Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    80486
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    308

Everything posted by elik

  1. [quote name='Jagienka']elik nie gadaj, bo na Twoich bajerkach pieski w hoteliku doopki grzeją, a o wymiary bud nie możemy się doprosić :cool1:[/quote] To może ja je pomierzę ;) Może ktuś me przygarnie jadąc do hoteliku, alibo do schronu w czasie także dla mnie przychylnym :razz:
  2. [quote name='Patia']Bardzo proszę o informacje na temat....[/quote] wiek suni - około 2 lat stan zdrowia - fizyczny bardzo dobry, psychiczny gorzej czy ma aktualne szczepienia - p.wściekliźnie w dniu jej zabrania z baraku - jest zaświadczenie o szczepieniu jakiej jest wielkości - jak wilczur [quote name='Patia']Elik nie obraź sie , że skopiowałam Twój tekst ale mam w domu ręce pełne roboty.[/quote] Patia, no so Ty. Przede wszystkim wielkie dzięki za wystawienie jej na allegro :loveu: :Rose::Rose::Rose:o Mam nadzieję, że znajdzie swój domek, bo suńka jest wspaniała.
  3. [quote name='fizia']...ale jeśli Agnieszka dałaby radę, to nie chciałabym Ci robić kłopotu-taka podróż do Częstochowy...[/quote] Fizi, nic to w porównaniu z męczarnią psiny w schronie. Fantastycznie, że ją wypatrzyłaś i chcesz okazać jej serducho. :loveu: Serce rośnie, gdy czyta się takie posty, odtrutka na inne okrutne wieści
  4. [quote name='Ela_and_Krzys']widziałam, cieszę się :)[/quote] Ja też, suńka przeurocza. Nie mogę zrozumieć, jak można takie bezbronne stworzenie oddać do takiego miejsca jak schron :shake: :-(
  5. [quote name='Ela_and_Krzys']jakaś pani z Krakowa zakochała się w suczce ze schronu pod częstochową szuka kogoś kto pomoże jej w transporcie małej gotowa jest pokryć wszelkie związane z tym koszty może ktoś z Was wybiera się w okolice Częstochowy i mógłby pomóc http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=37679 Sprawa już prawie załatwiona :razz:
  6. [quote name='Cez']wysylam Ci fizia telefon i juz sie ciesze na ta wycieczke :)[/quote] Witam, odebrałam właśnie Twoją widomość Fiziu i od razu poleciałam do tego wątku. Mogłabym ją przywieźć pociągiem, ale także dopiero w weekend (również pracuję). Widzę jednak, że jest chętny z samochodem, może dla suni będzie to lepiej ? Gdybym ja ją wiozła, ktoś musiałby ją dowieźć ze schronu do Częstochowy, najlepiej na dworzec PKP. Gratuluję decyzji. Sunieczka jest prześliczna :loveu: Zdecyduj sama. Pozdrawiam
  7. [quote name='andzia69']tak, tak - i koniecznie naćwiekowaną obrożę kup i wdzianko moro - nikit nie podejdzie do samochodu:eviltong: superaśnie:multi::multi::multi:[/quote] No i oczywiście i koniecznie szelki do jazdy samochodem. Miłych podróży :lol:
  8. [quote name='kiwi']kto da rade pomoc przy operacji pompona? jest szansa na uratowanie nogi... tylko trzeba zawiezc go na zabieg a potem z powrotem, im szybciej tym lepiej o ile bedzie termin...[/quote] Jeśli byłoby to w sobotę, lub piesek mały i można go przewieźć tramwajem, to chętnie pomogę. Tylko, że już nie pierwszy raz proponuję pomoc i.... :shake:
  9. [quote name='Perfi']12 430 029 03 to do tego pana u ktorego jest lub moze moj: 602 305 988 dziekuje Patia :loveu:[/quote] Myślę Perfi, że lepiej byłoby, gdybyśmy tu na dogo wybrali domek dla Rendi. Pan chyba nie ma doświadczenia. Może więc nie podawać jego numeru, jak myślisz ?
