Jump to content
Dogomania

karina1002

Members
  • Posts

    2398
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karina1002

  1. a proszę cię bardzo, oto wątek Gai: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=65721[/URL]
  2. Marley ma się dobrze, a nawet bardzo dobrze. Je kapcie, chodzi po stole, gania moją kotkę Irę :) Od września zaczniemy szkolenia, bo bystry jest bardzo więc postaramy sie z niego zrobić wychowanego psa. Na razie nam się z zdanym nie udało, więc może będzie pierwszy :) Czasami sobie ucieknie z posesji, co nie jest trudne, bo ogrodzenia przeciez nie ma. Jak przejdą krowy, potrafi polecieć nawet kilometr drogą. Wtedy wskakujemy w samochód i go gonimy. Jak dojeżdżamy do niego, wystarczy otworzyć drzwi i wskakuje wariat do środka :)
  3. [quote name='samoglow']to miejsce nie zalapalaby sie Gaja od Karinki? Wielce zasluzona i piekna suczka!:razz:[/quote] jestem za :evil_lol:
  4. [quote name='Angelika8'] Ps. Wczoraj "BABA" (oglądająca psy) na widok Fridy zrobiła bleee...bez komentarza:mad:. Oczywiście ja jako Pancia :olympic: :diabloti:,[/quote] Bo się babsztyl nie zna i tyle. :evil_lol:
  5. [quote name='Iza13']Faktycznie allegro bardzo fajne ;) A co tam nowego u Gai ? Są jacyś chętni?[/quote] Cisza jak makiem zasiał. Nikt nie dzwonił :) A Gaja, jak Gaja. Biega, lata, skacze. Ale generalnie jest lękliwa. Do samochodu sama nie wejdzie. Trzeba ją wsadzić. Wprawdzie drugi wyjazd odbyła już na siedząco lub leżąco, (więc jest postęp, bo pierwszą jazdę odbyła na stojąco) ale jest to bardzo stresujące dla niej. Do lecznicy też już weszła sama (pierwsza wizyta odbyła się na zewnątrz). Ale to dla niej wszystko jest nowe. Jest wystraszona i niepewna tego co się dzieje wokół. Powinnam z nią wyjeżdżać na spacerki, zeby choć trochę się przyzwyczajała do miasta, ludzi, hałasu... ale nie mam czasu :shake: .
  6. Dla zainteresowanych: marley ma się dobrze, nie daje sobie wpuszczac kropli do oczu, więc nie wpuszczam. Bardzo ładnie chodzi po stole :mad: . Na smyczy już tak ładnie nie chodzi :p . Pożarł juz dwie pary kapci. [B]Moich[/B] kapci. Innych nie rusza. Wczoraj przejawił zainteresowanie [B]moimi[/B] adidasami. Sierśc z niego wychodzi kilogramami a jego sierśc jest duuużo gorsza od goldenów, bo tamta sie skłacza, a te czarne igły wbijają się wszędzie i nie można tego wyciągnąć. Odkurzanie codziennie - można się załamać. [B]Angelika[/B], a co tam u Fridy? Byłaś w schronisku?? Nie rozmyśliłaś się?
  7. [quote name='swan']skrupulatnie wybierają PERZ:p[/quote] To ja mam tyle perzu na skalniaku ??:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Matko kochana, załamałaś mnie :cool3:
  8. [quote name='kluska1991']Karina, nie byłoby wielkiej sprawy gdyby nie to, że do jutra trzeba zabrać psa od tego chłopaka... On chce jutro wyjechać. No a namiary myślę, że na mnie.[/quote] A widzisz, wczesniej nie pisałaś że do jutra. Jakoś średnio wierzę w alergię, ale trudno. Jak go zabrać nie mogę. W ogóle nie widzę żadnej możliwości, bo do jutra nikt mu domku nie znajdzie. Więc albo schronisko (które i tak nie przyjmie) albo niech przetrzymają go u siebie, nie u brata. W końcu przez jakiś czas tam był ten pies i jakoś se poradzili. JA mam ten tydzień zawalony robotą, to nawet w necie nie mam czasu posiedzieć. Poróbcie ogłoszenia gdzie się da, ale najpierw trzeba ustalić gdzie pies będzie. Bo ogłoszenia damy, a jutro się okaże, ze wywalili go na ulicę i szukaj wiatru w polu.
  9. No dobra, ale może on przetrzymac tego psa zanim znajdziemy domek? Kiedy on wyjeżdża? Możesz się dowiedzieć, czy go przetrzymają do momentu znalezienia nowego domku? Trzeba dać ogłoszenia i tyle. Namiary na kogo? Na ciebie?
  10. no tak, norma :) U mnie w porównaniu z Kraksą, to straaaasznie spokojnie. Jakieś buty porozrzucane po całej działce, zjedzona szynka - pikuś.:)
  11. [quote name='Iwona&Wiki']A co, nie chodzi?:roll: Wrzuciłam Dziewczynę do kramiku, ale jeszcze oczekuje.:cool3:[/quote] No w sumie chodzi, ale ciąąąąągnie - jak czołg :lol: . [B]Dzwoniłam dziś do Pani od Rabana[/B] :loveu: . Chłopak ma się baaaardzo dobrze. Jest już trochę większy i jest pupilkiem nie tylko bloku ale całego osiedla:loveu: . Oczywiście wszyscy pytają czy to labrador, Pani już nikogo nie wyprowadza z błędu: tak, to jest labrador :evil_lol: . Ma kolegę labradora i codziennie na spacerku się ganiają. W przyszłym tygodniu może będą zdjęcia, a jak coś jesteśmy umówione na początek wrzesnia na kawę ;), więc jak coś to wtedy już będą zdjęcia dużego Rabana.
