Jump to content
Dogomania

loozerka

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by loozerka

  1. a ja nie znoszę robactwa wszelkiego- biedronki tez nie są moimi faworytami A jesli chodzi o stonkę, to pamietam przeżycie jeszcze z okresu podstawowki, gdy pewnego lata byla jakas plaga stnkowa, wyleg, epidemia, czy jak tam sobie to nazwiecie. W kazdym razie bylo tego takie ilosci, ze w srodku miasta wojewódzkiego (wtedy ) Bydgoszcz całe chodniki, wszystkie trawniki, cala przestrzen zyciowa byla zaslana stonkami. Nie mozna bylo iśc, by nie nadepnąc na nie. Do dzis pamietam ten obrzydliwy chrzest chityny brrrrrrrrrrrr
  2. Ja także - ze do mnie trafił- i ze wzgledu na niego, ale na siebie- nie wiem, jak tyle lat bez psa zylam :D i ze nie grozi mu schronisko. W schronisku bylam, coś tam nawet podrzucilam, ale musze ponownie się wybrac, mialam koce do kontenera dla kotow oddac i ciagle mi nie po drodze :oops: Wiesz, jak tam odnoszą się do wolontariuszy? Bo kiedy bylam, to wlasnie z wolontariuszka rozmawialam, mowila, ze kontakt jest dobry- tyle, ze w tle byli pracownicy schorniska. Ale obok mnie tez mieszka dziewczyna, ktora byla wolontariuszką w schronisku i ma teraz psa stamtad- i tez chwalila schron. W ogole, jak się pogaduje z włascicielami psow, to wokół mnie mieszka dużo ludzi, ktorzy psy mają własnie z naszego schronu. I psiaki są w świetnej kondycji- i fizycznej i psychicznej, z tego co widzę. mam nadzieje, ze moje wrazenie nie jest błedne. No ale z drugiej strony, czy taka kruszyna moze nie urzec? Tak wygladał, gdy trafil do nas [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img206.imageshack.us/img206/9533/lepeksf3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img206.imageshack.us/img206/7652/ryjekiw5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img206.imageshack.us/img206/42/gangsterkruszynaws8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img206.imageshack.us/img206/5265/lapkaaf2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img206.imageshack.us/img206/294/sedzioa1.jpg[/IMG][/URL]
  3. Asi kolezanka z rodziną wynajmowała część domu u byłych "państwa" gangstera, pewnego dnia pancia powiedziala ponoc dosłownie tak, ze ona ma dość tego gnoja i won jej z domu, za 2 godziny ma go nie być, bo się go sama pozbędzie. Więc owa kolezanka alarmowo zaczela szukac mu domku i znalazła u wspolnego kolegi dziewczyn. Ale kolega był z rodziną na weselu i trzeba było Gansgstera przetrzymac. Asia zadzwoniła wiec, czy psiak moze do nas na tę dobę trafic. Oczywiscie upewnilam się, czy na 100% ten domek jest pewny, zastrzeglam na wszystkie sposoby, ze tylko na tę chwile, ze nie ma mowy, by został dluzej :evil_lol: po dobie juz pytalam Asię, czy Kamil to na pewno i koniecznie chce psa, czy juz się przywiązał do mysli, ze to ma być jego pies, a moze jednak by zrezygnował, bo skoro rodzice się na psa zgadzają to moze wziac kazdego- a gansgter to własnie ten nasz :D. Moja wiedza o jego przeszlosci jest szczątkowa- Asia z ta kolezanką są w nie najlepszych stosunkach. Do mnie trafil z przetraconą łapką- z tego, co wiem spadł ze schodów, jadł wszystko jak odkurzacz. Z tego, co wie Asia, to był bity, kopany, zywiony czasem i to nie najlepiej- ta kolezanka czasem go dokarmiala A w ogole jego dom to była jakas szopa, w ktorej mieszkał sam. A co do zabawy- to chyba niekoniecznie kwestia wieku, ale charakteru, ja swojej mamy też sobie nie wyobrazam bawiacej się z psem- nawet wtedy, gdy miala mniej lat niz ja teraz. A ja pewnie będę z nim biegac i się wyglupiac, nawet jak mnie lumbago pokręci i starosc zeżre kosci :D. tak mowiac serio- to ja raczej z gatunku srednio powaznych i nobliwych jestem na szczeście
