Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    80486
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    308

Everything posted by elik

  1. [quote name='Tiger']Elik, jak się czuje Bellusia ??? Napisz proszę.... Jak zniosła pierwszą noc i następną..... Czy cierpi ? Czy bryka już ??? Czy rana się ładnie goi?[/quote] Witam :lol: Od wczoraj usiłuję dać głos w sprawie Bellusi, ale jak zapewne wiecie, forum nie działało :roll: :cool1: Stwierdzam, po konsultacji z osobą bardziej rozeznaną w tych sprawach, że Bellusia to paniusia :evil_lol: :evil_lol: Rana goi się książkowo, nie ma temperatury, Pani Doktor stwierdziła podczas badania kontrolnego, że wsio ok, a jednak Bellusia wstaje ze swojego fotela tylko do jedzonka i na spacerki. Potem wraca i śpi. Baaa, nadal oczekuje, że będzie znoszona po schodach, jak to miało miejsce przez 3 dni po zabiegu :razz: Patrzy z wyrzutem, że nie bierze się jej na ręce. Chociaż przyznać się muszę, że są momenty, że zastanawiam się, czy przypadkiem Bellusi faktycznie coś nie dolega ?? Na wyjęcie szwów mamy się zgłosić w przyszły poniedziałek.
  2. [quote name='outsi']Elik, oto moja Matylda trzy dni po sterylce :). Czy wygląda na cierpiącą :cool3: ? Nie martw się, to rutynowy zabieg, pieski szybko dochodzą do siebie :)./quote] Nie wygląda na cier.... jest śliczna :lol:
  3. [quote name='Tiger']Elu, nic się nie dzieje... Pewnie pani wet czeka aż Bellusia się obudzi z narkozy....... Oczywiście kciuki cały czas zaciśnięte i czekamy dalej cierpliwie na wieści......[/quote] Miałaś rację Małgosiu :lol: Bellusia już jest w domku, jeszcze nieobecna, ale razem z nami :lol: :lol: :lol: Pani Doktor zrobiła dla Bellusi znacznie więcej niż było ustalone w cenie sterylki - usunęła dodatkową, wielką brodawkę, kamień z ząbków i obcięła pazurki. Mam ogromne uznanie i wdzięczność dla Pani Doktor z krakowskich "Naszych Zwierzaków". Binguś nie odstępuje Bellusi, pełni rolę pielęgniarki.
  4. Bardzo Wam dziękuje za wsparcie, ale qrcze, bardzo sie denerwuję :nerwy: :nerwy: :nerwy: :nerwy: :sadCyber: :sadCyber: Pani Doktor miała dzwonić pomiędzy godz. 16 a 18. Jeszcze nie dzwoniła, ale ja dzwonią, żeby się dowiedziec czy zabieg odbył się bez komplikacj, a tu cały czas telefon jest zajęty. Co sie dzieje :-(
  5. [quote name='Neris']Elik, obiecuję trzymać kciuki[/quote] Dzięki, bardzo nam to potrzebne :sad: :nerwy: [quote name='Neris']możesz też poprosić o zastrzyk przeciwbólowy i za parę dni Bellissima będzie jak nowa![/quote] Tak, o zastrzyk z pewnością poprosimy, ale zastrzyk ma ograniczony czas działania, a skutki zabiegu będą odczuwalne z pewnością kilka dni :-( :-( Wiem jednak, iż z uwagi na Bingusia jest to konieczne. W ogólnym rozrachunku, dla Belusi będzie to także pozytywne :cool3:
  6. Jutro idziemy na sterylkę :sad: :nerwy: :nerwy: :eek: :shocked!: Trzymajcie za nas kciuki. Mamy się zgłosić o 12:30. Bezgranicznie ufam Pani Doktor, ale żal mi Bellusi, że będzie cierpiała :-( :-(
  7. [quote name='loozerka']Elik, to się cieszę, ze dotarły, wiem też, że komisyjnie ;) zostaliście uznani za godny Wirki domek. W imieniu Wirki- dziekuję komisji :)[/quote] My także dziękujemyn Szanownej Komisji :buzi: :Rose: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: Umowa adopcyjna, a właściwie jej projekt, wysłane do mamy nr łan. Czekamy na odzew :lol:
  8. [quote name='AgaG'][SIZE=5][COLOR=red]Hurra!!!!!:laola::laola::buzi::buzi::buzi::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2:[/COLOR][/SIZE][/quote] Tak Agnieszko, my także bardzo się cieszymy, bo przyjaźń pomiędzy psiakami wyraźnie się zawiązuje. Jeśli czegoś nie wymłodzą, to będzie z nich para przyjaciół :lol: Bingusiek podlizuje, iska Belunię, na spacerkach oglądaja się za sobą. Gorzej gdy w grę wchodzi jedzonko, albo pieszczoty, ale myślę, że i to się zmieni.
