Jump to content
Dogomania

karina1002

Members
  • Posts

    2398
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karina1002

  1. zobaczymy :) Jak coś, to ja ich znajdę :mad:
  2. [quote name='Zosia4']Martwi mnie tylko to, że woda w miseczce nie została ruszona. Chyba od przyjazdu nic nie wypiła. No - może parę razy zanurzyła języczek, bo tego wykluczyć nie mogę. A nie wiem czy jej mleko wolno dawać ?[/quote] Myślę, że musisz jej dac czas. Poza tym, nie wiem jak wasze koty, ale moje to mają w głębokim poważaniu miseczki z wodą. O wiele lepsza jest miseczka, do której cieknie woda z bojlera, albo woda w zlewie, albo jakaś inna woda, ale na pewno nie ta z miseczki. :p
  3. Oooo, to mnie uspokoiłaś, bo już się zaczęłam martwić :evil_lol:
  4. [quote name='samoglow']Karina jest minimalistka - mogla z dworca gwizdnac lokomotywe jakas - tez czarna o ile zabytkowa :evil_lol:[/quote] Nastepnym razem rozejrzę się za lokomotywą :diabloti:
  5. [quote name='Kasie']Karina, tak właśnie sobie pomyślałam, że kilka dobrych miesięcy temu miałaś spokój, w domu był tylko przewidywalny (prawie) Jonatan, nie przejmowałaś się jakimś tam dogo i psami, żyłaś w słodkiej błogości. A później poszło jak lawina: Pytia, okoliczne kundle do dokarmiania i odkleszczania, Gaja z małymi, Marley. I tak zupełnie przez przypadek z jednego piesa masz na stałe 3... Prawda ze fajnie?;)[/quote] Bardzo fajnie :evil_lol: Tak z opowieści dziwnej treści: Robią u nas ogrodzenie. Ale jakoś dziwnie się dzieje, że od dwóch dni korki wyhsiadają. Korki są w domu. Ale fachowcy klucza nie mają do domu. No więc dzisiaj zostawiliśmy im klucze i walnęłam na drzwiach wejściowych rozpiskę: Uwaga psy: Biały - Jonatan, ślepy brązowa - Pytia, głucha, szczekająca, niegroźna czarny - Marley, niegroźny, skaczący i uciekający !!! Obok - na słupku: smakusie i sznur do zabawy i smycze Ciekawe, czy się odważą wejść :evil_lol:
  6. [B]Kinga[/B], to ile Ty masz psów i jakich??? Ja się pogubiłam.....
  7. W piątek kupiłam posłanie Jonatanowi: duże, zielone. W ciągu 5 pierwszych sekund Marley pożarł róg posłania, w ciągu następnych 5 sekund w posłaniu zamieszkała ...... [B][COLOR=darkred]Pytia :evil_lol:[/COLOR][/B] [COLOR=#8b0000][COLOR=black]Więc muszę kupić następne posłanie Jonatanowi i mniejsze Marleyowi[/COLOR] [B]:evil_lol:[/B][/COLOR]
  8. [quote name='PaulinaT']Karina - masz wspaniałe psie stado, najprawdziwsze czipsy do schrupania :multi: :loveu: :loveu: :loveu: [SIZE=1][B]A ja tak tylko zapytam bo niewtajemniczona jestem: Marley zostanie u Was czy szuka domu? A co z suką ze szczeniakami się stało??[/B][/SIZE][/quote] Kochaniutka, Marley zostaje u nas bo TZ się zakochał (najnowsze zdjęcia): [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75200&page=24[/URL] A sunię ze szczeniakami pożarły wilki :diabloti: ;). He he, sunia i dzieci są już w swoich domkach :multi:
  9. No i spacer na łąkach: [IMG]http://img509.imageshack.us/img509/4664/obraz751sq8.jpg[/IMG] [IMG]http://img301.imageshack.us/img301/3239/obraz752si5.jpg[/IMG]