  4. w ten sposób się coś innego blokuje, ale i na niektore pop-upy pomaga :). Google to nie przegladarka,a wyszukiwarka :) mozesz miec IE (internet explorer) operę właśnie, mozille, firefoxa. A operze wybierz-narzędzia -> szybka konfiguracja-> i odznacz odtwarzaj animację Gif- o ile pamietam to tak się blokuje te reklamiatka. pop-up to własnie takie nakładające się na stronę reklamy po kliknięciu na nie przekierowuje Cie na stronę, ktorą reklamują. jak się to blokuje w IE- sprawdzę
  5. Choco, blog czytalam, ale juz dosc dawno, ajkies 2-3 tygodnie temu :) A mowiac krecią robotę- myślalam , ze mowiac "o problemie z Rodziną" masz na myśli podobny do tego, o ktorym piszemy z Hanią, tzn. ze niby rodzina ma dobre chęci, ale przez niewiedzę popełnia błedy, ktore nie najlepiej na psie się odbijają.Z tym wiekiem, Ewa, to był zdecydowanie zart. Zupełnie nie czuje się osoba dojrzałą, mam wręcz wrażenie, ze jestem dużo bardziej sklonna do wygłupów i niedojrzałych zachowan niz niejeden nastolatek :D. Właśnie zrobilam dziecku probę "a ti, ti" ze stukaniem po glowie. Dziecko się dzielnie broniło zasłaniając ksiązką i piszcząc radośnie, ja probowałam przeszkoda ominąc, a gansgter szalał w tym wszystkim i dzielnie bronił Asi przed atakującą matką :lol: Asia doszła do wniosku, ze to najlepszy dowód na to, ze on po prostu lubi jak ona go tak molestuje :D Jutro o 6 rano sprobuje z radosnym budzeniem poprzez tarmoszenie wlosów- ciekawe, czy nadal bedzie sie upierac przy swojej wersji :evil_lol:
  6. [quote name='Czoko']Oj! Czy piesek umie delikatnie brać mięsko z ręki? Moja Choculka nakręcona zabawą w piłkę gdy chciałam nauczyć oddawania piłeczki i zabawki w zamian za mięsko rozgorączkowana normalnie nas przez pomyłkę gryzła!!! Lepiej najpierw na sobie wypróbuj tą metodę z dzieckiem nie ryzykowałabym...[/QUOTE] gangster bierze najdrobniejsze kawałeczki delikatnie tak, ze prawie nie dotyka człowieka, nawet w ferworze zabawy. Ja mogę z ust podawać mu smakołyki malenkie i on jakos tak to bierze, ze nawet mnie nie muśnie, czasem tylko wąsikiem zahaczy :D
  7. [B]Haniu[/B] domyslenie się zupełnie nietrudno nam przyszło :lol: [B]Ewa[/B]- powiem Ci, ze Gansgter też obawia się bardziej męzczyzn, a juz takich zakapturzonych szczególnie. Ale ja akurat nie wiąze tego z jego przeszłością ( z tego co wiem wiecej zła doznał od swojej pani :angryy: i jej licznych konkubentow - kompanow od kieliszka niz od 20-letniego syna tejże pani, ktory jako jedyny się nim zajmował. Ale taka postac - zakapturzona, wysoka - to chyba w oczach psa po prostu jest grozna- bo znacznie wieksza, nie widac twarzy, mimiki, w ogole nie wiadomo co to- niby czlowiek, a wyglada inaczej. tyle, ze to co piszesz o Czoko- płaszczenie się, wyrazne sygnały podporzadkowania to raczej wskazuja, ze u Ciebie jest inna sytuacja. A kto Ewa u Ciebie w domku wykonuje krecią robotę ;)? [B]Iwlajn[/B]- niezły pomysł, chyba poprobuje... a potem, gdy ona będzie spala podejde i poszarpie ja za uszy krzycząc a ti, ti, na koniec za kazdym razem przechodzac obok niej będę stukac ją po czole pieszczotliwie wołając "no co tam?" a w ogole, nie uwazacie, ze to dziwaczne, ze w domu to matka- dojrzala kobieta w podeszlym wielu ;) lat trzydziesci osiem zajmuje sie psem, wyglupia się z nim, biega za piłka, tarza się po podlodze. tarmosi wsród lisci, a dziecko ledwo da się namowic na wyjscie na siku ( przesadzam troszke, bo te siku 1-2 razy dziennie to juz obowiązek-ale tylko tyle w sumie )