  9. [quote name='loozerka']chyba chodzi o podanie numeru konta, na ktore maja być przeslane pieniądze na sterylkę :) Znowu udalo mi się trafić na watek ze szczesliwym zakonczeniem. Elik- duzo szczęścia :)- całej, 4- składnikowej ;) rodzince, tradycyjne 2+2....[/quote] Witaj Loozerka :lol: Fundusze na sterylizację już dotarły na konto, za co raz jeszcze gorąco dziękuję. Teraz chodzi o umowe adopcyjną, coby Bellusia była domownikiem, a nie gościem w swoim domku :p Serdecznie dziękujemy za życzenia :kiss_2: także życzymy wszystkiego najlepszego.
  10. [quote name='anielica']Cyrograf wysłałam mailem do elik. I kontakt do Outsi, żebyście sobie już dziewczynki przesłanie dograły.[/quote] Anieliczko Kofana, dotychczas nic do mojej skrzynki nie wpłynęło :-( Ale cierpliwie czekam :loveu:
  11. [quote name='outsi']Anielico, posiadasz zapewne jakieś wzory cyrografów, to podziel się z mamami :loveu: .[/quote] Anieliczko, przyszła mama także dołącza się do prośby :calus: :buzi: Nie daj się długo prosić
  12. [quote name='anielica']Komisja przychyla się do wniosku mamy. Mamo outsi szykuj stosowne cyrografy :loveu:[/quote] Cała wilcza sfora ;) bardzo dziękuje Kochanym Cioteczkom za przychylność. Bardzo, bardzo się cieszymy z podjętej decyzji :loveu: :loveu::loveu: :loveu: :Cool!::Cool!::Cool!: :Cool!: :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run: :bigcool::bigcool::bigcool: :bigcool: Mamy nadzieję, że teraz zaczną się na dobre, a nie zakończą, nasze kontakty :lol: Mamy także nadzieję, że nadal będziemy mogli liczyć na Wasze porady w kwestii wychowania psiaków. Problemy są, nie zawsze jest tak miło jak na zdjęciach :razz: ale nie zamierzamy sie poddawać. Gorąco całujemy :buzi: :buzi: :buzi: i liżemy :eviltong: :eviltong: :eviltong: Kochane Cioteczki i czekamy na instruktaż,co i jak mamy czynić w sprawie adopcji Bellisimy :loveu:
  13. [quote name='anielica'][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img219.imageshack.us/img219/8392/obraz078xv9.jpg[/IMG][/URL] No nie wyświetla się wstręciuch ...[/quote] Dorotko, jeśli to zdjęcie Bellusi, to czego wstręciuch ???? :cool3: Posłałam 3 partie fotek - z ostatnią filmik. Jak przebiegają negocjacje ???? :razz:
  14. [quote name='Tiger']Mama ,mama......eeee tam......porzuciła od razu........ i oddała ciotkom :cool3: No to czyja Bellusia jest , no czyja ???!!!! No , ale niech będzie ..... Zaprosimy outsie na naradę ...... Czekam z niecierpliwością na zdjęcia !!!!! A tymczasem .... Niech żyją wspomnienia..... Zobaczymy jak sie zmieniła nasza Bellisima.[/quote] O Łobuzice, trzymały w tajemnicy takie śliczne zdjęcia Bellisimy !!! :-o No niestety moje nie będą tak artystyczne. Jestem fotografem od siedmiu boleści :oops: Władowałam do korespondencji kilkanaście zdjęć i jeden filmik i przez 2 godz. wyłaziło toto ze skrzynki nadawczej i nie wylazło. Ale wcale się nie dziwię. Jak zaglądnęłam do skrzynki nadawczej, okazało się, że razem było tego 42 MB :cool3: Podzieliłam to na 3 porcje, a mimo to siedzi nadal w skrzynce :placz: A w kwestii dysputy