Jump to content
Dogomania

karina1002

Members
  • Posts

    2398
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karina1002

  1. Oj, to pisz, pisz swoje doświadczenia, bo jakoś tak patrzę, że ci nasi mężowie to jak bracia :evil_lol: . Gadają tak samo :evil_lol: .
  2. [quote name='kinga']ponieważ wizja Tajgi w kojcu przez 2 tygodnie jakoś niespecjalnie mnie porwała - mój podły maż, widząc zero zainteresowania z mojej strony, rzucił [U]gośno i wyraźnie [/U]: [/quote] A msz to nagrane?? :evil_lol:
  3. O to dobrze, też z chęcią obejrzę :)
  4. Ufffff, a już myślałam..... Czy to znaczy, że masz bociany na swoim dachu?? :crazyeye: One strasznie ................... koopkają !! I uważaj na więźbę dachową, bo gdniazdo waży ponad 100 kg. ponoć. :p
  5. [quote name='kinga']ja często widuję na zdjęciach te plastiki z psami w środku ;) - i wciaż mam wrazenie, ze te psy sie tam męczą i że im niewygodnie i nieprzytulnie :shake: ( choć psy mają na ogół gęby zadowolone :lol: ) Karina - czy Ty mogłabys tu na wątku umieścić fotki twojego kojca? - bo my chyba musimy ruszyć z budową takowego, i dobrze byłoby rzucić okiem na jakiś gotowiec ;)[/quote] No własnie, tez jak patrze na te plasticzki to mam mieszane uczucia, szczególnie, że to w sumie tanio nie wyjdzie, bo sam plasticzek na nasze maluchy to ok. 100, trzeba wrzucić przecież gabkę- następne 30-40, no i na mój gust koniecznie kocyk, bo pod głową będzie twardo :p . Jedyny plus, to że można wyczyścic szybko:). Te kanapy mi się bardziej podobają. Co do kojca, to juz mówię: kojec jest tak na prawdę bardzo ....... prowizoryczny. Niestety nie ma podmórówki, więc jak się trafi jakiś dobry kopacz - to 15 min. i jest już na zewnątrz. Ponieważ nie jesteśmy pewni czy to jest miejsce docelowe dla piesków nie robiliśmy podmórówki. A ja bym chciała mieć jakiegoś owczarka, albo malamutam albo podhalana, więc jak nic muszę mieć porządny kojec. Ten jest tymczasowy na tymczasowe pieski :). Słupy ma drewniane wbite w ziemię i naciągnięta siatka (ponoć dla wprawnych piesków też nie jest przeszkodą). Pożyjemy - zobaczymy. Przecież nie będę budować ścian betonowych :evil_lol: . Dzisiaj zdjęcia zrobię, to jutro wkleję. Zapomniałam napisać, ze zawiozłam dziś wymaz z ucha Pytii do laboratorium. Ale tam kopalnia węgla brunatnego!! (w uchu znaczy się, nie w laboratorium). Wróciliśmy do punktu wyjścia, bo piszczała wniebogłosy jak jej tam szorowałam. Mam nadzieję, ze choc trochę żyjątek wyszorowałam nie tylko koopy :diabloti: .