  10. A tu dzień integracyjny z TZ-em. Wspólne oglądanie meczu i rozmowy :) [IMG]http://img165.imageshack.us/img165/1027/obraz747fm1.jpg[/IMG] Marley został obwarczony za to, że podchodzi do Pana, gdy ona jrest głaskana :) [IMG]http://img165.imageshack.us/img165/5907/obraz748iz4.jpg[/IMG] [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/7377/obraz750db9.jpg[/IMG] [IMG]http://img301.imageshack.us/img301/2927/obraz749dm7.jpg[/IMG]
  11. To kilka zdjęć na początek całej psiej ekipy i jednej kotki :) [IMG]http://img295.imageshack.us/img295/7786/obraz740ul6.jpg[/IMG] [IMG]http://img165.imageshack.us/img165/2678/obraz743kf5.jpg[/IMG] [IMG]http://img292.imageshack.us/img292/5083/obraz745cj0.jpg[/IMG]
  12. [IMG]http://img301.imageshack.us/img301/8260/obraz760qm0.jpg[/IMG] [IMG]http://img301.imageshack.us/img301/2787/obraz761td1.jpg[/IMG]
  13. No to obiecane zdjęcia już dziś :) Z wczorajszego spaceru po lesie: [IMG]http://img301.imageshack.us/img301/6198/obraz754ac1.jpg[/IMG] [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/6112/obraz757mn8.jpg[/IMG] [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/3982/obraz756tt4.jpg[/IMG] [IMG]http://img104.imageshack.us/img104/1000/obraz758lm9.jpg[/IMG]
  14. O to super, pewnie że przyczłapię na herbatkę :). Wezmę aparat i troszkę pofocimy :) Odezwę się po weekendzie
  15. [quote name='tkacka']Male psy podchodzily do misek, obok niej..tego nie dalo sie uniknac...nie w moich warunkach. To bylo klapniecie i koniec...Zaczela warczec na moje dziecko-majac psy w domu nawet nie dopuszczalam takiej ewentualnosci ze moze sie rzucic...[/quote] Ech, tkacka, już o nic nie będę pytać, bo znowu piszesz ogólnie. Mi chodzi o konkretną sytuację zagryzienia psa. Sunia leżała, siedziała czy chodziła? Twój pies szedł, siedział, leżał, spał? kto kogo kiedy dziabnął? Chodziło mi o przeanalizowanie sytuacji sekunda po sekundzie, a nie ogólne: klapnięcie. Moje psy cały czas sobie klapią. Ale widzę kiedy się marszczą i próbuję zrozumieć kto kogo przed czym ostrzega, zeby wiedzieć jakich sytuacji unikać. Tak samo wrczy na dziecko. non stop warczała? Czy kiedy dziecko przechodziło, podchodziło, wychylało rękę, nachylało się, zabierało coś z kocyka. Musisz zwracać na takie rzeczy uwagę, bo to się zdazyc może zawsze i z każdym psem. Ale dobra, nie musisz odpowiadać, choć jak pisałam wcześniej, jest to bardzo ciekawe.
  16. [quote name='tkacka']...i daltego nie bede zabierac w tej sprawie wogole glosu... :shake:[/quote] Szkoda, bo mnie na przykład bardzo interesuje jak sunia zagryzła jamnika. Tzn. w jakiej sytuacji, co robił jamnik, co robiła sunia, czy w domu, czy na zewnątrz, co kto robił itd. Na forum napisałas tylko to: [QUOTE] Dlaczego pies nie jest u mnie? 1. Dwa dni temu zagryzla jamnika-jednego z domownikow-byl to moment-i nie chce na ten temat pisac. [/QUOTE] I jest to dosyc sucha informacja. Podobny brak informacji jest jeśli chodzi o agresywność wobec inncyh osób. Napisałaś ogolnie, ze się rzuca, ale dokładnego opisu, że ktoś przechodził, ruszył ręką, był przy misce, czy siedział przy łózku a sunia się rzuciła, niestety nie ma: [QUOTE] Ataki zaczely powtarzac sie co raz czesciej...w sposob niekontrolowany-zupelnie zaskakujacy-nas domownikow i obcych-weta i znajomych. Wlasciwie reakcja suki byla nie do przewidzenia-raz byla bardzo mila a chwilami bez zadnych ostrzezen atakowala. [/QUOTE] A jest to ważne choćby ze względu na dom, w którym teraz przebywa.
