-
Posts
2398 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karina1002
-
he, he o tym samym wcześniej pomyślałam. Po cholerę jej dawałam leki na tą ciążę, teraz by siedziała w kojcu i karmiła na zmianę z mamuśką szczeniory :) Może mamuśka by się odbiła i trochę przytyła, a Pytia czuła by się spełniona macierzyńsko :p
-
Ale cisza. U Was tak samo gorąco jak u mnie?? I nie chce się Wam pracować jak mi :)?
-
Całe szczęście, ale tak na prawdę ile czasu i energii poszło na durne uzgadnianie kwoty. Polska rzeczywistość...
-
Mamuśka i maleństwa mają się dobrze :) Wczoraj chciałam spróbować ją wyprowadzić na łąki, ale neistety wróciłam do domu o 21:30 więc było juz ciemno i nie próbowałam. Gaja zresztą zjadła miskę jedzenie i od razu poszła do małych więc jej specjalnie nie namawiałam. nałożyłam obrożę i smycz na 5 minut, zeby się przyzwyczajała. Nie szalała, nie rzucała się. Może spróbujemy dzisiaj. Mała sunia - ta czarna z brązowymi łatami - jest baaardzo żywa. Już dwa razy wylazła z budy ale niestety wleźć już nie wlazła :). Dziś rano też wylazła i darła się w niebogłosy na całą wioskę, że jej nikt nie chce spowrotem wsadzić :). Więc musiałam o 5:40 pójść i wrzucić małą do rodzeństwa :). W ogóle przez te szczeniaki, trochę nam się rozregulował system. Jontan nie wstaje o 5:45 ale o 4:45 i domaga się wyjścia niby na sioo. Jak już go się wypuści, to leci do kojca powąchać. Niestety nie wie o co chodzi, bo czuje nowe inne zapachy, a ponieważ nie widzi i jeszcze nie miał okazji powąchać nowej suni, to nie bardzo wie o co chodzi i jest poddenerwowany. Dlatego chcę spróbować wyprowadzić sunie z kojca na łąki, żeby mogła się zapoznać z Jonatanem i Pytią. Poza tym ona się stresuje załatwiając swoje potrzeby fizjologiczne w kojcu. Wolałaby chyba na zewnątrz. Plan mam taki, żeby ją uczyć wychodzenia na spacerki. :)
-
Zdjęcia super :) Cioteczki wczoraj przywiozły i serek biały i parówki :) Mama wcina aż się kurzy. Dostała trzy miski wczoraj :) Powoli się robi rytuał jak przynoszę jedzenie, wcina całość od razu i się przewraca na plecy, żeby brzuch pogłaskac i podrapać.:) W szafce znalazłam witaminy psiowe, więc jej daję. Niestety jeszcze wieczorem wyciągnęłam 3 kleszcze. rano jednego wyczułam ale nie chciała sie położyć na tek bok prawidłowy więc mi się nie udało. Rano jeden maluch - biały sobie wylazł z budy. Robert włożył do budy, sunia nie warczała, tylko patrzyła czy się nic małemu nie dzieje. Jest na prawdę bardzo przyjaznym psem.
-
[quote name='kinga']cudne :lol: w końcu znalazł Ściśle Tajne Miejsce - a że akurat tuż pod jednym z okien, wiec oglądaliśmy w detalach, na czym polega Sekretne Zakopywanie Kości :evil_lol: ( czy Pytia też nosem zasypywała dół?) ...no, a potem - niechby Tajga -z głupawą jak zwykle miną -pojawiła się tylko w promieniu 10 m - wylatywała z hukiem z zakazanej strefy :evil_lol: ...ale odkopać - to już nie odkopał :angryy: - więc teraz to mi szkoda kasy :oops: - i jak ma kość - to przynajmniej na początku ma areszt domowy[/quote] :evil_lol: Kinga, dokładnie - nosem !! Ale jak ona to zaciekle robiła, żeby nikt nie widział :evil_lol: . Przezabawny widok. Ale ponoć piesy potrafią po roku czasu wykopać, to co zakopały :-o .
-
Jeszcze 6 kotów nam brakuje :) Zapomniałam napisać, jak Pytia w sobotę chowała ucho świńskie. Dostała będąc na podwórku ucho. Więc Pytia zaczęła tańce na podwórku. W pysku ucho, ślina cieknie, a ona łazi i łazi i łazi. To tu, to tam i widzę, że znaleźć miejsca nie może. Ja nie wiem o co chodzi, bo Jonatan jak dostaje, to od razu pożera, a ta tańczy :) W końcu znalazła drzewko, wykopała obok dziurę i schowała ucho :eviltong: . I tak siedziała i pilnowała, zeby nikt tego nie ruszył. Jonatan jak nieopatrznie tam podlazł, to dostał wark za to, że się pałęta nie tam gdzie trzeba. Nie bardzo wiedział o co chodzi, choć wydaje mi się, ze czuł te ucho, bo chodził z pyskiem przy ziemi przez 5 minut, ale skoro warczą na niego, to se poszedł :) Ucho zakopane jest przy kojcu, więc nie wiem teraz co na to Pytia. Na razie zachowuje się tak, jakby zapomniała że coś zakopała :evil_lol:
-
Chciałam wkleić fajne zdjęcie Pytii, na którym Dama je sniadanie [B]na leżąco[/B] (po bardzo męczącej nocy czyli po spaniu) . Niestety aparat (ten sam co to mi mikołaj kupił na raty :mad: ) odmówił posłuszeństwa i zdjęcia zniknęły. Ale od czterech dni Pytia dużo lepiej je. Zmieniliśmy leki, bo wyniki krwi były lepsze ale nie za dużo. I chyba te leki pomagają. Poza tym od wczoraj mam już nie dwa psy, ale ....... osiem. Doszła sunia z wysypiska z pięcioma młodymi :): [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=65721[/URL]
-
Stary kaukaz HEFREN z Ostródy.Odszedł za TM...
