jutro będą wyniki wymazu z Kikusiowego oczka. Kocurek zmienia już ząbki :) W zeszłym tygodniu Kiki i cała moja banda zostali odrobaczeni. [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_multi2_629.jpg[/img] Wczoraj złapaliśmy kota z osiedla na sterylkę. Płeć póki co jest nieznana :wink: Kotek jest młody, wizualnie zdrowy. [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_cos_146.jpg[/img] Kopalniane nabytki, którymi opiekuje się angel.ek zostały nazwane Górnik i Sztygar. Sztygar jest mniejszy i chudziutki. Angel.ek pojechała z kocurkami do weta i odrobaczyła je. Sztygar miał bardzo bogate życie wewnętrzne - tłumaczy to, skąd u takiego szkieletorka wielki brzuszek :( Adopcje niestety bez zmian - czyli cisza :|
  13. To Kulfonik - ostatni nabytek wprost z kopalni :wink: [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_kulfon_wm_766.jpg[/img] A tu Vasyl - jedna z 3 nowych "krówek" z kk. Krówki na szczęście maja oczy ale w stanie średnim, są teraz na antybiotykach, maściach do oczu i jest już trochę lepiej. [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_vasyl2_wm_162.jpg[/img] "Grzybiarze" zostali zaszczepieni po raz kolejny na grzyba. A Edek (brat ślepaczków - Elki i Nelki) jutro jedzie do nowego domu. Edek został pare dni temu wykastrowany.
  14. [quote name='Marchewkowy']Proszę: klasa szczeniąt: DOMINIQUE BAAN CHUEN Thaikru 22.01.2009r. ( Siam's Trb. Krabork - BAAN CHUEN of Nappakao ) klasa młodzieży: CATANA Thaikru 03.11.2008r. (Siam's Trb. Krabork - CONSTANCY Thai Bellijess ) Gratulacje dla wszystkich![/quote] Szczeniak nie przyjechał :shake: Ale Catana była śliczna :loveu:
  15. Nie mamy kiedy pisać, tyle jest pracy przy kotach :placz:Postaram się streścić ostatnie wydarzenia: -12 kotów ma grzybicę "zwykłą" 1 kociak ma grzybicę prawdopodobnie strzygącą (aby sie upewnić robimy badania) -7 kotów ma koci katar -w sumie pod opieką stacjonarna Fundacji jest 30 kotów (a dokarmiamy drugie tyle) -nie mamy funduszy na sterylki :-( -potrzebujemy karmy -mamy pod opieką małą, połamaną Rutkę (bezdomne kociątko, które wpadło pod samochód). Koteczka jest już po kosztownej operacji (miała połamaną miednicę i złamane obie łapki). -mamy długi u weta :-(:-(:-( -adopcje stoją -oswajamy dzikusy, których już "szkoda wypuścić" albo nie ma gdzie wypuścić (5 sztuk) A teraz fotorelacja: Ruta po operacji [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_schowek59_wm_741.jpg[/img] Zagrzybiona Sisi: [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_schowek18_wm_661.jpg[/img] Szyja Pchełki (grzybica strzygąca?) [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_schowek07_wm_108.jpg[/img] Zagrzybiony Mniszek (po smarowaniu): [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_schowek16_wm_619.jpg[/img] Szczegóły naszej działalności na fundacyjnym forum. Zapraszamy wszystkich do wzięcia udziału w AKCJI PARASOL: [url=http://chatul.pl/portal.php?show=parasol][img]http://chatul.pl/files/parasol_chatul2100_196.jpg[/img][/url]
  16. Z Filipem nadal jest bardzo źle. Był na kontroli, dostał leki. Wieczorem i teraz w nocy kroplówki podaje mu Esza. Filipek ma bardzo złe wyniki - kreatynina powyżej 4, mocznik 200 [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] Kocurek sika ale nadal nie je, nie rusza się itd. Rano kolejna wizyta u weta. Cokolwiek to jest rokowania są złe. Filipek dostaje od dzisiaj nowy antybiotyk. Gdybyśmy chociaż wiedzieli, co spowodowało jego chorobę byłoby łatwiej... Kociaki z lasu ą już od wczoraj u nas - nazywają się Alfa (kocurek) i Omega (kotka). Mają około 3 miesięcy.
