-
Posts
2398 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karina1002
-
Ponieważ termin porodu się zbliża, szuka sobie cały czas miejsca na gniazdo. Jedno z lepszych miejsc, to zgnieciony domek dla kotów: [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/3317/obraz294bz3.jpg[/IMG] Obejrzała też budę od środka, czy przypadkiem nic się nie zmieniło i warunki są ok: [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/1962/obraz295ne7.jpg[/IMG] Po przeglądzie położyła się na łące i wyglądała jak łoś :): [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/1299/obraz296hn1.jpg[/IMG]
-
Przyjażń z Irą kwitnie :loveu: : Jakby ktoś nie odczytał zdjęcia, bo Ira się "zlewa", to informuję, że Ira to te czarne pod uchem :) [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/7840/obraz286bm8.jpg[/IMG] [IMG]http://img205.imageshack.us/img205/5808/obraz292zi5.jpg[/IMG]
-
Ponieważ okazało się, że Pytia ma ciążę urojoną, robię jej okłady z kapusty (ma baaardzo dużo mleka): [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/3299/obraz281oz5.jpg[/IMG] Pandzia (czyli ja) chciała obciąć pazury z tyłu (z przodu obcięlismy w lecznicy, o tyle zapomniałam a potem w domu pomyślałam, ze to taaakie proste :)) i mało brakowało i bym palca całego obcięła. Więcej już się za to zabierać nie będę. [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/346/obraz283no1.jpg[/IMG]
-
Dobra, chciałyście zdjęcia, to macie: zabawy i przytulania z Jonatanem: [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/1975/obraz275ot1.jpg[/IMG] [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/6476/obraz277qd5.jpg[/IMG] Tak wygląda nasza Pytia. Proszę się skupić na uśmiechu: [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/4861/obraz280bk7.jpg[/IMG]
-
[quote name='kinga']ja tam nie mam tych 19 boksów :shake: , ale z tego, co wiem, Karina ma nieużywany kojec, z którego Pytia podkopem wychodzi - w sam raz dla Foresta...:siara: ps: [B]Karina!!![/B] w tej chwili olśniło mnie, ach, jak olśniło :loveu: przecież my wszystkie szukamy tymczasu dla Foresta, nawet częściowo odpłatnego, nawet z dowozem karmy :lol: - nawet do kojca ...:lol: (problem jest tylko w tym,z e ja musiałabym wiedzieć, ze trafia on do osoby o wielkim sercu - ale jak kiedyś na wątku Pytii napisała Marka - takie biedaki, jak Pytia - trafiają zawsze do ludzi o największych sercach :loveu: )[/quote] He, he, za bardzo kombinujesz Kinga, za bardzo :) Skoro Pytia wychodzi pod siatką - Forest wylezie tyż. W sumie to beznadzieja taki kojec, no bo pożytku z niego w ogóle nie ma, chyba że dla psa bez łap :p . Najbardziej mnie ciekawi dowóz karmy do kojca :) Remont się powoli kończy, niedługo będę mogła nawet kuriera przenocować. A chętnym do oglądania historycznych miejsc, polecam wycieczkę do niedalekiego Osowca, w którym przez kilka godzin można łazić i oglądać carską twierdzę.
-
Forest będzie ok. On chyba nie problemów z chodzeniem :)
-
Gabinet jest najlepszym miejscem na "gniazdko". Kopie tam ciągle :)
-
z tego co wiem się kontaktował z Iwoną, ale niech ona napisze co wie. Pewnie, ze trzeba sprawdzać, tylko co z tego sprawdzania, jeżeli zasady dogomanii to nie zasady schroniska. Dziewczyny wrzucają do internetu zdjecia z nadzieją, że znajdą dom. Ale facet wziął i przyjechał do schroniska, zanim go Iwona zdążyła sprawdzić (wiedział co robi, bo sie umówił na sprawdzenie domu i wcześniej przyjechał po psa). Ale w tej kwestii niech się też wypowiedzą dziewczyny, które chodzą do schroniska. Ja w każdym razie jestem zła na schronisko, bo wydali psa i mają w dupie co dalej. Nie myślą o tym, by pies miał dobrze, tylko o tym, zeby poprawić statystyki. Przyjechał ktoś po psa, to dajemy. Nieważne czy wie co to za rasa, czy bierze do pseudohodowli, czy będzie kastrował. Cieszmy się, że jest chętny i tyle w temacie.