  12. No z tym chodzeniem na smyczy to przesadziłaś :eviltong: . Ciągnie jak czołg.:evil_lol:
  13. [quote name='PaulinaT'][B]Samoglow[/B] - ty się śmiej! Moja koleżanka od molosów (nie powiem jaka, może się sama ujawni :razz: ) zakłada taką górnicza latarke na czoło... sobie! Jak wychodzi zima na spacery po ciemku tak, żeby ją wszyscy z daleka widzieli i nie podchodzili do niej "na batmana" :diabloti: [/quote] Nie śmiać się !!!! Ja tak robię !!!!:evil_lol: Mamy latarkę górniczą na czoło. Super sprawa. Jak się wieczorami czy zimą wychodzi na spacer, a ciemno jest jak nie powiem gdzie, to co ja mam zrobić???? Rąk brakuje. A tak wszystko widzę, ręce wolne, super sprawa :)
  14. pożerają :) ale nie non stop. Tak jakoś mają swoje okresy, kiedy pożerają. Teraz na przykład Marley ma etap wcinania trawy, Pytia nie rusza.
  15. [quote name='PaulinaT'](Ja mam 3 swoje i 2 u mamy :p co daje 5 - uprzedzam ewentualne nadinterpretacje :eviltong: ) [/quote] :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  16. A tego nie zaobserwowałam :evil_lol: Ale jak coś, to wyszły same z drugiej strony :evil_lol:
  17. [quote name='PaulinaT']A masz jakieś zdjęcie? Ta moja tez tania nie była - jakieś 50 zeta, no i zapięcie nie wiem czy dość mocne. [/quote] [URL="http://www.togo.com.pl/odziez/main.php?co=showdir&id=95"]Tu [/URL]kupowałam. jeszcze są tu [URL="http://www.togo.com.pl/odziez/main.php?co=showdir&id=17"]kamizelki [/URL]:) [IMG]http://www.togo.com.pl/odziez/fotki/typ17.jpg[/IMG]
  18. [quote name='PaulinaT']Ale spryciula jedna. A marchewki z grządki tez umie już wykopać sobie?? Mnie najbardziej zaskoczyła w tym roku mała Milka mojej mamy. A mianowicie - Milka odkryła świetne źródło białka dla psa: chrabąszcze majowe (czerwcowe? w czerwcu latały). Na każdym spacerze pożerała ich dziesiątki. Nic tylko cały spacer jadła te chrabąszcze... Mówiłam mamie, żeby już jej kolacji nie dawała... :roll:[/quote] U mnie tylko są pomidory i maliny :) Marchewek nie sprawdzałam. Ale dawno, dawno temu byłam w Janowie na tak zwanych wiśniach (czyli zbierałam przez dwa tygodnie wiśnie) i był tam taki mały piesek surczybyk, który wyjadał kilogramami wiśnie, ale z łubianki a nie z drzewa :mad: . Co my nazbierałyśmy, to on biegał między drzewami i skubał to z jednej, to z drugiej. Jakoś z drzewa sam nie chciał zbierać :)
  19. Na sok to ich jescze za mało, ale w przyszłym roku...... kto wie, kto wie. Będziemy razem robić :)
  20. Okazuje się, że Pytia jest ogrodnikiem. W sobotę łaziłysmy po łąkach i poszłyśmy do mojego pseudoogrodu. Najpierw podeszła do pomidorów. Jako, ze wszystkie były zielone, więc się nie zainteresowała. Za to poszła do malin i zeżarła cały krzak malin. Wprawdzie niewiele ich tam było, bo ze mnie kiepski ogrodnik, ale cały krzaczek dokładnie przeszukała :evil_lol: . To w sumie dobrze, że sama potrafi się obsłużyc i nie czeka aż ktoś jej zerwie :evil_lol:
  21. [quote name='swan']no właśnie ja wypróbowałam taką obrożę u siebie, bo bez tego czarne psy czarną nocą nawet w świetle latarki są niewidoczne :shake: i też był ten sam problem, diody były widoczne tylko z jednej strony, z drugiej strony psa już nic nie świeciło, Wera mogła się do mnie obrócić nie tym bokiem co trzeba i szukaj wiatru w polu :cool1:[/quote] A juz przerobiłam trzy świecące obroże: Jedną z diodami sterczącymi - działała miesiąc :p . Jonatan tarzając się diody rozwalił :p Druga była podobna do tej ze zdjęcia, ale niestety długo też nie podziałała, bo cos się tam poluzowało i nie łączyło. Teraz mamy trzecią, kupioną w sklepie myśliwskim i w końcu działa porządnie. Świeci na pomarańczowo albo pulsacyjnie, albo ciągle i pies jest widoczny. Cena niestety nie jest zachęcająca - ok. 100 zł. I tak se myslę, że od ostatniej zimy przybyłyna dwa psy :roll: .
  22. Śliczne zdjęcia, śliczna sunia. :loveu: I o dziwo i nie sra, i nie demoluje :cool3: . Tak jakoś mnie naszło, popatrzcie, tylko troche miłości i cierpliwości i pies jest taki kochany. Tak jak mój labek, którego przygarnęłam. Ponoć wariat a tak na prawdę, normalny pies. Tylko trzeba trochę miłości i wyrozumiałości i cieprliwośći. Nie wiem dlaczego niektórym to tak ciężko zrozumieć.
  23. Nie byłam dziś z Gają. Nie miałam jak. Pojadę jutro po południu. Możesz dopisać, że ucieka z posesji :angryy: . Ale wraca. Z kością cała oblazłą robakami :angryy:
  24. Już dawno o tym mówię. A Ulv tylko liczyłaby szmal na koncie i zbierała biedy psie :)
×
×
  • Create New...