-
Posts
2398 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karina1002
-
[quote name='kinga']Miałyście. Nie chce mi sie pisac :oops:. jak zadzwonisz, to opowiem wszystko, wszyściutko, co wiem.[/QUOTE] He, he. Ty dopiero masz :) [quote name='Natalisko']Ja tak ni z gruszki,ni z pietruszki pytanie mam: Jak wyglada nietrzymanie moczu przez suke po sterylizacji? Czy oznacza to,ze robi pod siebie,czy po prostu robi siku czesciej i nawet w domu? Dodam,ze jest ok 2 mies po sterylce Czy mialyscie juz z tym do czynienia?[/QUOTE] Nietrzymanie moczu to niestety jeden ze skutków ubocznych sterylki. Czasami występuje. I polega na tym, że robi pod siebie a właściwie to jej "wylatuje" tam gdzie stoi, leży, siedzi..... Czasami pomagają leki, czasami nie pomagają. I wtedy trzeba opracowac system i się do tego przyzwyczaić :). Czasami może to być nie po sterylce tylko zbieżność czasu - zbadać trzeba mocz, bo może ma zapalenie.
-
[quote name='ani@']Na wiosnę muszę dorobić się ogrodzenia bez tego żyję jak w bloku muszę chodzić na 4 spacery dziennie. Ostatnio strasznie się zasapałam brnąc przez wielkie zaspy. Moja podhalanka zamiast mnie z nich wyciągnąć grzecznie szła za mną wydeptaną ścieżką :mad: Trzeba było sobie bernardynkę Kokę zostawić - szła jak taran :lol:[/QUOTE] Wiesz, to ma swoje plusy i minusy. Te ogrodzenie. Bo wiesz, ja teraz chodzę z psami na spacer ....... raz na dwa tygodnie albo i rzadziej :oops: I efekt jest taki: - masz więcej czasu dla siebie, ale: - psy już całkiem zgłupiały, bo na spacerach zawsze coś ćwiczyłam, i teraz nawet chodzenie na smyczy jakoś nie wychodzi, - psy kompletnie straciły kondycję i jak pójdę na taki spacer, to potem leżą i dochodzą do siebie przez pół dnia - psy się strasznie nudzą, mimo tego ogromnego 1-ha podwórka, co czasami kończy się przeczytanymi gazetami bądź ogromną namolnością :p A co do bernardynki..... hmmm...... ta Koka to jakaś dziwna, bo moja chodzi [B]za mną[/B] ścieżką a nie przede mną. A w ogóle nie wychodzi jak jest zimno. Z całej ekipy, to jest pies, który najbardziej lubi siedzieć w domu.........
-
[quote name='jaanna019']Ja jej papierów nie oglądałam ale z tego co wiem to ona zajmuje się oczami w Białym, no dopytam się czy zrobiła czy robi specjalizację. Ale on się boi każdych schodów? Nawet takich kilku na podwórku? Strach da się pokonać ;)[/QUOTE] Się dopytaj, bo na bank dwa lata temu nie miała. [quote name='jaanna019']Nawet jak trafi do domu z ogrodem to kilka schodków na pewno będzie. Jak pozna swój teren i nauczy się go to myślę, że te kilka schodów nie będą przeszkodą. W końcu wiele psów nie widzi i radzi sobie całkiem dobrze. Zupełnie inna kwestią jeszcze jest obecność "swojego" człowieka, jak nauczy się bezgranicznie ufać człowiekowi na tyle żeby mógł się poczuć bezpiecznie przy opiekunie to pójdzie z nim po schodach.[/QUOTE] Ze schodami na Wesołej [B]ślepe psy sobie nie radzą i tyle[/B]. I nie jest to kwestia zaufania i bezpieczeństwa. Schody na Wesołej są wielką przeszkodą dla widzących, bo są ostre w dół, wąskie, i to nie stwarza poczucia bezpieczeństwa dla psa. Dla ślepych psów jest to potwornie wielka bariera o czym dokładnie wiem. Jonatan tam nie schodził, mimo, że miał "swojego" człowieka a nawet dwóch :). Doszło więc do tego, że się go znosiło, a w środku chodził po ścianach. Tak to było dla niego stresujące.