-
Mam nadzieję, mam nadzieję, że nie są kłopotliwe :lol: . Jak się urodzą, to dam znać ;)
-
[quote name='samoglow']Mnie sie wydaje, ze ona sobie szykuje gniazdo:cool3: Skonczyla sie cieczka i ona moze miec urojona ciaze niebawem. Zapytaj weta. Moja sunia tez tak miala:shake: [/quote] samoglow, kochanie, ty mnie nie dobijaj :mad:. Jeszcze mi (znaczy się Pytii :eviltong: ) tylko ciąży urojonej brakowało. Ech te baby. Muszę ją ciachnąć do następnej cieczki. Wątrobo!! lecz się!! :evil_lol:
-
Boże, swan, ile wydajesz miesięcznie na jedzenie?? Dla psów oczywiście :)
-
Oj, szlachcianka z tej naszej Pytii, szlachcianka. Pomyslałam sobie wczoraj, że skoro ona taka mięsna, wychowana na jedzieniu schroniskowym o zabarwieniu lekko różowym, to kupię jakąś zwykłą puszkę. Więc kupiłam - jakąś Puriny w zwykłym sklepie za 3 zł. Wczoraj gotowane żarcie się skończyło, a ja zapomniałam ugotować (tak jakoś wyszło :)), to dziś rano do miseczki - końcówka ryżu, no i te mięsko z puszki, w których schowane leki były. Pytia podeszła, powąchała, popatrzyła na mnie (w tym czasie Jonatan już zdążył pożreć całą swoją miskę), jeszcze raz powąchała, wzruszyła ramionami i odeszła :p . Zanim zdążyłam zareagować kotka Ira pożarła kawałek mięsa z lekami Essentiale Forte (długośc tableki - 1,5 cm), co zrobiło na mnie wrażenie, bo tabletki na robaki są znacznie mniejsze a regularnie zostaję nimi opluta, jak próbuję je jej wcisnąć :mad:. Obok stał na czatach Jonatan, bo może Pani nie zauważy i się uda zdobyć bonus :p . Miska poszła na blat :) Więc poszły psy na spacerek. Wiem, ze pieski powinny chodzić na spacerek przed jedzeniem, ale Jonatan doopy nie ruszy spod domu jak nie dostanie śniadania :evil_lol: więc ta opcja odpada. W tym czasie zagotowałam mięso mielone psiakom więc wrzuciłam do miski Pytii łyżkę mięsa dla zapachu. Po spacerku Pytia łaskawie zjadła prawie wszystko :) Jedno jest pewne: ona mnie wykończy z tym jedzeniem. No i do dwóch dni Pytia ..... kopie doły w ..... domu. Kopie wykładzinę w sypialni, kopie doły na "swojej" kanapie (a ja się dziwiłam, czemu te narzuty tak poskręcane i czego ona się tak kręci). O co jej chodzi ?? :-o W piątek idziemy do weterynarza obejrzeć uszy, wiec obetniemy jej szpony, bo jakieś długie :)
-
Aniu, bardzo mi przykro. Nie odzywam się ale wątek czytam na bieżąco, mój golden też ma problemy z nerkami, więc czytam ten wątek i czytam, i ..... się zamarwiam co to będzie w przyszłości... Jedyna pociecha to to, ze już nie cierpi biedulka. [quote name='sylwiasong'][FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ale tu zaczyna się mój problem. Zabieg sterylizacji wiąże się oczywiście z podaniem narkozy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][B]Mój wet od nerek z Wrocka jest przeciwny sterylizacji ponieważ narkoza może pogorszyć stan nerek i boi się żeby po tym zabiegu nie padły jej nerki. [/B][/SIZE][/FONT][B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Proszę napiszcie jaki wpływ narkoza ma na nerki bo ja się na tym kompletnie nie znam.