-
Posts
80486 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
308
Everything posted by elik
-
[quote name='Aga-ta']mam nadzieje, ze ja jutro znajdziemy. Ciekawa jestem, czy to ta sama psiunia, czy biegamy za dwoma roznymi psami.Zobaczymy...w kazdym razie trzeba im pomoc. Elik, tak jak mowila Karolina jutro bede na Ciebie czekac o 8 (jak bedziesz miala problem z trafieniem to dzwon)[/quote] Też tak myślę, że nie ma znaczenia czy to ta "moja" psinka, czy "Twoja" - trzeba jej pomóc. Chociaż lepiej żeby to była ta której szukam - o jedną bidę byłoby mniej. Jeśli to "Twoja", to pozostanie szukanie tej "mojej" :-( Agatko, a czy dla Ciebie byłoby to dużym utrudnieniem, gdybyśmy się potkały na rogu tej uliczki, która biegnie wzdłuż głównego wejścia na cmentarz od strony 29 Listopada, a tej biegnącej wzdłuż boku cmentarza od strony Batowic ?? Prawdę powiedziawszy niezbyt dokładnie wiem gdzie skręcić, aby dojechać do tego mostku, o którym mówisz :oops:
-
[quote name='karusiap']niestety nic z tego :(pola sa tak rozlegle ze dramat...[/quote] Psia.... można się tego było spodziewać :cool1: Że też nie udało nam się jej zdybać u mnie na osiedlu :placz: Bida już widocznie jest tak zmęczona i przerażona tym co się wokół niej dzieje (łapanka w przedszkolu, nocna burza, dzisiejsze petardy tych małolatów o których Ci mówiłam), że ucieka od ludzi. Obawiam sie, że z każdym dniem będzie miała coraz więcej złych doświadczeń i w związku z tym będzie coraz bardziej stronić od ludzi i odnalezienie jej..... [quote name='karusiap']...elik Aga-ta jest naprawde kochana...mimo ze jutro sobota (jedyny dzien na spanko) bedzie na Ciebie czekac o 8 ...[/quote] OBIE JESTEŚCIE KOCHANE :loveu: [quote name='karusiap']...Powodzenia!!!Czekam na wiesci...[/quote] Będziesz je miała z pierwszej ręki, a właściwie z pierwszych rąk: Aga-ty i moich, obiecuję. Oby tylko były to wieści dobre.
-
[quote name='Aga-ta']...pies jest przerazony:( Nie mam pomyslu jak do niego podejsc, ale mniej wiecej wiem, gdzie sie ukrywa (no chyba, ze po mojej akcji uzna to miejsce za malo bezpieczne)[/quote] Agatko, wiem o Twoich próbach złapania psinki. Niestety po udzieleniu Ci informacji o miejscu przebywania suńki, musiałam wyjść z domu. Zadzwoniła Karolinka i powiedziała mi o Twoich spostrzeżeniach. Ponieważ ja nie mogłam w tamtej chwili udać sie na poszukiwania, Karolinka obiecała, że pojedzie ze swoim TZ
-
Razem z Karusiap (wielkie dzięki :calus: :calus: :calus: :Rose: :Rose: :Rose: )przemierzyłyśmy teren, na którym widywana była sunia wilkopodobna, lecz niestety nie udało się nam jej namierzyć :shake: Oczywiście będę jej szukać nadal. Ta "moja" sunia to prawdopodobnie ta sama, która błąkała sie wokół domu Karusiap. Też będzie miała na nią oko. Mam nadzieję, że sunia sie da odnlaleźć w najbliższych dniach.