  6. Hi hi, to tak jak u mnie sąsiad chciał, zeby Jonatan został tatusiem. Nawet ślepota mu nie przeszkadzała. Niestety nie zdążył, bo już bylismy umówieni z Jonatanem na ciachu ciachu :evil_lol: . Ale u mnie chciał za darmo :-(
  7. [quote name='kinga']moja Tajga ma takie - bo ona też lubi ścianki wokół - i zwija się w nim w kłębuszek jedyny mankament legowiska typu: kanapa - to taki, ze nie sciąga się pokrowca do prania - ale ostatecznie, skoro Pytia nie jest fleja - moze wystarczy wytrzepanie od czasu do czasu[/quote] Tu piszą, ze się zdejmuje. [URL]http://www.karusek.pl/produkt.php?id=7796[/URL] Problem może być taki jaki miałam wcześniej, że jak zdjęłam do pranie, to po praniu nie mogłam nałożyć :evil_lol: . Nie wiem jak oni to wszystko do środka wpchnęli. Nam się nie udało. A było to coś w tym stylu: [URL]http://www.karusek.pl/produkt.php?id=5862[/URL] A takie znajoma widziała u hodowcy i ponoć rewelacyjnie się sprawdza: [URL]http://www.karusek.pl/produkt.php?id=3663[/URL] I kto Ci powiedział, że Pytia to nie fleja? :eviltong: Z podwórka ładuje się prosto na kanapę :) Dlatego leżą dwa koce:)
  8. Mówisz, już nie wchodzi na kanapę?? I porządne legowisko?? Hm, problem w tym, ze Jonatan miał swoje legowisko i je nawet lubił. Ale gdy mu miejscówkę zajęliśmy szafą w przedpokoju, legowisko poszło precz. W międzyczasie koty dostały domek, w którym tylko raz Filemon się przespał (od ponad roku). Domek własnie był całkowicie mokry i suszył się na suszarce, Filemon poszedł tam spać więc go wyciągnęłam bo z domku po prostu kapało (z Filemona zreszta już też). Od tego czasu Robert uważa że zakup legowiska to strata pieniędzy, bo zwierzęta w nich nie spią. Ale jak patrzę na Pytię to ona lubi mieć ścianki wokół i tak się skulić więc może takie legowisko plastikowe i z kocykiem, co? Chociaż popatrzcie na to: [URL]http://www.karusek.pl/produkt.php?id=7795[/URL]
  9. trzymam kciuki, on jest taaaki ładny. Kiedyś będę miała alaskany :)
  10. [quote name='kinga']:shake: :shake: :shake: wieczoram odpoczywamy po męczącym porannym ( Karina - bardzo polecam :lol: ) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img257.imageshack.us/img257/9099/drachma1jt0.jpg[/IMG][/URL][/quote] Kinga, na pewno przekażę Pytii :evil_lol: . Najgorsze, że ona nie chce leżeć na swoim posłaniu. Woli kanapę :evil_lol: lub o dziwo fotel!! Ledwo się mieści ale lubi tam leżeć. Może powinnam jednak kupić porządne legowisko.
  11. [quote name='Iwona&Wiki']Niestety, nie udało się schwytać dziś Czoka i zabezpieczyć w boksie.:shake: Karina już po niego jechała, ale musiała zawrócić, bo poszedł gdzieś sobie:angryy::p[/quote] No niestety się nie udało, wczoraj Iwona nie dzwoniła więc pewnie też go nie było. Coś czuję, ze ze złapaniem jego będzie problem. Ja nie mam samochodu dyspozycyjnego do środy włącznie, we czwartek sterylizuję Irę, w piątek idę na szkolenie z Jonatanem więc w tym tygodniu ja odpadam, jeżeli chodzi o łapanie Czoka. Jakby ktoś mógł po południu jechac i łapać i mi go przywieźc to byłoby fajnie.
  12. [quote name='kinga'] ( czyli Drachma 2 dni temu, na porannym spacerze :p ) : [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img148.imageshack.us/img148/4440/drachma1tz4.jpg[/IMG][/URL][/quote] Bardzo mi się podobają te spacery :) Pytia chyba bedzie brała przykład z Drachmy :)
  13. piękna opowieść :)
  14. A to rozumiem, myslałam, że Patch nie moze znaleźć swojej wpłaty :)
  15. już w AFN napisałam. jest wpłata tu: post 272: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=23645&page=28[/URL] i wychodzi, ze wpłynęło, to ja już nic nie rozumiem na 04.04.07 było 225 więc jakieś wpłaty weszły
  16. [quote name='samoglow']Ach te uszy! Na swierzbowca to sa zastrzyki (wiem z watku Misi, ktora Jagoda probuje zlapac i ktora na Allegro zbiera cegielki ! ), a na uszy masowanie (wiem, ze jestem nudna z tym masowaniem), a nie dlubanie. Uwaga na makrele - wiem co mowie, bo jestem z Gdyni [QUOTE] Boże, a ile czasu ja mam masować? Bo już mi ręce bolą :evil_lol: . Leków i izastrzyków na razie nie, ale masaż a i owszem. Codziennie kilka razy i ja już mam dosyć. O Pytii nie wspomnę...