  17. Im więcej się u nas dzieje, tym mniej piszemy :roll: Zacznę od dobrych wiadomości: Felek i Iskierka pojechały dzisiaj do nowego domu! :D Jest to dom wychodzący, co przy niezależności "Felków" będzie dla wszystkich korzystne. Zanim kociaki będą wypuszczane muszą się przyzwyczaić do nowego miejsca, dlatego póki co pozostają zamknięte. Okolica jest bezpieczna, z dala od ruchliwych dróg, wokół pola itd. Wspólny dom znalazło również inne rodzeństwo: kociaki Sara i Lesio. Pod skrzydła Chatula trafiły 4 sześciotygodniowe maluchy z pustostanu. Kociaki były opuszczone przez matkę. Zostały odpchlone, odrobaczone, walczymy teraz z rozwolnieniem, które męczy maluszki. Wysterylizowaliśmy trzy kocice z jednego z bytomskich osiedli. Dzieciaki działkowej Czarnuli (już wysterylizowanej) jutro trafią do dt, gdzie będą oswajane, w chwili obecnej są to małe dziki, które ze strachu potrafią przegryźć skórzaną rękawiczkę :roll: Jutro najprawdopodobniej przejmujemy dwa kociaki znalezione przy leśnej drodze. Jest to kocurek i koteczka, kotki są już odpchlone i odrobaczone. I tu się wieści dobre lub umiarkowanie pozytywne kończą... W czwartek odprowadziłyśmy Ninję za Tęczowy Most...:-( Nasz Filip - kocurek przejęty od pewnego staruszka w maju nagle zachorował :cry: W chwili obecnej Filipek nie wstaje, sika pod siebie, stracił wzrok, nie ma apetytu. Codziennie jeździmy na kroplówki. Dzisiaj Filip miał robione badania krwi i moczu, wszystko oprócz glukozy w krwi i moczu jest jak na chorego kota w normie. Weci mówią, że to może być wszystko - guz mózgu, infekcja mózgu, ostatnio podejrzewają cukrzycę (co potwierdzają robione dzisiaj popołudniu badania paskiem). Zrobimy wszystko, by Filip przeżył ale jest z nim bardzo bardzo ciężko... Kocurkiem opiekuje ię mama Eszy, więc opiekę ma kotulec bardzo dobrą. Bardzo wierzę, że w końcu nastąpi przełom - poprawa... Kciuki bardzo potrzebne. Dla przypomnienia wstawiam fotkę Filipka z czasów, kiedy był zdrowy. Teraz jest to cień kota - jet przeraźliwe chudy, słaby i zrezygnowany. Trzymajcie kciuki za niego... [IMG]http://chatul.pl//files/filip_897.jpg[/IMG] A&S każdy pomysł jet dobry, byle tylko zdobyć pieniadze na leczeni, sterylizacje i utrzymanie zwierzaków. Ja ostatnio jestem nieczasowa, prawie na necie nie siedzę, dlatego przekażę propozycję Eszy, która też jest bardzo zajęta ale na aukcjach zna sie lepiej niż ja. Pozdrawiam!