karina1002 replied to Kasie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A mocznik i kreatynina ok? Bo to nerkowe parametry. -
No to sunia z małymi jest u mnie od wczoraj. :) Wczoraj sunia była po głupim jasiu, i w nowym otoczeniu, więc nie wychodziła ze swojej budy. Późnym wieczorem dałam miską jedzenia - zniknęła w trzy sekundy. Dzis rano zjadła większą porcję :) Sunia jest bardzo przyjazna, lubi baaardzo głaskanie, macha ogonkiem jak się do niej podchodzi. Ale jest przeraźliwie chuda. Sam szkielet. Na razie dozuję jej jedzenie (bo słyszłam, że matki karmiące powinny mieć suchą karmę non stop), bo gdybym wrzuciła jej pół worka karmy, to pewnie by zjadła. Na razie będę ją karmić trzy razy dziennie, potem dwa. Ciąża i warunki na prawdę ją wykończyły. Sierść wychodzi garćiami. Ale jest na prawdę ładna. Pysk ma haskowaty :) I mała to ona nie jest. Na razie jest baardzo chuda, ale jak wydobrzeje, to wielkości jest goldena. Nie wiem jakie będą szczeniaki, ale mam nie jest mała :) A szczeniaki są super. Tłuściutkie :) Piszczące :) I cały czas śpią :) Zdjęcia będą jutro, bo wczoraj sunia nie wychodziła z budy. Poza tym aparat trochę mi odmówił posłuszeństwa. Ale dziś przyjedzie ciotka Iwona, to pewnie aparat weźmie i napstryka :)
-
Bobek z głębokiej prowincji został WARSZAWIAKIEM - już jest w domku
karina1002 replied to maria55's topic in Już w nowym domu
[quote name='maria55']Ale: ma dysplazję - stopień D, niewiadomej przyczyny kulawiznę przedniej łapki - ( czasami mija, ale z nawrotami ), alergię na wiele rzeczy, słabe serduszko i nawet na sterylkę nie mogę sie przez to zdecydować. Wydaję majątek na leki, preparaty itp. To tyle jeżeli chodzi o kupowanie super rasowych psów. [/quote] Mario, a byłaś w lecznicy u pani Agnieszki? To jest chururg i się zna na rzeczy, więc pewnie by coś mądrego powiedziała na temat tej kulawizny :) -
Stary kaukaz HEFREN z Ostródy.Odszedł za TM...
karina1002 replied to Kasie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tfu, tfu, tfu, trzy razy przez lewe ramię :p -
Bobek z głębokiej prowincji został WARSZAWIAKIEM - już jest w domku
karina1002 replied to maria55's topic in Już w nowym domu
O Matko ! Ona nawet z kurami się dogaduje :) -
Stary kaukaz HEFREN z Ostródy.Odszedł za TM...
karina1002 replied to Kasie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To mogły polecieć nerki. U Jonatana tak było. Jadł tyle samo, ale chudł i okazało się, że nerki. Oby tylko jakaś chwilowa niewydolność. -
Bobek z głębokiej prowincji został WARSZAWIAKIEM - już jest w domku
karina1002 replied to maria55's topic in Już w nowym domu
Hello, Białystok, kto mógłby przygarnąć biało-czarnego?? -
Iwana, powoli. Już niedługo wszyastko będziemy wiedziały :)
-
[quote name='Waldek']skoro już sie podoba to za miesiąc (jak się zrobi porządek z sierścią) będzie prawdziwe cudo....może z 5 kilo przytyje jak już wcześniej pisałem błąkał się pod Warszawą obok miejsca gdzie dokarmiam koty, musiałem go zabrać bo by kotom wyjadał żarełko ;) rozglądałem się ale drugiego nie było, jak mi sie coś trafi to dam znać , ok? ;-) a tak na marginesie to on waży 39 kilo ....ile powinien ważyć ONK ???[/quote] he, he. ok. czekam na następny takli śliczny egzemplarz. Jesli chodzi o grubość, to gdzies kiedys przeczytałam, ze się sprawdza po żebrach. Jeżeli czujesz same żebra, to jest za chudy. Jeżeli czujesz i troszeczkę sadełka i żebra też czujesz, to jest ok., a jeżeli nie czujesz żeberek tylko samo sadełko, jest za gruby :). Niestety nasz golden przybiera tą ostatnią opcję:mad: . Chyba przejdzie na light. :)
-
Matko, jaki śliczny pies. Gdzie takie można znaleźć? :p Nie było dwóch ?? :p
-
I co, czarodziejko? Doszły te budy czy nie doszły? A właściwie dojechały. Może jakby szły, to byłoby taniej :)
-
Bobek z głębokiej prowincji został WARSZAWIAKIEM - już jest w domku
karina1002 replied to maria55's topic in Już w nowym domu
dzięki, ale się rozpędziłas :)