-
Posts
2829 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Patsi
-
[quote name='ruda megi']Ja też jestem za tolerancją ale do pewnego stopnia. Jak się pozwoli na takie ustępstwa względem innych tradycji to zaraz będą żądali przyzwolenia na jedzenie mózgów małpich, potem wrogów, embrionów oraz poligamii,ślubów z nieletnimi...[/QUOTE] Zgadzam się. Szanuję odmienność kultur ale nie przyszło by mi na myśl np.wyłudzanie od Hindusów krów, by zrobić sobie z nich obiad (nie jem mięsa ale to tu nie ważne). Poza tym my żyjemy tu, w Polsce, gdzie nie jada się psów. Polaków, którzy rozumieją motywację Wietnamczyka - podziwiam! Ciekawe, czy równie ochoczo aprobowaliby wprowadzenie u nas kultur, w których współżyje się z 10-12 letnimi dziećmi. Przecież też są takie kultury, tradycje :roll:
-
[quote name='pola53']Nie ma mojego wczorajszego porannego posta z prośbą o poradę jak złapać dziką kotkę :(. Na szczęście, jak to doktor określił, załatwiłam ją rozumem, najpierw zwabiłam do domu na mięsko a potem uciekła przede mną do klatki :). Gorzej było w lecznicy, bo wszyscy się jej bali, wyglądala jak kot z horrou. W koncu, udao mi się ją przycisnąć do brzegu klatki przy pomocy takiej grubej rękawicy, a doktor dal jej zastrzyk usypiajacy. Już po sterylce, ostatnia z dzikich podwórkowców (dopóki mi znowu ktoś czegoś nie podrzuci) Przez rok nie udało mi się jej oswoić, obchodziłam z daleka, żeby nie straszyć, dawałam smakowite kąski, i nic!!! Teraz siedzi w dużej łazience z oknem, ma podgrzewaną podłogę, jedzonko i wodę. I oczywiście kaftanik (szwy rozpuszczalne) Zastanawiam się, jak ja jej ten kaftanik zdejmę?[/QUOTE] Dobra robota! :) Jeśli koteczka jest sprytna, to moze sama się rozbierze z kaftanika. My dziczków nie ubieramy. Jeśli da do siebie podejść to może wtedy, choćby nożyczkami porozcinać kaftanik. Poli jest już po operacji, dzisiaj była na kontroli. Rana ładnie się goi, za to koteczka ma zapalenie spojówki. Badania krwi (morfologia, nerki, wątroba) wyszły dobrze. Cukier jest lekko podniesiony, ale pani weterynarz powiedziała, że u kotów zdarza się hiperglikemia stresowa i zakłada, że to właśnie jest przyczyną tego wyniku. Cukier nie jest podwyższony bardzo, więc to na pewni nic groźnego. Poli ma już apetyt, domaga się pieszczot :)
-
[quote name='filodendron']Mnie w to naprawdę trudno uwierzyć. Kto przy zdrowych zmysłach jadłby mięso z psa - takiego szczepionego, leczonego antybiotykami, spotowanego miesiąc w miesiąc przeciw kleszczom? Przecież chyba nawet gdy ma się konia, to trzeba zadeklarować, czy rzeźny czy nie, bo jeśli rzeźny, to wetom nie wolno podawać niektórych lekarstw. [/QUOTE] A kto przy zdrowych zmysłach jadłby psy z przepełnionego schronu? Gdzie zamiast chemii i antybiotyków są smród, pchły i pasożyty. No kto by jadł? Z wywiadu wynika, że Wietnamczyk i jego ciekawi nowości klienci. Ogólnie - straszne i ohydne. Mam nadzieję, że to tylko jakaś ściema.
-
[quote name='dorobella']Przyjmę pastę Uro-pet i Lymphomyosot dla kociaka z kamicą, którego mam na DT.[/QUOTE] Mam do oddania uropet, masz pełną skrzynkę i nie mogę Ci wysłać pw. Odezwij się.
