Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    80486
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    308

Everything posted by elik

  1. Szuka, szuka i znaleźć nie może. Biulka nasza :placz:
  2. [quote name='Tiger']Z tym szczekaniem to nie mam pojęcia niestety...... to musi być niezbyt miłe ..... kilka pobudek w ciągu nocy...........[/quote] Powiem szczerze, że gdyby nie obawa o interwencję sąsiadów, z którymi dotychczas "dobrze żyję", nie przeszkadzałoby mi to zbytnio. Z drugiej strony rozumiem sąsiadów. To jest blokowisko, gdyby tak każdy.... :mad::mad: [quote name='Tiger']Martwi mnie w ogóle zachowanie Bellusi... Ewidentnie próbuje , ile jej wolno....:-( Trzeba jakoś ją poskromić....[/quote] Może to i niezbyt dobre, ale póki psiak nie robi czegoś, co mnie ewidentnie wkurza lub szkodzi, to mu pozwalam. Pies to też człowie :lol: [quote name='Tiger']Trzeba jakoś ją poskromić....[/quote] To jest panienka z charakterem :roll: Nie bez powodu Binguś się w niej zadurzył :evil_lol:
  3. [quote name='outsi']Elik, z moją Matyldą jest identyczny problem, a ona jest wielkim psem... Rzuca się na obcych mężczyzn... Pewnie ma jakieś traumatyczne wspomnienia i boi się, a poza tym ( i tu sądzę, że podobnie jest z Bellusią) -chce bronić swojego stada, które jest dla niej tak cennym skarbem. Tylko robi to trochę nadgorliwie i reaguje obroną na wszystko, co się rusza.....[/quote] O raju, no to Wam współczuję :roll: Ja mam pietra przez małą psinką, jaką jest Beliczka, a co dopiero z dużym psiakiem :-o Belinka też ma chyba złe wspomnienia, a teraz czuje wsparcie - Bingo i my - i chce się odegrać. Tak przynajmniej ja to odbieram. Na początku była taka cichutka. Wcale nie szczekała, a już żeby kogokolwiek ugryźć ??? Ależ skąd !!! A teraz ? Nawet mnie kilka razy postraszyła ząbkami, gdy smarowałam jej brzusio po zabiegu :razz: [quote name='outsi']Sam kaganiec nie zalatwi przyczyny, tylko załagodzi skutki, a głęboko wierzę, że można ją tego oduczyć. Moja Matylda w ciągu dwóch miesięcy, od kiedy jest u nas, zrobila ogromne postępy.[/quote] Outsi, Cioteczko Kochana, jak mogłaś uwierzyć w to, że będę w stanie zakładać Bellusince, kochanej psince, kaganiec na mordeczkę ? :lol: Tak mi się rzekło, ale przecia nie reallizuję tego. Tzn. zawieszamy jej kaganiec na karku, gdyż poza gryzieniem, ma jeszcze ogromne skłonności do zbierania wszystkiego co ew. da się zjeść, chociaż przed spacerkiem specjalnie dajemy jej coś na ząb, aby uniknąć tego zbieractwa - nie pomaga :roll: - ale nie zakładam jej kagańca na pysia na stałe. Zakładam po tym, jak coś złapie do pyszczka, ale za moment zdejmuję. Nie mogę znieść jej błagalnego wzroku :placz: [quote name='outsi']Poza tym na spacerach, gdy przechodzimy obok faceta, to staramy się odwrócić jej uwagę smakołykiem, piłeczką, itp. W ten sposób uczy się, że w momencie spotkania obcego może ją spotkać coś miłego i nie ma potrzeby reagować strachem i agresją.[/quote] Ale nas co chwilę mijają jacyś ludzie :roll: Musiałabym zabierać na spacery mnóstwo smakołyków. Już i tak jest grubaśka :lol: Mam nadzieję, że zakładanie kagańca (ma miękki więc może nie jest to dla niej takie straszne), gdy okaże chęć ugryzienia kogoś, wystarczająco skutecznie ją przekona do zrezygnowania z takich zapędów. Nie wiem natomiast jak oduczyć ją szczekania w domu. Najmniejszy ruch na klatce schodowej, czy w sąsiednich mieszkaniach lub szczekanie psa na dworze, a nawet w TV, jest dla niej sygnałem do głośnego ujadania :cool1: Niestety robi to także w nocy :mad: a moi sąsiedzi do wielbicieli psów nie należą :shake: Co gorsze, Bingo zaraz do niej dołącza, a ma dość donośny głosik. Jeśli macie jakieś doświadczenia w tej materii lub pomysł jak ją tego oduczyć, to bardzo proszę o rady. Jutro wyjeżdżamy (oczywiście razem z psiulami) i wracamy dopiero 1.11. Będę wdzięczna za wszelkie porady. Psiaki przesyłają najczulsze i najbardziej mokre polizanka, a ja życze miłego weekendu
  4. [quote name='Tiger']A co tam u naszej księżniczki ???[/quote] hmmmm :mad: Bellusia dzisiaj na spacerku już drugi raz zrobiła użytek z ząbków wobec przechodzącej obok osoby :angryy: Po raz pierwszy usiłowała ugryżć przechodzącego obok robotnika z trwającej nieopodal budowy. Na szczęście facio był w roboczym, szerokim ubranku i skończyło się na wyrwaniu dziurki z ubranka. Swoja drogą jeśli ona kiedyś była na budowie, to jak ją tam musieli traktować - to już nie pierwszy przypadek, gdy usiłowała ugryźć faceta w roboczym stroju. Myślałam, że te zapędy dotyczą tylko budowlańców. Dzisiaj na spacerku z pańciem okazało sie, że innych osobników także. Ugryzła, tym razem skutecznie chłopaka, który przechodził obok. Zażądał 80 zetów za spodnie i dopytywał się czy pies był szczepiony p.wściekliźnie. Po zapewnieniu, że tak, gorących przeprasinach i stwierdzeniu, że ze stówy nie musi wydawać, poszedł sobie. Panienka będzie chodzić w kagańcu, nie ma wyjścia :roll: Poza tym wszystko w porządku. Bellusia przesy ła Kochanym Cioteczkom słodkie całuski
