-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by loozerka
-
a ja bylam w Opolu i wroclawiu- sliczne sa obydwa, ale jak mnie zabierzecie na wycieczke krajoznawcza to ja poprosze o rudy kaftanik- bedziemy z kasia druzyne stanowic, chyba ze kasia wybierze korkowy kaftanik. a dzisiaj to taki pijany dzien- moj pies mnie tez dzis z luboscia obwac h uje :D Nawet Was czytac nie moge, tych stron tyle zapisalycie ze łoho...
-
gawędy o lękach naszych psów- jak sobie z nimi radzić?
loozerka replied to loozerka's topic in Strachliwość
Podróz się szykuje na wtorek. Tym bardziej się boje, ze srodki komunikacji bedą przepełnione...ale na pewno zdam relację. -
własnie juz jakies 3 tygodnie , chociaz Saba nie miała jeszcze uzbieranej pełnej kwoty uzgodnilismy, ze trzeba sterylke umawiac, a pieniądze jakos się dozbiera. I w sumie prawie w 10 trafilismy z tym dozbieraniem na termin zabiegu :). A ja się cieszę, ze Saba ma na pewno co miesiąc 100 zł :) a nawet 150 :)
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agnie Koty']. Pewnie standard, czyli wszystko w porządku.[/QUOTE] hehe, az nudno.....mogłaby choć na kogoś niegrzecznie zaszczekac ;). Haniu- czy nie mogłabyś pozyczyć od Figi odrobiny spokoju i podzielic sie z moim psem? -
gawędy o lękach naszych psów- jak sobie z nimi radzić?
loozerka replied to loozerka's topic in Strachliwość
To sa tak zwane esencje kwiatowe Bacha. To jest coś w rodzaju preparatów homeopatycznych, tyle, ze mają leczyć róznorakie stany umysłu. Ja tak dość sceptycznie do tego podchodzę, ale z moim psem juz jestem dość zdesperowana, a stwierdzilam, ze nie zaszkodzą. Te preparaty są generalnie dla ludzi, a stosowanie ich w problemach behawioralnych psów polecął własnie Fisher ( nie wiem, czy on wymyślił, ale propagował na pewno ). Z tego, co widzialam na stronach różnych i forach, to mają spore wzięcie. Wysylam Ci Vectra na PW link do jednej ze stron- z forum i sklepem. A metody wychowawcze...:( ta moich sąsiadów na szczęście tak, jak nieskuteczna, tak nieszkodliwa generalnie- choć oni są przekonani, ze pewna osowiałość prezentowana na tej smyczy jest odzwierciedleniem poczucia winy psa ;) ), ale ten pan opisywany przez Ciebie...brrrrrrrrrrrrr :( -
Aniu, termin kastracji jest umówiony na 7.11. - ma miec ten zabieg ze zniżka. Na 2.11. jest zaplanowane EKG- w wieku Saby, w jej nienajlepszym stanie zdrowia- przed narkozą jest to chyba konieczne. Po sterylizacji przez czas niezbędny na wyzdrowienie po operacji - 7-10 dni Saba zostanie jeszcze w hoteliku- bo do Czardziejki za daleko, by wieżc sunię z ranami pooperacyjnymi i w polowie listopada zostanie przewieziona. Transport ma załatwić Czarodziejka- jednak będzie to odpłatne. Poczatkowo myślalam, by skorzystac z okazji, ale oczekiwanie na okazję w hoteliku jest troche bez sensu, to juz lepiej przewieżć za te pieniądze Sabę do miejsca, ktore ma na razie stać się jej domem. Koszty- Sterylizacja, EKG, majtki pooperacyjne to koszt w wysokosci 435 zł. Transport to ok 200-250 złotych. No i dobrze byłoby jeszcze przynajmniej od razu zapewnic jakies pieniądze na poczatek pobytu u czarodziejki. Pozostaje też kwestia opłacenie hotelu za pobyt do tego czasu- jednak to juz pomału, teraz priorytettem są w/wym wydatki. Tak więć, jak widzisz, jeszcze nie mamy uzbieranej pełnej kwoty- ale juz jest niezle. Tzn mamy z dzisiejszą wpłatą Blondelli :) 450 złotych, TangoBlue wystawiła perfum,y na rzecz Saby- osiągają całkiem niezlą kwotę na licytacji, nie wiem, czy mozemy liczyć na jeszcze jedna zadeklarowaną tu wpłatę- bo deklaracja nie zostala powtórzona, ale i termin ewentualnej wpłaty nie nastąpił. W każdym razie na razie mamy na te zabiegi, mam nadzieje jednak, ze do polowy listopada uzbieramy i na transport i co najmniej na zarełko na wyprawkę do nowego domku. Potem będzie juz tylko lepiej, bo odpadną dodatkowe koszty i pozostanie tylko utrzymanie. Tylko- nie oznacza, ze bedzie to za darmo- potrzeba na wyżywienie i leczenie- wizyty i leki razem ok. 200 zł miesięcznie.