[/FONT][/SIZE][/B] [/quote] U mojego goldena dopiero narkoza wyciągnęła chorobę nerek na wierzch. Narkoza ma wpływ, bo obciąża nerki. Mocznik był ok. 60, kreatynina 2,3 (jakoś w tych granicach). Po przejściu na karmę dla mnerkowców i podawaniu leków wróciliśmy w normy. My musieliśmy zrobić jeszcze jeden zabieg pod narkozą (usunięcie wnętrostwa i kastracja). Przed zabiegiem karma dla nerkowców i leki, podczas narkozy dużo płynów, zeby nerki nie poleciały, po zabiegu też prze jakiś czas karma dla nerkowców. Nic się nie stało. Wyniki były doskonałe - wszystko w normie. Wydaje mi się, ze nie powinno być u Ciebie z narkozą problemów, bo wyniki masz całkiem przyzwoite. Po prostu lekarz powinien o tym wiedzieć i odpowiednio przeprowadzić zabieg. Na dzień dzisiejszy, Jonatan nie ma złych wyników. Wszystko jest w normie, więc może to było pogorszenie wyników po narkozie.
-
Ja też byłabym ostrożna. Moim zdaniem trzeba się skupić na szukaniu domu. Teraz przynajmniej Kinga coś może o nim powiedzieć. W przypadku hotelu, Forest zniknie nam z oczu. A koszt 400-450 zł to bardzo dużo. Jak będzie musiał przesiedzieć pół roku to wyjdzie ok 2500 zł (ile za te pieniądze można zrobić sterylek, kupić leków, kupić jedzenia np. do schronisk). Potrzebny jest dom. Chyba, ze ktoś się zdecyduje na DT. To wtedy tak. Ja generalnie uważam, ze do hoteliku należy psy kierować na prawdę w bardzo drastycznych przypadkach np. gdy schronisko nie przyjmuje, jest baaardzo chory, wymaga lepszej opieki, jest bezdomny i się pałęta po ulicach itd. itd.
-
[quote name='kinga'].......... 3. w/w naczynia należy napełnić breją koloru mało określonego, wpadającego ew. w lekki róż 4. konsystencja brei powinna być płynna, aczkolwiek coś ją powinno zagęszczać nieco - kasza plus Bóg-jeden-wie-co-jeszcze :eviltong:[/quote] ew. lekki róż miałam przyjemność zobaczyć w pierwszej koopie :evil_lol: czyli powinna lubić buraczki :evil_lol:
-
Kinga, ja sobie mówię, ze Drachma ma tak samo :p i tak musi być. A swoją drogą, to czym karmili moją Pytię w schronisku?? Samym mięsem, ze ona nic innego nie chce? Wychodzi na to, że w schronisku jadła lepiej niż u nas :-(
-
Moja radość trwała krótko. Dziś rano zjadła kilka kawałków kurczaka. Ryż jest beee, warzywa też są beee. Już nie wiem o co chodzi. Może ten typ tak ma i po prostu mało je. Niestety nie jestem przyzwyczajona do psów mało jedzących (Jonatan je wszystko w każdej ilości byle mu tylko nałożyć:)) więc może tylko panikuję i nie powinnam się przejmować, jak zgłodnieje, to zje więcej?
