Jump to content
Dogomania

loozerka

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by loozerka

  1. wiesz, ale ona faktycznie przez to, ze to czarne umaszczenie jej "spada" prawie na oczy, to wyglada jakby mowila- spojrzcie, jaka biedna jestem, pozałujcie- wzieła nas na lep, aktoreczka jedna ;) Ciekawa jestem- ona przespała tę noc na dworzu?- bo warstwy ochronne to faktycznie ma! A powiedzcie mi jeszcze od czego, jak nie od większej grubości mogł jej ten nadmiar skory robic? Bo onki to chyba z genetyki tak nie maja?
  2. eeee tam, kobiecina po prostu trochę ma kształtów i miękkości, a Wy zaraz, ze zapasiona..;)Poza tym na 3 od odłu zdjęciu, na boczku widze wyrażnie, BARDZO wyrażnie odbicie 3 zeber :evil_lol: Kurde, a tak bardziej serio- gdzie, no gdzie ona się tak spasła- na budowie owej śpiąc na betonie? w hotelu? A moze faktycznie wszamala we wrześniu 15 kg karmy i praktycznie nie chodzila, to przybralo jej się troche .
  3. Fajniutko, naprawde jestem ciekawa, jak moj psiak na to zachwalane cudo zareaguje
  4. Gallegro- to "niestety" świadczy o Twoim wielkim sercu ;)
  5. Iza, ona jest po prostu przesliczna, taka kruszynka, maskoteczka ......... porcelanowa figurka...echh :)
  6. ok, znam te wymiary :) chcialam się tylko upewnic, czy potrzeby nei zostały zaspokojone :)
  7. chciałam się dowiedziec, czy w związku z powiezieniem do p.Joli bagażnika odzieży pomoc jej jest nadal aktualna? Ja do tej pory bylam bardzo zajeta, wiec jeszcze rzeczy nei spakowałam, wolę się więc dowiedziewc, czy ta forma pomocy jej nadal jest potrzebna:)?
  8. bzuma, a mozna liczyć, ze i o mnie nie zapomnisz?
  9. hmm, nie bardzo rozumiem tego Pana od rotweilera. Jesli podejrzewał, ze jego pies moze jakiemukolwiek psu zrobić krzywdę, to skąd pytanie o spuszczenie ze smyczy. A zachowanie rotweilerów to chyba w dużym stopniu kwestia wychowania, choć- jako psy bojowe na pewno mają prog agresji wyższy no i skłonności dominacyjne chyba
  10. Kultu owego ani w sensie pozytywnym, ani negatywnym chyba nie posiadam, chyba, ze mnie na stare lata cosik podświadomie się poprzestawialo. Mowiąc wprost to raczej dośc normalnie traktuje wszystkie :evil_lol: części ciała- no własnie- ludzkiego. Ale bycze i to suszki jakos tak mnie zniechęcają ;)
  11. ja powtórzę- ON JEST PRZEPIĘKNY, taki gładkowłosy, dumny, zgrabny i w ogole przeboski :))
  12. Czoko, galerii nie mam, wklejam czasem jego zdjecia na zaprzyjaznionych wątkach. Prowadząc własny watek poświecony gangsterowi tylko chyba czułabym się pod jakąs presją - ten pt. przerażony psiak jakoś tak mimowolnie mi wyszedł, w sumie faktycznie on jest teraz wątkiem głownie gangsterowym, bo temat rozwija się także na inne aspekty jego wychowania. Ale to wyszło tak naturalnie :) Amara- pies moich rodziców miał na imię Filip i ja go tak nazwałam..ale był kompletnie innym wyglądowo psiakiem :)