-
Misiek już jakiś czas temu wrócił na działkę, przypuszczamy, że była to alergia. Kocur ma się dobrze, brzuchol się goi. Misiek stał się wielkim pieszczochem, teraz Ewa ma na działce dwa namolne ogony: Amanta i Miśka :) Tak wygląda łapka Miśka : [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_misiu_417.jpg[/IMG] Poli (kotka z guzem) ma się dobrze, w DT nie przepada za rezydentem, a szkoda -bo to wspaniały, kochany kocur. Przychodzi się miziać, je, korzysta z kuwety, wszystko pięknie. Jutro operacja. [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_img_0620_picnik_755.jpg[/IMG] Pikusiowi - psiakowi z kopalni skończyła się ważność szczepień, a on jako taki w sumie wolno żyjący dorywczo ochroniarz szczepienia musi mieć. W dodatku kuleje czasem na przednią łapkę, w którą ktoś go kiedyś kopnął. Jednym słowem musi go zobaczyć wet, odrobaczenie przy okazji nie zaszkodzi. Wizyta zaplanowana jest na wtorek. [B]Trwa Bazarek na Pikusia:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/202605-Piku%C5%9B-wolno-%C5%BCyj%C4%85cy-na-kopalni-zbiera-na-szczepienie.-Do-25.02.-godz.22-00?p=16343683#post16343683[/URL] Przedwczoraj Blondi pojechała na sterylizacje z czarno-białą koteczką z dzielnicy Bytomia. U weterynarza okazało się, że koteczka ma dość mocno zaawansowaną grzybicę. Kota została zaszczepiona przeciw grzybicy. Będzie jeszcze troszkę pod opieką CHATULA, potem zostanie wypuszczona, a za 2 tyg. czeka ją kolejne szczepienie na grzyba. Do nowego domu, do Czeladzi pojechał Dexter. Tak wiec dużo się dzieje ;)
-
Ciezki przypadek - wypadek, Mirabelka na kuracji w Szczecinku !!!!!!!
Patsi replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mariamc']Wiadomości są i dobre i złe. Na zdjęciu wyszło,że nadal się nie zrasta. Zeszła opuchlizna i stan zapalny. Został wyciągnięty gwóżdż, bo latał luzem w nodze . Trzymają się obręcze na odłamkach i oby tak zostało. Zaczyna jeść . W nocy liznęła troszkę jedzenia , które jej zostawiamy i zjadła suszonego kurczaka. Na śniadanie zjadła bez zachęty , sama , z miseczki , jajecznicę na masełku + dodane surowe żółtko. Mam już intelsinal w puszkach , zobaczę ,jak jej będzie smakować. Jest ciężko ale walczymy.....[/QUOTE] Zdrowiej bidulko! Trzymam kciuki cały czas! -
Specjaliści od kociego BARFu są na forum chatula [url]www.chatul.pl[/url] Zapraszam ;)
-
Gdzie są moi spece od barfa? :cool3: Dzisiaj pies dostał kości ze schabu, wydawały mi się w miarę miękkie, gryzł je - będzie dobrze, nie? Poza tym zauważyłam, że pies żąda różnorodności - za często skrzydełka- źle, za często indyk źle, sam sobie spryciarz ten barf ustawia :lol: Ale pięknie za to je szpinak z tuńczykiem i twaróg z algami ;) Kurde, brzmi to lepiej niż menu mojego TŻ ale cóż, książe w domu może być tylko jeden :diabloti:
-
Długo miałam spokój z psami atakującymi Cerbera. Dzisiaj niestety rzucił się na niego bokser (bez smyczy oczywiście!). Zaczął gryźć mojemu dupsko, mój był na smyczy, więc "powiesiłam" boksera za kolczatkę i czekałam sobie tak z tym bokserem w jednej, a Cerberem w drugiej ręce na właściciela. Facetowi było głupio, bo jego bokser zawsze dostawał szału na widok mojego psa ale zaczął mi głupstwa gadać, że on go spuszcza jak nikogo nie ma itp. Terefere - park przy blokach, godziny popołudniowe, nie trzeba być Buddą, żeby wiedzieć, że psiarze chodzą. Oglądnęłam Cerbera, widocznych ran nie było, więc sobie poszłam. Gdyby bokser zranił mi psa albo choćby wyszarpał mu futro, na pogaduszce by się nie skończyło. Psy nie muszą się lubić ale czy do jasnej ciasnej, facet tego boksera nie może puszczać w kagańcu? :angryy:
-
[quote name='Szarotka']Cioti wisze Wam za kalendarze, ale juz w drodze i bedzie na koncie ok. 15 lutego. Sorry, ale jakos tak wyszlo.........[/QUOTE] Spokojnie ;)
-
Zachorował również działkowiec Misiek. Esza, która się nim opiekuje tak napisała: Od jakiegoś czasu Misiek częściej się drapał i lizał. Pomyślałam, że pewnie załapał pchły i najwyższy czas odpchlić całe stado. Niestety nie jest tak dobrze [IMG]http://chatul.pl/images/smiles/smutny.gif[/IMG] . Misiek wylizał sobie brzuch tak bardzo, że poranił sutki [IMG]http://chatul.pl/images/smiles/smutny.gif[/IMG] . także na łapce w kilku miejscach wypadła mu sierść i miejsca te kocurek wylizuje. Niefajnie to wygląda, gorzej niż na fotkach [IMG]http://chatul.pl/images/smiles/smutny.gif[/IMG] . Ponieważ Miśkowi trudno jest podać jakikolwiek lek postanowiliśmy zostawić go na kilka dni w lecznicy (przy okazji podleczymy jego oczy). Na razie nie wiadomo co kocurowi jest. Trzymajcie za Misia kciuki, wystarczy już chorób jak na jednego kota! A tu fotki: [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_misiu3_wm_713.jpg[/img] [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_misiu_rana_wm_188.jpg[/img] [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_misiu_rana3_wm_140.jpg[/img]