  10. Delfinko na pierwszą stronkę po domek, marsz !
  11. Upłynęło już trochu czasu więc myślałam, że wrótce odwiedzę zasiedziałą Rendi, a tu taki klops :placz::placz::placz: Co robić Perfi ??
  12. [quote name='Perfi']Patia zdjecia sa na stronie 3 - tylko takie mamy... a jesli chodzi o tekst ze ze mnie jest noga :([/quote] Z przykrością muszę się przyznać, że ja także nie mam talentu pisarskiego :oops: Dlatgo prośba, może któraś z Was podjęłaby wyzwanie ?? Pliss :help1::help1::modla::modla:
  13. [quote name='kiwi']z jakiego powodu ja zwrocono? trzeba ja gdzies zabrac... hotel ma tylko zew boks...[/quote] Pan dzwonił także do mnie, a ponieważ Perfi to profesjonalistka poprosiam, aby ją także powiadomił o sytuacji :-( Podobno mama przyjaciółki żony, która przygarnęła Rendi, liczyła na sponoring, a ponieważ nie mogło być o nim mowy, coraz częściej dawała wyrazy niezadowolenia. Pan w obawie o dobro Rendi, oraz żeby przypadkiem nie wylądowała w schronie, odebrał ją. Ale sytuacja jest nieciekawa. Ma w domu suczkę, bardzo zazdrosną, która rwie się do bójki. Rendi też jest niezła zadziora i żeby nie doszło do konrontacji :shake: Rendi jest zamknieta w jednym pokoju, przywiązana do kaloryfera, a rezydentka w drugim pokoju :shake: Na dodatek w domu jest jeszcze kot. Pan obawia się, żeby w czasie ich nieobecności psice sie nie dopadły. Biedna Rendi :placz:
  14. [quote name='kiwi']kliknijcie w banner elik, zobaczycie jak schroniska czasami wydaja psy...[/quote] Kiwi, sorry za podprowadzenie Twojego bannerka. :oops: Cel faktycznie nie uświęca środków, ale to jest ten wyjątek, który potwierdza regułę :razz: To imie kojarzy mi się w sposób szczególny, dlatego chciałabym, żeby Bodzio znalazł jak najszybciej wspaniały domek.
  15. :angryy::angryy::lmaa::lmaa: :eek: [quote name='Estera']...Zobaczymy z dziewczynkami co da sie zrobić.[/quote] Esterko plissssss, zróbcie wszystko co tylko się da, aby dalsze losy psiczki nie były niewiadome. Jej nie może spotkać dalsze bestialstwo, ani choćby brak zainteresowania ze strony pana.
  16. [quote name='Estera']elik- pod tym wzgledem nie rozumiem zdziwienia. Żadne schronisko nie ma obowiązku sprawdzenia. Może to zrobić, ale musu nie ma ...[/quote] Esterko, to właśnie mnie dziwi, że schroniska nie są zobowiązane do sprawdzenia w jakich warunkach żyje i czy wogóle żyje, wyadoptowany ze schronu psiak.
  17. [quote name='Estera']obowiązku nie....[/quote] Aż dziw bierze :crazyeye: Przecież nie ma żadnej pewności czy przypadkiem Perełka nie wpadła spod deszczu pod rynnę. Czy ktoś się nią nie znudzi, a ponadto Perełka to piesek wymagający opieki medycznej. Czy ma ją zapewnioną ? Do licha, takie adopcje to nie jest dobre wyjście dla psa skopanego przez życie. :placz: A może któraś wolontariuszka namówi któregoś pracownika schronu do...