  18. Kikola w dalszym ciągu rozpiera energia, nadal atakuje koty (taka niby zabawa), ataki na ludzkie ręce i nogi udało się trochę opanować. Kiki zawsze po przebudzeniu wstaje i wrzeszczy :lol: Robi to bardzo dziwnie, nie po kociemu - no ale biedaczek się nie słyszy to trudno się dziwić. Miauczenie Kikola oznacza: "Kociaczek wstał, proszę zwrócić na mnie uwagę!". O ile nie straciłam poczucia czasu, to w przyszłym tygodniu jedziemy na drugie szczepienie. To nowa chatulowa podopieczna - malutka koteczka znaleziona na chodniku, ma początki kk i źle zrośniętą łapkę po złamaniu - prawdopodobnie będzie zawsze kuleć na tę łapkę. Malutka nazywa się Czarka i śliczna z niej wiewióreczka :D Przebywa w DT. [img]http://images43.fotosik.pl/165/6937a74b3360c037med.jpg[/img]
  19. Dzisiaj została wysterylizowana koteczka z myjni samochodowej - Pianka. Gdy Pianka wróci do formy to zostanie odwieziona do swojego zakładu pracy ;) A to Pianeczka: [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_p1100204_wm_832.jpg[/img]
  20. Angel.ek była dzisiaj z Agatką na kolejnej konsultacji u innego weta w sprawie guzka na sutku. Według tego weta ta zmiana nie jest nowotworowa!!! [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/dance.gif[/IMG] [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/dance2.gif[/IMG] Agata ma jakąś laktację, z sutków wycieka płyn, kotce trzeba odkażać cycusie i miejmy nadzieję, że bedzie dobrze. Duże brawa dla angel.ek za czujność i w ogóle!!! [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/king.gif[/IMG] Zapraszam na bazarek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/gry-komputerowe-na-chatulowe-koty-sterylki-bazarek-co-laska-do-22-07-a-142215/#post12639276[/url]
  21. [quote name='halbina']mam dobry dom w stolicy dla rudej kotki, takiej do roku, myślę... forumowy domek...[/quote] Nie mamy rudej, rude kotki to rzadkość - chociaż trafiła nam się w zeszłym roku taka sztuka ;) U chatulowych futrzaków bez wielkich zmian, musimy tylko jakoś "zrobić" pieniądzie, bo na sterylki mamy małą pulę :-(
  22. Wieści z ostatnich dni: Ślepaczki były na kontroli. Zostały odrobaczone, a dzisiaj pojechały z blondi na wakacje :) Po powrocie oczko Elki będzie operowane. Kiki też był na kontroli. Ponieważ cieknie mu z oczek (ma już zmienione krople) to został "interwencyjnie" zaszczepiony. W szczepionce jest martwy wirus herpes, który jest odpowiedzialny za chorobę oczek. Mam nadzieję, że to pomoże. "Dzikie mięso" wystające z rany jest mniejsze ale pan doktor w dalszym ciągu nie wyklucza operacji :( Postaram się o fotki ale będą z tym problemy, bo mój komp "umarł" i korzystam z pożyczonego od blondi kompa, który nie ma wejścia USB. Ale coś wymyślę ;) Kikol łobuzuje, gryzie i bardzo zaprzyjaźnił się z Piotrkiem. Została wysterylizowana i wypuszczona koteczka z działek. [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_kocica_wm_112.jpg[/img] W środę pod skrzydła Chatula trafiły dwa małe kociaki, zadzwonił do nas pan z informacją, że dzieci bawią się nimi i trzeba coś zrobić. Kociaki mają ok.3 tyg. Udało się je podłożyć karmiacej kotce :D Czrne maluszki przebywaja teraz u karmicielki i są pod niezastąpioną opieką przybranej kociej mamy :D A to te drobiazgi: [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_czarne5_wm_146.jpg[/img] Przedwczoraj o 1 w nocy zadzwonił telefon, zostaliśmy poproszeni o zabranie kociaczka z kopalni. Pojechaliśmy. Czarny maluszek ok.6 tygodniowy był w złym stanie, nie umiał stać na nogach, przewracał się i bardzo ciężko oddychał, miał futerko pobrudzone biegunką :cry: . Zrobiłam mu zastrzyk przeciwbólowy, ciepłe podskórne kroplówki, masowałam go, ogrzewałam. Niestety maluszek ciągle nie potrafił normalnie oddychać. Mały czarnuszek został nazwany Wiktor, bo wierzyłam, że przeżyje, zwycięży. Wytrzymał noc, z samego rana pojechałam z nim do weta. Po badaniach i zrobieniu zdjęć rentgenowskich okazało się, że Wikuś ma pękniętą przeponę, najprawdopodobniej potrącił go samochód. Maluch najprawdopodobniej nie przeżyłby operacji, ledwo oddychał, cierpiał. Wikuś został uśpiony :cry: Jedyną pociechą jest to, że spokojnie zasnął, a nie umierał godzinami dusząc się gdzieś na kopalni. Warto próbować, trzeba zawsze walczyć, nawet jeśli możemy podarować kotu tylko spokojne odejście...