  13. Gangsterka to i tak pewnie nie mogłabyś skojarzyc, bo on do konca maja świata nie znał poza podwórkiem ludzi, u których był. On jest młody psiak :) A potem w lecie to trochę z nim wyjeżdzalam, a czerwiec i lipiec to glownie poznym wieczorem chodzilimy na dluzsze wyprawy,bo w dzien przeciez się zyc nie dalo. Ale z tymi kleszczami to dziwna sprawa, wszędzie slyszalam i czytalam o zatrzesieniu i chyba sporo bylo, a ja, spedzając kupę czasu w lesie z psem znalazłam na nim slownie 2 kleszcze wbite i 2 padniete. Te wbite były zupełnie swiezutkie i zaraz odpadły. Nie wiem, moze to skutecznosc srodków anty, bo faktycznie byl co 3 max 4 tygodnie ex-spotem zakraplany. Chyba, ze odziedziczył jakis składnik antykleszczowy po mnie- uwielbiam las i potrafie tam spedzic całe dnie i w ciagu ostatnich 10 lat mialam na sobie- nie wbite, jedynie łażące 2 kleszcze. A np moja kolezanka ktora się wybrala raz ze mną, przebywając tyle samo czasu, po tej 1 wyprawie znalazła na sobie 10 kleszczy
  14. Dziewczyny, Sabcia na pewno nie jest smukła, ale strasznie pulchna, grubasek? Nie przesadzacie? Tak, jak na nią patrze, to jedynie wokół karku jej się taki kołnierz zrobił, ale reszta psa ;) mi nie wydaje się bardzo grubaśna.
  15. Powiem tak, ja jako szczycienianka przyjezdna w ogole nie miałam świadomości, ze to cmentarz. Właściwie dopoki nie miałam Gangstera, to mimo, ze mieszkam praktycznie naprzeciwko w ogole tam nie chodzilam. Trafilam tam zupełnie przypadkiem i to od strony tych łąk, ktore są za drewutnią. Ze to jest cmentarz zorientowalam się za 3 razem, bo wcześniej chodzilam tak bokami, po samych obrzerzach, a te nagrobki wolnostojące sa mocno pozarastane, niektore wygladają jak części podmurówek. Ale od tej pory pilnuje, by Gangster nie załatwiał się w pobliżu tych grobów, co w zasadzie nie jest trudne, bo on generalnie preferuje drzewka i rzadko cokolwiek innego obsikuje. A jak biegamy, czy bawimy się to w tych częściach, gdzie nagrobkow nie ma, albo juz własnie poza płotem, tam z tyłu i z boku tego parku jest duża łąka też ogrodzona. A widzisz, latem tam nie bylam, zaczęłam chodzić pod koniec lata dopiero. Ale teraz jest tam pieknie, jest dużo brzóz, wiec liscie różnokolorowe na ziemi, naprawde lubie to miejsce. To miejsce jest dla nas dlatego tak dobre, ze to wszystko jest ogrodzone, samochody tam nie wjezdzają.
  16. Haniu, poszczekuje? Tzn czasami tylko, czy jak? Dopytuje się, bo się zdziwiłam okrutnie wydawało mi się, że po takim czasie, to psiak juz się na dobre przyzwyczaja. Ja ostatnio bylam w zoologicznym i widzialam zapakowane te penisy wołowe. Nawet się nad nimi zastanawialam, ale odstapilam, bo jakos nie mogłam zaakceptowac myśli, ze będe musiala je dawac psu swą własną reką Glupia jestem, nie :D? Zupełnie irracjonalne i dla mnie samej niezrozumiałe opory :evil_lol:
  17. Dokładnie- ja całą jesien, a właściwie od konca sierpnia wyprowadzałam Gangstera do lasu- własnie przez ten cmentarz, potem tyłnymi drogami do lasu za Leśną w kierunku na Ostrołękę mam jakieś 12 minut. Tam na szczęście czuję się z nim bezpieczna, bo nie pojawi mi się z nienacka samochód... A do tego parku przychodzą ludzie z psami, ludzie, jak ludzie, ale psiaki super i fajnie się z nimi bawi. A ten park nad Domowym też znam doskonale, bo kiedyś mieszkałam na Sienkiewicza, wiec bezpośrednio przy nim.