-
[quote name='Asior']kiwi będe miała na uwadze ;) u nas chyba szukaja kogoś ale na recepcję ;)[/quote] To nie kiwi, lecz perfi robi przymiarkę do podjęcia pracy ;)
-
[quote name='Aga-ta']Elik, a w jakiej okolicy mieszkasz?[/quote] Witaj Aga, na Białym Prądniku w pobliżu marketu Elea
-
[quote name='Kate1205']Naszym zdaniem kosteczki nie sa juz tak widoczne :multi:. Ostatnio je troszke wiecej. Mam kolejne zdjecia to Piotrek zamiesci. Ja niestety ostatnio mam tez problem z Muffinem, tez nie ma za bardzo apetytu.[/quote] Bardzo prosimy o zdjątka przystojniaczka :lol:
-
[quote name='karusiap']elik ja sie postaram wyrwac na jakas chwile i Ci pomoc o ile dotre jakos jutro do domu...najlepiej napisz mi priwa albo tu gdzie i o ktorej szukasz ...ja bardziej okolopoludnia bym mogal... Suuuuper. Wczoraj już Cię nie odczytałam, padłam bez życia o 23-ciej :shake: Dzisiaj szukałam jej od 7 do 9:20 tez bez skutku. Wróciłam do domu, bo komórka już sygnalizowała, że bateria nadaje się do ładowania. Szukając zawiadamiałam o sytuacji wszystkich napotkanych osiedlowych psiarzy, podając im nr tel. w razie gdyby spotkali psinkę z prośbą o informację i ewentualnie zatrzymanie psinki, jesli tylko będzie to możliwe. Od jednej pani dowiedziałam się, że wczoraj w przedszkolu była akcja łapania bezpańskiego psa, wilkowatego właśnie, ale nie udało się psiny złapać, pomimo interwencji policji :roll: Udałam się do przedszkola po szczegóły i dowiedziałam się, że faktycznie wczoraj suczka wilkowata dostała sie na dziedziniec za przedszkolem i panie w obawie o dzieci wezwały policję, ale tej nie udało się złapać psinki. Dowiedziałam się też od pani przedszkolanki, że w Kundlu było ogłoszenie, że zaginął młody wilczur - w trakcie leczenia. Ja tego nie zauważyłam, ale ponoć te psinka z mojego osiedla kuleje na jedna nóżkę :-o może to właśnie ta sunia ?? Nie wiem jak to sprawdzić, jak złapać kontakt z tamtą poszukującą osobą. Pewnie Kiwi będzie wiedziała. Warto byłoby to sprawdzić i jeśli mogłaby to być ta sunia, dowiedzieć się jak się wabi. Byłoby łatwiej ją złapać. Mogłabym chodzić i wołać ją. Powiadomiłam też wszystkich napotkanych meneli w tym także tego, który "opiekował" się Rendi, gdy zmarł jej pan - pamiętacie tę akcję ? [FONT=Times New Roman]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=35483[/FONT] Ta psinka kręci się właśnie w rejonie tamtego nieczynnego warsztatu, w którym przebywała Rendi, a wokół którego gromadzą się panowie mene... Jeśli więc znów się pokaże, z pewnością ja złapią i przyprowadzą do mnie - obiecałam nagrodę :p Niezależnie od tego, ja także będę jej nadal szukać, jak tylko naładuje mi się bateria. Może ktoś będzie dzwonił w sprawie psiurki. Dlatego też, Karusiap, bardzo cenna jest Twoja oferta pomocy :loveu: :multi: Już piszę do Ciebie priwa.
-
Prośba do koleżanek mieszkających w pobliżu o pomoc w szukaniu. Teren do przeszukania jest rozległy, zabudowany szpalerami bloków, szukając sama mogę się mijać z psiną. :modla::modla::help1::help1::help1::help1::help1:
-
[quote name='kiwi']...jakbym ja ja znalazla to bym brala wiec nibyczemu ty masz nie brac? ;)[/quote] Oczywiście że wezmę, tylko problem z tym, że rano moje psy są same w domu i czarno widzę obecność w domu jeszcze jednego psa :shake: demolka totalna :evil_lol: [quote name='kiwi']...jutro troche problem... ale łap jak tylko zobaczysz, napewno zgodzi sie jeszcze ktos "wtajemiczony" z Toba pojechac. najlepiej byloby jeszcze ja wetowi pokazac od razu gdyby byla w takim zlym stanie, jak bedzie w miare spoko to mozna nastepnego dnia[/quote] Niestety, nie znalazłam jej :shake: szkoda, biedna sunia będzie gdzieś mokła i marzła :-(:-( Jutro powinnam być w pracy - normal pracuję od wtorku do czwatku, ale dzisiaj nie byłam (wizyta u lekarza) i powinnam być jutro. Postanowiłam jednak, że jutro rano zadzwonię i spróbuję przełożyć sprawy na poniedziałek - myślę, że się uda. Będę suni szukać od rana do skutku z przerwami na wyprowadzenie mojej sfory oczywiście. Jeśli jest możliwy hotelik, to nie ma sensu aby choćby jeden dzień dłużej była głodna i narażona na zimno i deszcz. Wizyta u weta też możliwa. Zaprowadzę ją do "Naszych Zwierzaków". Do kogo ewentualnie mogę dzwonić w sprawie hoteliku, jeśli ją znajdę ?