-
A to nowi podopieczni CHATULA: kilkumiesieczna kotka Mariska z zmętniałą rogówką, zabrana z piwnicy przy ulicy, gdzie była dokarmiana. Kilka dni temu jej brat wpadł pod samochód, wtedy też zadzwoniono do nas z prośbą o zabranie koteczki. Koteczka została odpchlona, odrobaczona, dostaje krople do oczu - mamy nadzieję, że będzie jakaś poprawa. Oczko: [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_mariska_wm_201.jpg[/IMG] Sierotka Mariska [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_mariska4_wm_146.jpg[/IMG] Na kastrację pojechał dzisiaj osiedlowy kocurek Miciek, jeśli tylko będzie chciał mieć bliski kontakt z człowiekiem zostanie zakwaterowany w domu tymczasowym. Tu na fotce jeszcze na wolności, taki z niego puchatek: [IMG]http://images43.fotosik.pl/511/712ebe15db2cdfc5med.jpg[/IMG] A to kolejny nabytek CHATULA - sześioletnia Poli, której rodzina starszej pani, która znalazła się w trudnej sytuacji chciała się pozbyć - uśpić lub oddać do schroniska. Zdecydowaliśmy się zaopiekować biedulką, w międzyczasie okazało się, że Poli ma pod pachą guza wielkości dużej śliwki. Na dniach Poli odwiedzi weta, który oceni co to za guz i co z nim zrobić. Na fotkach Poli już w domu tymczasowym: [IMG]http://chatul.pl/files/thumbs/t_img_0576_267.jpg[/IMG] A tu ten guz :( [IMG]http://chatul.pl/files/img_0578_130.jpg[/IMG]
-
[quote name='betty_labrador']wczoraj byla u mnie w sklepie mloda para z puszystym szczeniaczkiem na rekach, ktory mi na pierwszy rzut oka przypominał mieszańca owczarka niemieckiego z jakims mniejszym pieskiem. Pytam co to za rasa. A oni ze chow-chow... ( :O ) , ale bez rodowodu. I mowia ze chca jakas karme dla niego dobra. bo nie wszystko chce jesc... a ja mowie ze moze surowe cos. -A nie bo chow chowy sa za wrazliwe na surowe . No wiec ludzie maja ogolnie takie pojecie.[/QUOTE] Chowy są wrażliwe i miałam obawy przed barfem ale jakby nie patrzeć chow to pies i zęby ma. Są właściciele chowów, którzy barfują - ale to mniejszość. Mój wet widział Cerbera plującego wszystkimi suchymi karmami i chyba dlatego nie odradza podawania surowego ;) Jutro muszę się wybrać do mięsnego na polowanie. Liczę, że będą żołądki indycze ;)
-
Ale jak daję mu większy kawał to patrzy na mnie jak na idiotkę i nie je. On gryzie ładnie, tylko mu musi chyba kawałek dobrze w pysku leżeć. Powoli będę go przestawiać ;)
-
Super fotki! Ja lubię odgłos chrupania: chrup - chrup znaczy smakuje, dawaj jeszcze! :) Ale mam pytania, bo barfujemy dopiero od niecałego miesiąca. Mimo moich obaw jest ok. Mam chow chowa, typ księciunia-niejadka. Korpusy kroję na takie kawałki na dwa-trzy chrupy każdy.Szyjki indycze też daję w takich kawałkach. Skrzydełka drobiowe dzielę na 2 części i wcina chętnie, ale dzisiaj kupiłam skrzydełka indycze. Wyglądają fajnie ale ta jedna kość jest bardzo twarda. Pytanie - czy pies poradzi sobie z tą kością? I w ogóle to jestem mile zaskoczona, bo dzisiaj zjadł niczym przysmak dwa żołądki indycze, a wcześniej drobiowe żołądki to nie dość, że musiałam pokroić to jeszcze ugotować! Śmieję się, że priorytety mi się przez barf zmieniają - zmotywowałam się do rozmrożenia lodówki, bo zamrażarka była już nie do użytku i marzę o fajnym tasaku albo nożu elektrycznym:evil_lol:
-
[quote name='pola53']Oczywiście, 'nie mają nic do roboty', przy tylu podopiecznych!!! Takie śliczne te wasze koty, ale ja już mam 'full house' i ciągle coś przybywa. Alfika pokochałam od pierwszego wejrzenia. Niech mu się wiedzie w nowym domku.[/QUOTE] Alfisko awansowało społecznie, najpierw znaleziony w lesie, potem przeprowadzka na działkę, potem do bloku, a teraz mieszka w domu w górach. To sie nazywa kariera! Jak tylko wolontariuszka sie skontaktuje z domkiem, to napiszę, co u niego i Neurusi. A do nowego domku powoli się pakują Zefirek z Negrusiem! Wspólny dom, blisko Alfika - w Bielsku. Mam nadzieję, że adopcja dojdzie do skutku. Póki co Zefirek pojechał dzisiaj na kastrację. Zefirek na działce [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_zefirek2_wm_517.jpg[/img] I harce z Negrusiem: [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_zefirek_i_negru4_wm_142.jpg[/img]
-
Ciezki przypadek - wypadek, Mirabelka na kuracji w Szczecinku !!!!!!!