-
[quote name='kinga']ale będziesz musiała, kochana będziesz musiała... :diabloti: [/quote] Nieeeeee, tylko nie to!! :placz: Ja nie umiem gotować, nie wiem ile mam czego wrzucać, żeby było dobrze. Naczytałam się jak głupia o proporcjach i już nic nie wiem, czy to na sucho czy po gotowaniu. Ile dawać na jaką wagę?? Jonatan zje każdą ilość :p . Może można kupić gotowe, [B]domowe[/B] żarcie dla psów ?? :evil_lol: Najlepiej mrożone - na miesiąc :evil_lol: . Nic to, pożyjemy, zobaczymy.
-
I okazuje się, że chrupki są beee, ale ryż z kurczaczkiem i warzywami jak najbardziej, jak najbardziej. Pożarła wczoraj miskę, dziś rano miskę (rano zazwyczaj jadła pięć chrupek :)), więc chyba chrupki jej nie pasują:placz: . A mi się tak nie chce gotować :placz: .
-
he he była zdziwiona, że tak często Pańciostwo jest w domu i nie daje się wyspać :p . Weekend minął ciekawie, bo przez 4 dni była u nas koleżanka Brita. Więc patrzyliśmy co to będzie, bo Brita, to taka trochę szczekliwa i warcząca. Ale Brita i Pytia się dogadały, Jonatan tylko obrywał warki :evil_lol: . Po 4 dniach nastał spokój, 2 maja można się było wyspać, bo my też pracowaliśmy. 3 maja Pytia była prawie cały dzień na podwórku. Niestety albo w kojcu albo na sznurku, bo ona taka biegająca za wszystkim co jedzie bądź idzie :lol:. Ale nie było po niej widać, zeby była tym zmartwiona. Cały dzień leżała na słoneczku - cień jest do bani :). W końcu ją zabrałam do domu, bo by się jeszcze przegrzała, do obroży dotknąć nie mogłam - taka była gorąca. Jesli chodzi o kojec, to jest też do bani :), bo jak się jej znudziło, to sobie po prostu wyszła pod siatką :-o. Lepszy jest długi sznurek :evil_lol: . Więc długi weekend był dość ciekawy i nie było kiedy się wyspać :evil_lol: . Dopiero wczoraj sobie psiaki pospały, bo my byliśmy na wyjeździe komunijnym :). Z medycznych aktualności: cały czas dostaje maść do uszu i łyka całą garść tabletek wątrobowych trzy razy dziennie. Od wczoraj baaardzo kiepsko je. Nie wiem o co chodzi. Moze kręgosłup jej daje się we znaki po tym weekendzie pracowitym :p , bo i nie spała, i sobie dreptała troszkę a leków przeciwbólowych na razie nie daję. Kupiłam już kurczaczka i coś dziś ugotuję. Może też zabiorę dziś do weterynarza, bo jadę z Irą na zdjęcie szwów, niech obejrzą uszy i babskie sprawy (bo leków już nie dostaje). Zdjęcia w najbliższej przyszłości :).
-
No i dupa blada. Psa już nie ma. Sprzedany. Rozmawiałam telefonicznie, już sprzedali. Pani nie była zbyt komunikatywna i nic więcej się mi nie udało dowiedzieć. Na wszystkie pytania mówiła tylko: ooo, już sprzedany. Nie wiem czy oni w ogóle go kupili (pani powiedziała, no już sprzedany) czy po prostu wzięli na przechowanie od tego co wziął ze schroniska, bo to np. znajomy. Jak ktoś kupuje, to jutro nie sprzedaje. Iwona spróbuje wieczorem się czegos dowiedzieć, może ktos bardziej komunikatywny będzie. [B]Więc może porozmawiać ze schroniskiem, że w nazwie mają schronisko i są od ochrony zwierząt a nie ryneczkiem, na którym się bierze i oddaje komu popadnie, bez sprawdzenia domu?? Bo to dupa nie robota. Jeden pies w ciągu tygodnia miał już trzy domy!! Niech zażądają od faceta psa i tyle.[/B]