-
[quote name='kiwi']trzeba zabrac do hotelu, jak ja spotkasz to złp i dzwon 504 783 417 - cos sie wymysli[/quote] [quote name='black_sheep']elik weź koleżanki i ją złapcie, może na jedzenie? Skoro chuda i bezdomna skusi się. Koniecznie trzeba złapać biedaczke![/quote] Jesteście niesamowite :loveu: :loveu: :loveu: Taki szybki odzew, że mam ochote już wyjść i jej szukać, ale wiem, że teraz to pewnie gdzieś się zaszyła bidulka - oby udało się jej znaleść jakieś zaciszne miejsce - i do rana nie wyjdzie. Jutro zrobię wszystko, żeby ją zowu nzaleźć. Jak tylko mi się to uda, będę do Ciebie dzwonić kiwi. Do hoteliku się dołożę. Może też wreszcie zbiorę się w sobie i pojadę do tego hoteliku - choć coś ze zdrowiem ostatnio u mnie na bakier :cool1: Bardzo chciałabym ją jutro znaleźć. Ale, ale, jeszcze dzisiaj będę wychodzić ze swoją sforą, może ją jednak spotkam ? Czy byłaby moliwość odesłać ją jeszcze dzisiaj do hoteliku - u mnie razem z Belusią i Bingiem nie mogłaby zostać sama w domu, a jutro nie będzie nikogo w domu od godz 6 do 15 :roll:
-
Kochani, powiedzcie co zrobić, zaradźcie coś Od kilku dni (chyba - tak twierdzi sąsiad) błąka się po moim osiedlu piękna, młoda i wychudzona wilczyca. Przedwczoraj, gdy byłam z moimi psiurami na spacerku zaczęła za nami iść ale ją odgoniłam, bo Belusia jest zazdrosna i wszczyna bójki z psami. Myślałam, że jest z opiekunem na spacerku. Potem dopiero uświadomiłam sobie, że nie miała obroży :-o:-o Dzisiaj widziałam ją z daleka, gdy byłam z moimi psiurami na spacerku. Zaprowadziłam psiaki do domu i wyszłam z żarełkiem. Szukałam bidy, ale nie udało mi się jej znaleźć. Sąsiad mówił, że jest już tak chuda, że prawie bok z bokiem się styka :-( :-( :-( Za oknem ziąb, deszcz - gdzie ona biedna się podziewa. Nie wiem co robić, jak można by jej pomóc :placz::placz: Wy macie doświadczenie w takich sytuacjach, poradźcie co robić. Sąsiad widzi tylko takie wyjście, żeby zadzwonić do schroniska :mad::mad: Ona bardzo szuka kontaktu z człowiekiem, a nie schronu :-( Co robić ????