  18. Angie, gratuluję i cieszę się ze zmartwychwstania. Ja mam jeszcze jedno imie- Daktyl - jakoś do Figi mi pasuje :)
  19. Iwlajn, ja to robię, na razie osiągnęłam tyle, ze chodzi ze mną tamtedy, czasem bez oporów, czasem mniej chętnie, ale chodzi, poczatkowo w ogole w tamtą stronę nie chciał zawracac. Wiesz gdzie to jest? Z boku ogólniaka, w kierunku Solidarności- Puławskiego jest pomiędzy płotem ogólniaka a kolejnymi domami spora łąka. Ja mieszkam przy Piłsudskiego, a on został kopnięty w tej części przy Lanca. Początkowo zatrzymywał się przy przeciwnym skraju łąki i koniec, dalej nie chcial się ruszyc. Teraz juz w miarę tamtedy chodzi, choć bywają dni, kiedy jest bardziej niespokojny i w tym miejscu, gdzie bylo kopnięcie zaczyna na wszystko reagować mocniej. Ale nie jest juz z tym zle, w koncu po drugiej stronie Piłsudskiego mam spory park- były cmentarz niemiecki i wokół łaki i tam mogę sobie spacerować.
  20. A jak one się róznią- oba onkowate, a Sabcia prawie czarna, Rex rudzienki. Sylwetki też zdecydowanie mają odmienne ;) A mi mordka Saby od dawna kojarzyla się z jakimś zwierzątkiem, tylko nie mogę skojarzyc, czy to jakaś małpiatka, czy coś z gryzoniowatych- ale ma własnie taką mordkę wyrzeżbione sierścią jasne okulary na ciemnym tle Czarodziejko, ale przestrzenie to Ty masz :loveu: i psiaki i mała mają świetne miejsce do życia :)
  21. Ulvhedinn- trzymaj się dziewczyno, przyjdą lepsze dni, zobaczysz... choć wiem, ze to okropne miec poczucie, ze wszystko Ci się wali [SIZE=4][COLOR=purple][B]Wrocławiu, obudź się, wrocławianie pomożcie Magdzie choćby w tych najprostszych rzeczach- przewozie rzeczy, zakupów ... czasem przewiezieniu zwierzaków na spacer!!!![/B][/COLOR][/SIZE]
  22. ja tylko chcialabym podkreślić, ze ta druga wpłata ode mnie - 80 złotych -to tylko częściowo moja "zasługa" - pieniądze w kwocie 50 złotych pochodzą z aukcji oddłużeniowej, do ktorej link prowadzi z mojego banerka- na allegro zostały wystawione przez paulinę ksiązki zalegające w mojej piwnicy i zostały zakupione przez ludzi, dodatkowe 20 zł to koszty przesyłki, ktore od tych osob otrzymalam i zdecydowałam się pokryc sama, ale zgode na przesłanie tej kwoty bezposrednio do Ulv dały dziewczyny najaktywniej uczestniczące w akcji, te, ktore wymyśliły ją i ciągną- Przyjaciel koni, Kostek i Czarodziejka
  23. Jowita, uspokoiłas mnie :evil_lol: juz myślalam, ze brak komputera jakoś Agnie naszej przeszkodził, by nie powiedziec - zaszkodził ;). Niby wątki staram się sledzic, doczytac nowe posty, ale w pędzie, w ktorym ostatnio zyje umyka mi juz to, co było poprzedniego ndia. Wiec ciągłości wypowiedzi w ogole nie łapię :D.
  24. Agnie :oops: nie pomyliłas wątków z tą ostatnią wypowiedzią? Kompletnie nic nie rozumiem....
  25. Nie, jemu nic się nie stało, ja chyba nawet pisalam, ze z tego, co widzialam z odleglosci, to mi wynikalo, ze to nie bylo mocne kopnięcie- zdecydowanie bardziej na psychikę oddziaływało
×
×
  • Create New...