-
Posts
2398 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karina1002
-
A tak w ogóle, nie pamiętam kto, ale ktoś robi smycze i obroże tu na dogo. I można je kupic i te pieniążki (czy część z nich) idą na pieski. Pamiętacie kto? Bo ja nie mogę znaleźć.
-
[quote name='joaaa']No kurka, kurka, myslałam, ze pytia już u kariny. A kiedy wreszcie, bo nie mam czasu sprawdzać ciągle wątku! :eviltong:[/quote] Kurka, kurka, już niedługo. :)
-
[quote name='Kasie']Karina, ja miałam nadzieje, ze to Ty ją przypilnujesz...:razz: Czy u Ciebie te psy tak samopas są wypuszczane żeby się same np. wyżywiły?;)[/quote] Kasie, zawsze tak robię :razz: Nauczyłam się tego mieszkając w bloku (oglądając, bo psów nigdy w bloku nie miałam ) - najpierw się wypuszcza z miszkania, na dole ktoś wypuści na zewnątrz, wieczorekim się zabierze. Albo i nie. :mad: I teraz, na wsi, też tak robię :razz:. Zawsze coś skubną, najedzą się, mniej roboty w domu :). A na poważnie, bo jeszcze ktoś se coś pomyśli.... Moim marzeniem jest, żeby psiaki mogły sobie po podwórku chodzić same. Niestety nie mam ogrodzenia, więc jest to niemożliwe. Latem to mi tak szkoda Jonatana ciągnąć do domu, gdy się położy przed domem i leżąc sobie tak duma i nasłu****e (nie mogę powiedzieć, że patrzy;) ). Widać wtedy, ze jest strasznie szczęśliwy i chciałby zostać. Ale my się boimy, ze gdzies polezie - a potrafi :). Może w tym roku się uda.
-
No Pytia będzie miała przerąbane na całej linii. Łąki i lasy - dla niej to będzie szok. Ale powoli sie przyzwyczai i będzie chodzić na pewno na długie spacery po lesie. No i Jonatan ją na pewno przypilnuje :)
-
A mojego psiaka kupki się własnie pogorszyły :(. Karmiłam wcześniej i Royalem, i Bewi Dogiem, teraz Eagle Packiem i ... się skończył Eagle Pack więc szybko kupiłam Bewi Doga i mam kupki biegunkowe o zabarwieniu pomarańczowym. O. A nigdy tak nie było. Po Eagle Packu robi straaasznie duże :). Wcześniej jadł Bewi Doga i nic. Więc mu wczoraj ugotowałam. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Ale biorąc pod uwagę wielkość kup, to najmniejsze ma po gotowanym. Tylko mi nie wychodzą proporcje w jedzeniu, bo kupka wychodzi raz za rzadka, raz zbyt twarda.
-
Jakoś temat się rozlazł :) jesli chodzi o spotkanie. czekamy na propozycje.
-
Już niedługo, niedługo.:)
-
Samojedka Milka - proszę o pomoc i rady str. 26
karina1002 replied to aMich's topic in Już w nowym domu
Stokrotka, wrzuć w tytule, ze potrzebna pomoc. Wiecej osób może zajrzy. Ja na razie nie mogę nic wrzucić. -
A my juz jesteśmy po zabiegu szukania jajeczka (się znalazło szybciutko i nie trzeba było za dużo ciąć brzucha) i oczywiście kastracji. Niestety zabieg ten to nie to samo co kastracja, bo trzeba te jajeczko znaleźć. Wszystko trwało 1,5 godziny i pies dochodził do siebie conajmniej tydzień. Poza tym chyba cos lekarz skopał, bo wydaje mi się że wszystkich szwów nie wyjął i jakiś stan ropny się zaczął robić przy szwie. Pies cały czas przykuca, widać że go boli - swędzi. Dziś idziemy do lekarza, nich obejrzy co się dzieje. Ale cieszę się, że już jesteśmy po.
-
[quote name='Kasie']A dlaczego się mamy zachwycać tym zdjęciem? Gdyby było prawdziwe, to rozumię. Ale to fotomontarz! Normalny pies tak nie wygląda i tak nie siedzi. Wszyscy o tym wiedzą :evil_lol:[/quote] Kasie, czy ty wiesz ile nam czasu zajęło wyszkolić taka postawę ?? I jeszcze żeby tak fantastycznie zarył ?? A gipsowaych to ja nie lubię :mad: , więc takowych nawet nie przewiduję. Kinga, żeby nie było, że ja psa na lody tylko przyjmę - lód to on je bo do patyków sie dokopać nie może :lol: . Ale żebyście nie myślały, że ja tylko patykami i lodami karmię psy :), to obiecuję że czasami coś innego im też wrzucę...... może trochę trawy ?? ps. Telefon zapisałam :)
-
Jak tam Pytia się ma? Mam nadzieję, że nie marznie za bardzo. Nie wiem jak u was ale u mnie najpierw zawiało, potem zalało i teraz mam zmrożony lód na działce. Jonatan, jako że lubi gryźć, to gryzie lód!! Jakaś biała spasiona kotka do nas przychodzi i gania moje koty na podwórku. Te się boją wychodzić na dwór. Biała siedzi przy balkonie i patrzy na moje koty i zazdrości im, że mają tak fajnie i siedzą w srodku a ona na zewnątrz. Ale przecież nie mogę jej wpuścić, bo przecież ewidentnie wygląda na to, ze ma dom bo spasiona jest jak nic. A poza tym, ile można kotów przyjąć, nie? I tyle u mnie słychac. Kinga, odezwę się do ciebie po weekendzie w sprawie przyjazdu.