-
[quote name='c24rny']Rendi zasluzyla sobie na domek a nie na tulaczke i dlatego cieszymy sie, ze Panstwo w koncu zdecydowali sie jej nie oddawac. a sytuacja pomiedzy 2 suczkami na pewno sie wyklaruje i zaczna sie lubic ;)[/quote] Ja także myślę, że czas zrobi swoje - pozwoli zrozumieć rezydentce, że Rendi nie zagraża jej egzystencji, a wtedy będzie szansa na przyjaźń :loveu::loveu:
-
[quote name='Perfi']panstwo ja tak kochaja ze juz nie oddadza :loveu: bardzo inteligentna jest chwala ja :)[/quote] Perfiiiiii mniodzik w serce me wlałaś :loveu::loveu::loveu: Przyznam, że bałam się dzwonić do pana, żeby przypadkiem nie usłyszeć, że już mają dość tej sytuacji i...... Ufffff co za ulga :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Szkoda tylko, że nie zadzwonił i nie powiadomił, że sytuacja się zmieniła i nie trzeba już szukać nowego domku. Ogromnie i bardzo serdecznie dziękuję wszystkim, którzy interesowali się losem Rendi. Dokarmiałam ją czasem kiedy jeszcze żył jej poprzedni pan i bardzo było mi jej żal, że teraz była taka bezpańska :-( Ona bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem, bo jej pan, mimo, że sam był bezdomny, był dla niej domem. Bardzo się cieszę z takiego zakończenia, bo Rendi znała obecnego pana i od samego początku widać było, że nie jest mu obojętny jej los.
-
[quote name='karusiap']a czy sa moze jakies plakaty do rozwieszania??pomoge...kurcze trzeba ja bidule oglaszac...[/quote] Karusiap, Kochana jezdeś :klacz::klacz::iloveyou::iloveyou: To nie mój psiak, ale bardzo "leży mi na sercu" a jakoś nie znalazła wsparcia na dogo :-( Nie mam doświadczenia w tworzeniu plakatów. Będę je rozklejać, ale nie potrafię wyprodukować plakatu z dramatyczną nutą, który zwiększy szansę na znalezienie właściweg domu. Plissssssssssssssss
-
[quote name='karusiap']do kiedy ta bida moze wogole zostac u tego Pana?[/quote] Ten Pan - brat zmarłego opiekuna Rendi - nie określił tego terminu, niemniej jednak jego sytuacja jest nie do pozazdroszczenia. W domu jest jeszcze jedna suczka, też przygarnięta bida, tyle tylko, że znacznie wcześniej, która prawdopodobnie boi się, że Rendi zajmie jej miejsce :-( Skutkiem tego, jak tylko zobaczy Rendi, atakuje ją. Rendi nie pozostaje dłużna i już kilka razy doszło do ostrych starć. Interwencje domowników owocowały ich urazami - obie sunie nie należą do latlerków :mad: Teraz psinki są izolowane, każda w innym pomieszczeniu i wyprowadzane na zmianę. Rendi jest przywiązana do kaloryfera :crazyeye: :-(:-( Jak długo mogą tak wytrzymać, zarówno ludzie jak i psiaki :cool1: To bardzo stresująca sytuacja dla obu stron. Jeśli nie znajdziemy jej nowego domu, Rendi wyląduje w schronie.
-
[quote name='karusiap']wlasnie wlasnie...dobrze ze elik przypomina..kto zrobi plakat??[/quote] Dzięki za przypomnienie karusiap :buzi: [quote name='Perfi']ja dopiero w poniedzialek moge nad nim siasc caly weekend mnie nie ma, jezeli nikt nie zrobi za ten czas to zrobie :)[/quote] Niestety na mnie w tym tmacie nie można liczyć :oops: Rozklejać mogę po całym mieście, ale wykonawstwo :placz: :shake: A może by tak załatwić sterylkę przed oddaiem do nowego domku, bo jest młoda, energiczna i jak się coś przydarzy to możemy mieć kolejne bidy na głowie, nie wiedząc nawet, że to Rendusine potomstwo :razz: Co o tym myślicie ???
-
Delfinka odeszła za TM ... nie tak to miało być ...
elik replied to MałGośka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I znów nikt do Delfi nie zagląda. Jak ma ją znaleźć domek ?? -
[quote name='karusiap']no na to wychodzi elik...ale nic sie nie martw same sie zabierzemy nawzajem:)[/quote] Zdaje mi się, że nie mamy wyboru :placz:
-
[quote name='karusiap']kurcze to moze i mnie ktos przygarnie:cool3:[/quote] No widzisz, widzisz karusiap jaka akcja ?? A my to co ?? Od macochy ?? :mad: ;-) ;-)