nad zezwoleniem na adopcję, to my wszyscy, w liczbie 4-rech, podlizujemy się wszystkim razem i każdemu z osobna tym, którzy przyczynili się do naszego zespolenia :eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong: Mamy nadzieję, że zapadnie pomyślna dla nas decyzja :loveu: Jesteśmy po ostatnim spacerku i wspaniałej kąpieli w super szamponie. Psiaki pachną migdałami i teraz juz smacznie śpią - Bellusia w zaanektowanym fotelu (odstępuje go tylko pańciowi), a Binguś oczywiście z pańciem w sypialni. Pańcia wreszcie znalazła chwilę wolnego czasu, coby popełnić parę postów :lol: Z niecierpliwością czekać będziemy na wynik konsultacji :calus: :calus: :calus: :Rose: :Rose: :Rose:
  15. [quote name='Ulaa']ojejeku jakie cudowne wieści!!!!!! :multi::multi::multi: Czy to znaczy, że Bellusia... zostaje z Wami na zawsze?[/quote] Mam taką nadzieję :razz: jeśli tylko Kochane Dziewczyny z Lublina, pozwolą nam ją przyjąć do domku na stałe :lol: Zdjęcia sie wysyłają, ale cos mi się wydaje, że zbyt długo to trwa. Chyba będę musiała jeszcze raz wysłać przesyłkę, ale podzielić zdjęcia na 2 lub 3 porcje. Jeśli za p[ół godziny nadal będą tkwić w skrzynce nadawczej, wyślę zdjęcia ponownie dzieląc na kilka porcji. Co najwyżej Dorotko otrzymasz podwójne zdjęcia :evil_lol: Byłyśmy wczoraj z Bellusią u Pani Doktor - zmiany skórne na brzuszku ustępują. Leczenie przedłużone, ale rokowania są pomyślne. Bellusia będzie miała zabieg w przyszły czwartek o godz. 12:30. Boję się jak ona to zniesie :-( :-( :-( Wydaje mi się taka delikatna :-( Beluńka jest bardzo pojętną dziewczynką, chociaż w pewnych kwestiach wydaje się być konserwatystką - uparcie wyskakuje na nas przednimi łapkami na powitanie. Wyobrażam sobie takie powitanie jesienią :shake: Z Bingiem stanowią już prawie parę przyjaciół, poza porami posiłków i pieszczot. Myślę, że i to z czasem się unormuje. Sorki, mój zwierzyniec upomina się o spacerek :painting: Więcej po powrocie :scared:
  16. [quote name='Tiger']No nareszcie wróciliście !!!! Napisz tylko dwa słówka na temat relacji Binga z Bellusią, no i jak się nasza gwiazda w ogóle zachowuje.....grzeczna jest ? słucha się choć troszkę ???[/quote] Z przyjemnościa, ale dosłownie dwa słówka, bo padam na pysk, o sorry :lol: Wyjazd bardzo dobrze im zrobił. Jeszcze sie czasem postraszą zębami, ale niegroźnie. Przecież i wśród dobrych znajomych zdarzają się sprzeczki :razz: Belusia jest bystrą, grzeczną dziewczynką, zapatrzoną w pańcię i pańcia. Nie wiem jak wydawano jej polecenia, dlatego musimy ustalić swój własny język, ale idzie nam całkiem dobrze. [quote name='anielica']Cieszę się, że u Bellusi wszystyko dobrze! Zdjęcia oczywiście wstawię, jak tylko dostanę pocztą.[/quote] :angel: jeśli zdąrzę, to jutro poślę na skrzynkę :calus: :calus: :calus: Uciekam bo padam. Do jutra