-
Wielki konkurs "Zdjęcie roku 2006" ! -NAGRODY JUŻ SĄ - STR. 48 :-)
karina1002 replied to Behemot's topic in Foto Blogi
Zagłosowałam, tyle miesięcy na forum i dopiero znalazłam ten konkurs. Hmm...coś jest nie tak ze mną :) Taaakie zdjęcia !! Rewelacyjne!! pozdrawiam wszystkich pstrykających. -
Zastanawiam się nad terminem i jakby nie patrzeć wychodzi mi, ze najlepszy termin to będzie ok.22-23 lutego, najpóźniej 26. Wtedy będe mogła wziąść urlop. A chcę być z nią kilka dni, zeby się zorientować jak się odnajduje w nowym środowisku. I nauczyć czystości trzeba będzie. I w ogóle zobaczyc co i jak. Na dzień dzisiejszy razem z mężem wyjeżdżamy koło 7.30 i wraca któreś z nas ok. 17. Jonatan pęcherz ma stalowy i potrafi wytrzymać 12 godz. i nic. A Pytia wcale taka mocna nie musi byc. Więc chce sprawdzić co i jak, jak coś przeorganizować trochę mój czas pracy jezeli bedzie taka potrzeba przynajmniej przez jakis czas.
-
Tak zawiało, ze ho ho. Byłam na wyjeździe 4-dniowym, dlatego sie nie odzywałam. Ale przyszła zima - ulubiona pora roku Jonatana. Uwielbia snieg. W tym roku jakos za długo nie siedzi na podórku, bo ma łyse podwozie i chyba mu zimno :).
-
Kinga, przyslę w poniedziałek nowe, wezmę w domu z aparatu przerzucę najświeższe :). Ale swoją drogą, jak się robi te mniejsze ??
-
A tak w ogóle, to Jonatan ma się już chyba dobrze, krwiak zszedł prawie całkiem, tylko mu ta gula jeszcze została. Więc wszystko idzie w dobrym kierunku. Zaczynam powoli myśleć o terminie przyjazdu :)
-
próbuję wkleić, ale mi na pół ekranu wchodzi,a jak próbuję mniejsze to krzyzyk się pojawia
-
Ciekawe do kogo się upodobni Pytia?? Mam nadzieję, że nie do dzika:)
-
Hi, hi, o tym nie pomyslałam. A powinnam. W końcu zawsze powtarzam, ze moją kotka - wredotka jak biega to wygląda jak wiewiórka: ogon na plecach i skoki na dwóch łapach. Więc skoro kotka utożsamia się z wiewiórką, to pies może z zającem. I jednych i drugich dużo wokół, więc się napatrzyli (na pewno Jonatan:evil_lol: ) i tak se pomysleli, ze też tak powinni sie zachowywać. Swoją drogą, to Jonatan jak biega to często wygląda jak zając. Hmmmm, coś w tym jest.
-
Słuchajcie, stan Jonatana chyba sie poprawia. Krwiak jest już różowy nie bordowy. Tylko strasznie go szef swędzi i non stop przysiada na pupę, co dosyć komicznie wygląda. Nie może się skupić na jedzeniu, bo cały czas swędzi więc troszkę zje, troszkę kucnie, troszkę zje, potem znowu siad. I tak w kółko. Na spacery chodzić nie może, bo cały czas siada. Mam nadzieję, że to w kóncu przejdzie :)
-
No i cisza zapadła:) Wszyscy balują w karnawale:)
-
Już nam przeszło :) ale w piątek to bym mogła komuś przywalic :). joaaa dzięki za wyjaśnienie dot. guli :). Ja tez robiłam okłady z lodu i fajnie to wyglądało, bo on specjalnie nadstawiał nogę, żeby przylożyć :) Cieszę się, ze samopoczucie psa jest już normalne, bo w piątek to wyglądało tak jakby jakiś inny pies u nas mieszkał. Ale już wrócił do nas nasz Jonatan:).