  17. [quote name='swan']Paulina, to był mój życiowy debiut:roll: ale ja uwielbiam powidła...... więc się skusiłam a ile garnków przypaliłam przy okazji:oops: ale powidła wyszły przepyszne:eviltong: [/quote] Swan, też uwielbiam powidła :p A szczególnie te przypalone. Są najlepsze. Kiedyś mama przypaliła cały gar z truskawkami. Garnki się wyrzuciło, ale dżemik...... był suuuper. Nigdy później nie udało się nam tak "przypalić" truskawek :)
  18. [quote name='tkacka']Tlumaczylam sie i niestety nie jest tak do konca jak twierdzicie. Po prostu tlumaczyc wiecej sie nie bede-chcialam dobrze ale jak widac dobrymi intencjami pieklo jest wybrukowane. Niech kazdy siegnie do wlasnego sumienia a oskarzenia pod adresem kogokolwiek beda mialy podstawy. Nic wiecej nie bede pisac na ten temat- i na pewno nie bede sie tlumaczyc. Jesli mam sie tlumaczyc to tylko przed organem do tego upowaznionym-w kazdym innym razie to nie ma sensu-jest jedna wersja i korygowanie jej nie ma sensu.[/quote] Sorry tkacka, możesz napisać gdzie się tłumaczyłaś ? Bo chciałabym przeczytać wypowiedzi ze wszystkich stron, żeby miec jasność sytuacji. Przeczytałam wszystkie wątki od a do z, i od momentu kiedy sunia "zmartwychwstała" to nie widziałam Twojej żadnej wypowiedzi. I nie dziw się, że ludzi szlag trafia, bo ja tez nie rozumiem po co pisać, że pies zagryzł inne psy i pies został uśpiony, skoro żyje. Nie widze w tym ani sensu ani logiki.
  19. Mario, a tak w ogóle, to jak moja Gaja się zachowuje? jest nadal taka lękliwa czy już się czuje u sibie? Jak tam relacja z kotami, nadal na odległośc? I może w czymś pomóc? Na spacerek pójść czy do weterynarza zawieźć ? Pisz, jeżeli cos trzeba.
  20. [quote name='piaskol']z Hektora robi się mały rozrabiaka!-wczoraj 1 raz zaszczekał- nie spodobał mu się pies który mieszka nad nim:) uwierzcie mi z dnia na dzien jest coraz szczęśliwszy- pozwalam mu spacerować bez kołnierza (w kolnierzu obijal sie o wszystko nawet o droge po której "drepta") jeżeli chodzi o spacerki to bez różnicy czy jest 2 czy 5 godzin do domu nie chce wrócić zapiera się jak byczek przed drzwiami:) Jest kochany nie sprawia żadnych problemów! :)[/quote] Jeżeli nie drapie i łapami nie trze, to faktycznie nie potrzebny kołnierz. Ale jeżeli drapie, to może trochę obetnij kołnierz. Ja u swojego ślepaka obcięłam, tak, żeby czubek nosa mu wychodził poza kołnierz. Wtedy może nosem szukac drogi. Trochę się tez obijał, otwierał lodówkę kołnierzem, trochę ja wgiął, ale jakos sobie radził.
