-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by loozerka
-
Bokserka Bunia - za TM [*]... :(
loozerka replied to AgaiTheta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
cudny pregusek :).......... i jak idealnie wpatrzona w aparat... -
Bokserka Bunia - za TM [*]... :(
loozerka replied to AgaiTheta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wreszcie Bunia bez kryzki ;) Ale jeszcze zwierzynka chudzieńka :( A tygrysex, to np. Bunią nie byłby zainteresowany? Czy tylko i jedynie Mańka mu w sercu utkwila? -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Nasza Figunia taka sławna, rozpoznawana na ulicach... Pani Haniu, bedziecie miec gwiazdę ;) Do Miedzyzdrojów z nią, niech łapki odciska na chodnikach :D. Aga, ale buty najcudowniej pachną...czlowiekiem i w dodatku są takie "akurat" dla swedzących dziąsełek. Biedna Figunia, bedzie musiala się obyć....ręcznikiem ;) -
Jakies wiesci o małej i domku ?
-
[quote name='mosii']ponieważ Dziadzio bardzo lubi psie dziewczynki, i zaprzyjażnił sie z Rudzią a Rudzia juz w nowym domu, poszukuje dla niego małej suczki:) A Sabcia? Mosii, pomysl, my dokładamy do jej utrzymania to i potem coś wrzucilibyśmy :) http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29498 to sliczny pies i chyba bardzo madry i wiele przeszedł, szkoda, by trafila do schronu, a nie wiem, jak dlugo będziemy w stanie uzbierac na hotelik.... Może ona nie taka mała, ale też nie olbrzym, a charakter ponoc ma cudowny....
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Aga....:( czemu ??? -
Bokserka Bunia - za TM [*]... :(
loozerka replied to AgaiTheta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Agai Theta- mnie ruszyło- wiec chyba to dobry pomysł, bo choc trochę moze pomoc. Ale blog z tego linku na allegro u mnie sie nie otwiera. Ja mam pytanie dot. warszawskiego arsa- czy tu jest jego wątek? No i ja nie wiem w koncu jak to jest z tą Mary- mosii- masz ja do adopcji, czy raczej nie, czy też obecnie jeszcze nie wiesz? -
Mały, wykończony chorobą szczeniak już za TM!!!:(((
loozerka replied to dobka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ech...szkoda taki malenki pędraczek i całe, krótkie życie walka z chorobą.. i nie miał juz sił, gdy mogło wszystko sie odmienic ........... -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agnie Koty'] Oj, z całym szacunkeim ale Dogomania chyba [B]schodzi na psy[/B] . [/quote] co w zasadzie nikogo nie powinno dziwic ;). Ja nie chwalę, tylko doceniam:razz: . A odrobina samozadowolenia i opiórkowania nikomu jeszcze nie zaszkodzila :D -
kaerjot- wiesz, ze o tym samym pomyślalam, gdy j ą zobaczylam na tym zdjeciu wyzej :D?
-
Wrrr, tak tu fajnie, a mnie net nawala ciągle... Kasia, nie rzucaj- ja rzucilam palenie na rzecz czekolady jakies 6 lat temu- o efektach to juz pisalam w jednym z poprzednich postów :D. A Ruda jest przesliczna, to jej przeobrazenie mnie powala- ze nie wspomnę o zmianach w charakterze. Walka Kory z Sendi to dawno byla? juz przeszedł im nastroj do bitwy? Ide pracowac....jak mi sie nie chce, tu tak fajnie jest ...
-
Ona naprawde ma coś niebieskiego w sobie, zupełnie niespotykany, niecodzienny kolor :))) Jest taka prześliczna..... A moze akucha ma jeszcze z pięc par rodziców...albo Kasia25 ma jakiegoś klona, by tę staruszkę uratował i dał mu domek....
-
To taki fajny, uśmiechający się pies!! CUdowny...On musi znależc dom, ech :( Ludzie, nie dajcie temu radosnemu psiakowi zgnic w schronisku, no :(
-
Sliczne te maluchy... A moze maluch nie je, bo jest zarobaczony? nie znam się, ale jakos wydaje mi się, ze psiaki maja instynkt samozachowawczy i jesli byłby chudy tylko z braku jedzenia, to z chwilą, gdy zyskał dostęp, chyba powinien jesc. MOze to jakas choroba powoduje brak apetytu? Trzymam kciuki!!
