Jump to content
Dogomania

loozerka

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by loozerka

  1. oktawia, a jaka to karma, ktora Ci została? NIe nadałaby się dla Sabci z rembertowa? Jakos bysmy sie rozliczyły...;)
  2. aaaa, czyli regulaminowa ilosc na jednego przypada :)
  3. cudowne :D :D. Reklamować się sam potrafi, ale mamusia jeszcze lepsza...[B]cztero[/B]jajeczny, hehe, pomysłałby kto !! Juz dwa nie wystarcza ;)
  4. oj, Gonia, zobacz jak foczka się okryłą- zimno jej. ;). A bambaryłki brzuszki wywaliły do góry i najwyrazniej ciepło im :D
  5. zakroplenie działa krócej- na kleszcze miesiąc w zasadzie, na pchły dłuzej 2-3 miesiace. także nie jest to najtansze, bo to ok. 15-20 złotych - w moim przypadku co 3 tygodnie. Ale jesli chodzi o skuteczość ochrony w okresie aktywnosci mają wysoką, to obroze mają dość niską, ale dłuzej mają działać. A te krople trzeba nakładac co najmniej 2 dni po lub 2 dni przed kąpielą. I przez 24 h nie głaskac w tym miejscu, nie moczyc- także wychodzenie na deszcz jest niewskazane. W tym czasie krople wnikaja w płaszcz lipidowy i potem kąpiel juz im nie szkodzi. Tyle, ze jesli pies często się kąpie np w jeziorze, to częsciej trzeba nakładać krople. [B]iwlajn[/B] - nie mozna wykłuczyć, choć jestem zdecydowanie starsza od Ciebie :) [B]Neris [/B]- także trzymam kciuki za Karolka.
  6. Ja- na przykładzie Gangstera i po testach porównawczych, ktore gdzies tam znalazłam wierzę, że te krople mają jednak dosc wysoką skutecznosc. Ale z tego co słyszałam, te obroże bayerowskie też są niezłe. Ja w każdym razie, po tym jak znalazłam jakiś miesiąc tego drugiego z kleszczy oprócz zakroplenia dałam jeszcze obrózkę, nie preventix, czy kiltix tj. najdroższe, ale taka, jedna z tanszych, ktorą mi poleciła pani z zoologicznego. Uznałam, ze jak poleca cos taniego, to pewnie jest przekonana do działania- a sama jest zakocona i zapsiona. Kleszcze to moja zmora- nie umiem tego cholerstwa wyciągać, a glupio mi z każdym (....) latać do weta. Więc kombinuje na wszelkie sposoby, by 1) odstraszyc, po 2) jak juz wlezą, zeby je wybiło po godzinie.
  7. to Cię czeka los mamusi niemowlęcej ;) Trojaczki masz w domu, normalnie, trzy dupki , trzy pary plecków i 12 wierzgających łapek do okrywania :)
  8. Od lat 12 - cały czas i pewnie tu zostanę - to jest moje miejsce na ziemi - nazywając to górnolotnie :)
  9. [quote name='iwlajn']Kleszcze niby do września ale jak ciepły październik to i teraz mogą wyłazić.[/QUOTE] Gdzies wyczytałam o dłuższym występowaniu kleszczy...nie pamietam gdzie, ale niewykluczone, ze na stronie reklamowej preparatów p-kleszczowych :D:D chyba spadne, bo jeszcze muszę popracowac, a zaraz usne na fotelu- za wygodne mam stanowisko komputerowe :D
  10. no własnie dlatego mi się lampka na te lasy warminsko mazurskie właczyła :)
  11. Kasia, kleszcze, jak wszystkie obrzydliwe owady to nawet bombę neutronową przetrwają:angryy: Nie ma chyba pory, w ktorej nie występują, nawet w zimie, jesli zrobi sie trochę ciepłej wyłaża mendy ze swych kryjówek. Ale chyba jesli jest ujemna temperatura i snieg to jestesmy bezpieczni :)
  12. Wiecie, to ja, a własciwie Gangster ma szczęście. Spedzamy na łąkach, albo zalesionych parkach codziennie godzinę, dwie łącznie, do niedawna praktycznie codziennie byłam z nim w lesie po kilka godzin i bynajmniej nie było to chodzenie ściezkami, a przedzieranie się przez krzaczory, a i nadal jesli moge ide do lasu i od maja znalazłam na nim słownie 2 kleszcze- jednego napitego, drugiego dopiero co wczepionego. A to wszystko w warminsko-mazurskich lasach wokół Szczytna. Cieszy mnie to bardzo, bo ja bez lasu nie żyje po prostu... Oczywiście jest co 3 tygodnie zakraplany jakimiś spotem, do tej pory był to ex-spot, a obecnie- nie pamietam, ale zdaniem moejgo weta jeszcze skuteczniejszy
  13. iwlajn- bywasz, mieszkasz w Szczytnie ????
