-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by loozerka
-
Poznań-maluszki-boberki-już w nowych domach!!!!
loozerka replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
To Janeczka została zdetronizowana przez cherlawego Józinka, no patrzcie, patrzcie.... -
a ja znowu o wszystkim dowiaduje się po fakcie ....ta robota mnie kiedys zabije, ale nic to, byle rok minął :D
-
uffff, ulzyły mi wyniki testu na swojskiego kotka ..... Czarodziejko, TY jeszcze dzieki Sabci zarobisz- jak się rozniesie po Polsce, że u Ciebie to takie działające w dwa dni sanatorium antydepresyjne, to ludzie będą walić drzwiami i oknami, ani się obejrzysz, a za rok pod oknem Sheratona będziesz mogła wystawic. Ale skakac na siebie nie pozwól, z tego, co wspominałas o swojej posturze wynika, ze skoki naszego dziecinniejącego czołgu mogłyby Cie wcisnąc w ziemię- choć z drugiej strony- ta czereda zaraz wzięłaby się za wyciaganie swojej Pani...:D Temat wyjściowo-łąkowej kurtki dyskretnie pomijam..... ;) jeleniagóra - postaram się skompilować wiadomosci o Sabie, choć wiedza o niej ewoluuje, jakby była szczeniakiem, ktoremu kształtuje się charakter, a nie 10-letnim psem...
-
Amara...są przesliczne :))))
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Haniu, nie miewa po tych fasolkach i kalafiorkach żadnych sensacji... Ale tak- te fasolki to szparagowe, wiec one chyba maja inny skład niz fasola ziarnowa. JA też nie daję mu dużo, tak troszkę na sprobowanie- a on to uwielbia. A kapustę? czy ja wiem? kiszoną ponoc wskazane jest dawac. Gansgter ma dośc delikatny przewód pokarmowy i chyba jest troche alergikiem, w kazdym razie, jak zje cos, co mu nie sluzy- momentalnie o tym wiem.....;) Objawy są spektakularne -
gawędy o lękach naszych psów- jak sobie z nimi radzić?
loozerka replied to loozerka's topic in Strachliwość
Wiecie, chcialabym,z eby jakiś czlowiek znający zachowania psów pobył z nami tydzien, by wiedzial o co temu moejmu gluptasowi chodzi- ja naprawde chwilami zupełnie nie przyswajam jego pobudek ....... i najgorsze, ze jest taki nierówny- jednego dnia potrafi być super normalnym psem- noo, tak prawie ;), a innego zachowuję się jak dzikusek. Ale ten szok po kopnięciu, to chyba w dużym stopniu strząsnął z siebie. Choć nie do konca jest ta, jak był, a i niechętnie idzie w stronę tamtego miesca, gdzie się tyo stało, mimo, ze wcześniej bylo to jego jedno z ulubionych miejsc spacerowych -
Czarodziejce zostało przekazane za listopad 150 zł. Saba ma troszkę zapasu, ale chcemy go przeznaczyć na preparat na stwy, ona jednak ma spore dolegliwości, także wpłaty sa potrzebne na bieżąco. a konto AFN to Numer konta: 31 1140 2017 0000 4902 0527 0923 MultiBank Dorota Romaniuk Karabeli 4 m 97 01-313 Warszawa Ja dzis jestemn za bardzo padnieta, by cokolwiek przyswajac, ale potem sie odezwe. Ja juz pisalam o zmianie watku, ale nie mialam pomyślu na nic, co nie brzmialoby sztampowo, a przyciagałoby ludzi - tych, ktorzy chcą dac domek. Jesli ktoś ma pomyśl, wlacie smialo, myśle, ze mozemy poprosić Szamankę o pomoc, juz raz mi pomogła zmienic tytuł :)
-
jaka cudowna trójeczka, do wyboru, do koloru, slicznotki, każde inne :) Ale wsród nich chyba nie ma tej płaczącej hienki, co? Co z nią?
-
[SIZE="1"]trzeba koniecznie- mam tylko nadzieje, ze Ela po wejsciu tutaj nie pogoni nas za to szeptanie za jej plecami ;)[/SIZE]
-
gawędy o lękach naszych psów- jak sobie z nimi radzić?
loozerka replied to loozerka's topic in Strachliwość
Po wieczornym spacerze okazało się, ze moj Gangster nie wyszedł jeszcze poza etap cwiczenia na maskotkach. Spotkalismy tę samą suczkę a wraz z nia inną, także z cieczką. Gangster tym faktem nie byl zainteresowany za bardzo. Z wieksza, z ktorą się zawsze bawil zaczął się bawic, ale zdecydowanie po przyjacielsku, natomiast druga, ktora zawsze go ofukiwała tym razem byla nim mocno zainteresowana, obwąchiwala. Gangster trochę był skonsternowany tymi wyrazami uznania. Najlepszy był efekt tego wszystkiego- Gansgter zaczał w zabawie uciekac przed swoją przyjaciółką, ona biegła za nim, a za nią ta druga suczka, ktora probowała tę pierwsza zgwałcic. Zaśmiewałam się do łez obserwując ten wesoły autobus, tym bardziej, ze wszystkie psy biegaly w mojej bardzo bliskiej bliskosci ;), bo miałam w kieszeniach parówki :D -
[quote name='AniaB'][FONT=Arial][SIZE=1]ja bym ich nie rozdzielała...[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1]a Fuksa to pantoflarz:shake: :shake: [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1]baby sie boi :eviltong::shake: [/SIZE][/FONT][/QUOTE] [quote name='kinga'][SIZE=1]a ja cichutko dodam, że myślę tak samo, jak AniaB - a psy w duecie mają kapitalne życie - są samowystarczalne...a w domu jest ciągle Animal Planet na żywo ( to z autopsji ;) )[/SIZE][/QUOTE][SIZE=1]a ja to juz zupełnie na marginesie podkreśle, ze to samo mi przyszło do glowy, ale namolna nie chcialam być :lol:[/SIZE]
-
Poznań-maluszki-boberki-już w nowych domach!!!!