  5. O jeny Delfinko, skikaj do góry, nawet Toska cię opuściła ??
  6. [quote name='Jagienka']elik Trop baaaaardzo potrzebuje pomocy przy wieszaniu plakatów. Ma ich ok 200 Morda już długo szuka domu, jak bedziesz chciała to na priva moge Ci podac numer Kaśki.[/quote] Taaaaak, tylko musicie mi kawę na ławę, co, gdzie i do kogo. Ja początkuję :lol: i nie kumam o co i do kogo mam się zwrócić.:oops:
  7. [quote name='black_sheep']Śierść nie odrośnie a Teo jest przepiękny!:)[/quote] Też tak myślę, ma śliczna mordkę :lol: Chociaż myślę, że gdyby nie miał tych ubytków, miałby większą szansę na adopcję.
  8. [quote name='Perfi']pestko tu beda umieszczanie prosby :) zobacz tez na krakowskie psiaki z postu nr 1 :) milo ze zajrzalas ;) jak na razie domki tymczasowe, druk plakatow w kolorze + rozwieszanie, transport lub pomoc w transporcie :)[/quote] Witam :lol: Jeśli mogę się przydać w rozwieszaniu plakatów, czy pomagając w transporcie, to oferuję swoją pomoc. Oczywiście będę także agitować na rzecz nowych domków lub choćby tymczasów dla naszym biedaków.
  9. Delfinko, do góry i tak trzymać !!!
  10. Jak widać tąpnięcie było chyba zbyt małe :roll: :roll: Znowu cisza. Cioteczka Folen obiecała zrobić banerek ale pewnie nie ma dla mnie czasu :-(
  11. [quote name='jotpeg']eeee... bilet na PKP za psa wynosi 4 zl, niezaleznie od odleglosci (kupowalam 4 dni temu)[/quote] Sprawdziłam - bilet na przejazd Bellini zachowałam na pamiątkę - masz rację bilet dla psa kosztuje 4 zety :razz:
  12. [quote name='Ania-tygrysiczka']W wielu przypadkach elik,tam gdzie to mozliwe,transporty odbywaja sie pociagami,pksami.Ale to nie zawsze mozliwe niestety.[/quote] Jeśli tak jest, to sorry. Widocznie nie trafiłam na taki wątek. Wydaje mi się to rozsądne :lol: A swoją drogą bardzo Ci współczuję i Rudiemu także :-(:-( To prawda, dla psiaków po przejściach trzeba mieć dużo cierpliwości i nie trzeba wyobrażni, aby o tym wiedzieć. Przecież to dokładnie tak samo, jak z ludźmi !! Oby jak najmniej takich przypadków.
  13. [quote name='Ania-tygrysiczka']elik nie wszystkie psiaki da sie przewiezc srodkami komunikacji.Rudiego nie mozna z kilku powodow[/quote] Witaj :lol: Może niefortunnie podjęłam ten temat akurat w tym wątku. Nie twierdzę, że Rudiego można przewozić pociągiem. Było to pytanie natury ogólnej. W żadnym wątku nie czytałam, aby transport odbywał się pociągiem. Zawsze jest prośbą o zbiórkę pieniędzy na transport samochodem. Bilet za psa, bez wzglęgu na długość trasy, wynosi 2,00 zł słownie: dwa złote. Może dla dobra psiaków, bo funduszy nigdy za wiele, wartałoby, tam gdzie to możliwe, skorzystać z PKP, a pozostałe środki finansowe przeznaczyć na hotel lub karmę.