-
gawędy o lękach naszych psów- jak sobie z nimi radzić?
loozerka replied to loozerka's topic in Strachliwość
Ja też, ja też, ja też !! A okolica moze nie tyle antypsia, bo psów jest sporo ( co nota bene zauwazylam dopiero, jak mam gangstera ), ale w zasadzie nie widuję ludzi choćby bawiących się z psami- zwykle psy są po prostu wyprowadzane. Nie zauwazyłam, by ktos naprawde się psem zajmował, a jakos do ludzi, mających dośc dziwne metody wychowawcze ( obok mnie mlode małzenstwo ma przeslicznego seterowirlandzkiego szczeniaka 6 miesięcznego- wesoły, radosny, ufny- SUPER i ostatnio - jak wyjaśnili mi "za karę za to, ze pogryzł im w nocy buta cały nastepny dzien na spacer był wyprowadzany na smyczy ) i jakos nie powierzylabym im uczenia mojego psa zaufania do obcych. A moi znajomi- to niestety nie - psiarze. -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Wiecie co? To dziwne, ja też dopiero zobaczylam post AGNIE ...ten, w ktorym coś pisalas do mnie, z 15.25. HMM, co dziwne, pisalaś Agnieszka, ze jest dopiero 15.23 a pojawił się juz moj post z 15.49 i...faktycznie jest moj taki post, ale po Twoim, w ktorym piszesz , ze moj juz jest. Agnie- to Ty bylas w jakiejś innej strefie czasowej, albo czarnej dziurze czasowej :D. Ja pisalam z naszych pieknych mazur.... -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Haniu, Figa nie lubi kagańca?? Niemozliwe, to takie cuuudowne urzadzenie !!. A Agnie, jesli tylko zechcialaby brac jakiegoś zwierzaka, powinna, praktyka i przykład Fisi wskazuje, ze jest świetna rodziną zastępczą ;) -
gawędy o lękach naszych psów- jak sobie z nimi radzić?
loozerka replied to loozerka's topic in Strachliwość
Pewnie Fischer? Ja informację o tych esencjach własnie stamtad czerpię. I nie wiem, czy coś mi się przewiduje, ale esencje daję od 5 dni - w tym na złamanie wszystkich lęków znanych i agresję i kurcze tfu, tfu, tfu- moj pies na wczorajszym spacerze zachowywał się normalnie- normalnie nie w swojej skali, ale takiej ogolnej- tzn nie poszczekiwał na wszystkich ( jako to mu sie ostatnio zdarzało po tym kopnięciu ), nie rozgladał się w poszukiwaniu "wroga" do obszczekania, kiedy piłka była schowana- ale, co szczególnie istotne- nie właczała mu się pogon na wszystko co się rusza- samochody, dwa rowery przejechały, a on tylko jakby " dla porzadku " hauknął na nie bez większego zainteresowania, także dzisiejszy poranny spacer ( bez piłki ) był zupełnie przyzwoity- tylko dwóch ludzi go jakoś bardziej poruszyło, ale dlatego, ze wyłonili się nieoczekiwanie zza krzaka w ciemnościach switu- i też ten szczek był taki raczej delikatny, ostrzegawczy. Na tych dwóch spacerach prawie sie nie zmeczylam :D. Jesli bedzie tak dalej to osobiscie zacznę srodki reklamowac ;). Ja jesli na podróz kropnęłabym waleriankę, to przy obecnym stanie niedospania i zmeczenia moglabym się w Szczecinie obudzic :D. Ale faktem jest, ze podrózy się boje- niestety nie mam innego wyjścia, niz brać go ze sobą. Jakos będzie !!. no i Haniu- zyczę Wam też jak najmniej problemowej podrózy- ale przy zrównowazeniu Figi- zyczenia zapewne się spełnią :) -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Haniu- kaganiec koniecznie, szczególnie na PKS- nie unikniesz spotkania z kierowca, a ja miałam przypadek, że nie chcial mnie wpuścic. Na szczęście Gangster był wtedy malutki, był jeszcze wtedy niesamowicie spokojny i pokorny, a pasazerów w autobusie całych dwóch oprócz nas i się zgodzili. I kierowca był bardzo miły, tyle, ze miał niedawno przygodę z jakimiś psem i zarzutami, ktore się prawie skargą skonczyly. W PKP tez się przyda, choć u nas na razie zaden konduktor na to nie zwrócił uwagi. A ze Figunia rosnie- to super... a moze po prostu karczycho sobie wyrobila na jakichś ćwiczeniach fizycznych :D ? -
gawędy o lękach naszych psów- jak sobie z nimi radzić?
loozerka replied to loozerka's topic in Strachliwość
Hmmm, co do córki.. niestety moja 17-latka ma inne prorytety niż poświecanie czasu na zabawy z psem. Po części ją rozumiem, bo biorąc pod uwagę wszelkie zajecia pozalekcyjne ma niewiele czasu dla siebie, a Gangster, zeby nad nim pracowac, wymaga niestety duzo uwagi. Poza tym- ona przeciez woli koty, a gangster jest MOJ ( jest tym bardziej moj, im wiecej sprawia problemów ;) i mniej chce się dawac ściskac, przytulac- czyli wykorzystywac w taki sposób, jaki ona sobie wymyśla :D ) Co do środkow uspokajających to są zapisane przez weta, ale jak u ludzi- są dzialania uboczne i moga - ujawniajac się u Gangsa- mi utrudnić podróz. CHyba je przetestuje jednak. A że jestem centrum, to wiem..:D:D, tyle, ze na moim przedłużeniu jest ta piłka ;) -
tak sobie policzylam, ze gdyby wpłynęły te deklarowane wpłaty to byłyby juz pieniadze na sterylizację, ekg, spłatę przynajmniej części zadłużenia Sabci no i transport do Czarodziejki...jesli trzeba go będzie opłacic. A jesli trafi sie bezpłatny- to przynajmniej na karmę na dobry poczatek... Tak wiec- pozostaje liczyć, ze wpłyną :)
-
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
loozerka replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
karusiap- na pierwszej stronie, w pierwszym poście :) Takze cieszę sie, ze "maleńka" zdrowieje... -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki za białaski, no i żeby domownikom wiek chmurny i durny minął :D. Własnie sobie uświadomiłam, ze Figa, jesli pojedzie w tę podróz, to będzie ja pokonywała w odwrotnym kierunku, niz do swego prawdziwego domku. A wtedy? czym jechała?