Patsi replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
To świetnie, że na sunię już czeka miejsce. Trzymam kciuki za operację! -
[quote name='pola53']A jak tam ma się 'mój' Alfik w nowym domku? Zaaklimatyzował się?[/QUOTE] Alfik początkowo trochę miauczał. Ale jest z Neurusią, więc pewnie się nie nudzi. Na dniach będą nowe wieści z tego domku. Dzisiaj nowe domki znaleźli Nelka i Lesio. Na wolność wróciła wysterylizowana koteczka Miziasta Krówka nr2. [img]http://chatul.pl/files/thumbs/t_kotka_od_mamy_dagnes_wm_604.jpg[/img]
-
Ciezki przypadek - wypadek, Mirabelka na kuracji w Szczecinku !!!!!!!
Patsi replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Szarotka']Jest w klinice i czeka na nastepna operacje.[/QUOTE] A co dalej? Jest szansa na dt albo coś? Mogę jej zrobić ogłoszenie na alegratce, jeśli szuka dt. -
Ciezki przypadek - wypadek, Mirabelka na kuracji w Szczecinku !!!!!!!
Patsi replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
Co słychać u suni? -
[quote name='Szarotka']A ja zapraszam do suni, ktora cudem uniknela smierci, bo wet chcial ja uspic: [url]http://www.dogomania.pl/threads/199631-Ciezki-przypadek-podhalanka-w-Radomiu[/url]!!![/QUOTE] Zajrzałam, biedna ale śliczna. Mam nadzieję, że trafi w dobre ręce i wróci do formy, bo potem na pewno znajdzie domek. U nas dzisiaj do nowego domku pojechała Agatka. Tak więc historia Diega i jego rodzeństwa ma happy end :)
-
Ciezki przypadek - wypadek, Mirabelka na kuracji w Szczecinku !!!!!!!
Patsi replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
Jaka piękna i biedna owieczka!!! Trzymam kciuki, żeby się wszystko dobrze ułożyło i będę tu zaglądać. -
Jak ma domek, to tylko się cieszyć :) Typ zwiedzający z niego i w dodatku smakosz ;) Zapraszam wszystkich na kalendarzowy bazarek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/199634-Unikatowe-kalendarze-A4-i-biurkowe-z-kotami-na-chatulowe-koty-do-31.01.-godz.22?p=16054446#post16054446[/url]
-
Psiakowi niestety nie udało się pomóc :( Okazało się, że miał 13 lat. Po obserwacji okazało się, że znaczył teren, obsikiwał zarówno swój dom, jak jeszcze był z panem, jak i dom, do którego go przeniesiono. Bardzo mi przykro. Fundacja tylko pomagała w szukaniu domu, decyzja należała do opiekunów psiaka. W Chatulu tymczasem nowy dom znalazł Smutny. Kocurek zamieszkał w Chrzanowie. To zdjecie z nowego domu: [img]http://img9.imageshack.us/img9/739/imgp2732o.jpg[/img]
-
[quote name='vega36']Nie jestem pewna, ale kiedyś chyba tylko 6 pierwszych szczeniaków w miocie miało prawo do rodowodów. Czy teraz jest tak samo?[/QUOTE] Od 1992 roku wszystkie szczeniaki dostają rodowód. Fajny artykuł: [url]http://artykuly.animalia.pl/artykuly.php?id=453[/url]