  8. Katrin, poprosimy, widzisz, ze my tworzymy krąg wielbicielek wirtualnych sabiniatka :)
  9. to prawda, Czoca jest cudowna, a juz w kolorystyce jesienno- złotej wyglada poetycko :) A Mruczus to ja nie wiem, czy on tam duzy, czy mały, ważne, ze z niego sliczne kociątko jest- a i widzę, ze potrafi zadbac o siebie myszkując po garnkach :D
  10. [quote name='Celina12']Atos lubi spać nad moją głową trzymając główkę na moim jaśku-:diabloti:[/QUOTE] tak dokładnie spał kiedys moj kot, układał się brzuszkiem nad czubkiem mojej glowy, a nogami oplatał jej boki, taka pilotka z niego byla z nausznikami ;)
  11. [quote name='akucha']Kar0la, Tola wietrzy się obustronnie :evil_lol:, super fotka!!!! Celinko, ja zauważyłam :lol:, już wczoraj miałam zapytać, ale ogladałam fotki i zapomniałam... GRATULACJE!!!!!![/QUOTE] ja dokładnie tak samo. Choc był tez moment, kiedy zaczęłam się zastanawiac, czy przypadkiem jednak nie wstawialas wcześniej fotek i nie chcialam z tymi gratulacjami jak filip z konopii wyskoczyc. Z rejestrowaniem przeze mnie pewnych faktow to bywa róznie, niby jestem dośc spostzregawcza, ale chyba tylko w sprawach, do ktorych uwagę przywiązuje, w innych bywa róznie. Najlepszy numer wyciełam, gdy przyszłam do znajomych- moze nie najbliższych, ale i nie dalekich i zaraz po wejsciu zaczelam się zachwycac ich nowym przedpokojem, ze taki super wyremontowany. troche dziwnie na mnie patrzeli, po czym stwierdzili, ze remotn to oni robili pol roku temu, a ja bylam od tego czasu u nich juz z 3 razy. Zeby bylo jasne- naprawde nowy przedpokoj podobał mi się bardzo, co wiecej był bardzo charakterystyczny i zupełnie rózny od poprzedniego :evil_lol:
  12. Dokładnie o takim metodach myślalam Haniu:) A żeby zapobiec rytuałom możesz raz wbiegac przodem, potem tyłem, a mozesz też podskakiwac radośnie :D. Za każdym razem coś innego. Niestety na to, ze dziecko troszkę bedzie psulo pracę z psem trzeba się nastawic, u mnie jest to samo, mimo, ze Asia ma juz 17 lat. Tyle, że Magda robi to z bezradnosci, a Asia z lenistwa, jej się po prostu nie chce wykonac tej pracy, jaką trzeba włozyc w psa, a poza tym - niby ona dorosła prawie, ale czasami traktuje gansgtera jak zabawke, tzn zdecydowanie nastawia się na to, co jej się podoba, a nie na to, czego pies oczekuje ( np do furii doprowadza mnie to, ze uwielbia podchadzac do niego od tyłu z takim radosnym "haaa" niespodziewanie brac go na ręce, co momentalnie wywołuje wark psa ). Jak sądzicie, ile razy mozna dorosłej prawie kobiecie mowic, by nie robila takich rzeczy i by się nie dziwiła potem, ze pies na nią warknie czasem, i że pies chce spac kolo mnie, obok mnie, a obok niej niekoniecznie? A Magda - z tego co mowisz - zapowiada się inaczej. Niestety jest jeszcze dzieciaczkiem, wiec nie ze wszystkim sobie daje radę. Ale moze jej też lepiej podpowiedziec, ze jak wychodzi z Fisią, to niech najpierw zejdzie sama na dól - nie wiem, na ktorym pietrze mieszkacie - otworzy drzwi, zablokuje i dopiero idzie z młodą. Wtedy i ona i Fisia będzie czula się pewniej, bo masz rację, ze bardzo łatwo przekazujemy swoje lęki psu.