  17. a ja nie wiem o co chodzi, prosze o wątki :)
  18. [quote name='kinga']tyle, że o ile Pytia też jest stamtąd, to moja Drachma jest u mnie od drugiego miesiąca życia :oops: - absolutnie bez przejść i bez złej przeszłości :oops: ...co tym gorzej swiadczy o mnie - ale cóż: dzieci szewca chodzą boso...:oops:[/quote] zawsze możesz powiedzieć, ze to przez Pytię: jak ją wiozłaś samochodem, potem Drachma była w samochodzie i tak sobie to przeszło :) Drachma jest rodowodowa? Skąd ją masz?
  19. [quote name='Angelika8']Witam! U naszego psiaka ze schroniska też w uszach była czarna wydzielina (zbliżona do ciekłej smoły),dodam,że piesek był z koszalińskiego schroniska. Weterynarz dał nam SUROLAN-kropelki do uszu. Udało nam się szybko wyleczyc (jak na grzybicę),ale.... PRZED KAŻDYM PODANIEM LEKU KAZAŁ DOKŁADNIE OCZYŚCIC UCHO Z CZARNEJ MAZI,ponieważ te "odchody" blokują dostęp leku do ich producentów.:crazyeye: Więc dziennie schodziło 5 opakowań patyczków do uszu (dobrze,że pies miał cierpliwośc, a z czasem to polubił:p) Dodam,że wystarczyło 1 opakowanie leku i choroba nie wróciła. POWODZENIA (i proponuję nie obserwowac co wyciągamy z ucha...:lol:)[/quote] już sobie zapisuję nazwe :) zeszycik potem mogę wypożyczyć, co na jaką dolegliwość :)
  20. [quote name='kinga'] ( właśnie kromka chleba, którą sobie w pracy podgryzałam, stanęła mi w przełyku, gdy tak wczytuję sie, jaki to sobie wychodek zakładają żyjątka w uszach naszych psów :mad: ) [/quote] Ja jadłam makrelę.... też mi stanęła w gardle ale ością się nie zakrztusiłam :)
  21. [quote name='kinga']a moze Drachma też ma świerzbowca? - ja w te klocki to jestem tępa aż do bólu :shake: .[/quote] W te klocki to i ja jestem tępa. Tez nie wiem co to jest ten świerzbowiec, czy on przechodzi z psa na psa czy nie to ja nie wiem. Tylko tyle, ze nazwę pamiętam :) Ale Pytia ponoć takie leki dostała, że konia powinno postawić a tu tylko była poprawa, a kopalnia ciągle jest:). Może te czarne się do czegoś nadaje i jakąś firmę założymy? :diabloti:
  22. Aaaa, u Pytii tez jest taka czarna maź i lekarz bardziej jakiegoś świerzbowca czy cóś podejrzewa. To tez ponoć jest beznadziejne.
  23. [quote name='kinga']no mądra jesteś rzeczywiście :lol: ...to mówisz, ze ona ma kupy w uchu :crazyeye: - o rety...:shake: my Drachmie robiliśmy już jakiś czas temu badania i jej wyszedł jakiś gronkowiec beznadziejny - wiec właściwie neverending story :shake: - tyle, ze ona ma fazy lepsze i gorsze, kiedy trzepie uszami i je rozdrapuje ...no i teraz ma niby tę lepszą :roll: - tyle, z e ona nigdy jeszcze tak płynnie nie miała w uszach :shake: - moze te żyjątka mają biegunkę? :niewiem:[/quote] Się uśmiałam :evil_lol: . Na pewno maja biegunkę :) Czym karmiłaś Drachmę ??
  24. Daj mi pomyśleć. Musze to sobie jakoś zorganizować. Miałam zabrać Czoka do kojca a do domu Kurczaka na pewno nie wezmę.
×
×
  • Create New...