  21. No pierwszy wpis to jest dogomanii, potem schronisko w Koszalinie:diabloti: No w mordę, nie schronisko w Koszalinie, tylko forum na pomoc goldenom ??!! (podwójna blondi, czytac nie umiem :() Boże, ja nawet nie wiedziałam, ze tam jest moja Pytia :)
  22. [quote name='kinga']no przecież ja nie mówię, ze w googlach Pytię delficką na pierwszej stronie znalazłam :cool3: - aż takimi głupotami to się nie chwalę :razz: [B]Twoją[/B] Pytię znalazłam - tę na 4 łapach :p ... i dlatego to była zagadka: pod jakim hasłem na I stronie w googlach wyskakuje Pytia Kariny :eviltong:[/quote] O Ty widzisz, ja to blondi :)
  23. A Pytia wczoraj integrowała się z TZ-em. Najpierw oglądała mecz, potem się przytulała. Zdjęcia jutro, bo zapomniałam aparatu. A dziś rano ...... bieg przez płotki. Jakis tydzień temu Pytia znalazła na łąkach sąsiada martwego ptaka - cos w stylu myszołowa. Od tego czasu [B]musi codziennie to obejrzeć[/B]. A ja, głupia, myślałam, że jej przeszło i spuściłam ją ze smyczy. To ona w długą i tyle ją widziałam :) Więc ja za nią, bo przecież nie odwołam głuchej wołaniem :evil_lol:. Jak ja za nią, to Marley za mną :evil_lol:. I tak my se przebiegliśmy z 500 m przez łąki, psy pod drutami, ja nad drutami, psy pod pastuchami :crazyeye:, ja obok :eviltong:. W końcu dobiegliśmy do miejsca, w którym leżał ptak. Nic tam juz prawie nie ma, ale o tym czy tam coś jest czy nie ma, decyduje Pytia :mad:. Przypięłam na smycz i nie mogąc złapać oddechu poczłapałam do drogi. A Pytia...... nic, nie zmęczona, obrażona że ją zabrałam, od razu zrobiła koopę po tych biegach. W międzyczasie Marley postanowił zwiedzic dalszą okolicę, więc gdzieś latał po krzakach, ale przybiegł po kilku minutach. Teraz się zastanawiam czy mi jej ktos nie podmienił, bo przecież ona ledwo chodzi :mad:.
  24. [quote name='kinga']...a wiecie - tak się zadumałam nad życiem i sławą... :hmmmm: bo ja siebie samej np. w googlach - nie mogę odnaleźć :shake: - choćbym nie wiem ja długo szukała :shake: - a taka Pytia - to na pierwszej stronie jest :crazyeye::crazyeye::crazyeye: (he he - teraz Karina niech sobie poszuka, pod jakim hasłem :evil_lol:)[/quote] No własnie. Pytii w googlach to ho ho: pierwsze hasło: [B]Wyrocznia Delficka[/B] - sławna w starożytnej Grecji [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wyrocznia"][COLOR=#0000ff]wyrocznia[/COLOR][/URL] w [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Delfy"][COLOR=#0000ff]Delfach[/COLOR][/URL], która ogłaszała swe przepowiednie przez kapłankę. Kapłanka ta musiała mieć co najmniej 50 lat i zwana była Pytią. drugie: [B]Pytia[/B] osoba odpowiadająca, wypowiadająca się w sposób wieloznaczny, niejasny, zagmatwany ("[B]pytyjska[/B] odpowiedź"); por. [URL="http://www.slownik-online.pl/kopalinski/7516102F73874AC6C1256632006598BF.php"][COLOR=#0000ff]delficki[/COLOR][/URL]. I to się zgadza :evil_lol:. Cały czas cos gada a ja nic nie rozumiem :eviltong:
  25. Foteczki będą po weekendzie. Może uda mi się zrobić zdjęcie Marleya tuż po oględzinach okolicy, czyli: cały mokry, zziajany, zapieniony, z pajęczynami i liśćmi na pysku, ale przeszczęśliwy :loveu: Już powoli się przyzwyczajamy, ze on [B]musi[/B] se polatać po haszczach, bo inaczej nie wytrzyma. Wraca po 5 minutach. Nikt nie zgłaszał zagryzionych kur, to mam nadzieję, ze takich głupot nie robi. Z ciekawostek mogę powiedzieć, że te krzaczory są najlepsze na koopy. Jeszcze nie widziałm jego koopy, bo po prostu on je robi w najbardziej gęstych trawach, krzakach. Ot, lubi być dyskretny :evil_lol:
×
×
  • Create New...