loozerka replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
:thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: -
Jest sliczna, te kropulce ma mordce...super Ale Fuks i Gafa razem- to przebój, sa fantastyczne, te same rozmiary, podobny wiek, sliczna jest z nich para......
-
[quote name='Kasia25']Co, się drzesz???? [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/980ec6f1af2dede5.html"][IMG]http://images1.fotosik.pl/251/980ec6f1af2dede5.jpg[/IMG][/URL] [/QUOTE] Jaką Korasek ma cudną tą mordkę :D Myszki są ok, lubilam je od dziecka, sama pamietam, jak jezdzialam z moja ciocia na wykopki do dziedkow ( zabita dechami wies) no i towarzyszylam wykopującym na polu, pod wozem drabiniastym sobie gniazdko zbudowalam, lapalam dla towarzystwa myszki i robilam im karuzele trzymajać za ogonki.... Zapewniam, ze to nie z okrucienstwa, mialam wtedy 5 lat i trwalam w przekonaniu, ze to dla nich super zabawa :oops: Ale szczury sa okropniaste...brrrrrrrrr, po przygodzie Twojej siostry Neris, tez chyba dostalabym zawału, nawet, gdyby to był szczur poczmistrz ;) Ulv- dzieki za metodę, choć mam nadzieje, ze juz nikt zywych do domu mi znosić nie bedzie ... Kasia!!! Masz identyczną obudowę komputera, jak ja :D!
-
No co, no co...pretensje do Jarka proszę- mowie, podmienił po drodze- jeszcze od Aasii brał powolna, spokojna Sabinę ( no Asia, sama powiedz ;) ), a dowiozł wulkan energii o zelaznym charakterze...... ( chyba muszę podpis zweryfikować, skoro Saba dostala przeszczepu charakteru ;) A że Sabcia skacze do nalesnikow, to ja się nie dziwie...u mnie, gdy sa smazone, pies nie wyrabia na zakretach biegając miedzy kuchnia, a pokojem, gdzie są na bieżąco spożywane :D O ile pamietam, pies moich rodziców miał na ich punkcie takiego samego świra .. - a do tej kuracji to ja sie zgłaszam :D
-
Mamy te same skojarzenia, mi tam tylko brakowało paska na oczy czarnego :D. Jesli jednak mam doradzac w kwestii ogloszen,chyba lepsze wrazenie robia zdjecia przycięte.
-
To moj Kocis był jeszcze lepszy- zanim go wykastrowalam nauczył się wychodzic z domu na całe noce, zawsze jednak o świcie wracał i drapał lapką w drzwi wejsciowe. I od pewnego dnia zaczał mi znosic z tych wypraw łupy- własnie podduszone myszki. On jednak dumnie mi składał je do stop- a myszki nagle pozbawione tego uścisku ozywały i sruuu do mieszkania. Zeby bylo jasne myszek sie nie boje, uwazam, że są urocze i nie wiem, czego od tych cudnych maciutpkich futereczek się chce. Jednak msz buszujaca po mieszkaniu- to troche za dużo. Systematycznie uzradzalam więc polowania na myszki- jednak zalozeniem byla złapanie żywej, zeby mozna bylo wypuścic. Odprawialam cuda, łacznie z zatykaniem wszelkich dziur jak mi się juz udalo namierzyc je w ktoryms pokoju, przesuwaniem tapczanow, szaf, udawalo mi sie zagonic je w kąt i złapac, a potem wypuścic. Niestety jedna okazala się zbyt sprytna i ponad tydzien nie dawala się zlapac, juz wszedzie byly jej bobki, nadgryzala mi zarcie, wiec uznalam, że muszę sie jej pozbyc. Kupilam łapkę, wsadzilam ser- i myszka się złapała :( jednak znalezienie jej takiej biednej ścisnietej w pułapce to byl okropny moment :( Ryczałyśmy z moja, wówczas ok 9-letnia córa jak glupie nad tym biedactwem.
-
Agnie- generalnie Twoja postawa napawa mnie entuzjazmem, a jego wybuch obecny wywołał Twoj komentarz do ewentualnych halasów :D. Do glowy mi nie przyszlo, byś mogla dwa psiorki wziac, troche realnej oceny sytuacji mam :) No ja wybory w dwójnasób przejde, bo jestem w komisji terytorialnej,. Jutrzejszy dzien skonczy się dla mnie w poniedzialek i to oby do poludnia :D
-
dokładnie tak :D to znaczy dokładnie robi kupę, a nie dokładnie dac do ogłoszenia. Tez sie troszkę wczoraj z tego zdjecia nasmiałam :)