  14. [quote name='Ania-tygrysiczka']Do soboty mam zorganizowac transport z Warszawy do Radomia dla Rudiego.Iza dowiezie go z Ostrody do Warszawy.Ja nie mam czym go przywiezc.Pomoze ktos?Rudi trafi z powrotem do Agnieszki do hotelu,tylko szczerze mowiac nie wiem z czego za ten hotel zaplace :shake: 155 zl poszlo na jego "wycieczke" na Mazury...niepotrzebną wycieczke krajoznawczą:-( Byloby na 12 dni pobytu w hotelu...[/quote] Zastanawim się, czemu wszystkie "dostawy" :lol: psiaczków do domów, o których czytam na dogo, odbywają się samochodami. Taki transport jest kosztowny, nie mówiąc o tym, że w większości przypadków konieczna jest pomoc drugiej osoby, która czuwa nad piesiulem. Nie tak dawno adoptowałam swoją Bellusię vel Wirkę z lublańskiego schronu, gdzie groziło jej zagryzienie przez współlokatorki boksu (rotka i wilkowata mieszanka) lub śmierć głodowa, gdyż bała się wychodzić z budy. Ja mieszkam w Krakowie, do Lublina kawałek. Cioteczki z Lublina wyadoptowały Belusię ze schronu i przekazały mi ją do Rzeszowa. Fakt, przywiozły ją samochodem. Ja jednak nie prosiłam nikogo o zbiórkę na dalszą podróż. Przyjechałam do Rzeszowa i odjechałam do Krakowa wraz z Bellusią, pociągiem. Miałam oczywiście kaganiec, ale nie było potrzeby użycia go. Zaznaczam, że wówczas nie było mowy o domu na stałe, a tylko o tymczasowym - mam już psiaka i nie wiedziałam jak Bellusia zostanie przyjęta :cool3: Na szczęście ok :lol: Z pewnością nie wszystkie psiaki można przewozić środkami komunikacji publicznej, ale także z pewnością, większość z nich tak. Nikt jednak nie zastanawia się nad taką możliwością. Sądzę, że osoby zakładające wątek poszczególnym psiakom na tyle poznały ich charakter, że mogłyby stwierdzić, czy w konkretnym przypadku jest to możliwe. "Wpadłam" na dogo dopiero w sierpniu br. i być może istnieją przeciwwskazania do korzystania z transportu publicznego, a ja o nich nie wiem. Proszę o doinformowanie :lol:
  15. Ale kyrk, nie "doszłam" jeszcze do powyższego wątku, gdy pisałam prośbę o link. No cóż w tej sytuacji wolę nie pisać, co myślę o takich "sposobach".
  16. Chętnie si podpisęzę pod tą petycją, ale nie umiem się poruszać na tym forum, zakamuflowanie skonstruowane :cool3: Gdyby był tu link do tamtej petycji ....
  17. Cioteczko Folen, czy udało Ci się coś zdziałać z banerkiem ?? Mi tu w schronie naprawdę jest bardzo, bardzo źle :-( Delfinka, mała psinka, która marzy o domku i spacerku z własnym panem :painting:
  18. [quote name='Tiger']A Bingo .....jaki śliczny i jaki nią wpatrzony........:multi: Cudowna para !!!!![/quote] Taaaa on w nia tak, ale odwrotnie nieeee :shake: On bawiłby się z nią chętnie, nieraz ją prowokuje, ale Bellusia chyba nigdy nie bawiła się z innymi psami, a i z ludźmi chyba także nie. Może Binguś ją rozrusza, oby. Anielico dziękuje za wstawienie zdjęć. Wracaj do zdrowia i to szybciutko :mad: tam w schronie czekają psiaczki. Jeśli jeszcze nie masz dość zabawy ze zdjęciami, to za jakiś czas znowu podeślę porcję do wstawienia :evil_lol:
  19. Folen, Gallegro -wielkie dzięki :klacz::klacz::klacz::iloveyou::iloveyou::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: Może wspólnymi siłami więcej zdziałamy i Delfinka przed zimą zdąży znaleźć kochający domek. :multi:
  20. A co u Maxika ??
  21. [quote name='Tiger']Ja czekam ....... i czekam..... Tyle dni..... NA ZDJĘCIA!!!! Ale już mi się cierpliwośc kończy !!!!!:evil_lol: Liczę do trzech .... Raz............. Dwa.................. cdn............[/quote] No już, już Cioteczki Kochane. Pół godziny temu wyszła pierwsza transza :evil_lol: Soreczki, że tak późno, wcześniej nie dało się. Wybaczcie :modla:
  22. [quote name='Folen']Elik prześlij mi foty na [EMAIL="folen@o2.pl"]folen@o2.pl[/EMAIL] i link do jej tematu jeśli taki jest, jak nie to jakiś tekst, to założymy jej temat..[/quote] Folen, Gallegro - nieśmiało i cichutko przypominam się z prośbą o pomoc w sprawie Delfinki :modla: :modla: Poniżej link do jej wątku. Plisssssssssssssss :-( [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=10097[/URL] Przepraszam, że wcinam się w ten wątek, tak wspaniale Wam poszło z domkiem dla Olusia. Może i Delfince przyniesiecie farta - czytaj: dobry domek :)
  23. Delfinko, mała psinko skikaj do góry :multi:
  24. [quote name='brazowa1']podnosze Sare![/quote] Ja także ją popycham, może do domku Saruniu ??
  25. [quote name='anielica']czekam na zdjęcia :)[/quote] Sie robi :lol: Teraz tuptamy ze zwierzyńcem na kłucie pupek przeciwko zarazom wszelakim. Po powrocie zajmnę się zdjęciami. :p
×
×
  • Create New...