  17. [quote name='GreenEvil']Swietnie.. z tym, ze te 200zl lezy nadal na koncie AFN, takze ja tenteges bym prosila ;) pzdr GreenEvil[/quote] Co ja mam z tymi odpowiedziami :angryy: Czy Wam także zdarza sie pisać posty po kilka razy ?? Piszę jeszcze raz, bo znowu mnie wywaliło, zgłaszając, żem nie zalogowana :angryy: :angryy: :angryy: W tzw międzyczasie [quote name='GreenEvil']Swietnie.. z tym, ze te 200zl lezy nadal na koncie AFN, takze ja tenteges bym prosila ;) pzdr GreenEvil[/quote] Sorki, pewniem niekumata :oops: :oops: , ale o co chodzi ?? Pieski dogadywały się lepiej niż niejedno rodzeństwo :lol: Nie będe ukrywać, że dochodziło i nadal dochodzi do ząbkowania :cool3: ale jest to raczej gwałtowna wymiana poglądów, niż atak. Z dumą i radością donoszę, że Bellusia to już nie ta chudziutka, wystraszona i bezgranicznie smutna psiczka. Boczki okrąglutkie (już nie będziemy się wstydzić u ani Doktor), odważnie biega z ogonkiem zadartym do góry, merda nim na powitanie i choć na razie nie tryska radością, nie jest smutna :lol: Już ma za sobą zastrzyk antykoncepcyjny, odrobaczanie i odpchlenie, jest w trakcie leczenia zmian skórnych, spowodowanych, jak przypuszcza Pani Doktor, nieodpowiednim odżywianiem w schronie. Przed nią sterylizacja, która odbędzie się w przyszłym tygodniua potem pełna gama szczepień - nosówka i cała reszta. Na bieżąco dostaje dużo dobrego jedzonka :lol: i witaminki. W tej sytuacji Wasza pomoc, za którą jeszcze raz bardzo dziękuję, jest bezcenna. Jestem bardzo zmęczona i muszę jeszcze coś zadziałać. Jutro obiecuję więcej relacji i zdjęcia. Jeśli tylko Anielica :lilangel: będzie tak dobra i zamieści je na stronie :lol: o co bardzo proszę :buzi: A na razie :scared:
  18. [quote name='Tiger'][B]Już nic nie brakuje !!!![/B] Serdecznie dziękujemy z wpłaty !!!! A nie brakuje dlatego ,że cioteczka Wellington obiecała uzupełnić brakującą kwotę bezpośrednio w gabinecie u wetki, u której będzie przeprowadzany zabieg Bellisimy..... Serdecznie dziękujemy !!!!!!![/quote] Noooo nareszcie w domku... :lol: Ledwie się rozpakowałam, załadowałam pralkę i lece zdać relacje. [B][SIZE=3][COLOR=red]Przede wszystkim bardzo, bardzo gorąco dziękujemy wszystkim Wspaniałym Cioteczkom za ich gorące serca i pomoc.[/COLOR][/SIZE][/B] Trudno mi o tym mówić :oops: ale odkąd przeszłam na emeryturę, finanse naszej rodzinki delikatnie mówiąc nie stoją najlepiej :-( (mąż od kilku lat jest bez pracy, obecnie otrzymuje rentę). Bez Waszej pomocy... :placz: Dziękuję :iloveyou: :iloveyou: :calus: :calus: :calus:
  19. [quote name='anielica']Dziękujemy ślicznie Buniu! Przypominam też cichutko, że Belunia szuka domu na stałe...[/QUOTE] Witajcie Kochane Cioteczki:loveu: Dorwałam sie w kawioarence do netu, a AgaG podrzuciła mi link do wątku Bellusi - dzięki Aga:lol: Psiaki dogaduja się lepiej niż myślałam, Binguś wyprowadza Belunię na spacerki :multi: Jak dalej tak będzie, to nasza Bellusia zostanie z nami :multi: :multi: :multi: Dziękujemy bardzo za pomoc, po powrocie do Krakowa będą zdjęcia. Serdecznie pozdrawiamy :-) :bye: :bye:
  20. [quote name='Ulaa']Czy wspólny spacerek juz się odbył? Myślę, że dobrze byłoby po prostu wpuścić je luzem do ogrodu (czyjegoś, jeśli takowym nie dysponujecie) i nie ingerować :diabloti:[/quote] O retki, znowu problem z wpisem, a tak nie mam czasu :angryy: Napisałam długi elaborat o tym co i jak u Bellusi i mi wywaliło stwierdzając, że nie jestem zalogowana, głupoty i....:angryy: :angryy: Przepraszam wszystkich zainteresowanych losem Bellusi, że od 2 dni nie było wieści, ale tak bardzo byłam zajęta i do późna w nocy, że nie miałam już siły zasiadać do kompa. No więc tak: Spacerków wspólnych było już wiele, ale z dwoma wyprowadzającymi :cool3: Niestety na razie jedna osoba nie poradzi sobie z oboma psiakami, wszystko przez Binga. Z tego właśnie powodu wczoraj Bellusia dostała zastrzyk, po którym po kilku dniach Bingo nie będzie nią zainteresowany. Prawdopodobnie zbliża się ciaczka, bo inne psy także wykazują duże zainteresowanie nasza dzieweczką. Biedne psisko (Binguś) chodził z nosem za Bellusiowym kuperkiem - męczył się biedaczek. W tej sytuacji zastrzyk był konieczny, gdyż termin sterylizacji Pani Doktor ustaliła na ostatni tydzień września - wcześniej odrobaczanie (obu psiaków) i Bellusia musi nabrać ciełeczka :lol: a Apetyt ma niewąski - je 4 razy dziennie jak mały psiaczek i to samo dobre :lol: Na razie mimo tego schudła - było mi wstyd, bo myślę sobie: co sobie pomyśli Pani Doktor, wygląda na to, że ją głodzę. Ale Pani Doktor mnie uspokoiła. Powiedziała, że to z powodu znacznie większej ilości ruchu niż w schronie - spacerki. Koszt sterylizacji Pani Doktor przewiduje na 150 - 200 zł + kubraczek na brzuszek, żeby sobie nie rozdrapywała szwów. Bellusia ma się dobrze, jest nauczona czystości, nie ma z nią żadnych kłopotów. To Binguś stwarza problemy :cool3: Kochani, znowu będzie przerwa w informacjach o Bellusi, ale za to potem duża ilość zdjęć. Znajomi, którym opowiedzieliśmy o piesowych problemach, zaprosili nas na tydzień do domku z dużym ogrodem. Jedziemy jutro. Ależ to będzie frajda - myślę, że tam powinni się dogadać. Jeśli nie tam to.... :shake: Ja jestem jednak dobrej myśli. Trzymajcie kciuki
  21. [quote name='Blondella']Elik, nic się nie martw. Ja mojej rozpieszczonej do granic pięcioletniej wówczas jamniczce-jedynaczce stopniowo zafundowałam szynszyla, sunię-goldenkę, dwa koty i pieska-znajdkę. Na pewno przeżyła to bardzo, ale przetrwała i ma się dobrze (ma teraz 9 lat). Nie pała wielką namiętnością do swoich towarzyszy i zawsze uważa się za lepszą od nich (tak naprawdę to ona uważa się za człowieka:roll:), ale pozwoliłam żeby same ustalały sobie hierarchię między sobą i bardzo rzadko dochodzi między nimi do nieporozumień. Najważniejszą rzeczą jest cierpliwość. Powodzenia[/quote] Rozwój wydarzeń na to właśnie wskazuje :lol: Jeśli w miejsce jamniczki, wstawisz --sznaucerka-- to będziesz miała dokładny opis naszej sytuacji. Nie chciałabym, żeby on to bardzo przeżywał :-(