  14. Kamilkowi - dużo zdrówka, a jak juz się nie uda to atrakcyjnych ulotek w przychodni, lizce- jak najwięcej weny twórczej, naprawde super :), Sendi- jak najwięcej kotów, ktore będą lubiły przed nia uciekać i kolejnych odkrywanych umiejetnosci, a Ofce - całego wora urodzinowych pestek, kapust jak najkwaśniejszych i innych jubileuszowych, wyjątkowych, ;pysznych dań :) A wszystkim pozostałym- wszystkiego, co sobie wymarzą, Kasi np. całego szwadronu czarnych, białych, zielonych, dużych, średnich i małych psiaków- no i miejsca, gdzie by miały się podziac :), Neris...no własnie nie wiem, kurcze, no przykro mi, w każdym razie- naj, najlepszego i Tobie Iwlajn także. Z jakiego powodu..? a tak bez, naszło mnie zwyczajnie...i nawet nie piłam :D
  15. łzy z zachwytu mi się zakręciły - po prostu boskieeee zdjecia, wygladają razem tak wzruszająco i zachwycająco jednocześnie ...:)
  16. łomatko :D:D a kiedyś mowili, ze telegram to nieszczęście zwiastuje Monika - [B][COLOR="Red"]C U D O W N I E !! [/COLOR][/B]:loveu:
  17. nie edytuje poprzedniego postu, zeby informacja była łatwa do znalezienia. Finanse-- jesli chodzi o kwoty wpłacone, moje kalkulacje się zgadzają- było 600 zł. Nie wiem, jakim cudem, ale Saba ma ( po opłaceniu całego pobytu, szczepienia zakażnego, ktorego przeprowadzenie p. Grazyna potwierdziła ) 165 zł, a wiec opłacony pobyt jeszcze na 8 dni. Kończy się karma weterynaryjna - starczy jej do soboty. charakter Sabci- pani Grazyna(chyba z nia rozmawiałam) powtarza to, co wcześniej powiedziała- chodząca doskonałość, psi anioł- grzeczna, spokojna, nie wchodzi z nikim w konflikty, nie goni kotów, doskonale współżyje ze wszystkimi psami- dużymi, czy małymi. Ale- uwaga- u p. Grażyny są tylko psy, nie ma żadnej suczki. Denerwują ją małe, ujadające psy, zdenerwowanie objawia się tym, że Sabcia potrafi na nie zaszczekac- tak, jakby chciała uciszyć- dosłownie p. Grażyna powiedziała, ze to brzmi, jakby chciała powiedziec: "no juz cicho badź, glowa mnie boli :D", nie ma w tym żadnej agresji. Pani powiedziała, ze traktuje to jak postęp w zachowaniu Sabci, gdy trafiła tam była jak myszka, przepraszała, ze zyje, to, że teraz zdarza sie jej szczeknąc oznacza, ze poczuła się pewniej, okrzepła trochę, czuje się psychicznie mocniejsza. Sterylizacja- temat wyniknął, ponieważ zapytałam, czy w hoteliku Sabcia znalazłaby opiekę po sterylizacji. P.Grażyna stwierdziła, ze tak, ale... prosiła, by dobrze się zastanowić nad ewentualną sterylizacją. Po 1) to co wyżej, tzn. mowiła, ze Sabcia dopiero teraz zaczyna odżywać, nabierac odrobinę pewnosci siebie po wszystkim co ją do tej pory spotkało, zabieranie jej stamtad, przewożenie do kliniki, operacja mogłyby tę kruchą odbudowaną równowagę zniszczyć. 2) Sunia jest juz wiekowa, bardzo powolna, zdecydowanie nie ma szans, by gdzies uciekła i została pokryta. Nawet jesli w potencjalnym domu adopcyjnym byłby pies- to mogłby być wysterylizowany, a nawet jesli nie byłby wysterylizowany, a mały typu jamnik- to i tak nie miałby szans. Więc pani sugerowała, by taką sterylizację przeprowadzić, jesli sunia szłaby do domu z niewykastrowanym nieco większym psem. Choc z drugiej strony- pani powiedziała, ze ewentualna ciąza, z uwagi na przebyty uraz w wypadku tez mogłaby powaznie, jesli nie smiertelnie zagrozić Sabci. W każdym razie- moje wrażenia były takie, ze pani Grażyna chce dla Sabci wszystkiego co najlepsze, widac, ze ją zna, obserwuje,myśli o niej i leży jej na sercu dobro psiaka. Gdy tylko powiedziałam o co mi chodzi- a pierwsze moje slowa były, ze chciałabym zasiegnąc informacji o Sabie, potem, ze jestem jedna z zainteresowanych jej losem, pani az westchnęła boleśnie, mowiąc, ze miała nadzieje, ze to ktos z propozycją ewentualnej adopcji. Nie lekceważyłabym jej opinii w sprawie sterylizacji. Oktawio- daj znac, gdzie kupowałas karmę dla Sabci, moze jakiś link lub adres na PW i dokładna nazwa- wiem, ze gdzies nazwa chyba była, ale juz nie mam siły ani czasu grzebac w wątku.