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Agnie- ale najlepsze, ze u mnie w zoologicznym, to adresatki albo kocie, albo takie na wilczarza. Przy tej ostatniej to moj pies nabawiłby się skrzywienia kregosłupa, więc kupilam kocią- po 1 godzinie noszenia część adresatki zginęła ;) tzn odkręcila się. Jakos została odnaleziona, wiec następnego dnia cała odpadła :D A pies- hehe, nie odstępuje mnie na krok, nie ma szans,by się zgubił ;). Z nauką czystości to w przypadku psa jest fajnie- w zasadzie jak załapie, to juz nie wraca do brudzenia- chyba, że coś się wydarzy nadzwyczajnego. Aga- wykonałas więc super robotę dla nowych Panstwa. Ojjj, dziewczyny, nie macie pojecia, jak bardzo cieszy mnie, ze ten nasz pregusek znalazł dom. Gdy przypomnę sobie tę biedę z pierwszych zdjec, ktorej groziło wszystko co najgorsze w schronisku, to mi się łzy w oku kręcą. Lulka- dzieki Tobie, ze ją znalazłas, Aga dzieki Tobie, ze jej zapewniłas dom- nasz maluch ma zapewnione normalne życie i kochający dom. ( się patetyczna zrobilam z tego wzruszenia :D ) -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
[B]Aga[/B], nawet nie wiesz, jakiego wścieku wczoraj dostawalam no i drzałam z ciekawości i niepokoju!! W pracy mialam taki dzien, ze nie bylam w stanie zajrzec- a w domu okazało się, ze nie ma netu, jakas większa awaria, bo naprawiali całe popoludnie, wieczor i dzis rano nadal nie było nic. [B]Pani Haniu[/B]- gratuluje wyboru :)i zapraszamy koniecznie na wątek- mamy nadzieję ( czuję się jak ciało zbiorowe ;) ), ze będzie Pani zaglądać i opowiadać, jak tam się czuje nasze wspołne wirtualne dziecko - ale będziemy nieklopotliwymi oglądaczami- jesli tylko choć trochę Pani zaspokoi naszą ciekawość :).Co do dogo- niestety, bywanie na tym forum to ciężka proba siły charakteru- wbicie się tutaj czasami wymaga gromnej dozy cierpliwosci i samozaparcia :D. A tak swoją droga- gdy czytam o tym zrównoważeniu Figuni, jej stosunku do obcych to mnie taki jakby cien zazdrości ogarnia ;) - choć ze mnie kompletnie niezdolna do zazdrości osoba .... A rzeczywiscie jest w wieku, gdy mozna ją ogromnie wiele nauczyć, taki szczeniak najwięcej chlonie. A i jeszcze gratuluje sukcesów n a polu nauki czystości!!! (oj, rozpisalam sie za dwa dni :D ) [B]Jowita[/B], jestem!!! meldowałam się jednocześnie z Twoim wywołaniem mnie do odpowiedzi:) -
jak przy kamicy nerkowej praktycznie na receptę chcą piwo wydawac, to moze i zaswiadczenie z podpisem psychoterapeuta syndromow bedą honorować? Czas do łozka, mialam isc juz 2 h temu...wrrr.. Kasia, a moze, aby nie byl to juz totalny OT szepniesz nam słowko o Sendi? I korku i Kamilku....ii no, TZ też chetnie zostanie przywitany ( tym bardziej ze w opowiesciach jest całwiek, całkiem i coraz bardziej punktuje - tymi spacerkami ). Dobranoc :)
-
[quote name='Neris']Jeeeeeeeeeeeest!!!!!!!!!!!! Mówiłam, wystarczy się przyznać![/QUOTE] łeeee, jakieś liberalne to dogo, nawet klęczeć na grochu nie musialaś w pokucie... Akucha- moze i nie widzialas, ale zostałas wyrózniona tym, ze Twoj avatarek byl dla wszystkich widoczny, a reszta nie. To musiały być tajemne wejscia na samej górze ;) kathie- to ja wreszcie wiem, ze moje coniedzielne schorzenie ma prawdziwą , medyczną nazwe. Wreszcie i ja mam jakiś syndrom, a juz czulam się niedowartosciowana. ( a moze L4 na to wydają :cool3: ??)