  22. [quote name='Tiger']No to ja jeszcze tylko powtórże : Psy same międz sobą MUSZĄ ustalić hierarchię i im szybciej się to stanie tym łagodniejszy będzie miało przebieg spięcie ,które i tak musi nastąpić..... A sterylka na pewno nic w ich wzajemnych relacjach nie zmieni....Tylko tyle ,że Bingo nie będzie już odczuwał instynktu krycia.... Eliku trzymaj się i mam nadzieje ,że poszłaś dzisiaj do pracy.....:lol:[/quote] Witajcie :lol: Cieszę się, że nie zostawiłyście mnie samej z problemami :loveu: A problemów jednych ubywa, drugich przybywa :evil_lol: Ale, nic to, co by to było za życie bez problemów... Poszłam rano do pracy pełna obaw. Okazało się, że niepotrzebnie. Co prawda, tak jak przypuszczałam, mąż musiał wychodzić z każdym z osobna, ale póki co, nie krzywduje sobie i jakoś sobie radzi. Ma dwa razy więcej ruchu :evil_lol: :evil_lol: Wg mnie sterylka wiele zmieni, bo połowa konfliktów między nimi rodzi się z tego powodu, że biednemu Bingusiowi amory w łepetynce, a każde jego kroki w tym kierunku powodują kłapanie ząbeczkami Bilusi. Dzisiaj boję się o to szczególnie, bo [B]Belunia miała zaaplikowany w okolicach karku i ogonka specyfik przeciwko pchłom i kleszczom, a Bi[/B]ongo jakby się uparł i tam właśnie ją wącha. Boję się, żeby się nie zatruł. Ale checa, nie wiem czemu pisałam pogrubioną czcionką. Samo się zaczęło i samo skończyło. Jutro mamy iść z Belunią do pani doktor na zastrzyk, coby była powietrzem dla piesów. Licze na to, że część problemów będziemy mieli z głowy. Bingo nie będzie się jej czepiał, ona nie będzie szczerzyć ząbków. Pozostanie zazdrość. Ale ten problem, to tylko czas może zmienić. --"Ja tam jestem dobrej myśłi i mam dobre przeczucia....Z zachowania ,któe opisuje Elik wynika , że to Bella próbuje zdominować Binga, a on tylko próbuje bidulek pokazać jej ,zę jednak to on jest reezydentem.... Prawdę mówiąc to szkoda mi go..... Leglo w gruzach jego spokojne ,nieczym nie zakłócone życie jedynaka..........Skąd ja to znam???:cool3: " Wydaje mi się Małgosiu, że masz sporo racji. Dzisiaj po powrocie z pracy też odnoszę wrażenie, że to Binguś ustępuje Belusi, choć nie do końca daje za wygraną. Też mam nadzieję, że się dotrą :lol: Wspólne spacery na razie nie są możliwe z powodu zbyt dużego zainteresowania Bingusia Belusiowym kuprem :mad: :mad: Małgosiu, tak jak się umówiłyśmy, zbieram dowody zapłaty za leczenie Bellusi. Na dzień dzisiejszy wydałam 41,41 zł - preparat przec. pchłom i kleszczom i witaminy - od pani doktor oraz mazidło na uczulenie z apteki. Pani doktor przewiduje jeszcze około 300 zł w tym badanie krwi, odrobaczanie, sterylizację i opiekę po sterylizacji. Oczywiście na wszystko taryfa ulgowa :loveu: - pani doktor ma wielkie serce dla sierot ze schronów. W zestawieniu kosztów nie widzę jutrzejszego zastrzyku, ale może przewidziane jest to już w kosztach sterylizacji ? Dowiem się jutro. Zestawienie kosztów tych już zrealizowanyh i tych na przyszość oraz paragon z apteki, prześlę Małgosiu na Twój adres domowy - podaj mi go proszę na gg. Wykaz wydatków przewidzianych przez pania doktor na przyszłość to oczywiście tylko orientacyjnie. Po dokonanym zabiegu otrzymam od pani doktor zestawienie kosztów, które także prześlę na Twój Małgosiu adres. Liczę na Wasze Dogomaniaczki porady :lol: :lol:
  23. [quote name='outsi']O tym powinny zadecydować same psy - oczywiście, jeżeli fotel jest "psi", tzn. przeznaczony dla psów. Może tak być, że po ustaleniu pozycji, fotel zajmie pies wyższy rangą i wtedy oba to zaakceptują. Moze byc też tak, ze po ustaleniu pozycji, będą się tym fotelem dzielić... Tu są różne możliwe opcje. Ale to mają być psie opcje.[/quote] Outsi, zwróć uwagę na godziny wysłania naszych postów. Gdy Ty wysłałaś dwa soje posty, ja pisałam jeden przydługi, ale piszemy w nich w tym samym tonie. Jak widzisz Wasze rady nie poszły na marne :lol:
  24. [quote name='outsi']Zamykając ją w pokoju, będącym do tej pory zwyczajowym miejscem Bingusia, narzuciliście z góry psom pozycje - Bella jest ważniejsza i jej przydzielacie prawo do fotela, natomiast zabieracie to prawo Bingusiowi, czyli degradujecie go na niższa pozycję.[/quote] Outsi, przede wszystkim chciałam podkrelić, że opinie Dogomaniaków bardzo sobie cenię, dlatego kilkakrotnie o nie prosiłam i bardzo jestem za nie wdzięczna :lol: :calus: :calus: :Rose: :Rose: Sorki, że nie naświetliłam sytuacji należycie. Kładę to na karb pośpiechu i podekscytowania - tyle spraw na raz chciałam powiedzieć... To jest tak. Binguś, jako, że żyje z nami już piąty rok, w każdym pokoju ma swój ulubiony sprzęt, a nawet po kilka sprzętów, na których lubi się wylegiwać, bawić, czy drzemać. Pomieszczenie, w którym śpi, to nasza sypialnia - tam spał od szczenięcia, śpi i spał będzie. Ponieważ już teraz czasem jest nam przyciasno, pomimo, że łoże ma wymiary 1,6 x 2,2 m, żadne inne zwierzątko juz sie tam nie zmieści :evil_lol: W którymkolwiek pokoju zamknęlibyśmy Belunię, zawsze wybrałaby jakiś sprzęt, na którym Binguś ucinał sobie kiedyś drzemkę, bawił się... Nie ma innej możliwości, chyba, że wykazałaby wyjątkowe upodobania - fiksum dyrdum - i zechciała spać np na parapecie - ale i tu Binguliński czasem się położy, gdy znuży go wyglądanie przez okno. A ponieważ baliśmy się pozostawić je nie rozdzielone, wyszło, jak wyszło. Zamierzam doprowadzić do tego, aby konfliktowe sprzęty użytkowali naprzemiennie, a ocelowo wspólnie :evil_lol: :evil_lol: Noooo. Nieco żartobliwe, ale całkiem prawdziwe przedstawienie prolemu. Wiem, powodem tego jest fakt, że rozpieszczamy swoje zwierzaki. Jak sami się z sobą nie pogodzą, to ja w to wkrocze. Porozstawiam po kątach. Kochani nie widzicie tego, ale zapewniam Was, z rad korzystal. :lol: :lol:
  25. [quote name='Tiger']Nie podoba mi sie mina Bellusi na ostatnim zdjęciu....oj nie podoba......Nie widziałam takie j u niej..... I też wydaje mi się ,ze fotel Bingusia powinien pozostać fotelem Bingusia..... Ona może próbować zdominować takze Was - jej państwa ....a wtedy to już naprawdę może być problem..... Ja wiem ,ze ona taka biedna i Ty byś chciała Elu jej nieba przychylić i wynagrodzić to wszystko co do tej pory przeszła......ale absolutnie nie wolno jej faworyzować i pozwalać na wszystko.....[/quote] Myślę, że masz rację Małgosiu :cool3: Fakt, chyba ta nieśmiała Belusia, wyczuwając moją sympatię, zaczyna sobie coraz śmielej poczynać. Znów powtórzę, że mam nadzieję, iż po sterylce to się zmieni.
×
×
  • Create New...