  23. Od wczoraj mamy dwa kociaki - rodzeństwo - koteczkę Sarę i kocurka Lesia. Jeszcze jeden kotek z rodziny jest do załapania, ten najbardziej chory :( . Mam nadzieję, że uda się go złapać na czas. Kociaki przyjechały do nas z Chorzowa. Oboje mają KK - nie wygląda to dobrze. Sara i Lesio siedzą w klatce na pięterku. Są troszkę dzikie, boją się człowieka, syczą, ale nie starają się ugryźć, wzięte na ręce uspakajają się. Sara to tygryska, Lesio srebrnobiały dżentelmen. Dzisiaj maluchy były u weta mają KK i nadżerki w pyszczku. Dostały odpowiednie lekarstwa, każdy dostał 3 zastrzyki - bardzo dzielne były :) . Teraz będą miały zakrapiane oczka i dwa razy dziennie antybiotyk do pysia. jak do wtorku nie będzie poprawy to niestety trzeba będzie kociaki przestawić na zastrzyki. Pan doktor stwierdził, że mają około 10 tygodni. A to piękne dzieciary: [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_10_wm_174.jpg[/IMG] Felek też był dzisiaj u weta. Wciąż mu cieknie z prawego oczka i z noska :( . Także z oddychaniem nie jest najlepiej. To wciąż pozostałości po chorobie. Oczko będziemy zakrapiać tobrexem, a poza tym musimy zrobić Felkowi saunę - ma mieć inhalacje. Ciekawe jak to wszystko wyjdzie :) . Poza tym Felek rozrabia na wyścigi z Iskierką, oboje apetyt mają, i właściwie przydał by się już domek dla nich! Ślepaczki z kopalni również były na kontroli. Ela będzie miała operację wyczyszczenia oczodołu ale za to jest szansa na uratowanie oczka Neli. Nela nie będzie widziała ale może oczko da się uratować! Kikuś rozrabia jak pijany zając :twisted: Nadrabia chyba te dni, kiedy był ledwo żywy. Napada na moje kocury i na wszystkich! Wczoraj ciocia angel.ek miała okazję się o tym przekonać :wink: Kocurzyska moje już na sam jego widok uciekają, bo mały wpada na nich jak bomba, a one przecież kulturalne są i niepełnosprawnego nie zleją :wink: Z oczka niestety nadale Kikulowi cieknie i przy okazji wizyty u weta będzie chyba trzeba zmienić gentamecynę na coś mocniejszego.
  24. [quote name='A&S']Patsi nie martw się, ważne że uszka czyste a on zdrów, głuchota to nie jakieś straszne kalectwo ;)[/quote] Masz rację ale kociara i tak żal. Kikol był dzisiaj na kontroli. Niestety pod strupkiem zrobił się ropień, rana została otwarta. Z rany Kikusiowi wystaje kawałek dzikiego mięsa, który trzeba będzie usunąć. Maluch jutro kończy brać antybiotyk, ranę mamy smarować specjalną maścią przyspieszającą gojenie. Rozmawiałam z panem doktorem u głuchocie kociaka, może być to wada wrodzona albo jakieś uszkodzenie móżdżka pourazowe czy jakoś tak. Doktor powiedział, że zna koty, które mimo problemów neurologicznych czy innych świetnie sobie radzą. Kiki sobie radzi, jest kochanym, i mam wrażenie - szczęśliwym kotem :loveu:
  25. Jestem prawie pewna, że Kiki jest głuchy :cry: Od wczoraj go "testuję", mały nie reaguje na żaden hałas. Wszystkie moje koty uciekają, gdy robię te "testy" a on śpi albo myje nóżki jakby nigdy nic :cry: Są gorsze problemy zdrowotne wśród kotów niż głuchota ale i tak jakoś smutno, skumulowały się nieszczęścia w biedaku. Uszka wizualnie są ładne, czyste, nawet bez świerzbowca. Poza tym smutnym newsem z małym ok, bawi się, łasi, itd.
×
×
  • Create New...