  13. heheh, ja też myślalam o takim powinowactwie Saby! A one tu, ze grubas i grubas :mad:
  14. no nie, u mnie jest w miare, a jaka masz przegladarkę? trzeba wyłaczyć popupy i bedzie ok :)
  15. heh, to wiecie co? To taki pasiasto-pregowany-kocisty watek bedzie troche :) Haniu, ja cały czas pamietam, ze nie przekopiowałam tych pozostałych postów z tamtego forum, juz w miare się obrobilam, wiec mam nadzieje, ze uda mi sie w weekend z tym sprężyc
  16. prawda, ze przepiękne to zdjęcie? Mam jeszcze chyba 3, czy 4 i wkleje dzisiaj, wczoraj zobaczylam maila od witchpati dosc pozno, a bylam nieprzytomna, weic juz nie dalam rady wkleic. I tak, gdy jedno zdjęcie się ładowałam na imageshack to przysnełam :oops: post pisalam chyba z pol godziny łacznie w związku z tym :D
  17. odwrócić uwagę, oswoic z rzeczą, ktora budzi lęk- bo to jest coś konkretnego,ma określone przyczyny, wiec chyba da się zwalczyc. [B]. Haniu[/B], przeczytaj jeden z pierwszych postów Vectry, jak ona oswajała swoją sunię ze smietnikiem. Trochę trzeba siebie samego przełamać na takie oswajanie, bo sąsiedzi moga dziwnie patrzec, ale ja chyba zeszłabym najpierw bez Figi, zablokowała drzwi jakimś kamulcem, zeby były otwarte i żeby nie trzeba było całego tego procederu zatrzymywania psa i przepuszczania go wykonywac i najpierw ponownie oswajac z samym przejściem tą drogą. I po kolei malymi kroczkami- potem z zamknietymi drzwiami- np. wyjśc z mieszkania tylko po to, by do samych drzwi podejsc i coś atrakcyjnego dla Fisi przy nich zrobić. . Nie wiem, czy ja dobrze radzę, ale naczytalam się od chwili, gdy mały do nas trafił dośc duzo róznych porad na okolicznośc psich lękow i wszędzie jest podstawowa zasada- nie przekonywać psa na siłe do tego, czego się boi, raczej na zasadzie odwracania uwagi uświadomic mu, ze nie taki diabeł straszny i metodami przekonać do zbadania tego, co go straszy :) a w ogole- wyjdz w srodku nocy, zeby nikt Cie nie widział i paróweczka drzwi nasmarowac ( to juz zart, ale ....kto wie, co psa moze przekonac ;) ) [B]Ewa[/B]- myśle, ze z czasem i Wy osiagniecie male sukcesy, wiem, ze masz tam ludzi-psiarzy, zobacz, Czoco juz przekonała się, że pies moze być atrakcyjnym towarzyszem, pomalenku inne strachy tez pewnie da się zwalczyc. Natomiast jest jedna prawda- nie ma co liczyć, ze pies z czasem kompletnie zmieni charakter, jesli jest to lękuś, to nie stanie się nagle pogromcą wampirów i psim superbohaterem. Myśle, ze trzeba sie cieszyć z takich małych sukcesów. Mi nie zależy na tym, zeby moj pies nagle nabrał ufnosci do wszystkich i oblizywał kazdego napotkanego człowieka- chce tylko, by się ludzi nie bał " z założenia", bo to niestety wiąze się z ich obszczekiwaniem, chce by potrafił spokojnie minąc takiego obcego ludzia. Podobnie jest z samochodami - mam świadomosc, ze nigdy nie będę mogła gansgtera puścić swobodnie, bez smyczy przy ulicy, czy w bezposredniej jej bliskości. Ale chcialabym osiągnąc to, bym mogła zawsze, bezwzglednie odwołac go, gdy taki samochód pojawi się w nieoczekiwanym miejscu, no i bym mogła w miarę swobodnie iść z nim chodnikiem, jesli trasa naszego przejscia wypadnie blisko jezdni i moj łobuz nie będzie wtedy rzucał sie w pogon za wszystkim, co się rusza. I jeszcze jedno- mnie trochę w konsternację wprawiła Zofia, gdy napisala, ze podaje o gansterze sprzeczne informacje tzn. ze wesoły skory do zabaw psiak i lekliwy agresor trochę się wykluczają, zaczełam miec wątpliwosci co do swojej oceny pewnych zachowań Gangstera. Ale ostatnio juz się uspokoiłam - chyba niezaleznie od siebie 3 obce, spotkane na spacerze osoby powiedziały, ze to taki wesoły psiak, a ostatnio własnie dzisiaj ten pan, gdy mu powiedzialam, ze Gangster boi się ludzi. [B]Ewa[/B]- jeszcze jedno wpadło mi do głowy- czytałas moze książkę "sygnały uspokajające u psów"? Hania wklejała w tym watku linki do stron, gdzie jest "wyciag" z tej ksiązki. Uwazam, ze jest to pozycja obowiązkowa dla psiarza. Naprawde daje ogromną wiedzę o tym, co pies "chce powiedziec" mi pomogła w odczytywaniu zachowan Gansgtera w zupełnie innym świetle. Wszystko to, co ja odbierałam jako lęk przed psami wcale lekiem nie było. Ja sama mnostwo zasad stosuje, staram się czytac jego zachowanie. Jesli mi nagle staje, zatrzymuje się, widze, ze zaczyna obchodzic coś lukiem, to wiem, ze czuje się zagrożony, czy tez zaniepokojony i umozliwiam mu swobodę w uspokojeniu lęku. Naprawde to super ksiązka.