  18. [quote name='Morgan:-)']Elik - czytaj powyżej :eviltong:[/quote] Najwyraźniej pisałyśmy razem :lol: Czyżby zabłysnęła gwiazdeczka nadziei dla Asty ?? :loveu:
  19. Aga, ja także, stąd moje posty :lol: Nie mogę się pogodzić z tym marnotrastwem (przez lekarzy) czasu, co owocuje dalszym cierpieniem suńki. :-(:-( Świetnie, że sunia dostała się wreszcie w ręce wspaniałych ludzi, którym dobro zwierzaków nie jest obojętne. Dobrze, że wypatrzyłaś ją w tym schronie :klacz::klacz::iloveyou::iloveyou:
  20. [quote name='akucha'].. To jest Olsztyn, komercja, blichtr i turystyka, stolyca polskiego zadupia. Tu liczy się kasa, a Łyska to przecież tylko schroniskowy pies, a one to wykładowcy, specjaliści, elita... Kochana Akucho, dlatego tym bardziej należałoby im dać po nosie. Myślę, że w tamtym rejonie, poza tą pożal się.... polikliniką są jeszcze prawdziwi lekarze weterynarii, na których można liczyć. Sorry, ale ta psinka zapadła mi głęboko w serce i gdybym miała inne warunki niż mam, wzięłabym kolejną bidę schronową. Ogromnie jej współczuję i boli mnie to, że przez tyle dni psinka nie dostała właściwej pomocy, której tak bardzo potrzebuje :-(:-(:-(:-(:-(
  21. Sunia cierpi na zmiany hormonalne, pierwszym krokiem do leczenia bylaby sterylizacja... lecz w schronisku nie ma na to warunkow prosimy wiec slicznie o wsparcie finansowe- wplaty na AFN z dopiskiem Sterylka Lyski Dzownila do mnie Aga, sunia zostala zabrana do Olsztyna - do kliniki, poniewaz nik w ostrodzie nie byl w stanie jej pomoc... z sunie leje sie ropa z krwia.. :shake: Blagamy o wplaty na AFN zdopiskiem lyska ostroda. wieziemy lady do Olsztyna...i Kochane Ciotki któe miały wracać około 13 do domu...o godzinie 14:30 ruszyły do Olsztyna...po życie dla suńki... zajechayśmy do Polikliniki, zostawiłyśmy sunie wrękach wspaniałych lekarzy...i....i...trzymamy kciuki...gdyż suńka jest bardzo chuda, osłabiona i...w ogóle nie jest dobrze... ma dostać dziś kroplówki...żeby się wzmocnić.....i jak lekarze podejmą decyzję o zabiegu ...jutro zabieg...a jak nie...to zabieg będzie wtedy kiedy uznają za stosowne... dano nam do wyboru eutanazję lub próbę jej ratowania Tak dramatyczne były relacje. Wygląd suni także był wstrząsający. A klinika wydaje sunię po 10 dniach, bez żadnej diagnozy. Nie piszecie także nic o ewentualnej poprawie stanu zdrowia psinki. Nie dziwcie się więc, że niezrozumiały jest dla mnie, a chyba nie tylko dla mnie, brak pretensji do lekarzy zajmujących się sunią. ...a że nie było to ropomacicze...well...fakt nie ich wina..tylko błednej wcześniejszej diagnozy... Aby stwierdzić, że nie jest to ropomacicze, chyba nie trzeba aż 10 dni i chyba nie tylko o ropomacicze można podejrzewać Ledy, a z relacji nie wynika, aby stwierdzono jakąkolwiek chorobę. Słowo, nie pojmuję :shake: Moja propozycja dotycząca transportu foksi z W-wy do Krakowa jest jak najbardziej aktualna. pucka69 zaglądnij na PW
  22. [quote name='Aga_Mazury']...trudno tak naprawdę było dojść do ładu z tym co kto kiedy i dlaczego robił z sunią... dziś Ciotka patch75 chciała historię choroby Lady i tez nie można jej było znaleźć :oops:.... Luuuudzie, przecież to nie do pomyślenia. Od 21 grudnia trzymali suńkę i nic nie zrobili ????????? I co z tą historią choroby, co z niej wynika ??? I to ma być renomowana klinika ????? A z innej beczki: Szukamy transportu Warszawa - Kraków w okolicy 7 stycznia lub później dla Figi - foksterierki !!!! Pilne!!! Sunia jest w schronie!!! Jeśli może być podróż pociągiem, to zgłaszam gotowość. :lol:
  23. [quote name='Anashar']A ma ktoś może wieści jak Perełeczce powodzi się w nowym domku? :)[/quote] No właśnie, także chciałabym wiedzieć. Tak piękne zakończenie, ale co dalej ?? Koniecznie należy się dowiedzieć jak powodzi się biedulce w nowym domku.
×
×
  • Create New...