-
Neris, Akucha to ma przez cały awaryjny okres jakies przody, lepiej się z nia nie porównuj, bo to stres niepotrzebny. Dla pocieszenia powiem, ze ja dopiero teraz coś widze ( a nawet wiecej niz coś ), a tak zero pisma obrazkowego ;). Kasiu- psice na avatarku widac swietnie.... A teraz chyba znowu pojde spac po tym traumatycznym weekedzie. Czy też macie tak, ze wypoczywanie wypada Wam bardziej męcząco niz praca? Co odrobilam w snie w piatek po całym poprzednim tygodniu, zdążyłam stracic jednej sobotniej nocy :placz:
-
z tą obawą przed utratą zyskanego dobrobytu to chyba racji nie macie, przypisujecie psu umiejętnosc abstrakcyjnego myślenia, przewidywania, planowania przyszlosci..to zdecydowanie nie jest cechą psa. Także z tego, co czytalam, to zachowania, ktore my odczytujemy, jako zazdrosc w ogole zazdroscia nie sa- bo jest w małym stopniu prawdopodobne, by psy takie uczucie znały. Ale na pewno w przypadku walki o kosci itp. moze wchodzic w grę obrona "swego" jedzenia. A to, co pies odczuwa jako zagrożenie- szczególnie pies po przejsciach, jak Viktoria moze być dla nas kompletnie nieczytelne i niezrozumiałe. Nie wiem, skad twierdzenie, ze ona teraz nie ma się czego bac? Tak naprawde nikt nie jest w stanie ocenic, co ona uzna za zagrozenie, to, że z ludzkiego punktu widzenia nic jej nie grozi, jest bezpieczna, nie znaczy, ze ona sama tak ocenia konkretne sytuacje, w ktorych reaguje agresją. ( nie mowie o ogolnym poczuciu bezpieczenstwa, tylko reakcji na jakies wydarzenia ). Oktawio, ja Ci zyczę z całego serca powodzenia i trzymam kciuki, bo naprawde to cięzka praca znalezc droge do Viktorii, a potem metodę, by ja z tych agresywnych zachowan wyprowadzic. POWODZENIA !! własnie po wpisaniu posta przeczytalam Twpja wiadomosc Oktawio. I tak sobie myśle, zer masz starsznie ciezkie zadanie, bo ja sobie zza ekranu komputera to moge mowic o konsekwecji, tym, ze niezaleznie od jej przejsc i choroby, trzeba stanowczo pewnych rzeczy oczekiwać i wymagać...ale....no własnie, gdy się ma u siebie takie skrzywdzonego psiaka, ktory w dodatku tak piszczy i prosi by byc blisko, to się w srodku wszystko łamie :( Trzymam kciuki za Was, z całej siły. :)
-
marmar- dasz, mam nadzieje, znac, jak coś bedzie wiadomo, trzymam kciuki, za szansę dla Kaji :)
-
A sie galeryjka rozrosła- sliczne te nasze psiaki wszystkie :)
-
Sama nie wiem, co mam radzic- ile Percy ma czasu do wyprowadzki? Tak rzeczywiscie? Jest szansa, zeby troszkę dluzej byl?
-
Nie ukrywam, ze te wieści od Ciebie Oktawio, nie ucieszyły mnie- miałam nadzieje, ze nawiąze się dobra wspołpraca. Muszę powiedziec, ze to dość dziwne- bo to nie treser- ktorzy jak wiadomo metody maja rozne i niektore mogą być kontrowersyjne, ale behaviorysta, ktory tak naprawde powinien "odczytywać " psa i chyba niekoniecznie agresywnie "wchodzić w jego przestrzeń" , by pies reagował az tak żle. Ale moze moje oczekiwania, czy wiedza o pracy behawiorysty jest błędna,a może Viki jest az tak trudna w zachowaniu :( Oktawia, co zamierzasz w związku z tym dalej na płaszczyźnie pracy z Viktorią?