  18. Chcialam się pochwalić naszym sukcesem dzisiejszym, spotkalismy na spacerze w parku mieszkających niedaleko pana z psem, juz wcześniej ich widywaliśmy, psiak dalmatynczyk- cudenko zarówno z wygladu, jak i charakterologicznie i juz wcześniej się nasze psy dosc przyjażnie do siebie odnosily, ale okolicznosci spotkan do zabawy byly niekorzystne ( parking pod blokiem). Dzis psiaki się zaczęły bawić, a własciciele - jak to bywa - rozmawiac. Pan juz przy poprzednich okazjach probowal Gansgtera zaczepiac, ale młody go starannie "omijał" wzrokiem i ciałem. A dzisiaj pan wyciagnał do niego ręke jednocześnie troche przykucając i Gansgter SAM DO NIEGO PODSZEDŁ !!. Obwąchał i ZAMERDAŁ OGONEM!!. i niedługo potem drugi raz zrobił to samo. I potem, gdy chodzilismy jeszcze jakies 15 minut po tym parku, to Gangster biegał z Rodo wokoł nas i jak Rodo podbiegał do swego pana to Gansgter także bez najmniejszego oporu przebiegał bardzo blisko niego. Nawet nie wiecie jaki to sukces. Wiecej takich osob, spokojnych, cierpliwych, nienarzucających się i moze udaloby się Gangsa przynajmniej zblizyc do normalnosci. Ale dzisiaj ogołnie miał dobry dzien, w parku byli pracownicy ZGM i z takimi dyszami sprzatali liscie, hałasu robi to co niemiara, a Gangs prawie na nich nie zwracał uwagi.
  19. cwana bestyjka własnie siedzi obok mojego fotela w pozie awatarkowej i co chwile mnie po ręku skrobie zaczepiając i co jakiś czas wskazując obiema łapkami na klawiaturę. I tak sobie często piszemy razem...
  20. na szczęście nie "nasmierc" jutro Aksa ma szanse sie wykazac w rozdawaniu buziakow porannych :)
  21. nie broń się, nie bron, jedno male buzi pomaranczowego przystojniaka o rekach dlugich jak u orangutana nie zabije Cie
  22. gallegro, ja się domyślalam, ze z Ciebie to musi być uroczy chlopak, ale że az tak?? :lol: no i pocałuj wreszcie to zaczarowane zielone obok Ciebie, my chcemy z powrotem Ulv w jej normalnej postaci ;)
  23. trzeba nauczyc Sabe pukac! a gajka grzeczna dziewczynka:loveu: , nie daje sobie w kasze dmuchac
  24. Witaj nasza Dobra Wrózko:) Ja to jzu odpadam i sie zmywam, przed chwilą usnelam na siedząco :) I Vectra :) Ciekawa jestem, jak tam wrazenia po bachu, czy w ogole uzywalas i czy jakies rezultaty widzialas? Wiecie--normalnie czuje dumę matki, jak mi go tak chwalicie :D
  25. kilka zdjęc malucha :) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img470.imageshack.us/img470/2416/kochamysiefm6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img470.imageshack.us/img470/2598/spierv9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/7387/przytulaczeksu5.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...