  18. hmm, być moze, krótko tu działam i niekoniecznie dobrze oceniam priorytety. Po prostu w normalnym układzie opłaciłabym to, co juz dostałam, czy dostaje, ale nie wykluczam, ze być moze kosztem powstania dlugu w hotelu ( a własciwie juz istnienia ) nalezy zrobić sterylizację. W sumie to oktawia powinna zdecydowac o wydawaniu pieniędzy, bo faktycznie pies chyba jest na nia przekazany do hoteliku i formalnie jest ona włascicielka Sabci. Ja dołoże także niedługo 50-70 zł- niezaleznie od tego, na co będą przeznaczone te pieniądze :).
  19. [quote name='Agnie Koty'] I wiecie co? Podłoga była czysta. Jakoś mi się w to nie chce wierzyća ale postaram się. Generalnie jestem niedowiarkiem. [/QUOTE] Agnie- nie wierzysz w swoje zdolnosci wychowawcze....? A ja tam wiedziałam, ze psiak wyszedł spod Twojej ręki ideałem...No moze poza tym wybiórczym słuchem ;), ale nad ta selektywnoscią to trzeba sie zwykle trochę napracowac :D.
  20. to czytac na watku alternatywnym :D swietna relacja jest !!!!
  21. z moich wyliczen wynika, ze dotychczas wpłaciliśmy za Otrebusy 600 zł ( 300 zł lavinia - swoich i 300 zł tania - zebranych na AFN) . Saba przebywa tam od 6 lub 7 września 2006. Przy cenie 20 zł za dobę wpłacona kwota pokrywa pobyt do 6 lub 7 października, a mamy 10.10. Jest więc na dzisiejszy dzień zaległość za 4-5 dni lub- jesli zostały wykonane szczepienia ( taniu sprawdz ksiazeczkę Saby, gdy będziesz, zeby się upewnic ) to jeszcze o 2-3 dni większa. Nie wiem taniu, ile planujesz wpłacic ze swoich pieniędzy, ale Marchewa pisała, ze wpłaciła na Sabę 50 zł. ( na rozliczeniu AFN z dnia wczorajszego tej kwoty jeszcze nie ). Nie sądzę zatem, byśmy na tzw. dzien dzisiejszy mieli jakiś zapas na sterylizację. To, co mamy to raczej starczy tylko na opłacenie hoteliku bieżace i moze kilka dni na przyszłosc. Nie wiem, czy jesli sunia nie była wcześniej szczepiona p-ko zakaznym to w jej wieku szczepienie się powtarza jak u szczeniaka po 3-4 tygodniach? Jesli tak to tania powinna sprawdzic w ksiązeczce termin wykonanych szczepien. Sorry, ze tak dyspozycje wydaje :D, ale myślimy o sterylizacji, adopcji, czyli sparawach na przyszłosc, a nie jest sprawdzone to, co na jutro i dzis. Ja dopiero wróciłam z pracy, gdzie nie mialam czasu się podrapac, musze wyjsc z psem, ale potem zadzwonię o Otrębus o dopytam o to, o co miałam dopytac : czyli stosunek do psow, opłata, ewen. zaleglosc, dopytam o te szczepienia. Zawsze jednak lepiej, jak ktos- Taniu :) - spojrzy w papiery osobiście :)
  22. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img84.imageshack.us/img84/939/fuksiu5.jpg[/IMG][/URL] jaki ma niesamowity wzrok na tym zdjeciu :D A piesy wyraźnie na tych zdjeciach nie tylko się tolerują, ale i lubią. To fantastycznie!! no i co my słyszymy- łagodny anioł Fuks-agresorem podwórkowym ;)?
  23. Andre, przyzwyczają się, to jeszcze młode psice :) Chociaz oczywiscie najlepiej byłoby je razem albo jednocześnie wyadoptowac...
  24. Ofka- mlodziutka z Ciebie panna, pełna werwy, naprawde !!!.:tort: :new-bday: :BIG:
×
×
  • Create New...