-
[quote name='zachary']W Białymstoku na Wesołej dr Kalinowska i jedna wetka z kliniki na Białostoczku zajmują się na tyle na ile sprzęt specjalistyczny im pozwala zajmować się psimi oczami. [/QUOTE] Na Białostoczku nie znam, nie słyszałam, na Wesołej Pani Kalinowska mam nadzieję, że się trochę poduczyła od moich wizyt z oczami mojego psa, bo kompletnie nie wiedziała jak się zabrać do jego oczu i dzięki jej leczeniu skończyło się kilkoma wizytami u Garncarza w Warszawie i operacją, a można było załatwić problem odpowiednimi kroplami. Poza tym nie słyszałam, żeby w Białymstoku ktokolwiek miał sprzęt profesjonalny do "zaglądania" w oczy. Ale mogę się mylić. Po moich przejściach jakoś nie mogę się przełamać do białostockich "okulistów" weterynarzy, choć dr Lenkiewicz prawidłowo zdiagnozowała problem mojego psa, ale już nie było czego leczyć, bo było po operacji.
-
[quote name='zachary']Musiałabyś szczelnie zasłonić prawe oko psa, aby się okazało, czy widzi, czy nie i w jakim stopniu.[B]A stan chorobowy, to tylko weterynarz oceni.[/B]Czyli w przypadku tego Misiaczka tylko doświadczone ciotki mogą mu pomóc...A w samym Bielsku chyba takich brak.[/QUOTE] I to dobry weterynarz. Zwykły zajrzy i powie: zapalenie rogówki :p A najbliższy [B]okulista[/B] zwierzęcy jest w Warszawie :p Ale jakby był na miejscu to i to się da załatwić.
-
[quote name='jaanna019']zachary dobry pomysł :) ifka pójdziesz z nim do weta?[/QUOTE] A po co iść do weterynarza, skoro nie ma co z nim zrobić? Co z tego, ze będzie znana diagnoza? Póki nie będzie na DT czy w hoteliku gdzie można regularnie podawać leki, nie ma co iść do weterynarza. Takie jest moje zdanie. A jeżeli ma zrosty od uderzenia (tak jak mo Jonatan), to antybiotyk w kroplach - 3 x dziennie. Jeżeli jest to stare, to zabieg operacyjny. Więc DT potrzebny. Poza tym, zestresujecie psa chodzeniem po weterynarzach, potem nie da się złapać, jak już będzie gdzie go zabrać.
-
Seta wczoraj miała sterylkę. I chodzi w kubraczku od cioci Kingi :eviltong: A właściwie od siostry Georgii :loveu: Przy okazji zbadaliśmy krew i wszystko jest ok. Ale półprzytomny, 45-kg pies jest wyzwaniem jeśli chodzi o transport ..... Szczególnie, że ciężko przewidzieć kiedy ten pies się zawiesi i se klapnie na środku trawnika i odmówi kompletnie współpracy :diabloti:
-
Radysy k/ Białej Piskiej - kolejna mordownia?Kto zna ten schron???
karina1002 replied to gagata's topic in Już w nowym domu
Ania, tam może się nie usypia, bo one się wyżerają między sobą i tyle. Sama byłaś i widziałaś ile psów jest w jednym boksie. Tam nie trzeba usypiać. A miejsc może być i ponad 1000 bo miejsce to tam na duże schronisko jest. Przecież facet wtedy dobudowywał boksy - ma kilka ha to będzie budował. Szmal z gmin dostaje, więc tylko zwiększa ilosć miejsc, zeby jak najwięcej umów popodpisywać. Jak z każdej Gminy dostaje 6 tys. ryczałtowo, to 10 gmin daje 60 tys miesięcznie. A myślę, że ma podpisanych więcej umów. Problem jest taki, że on tylko je zbiera. Nie robi nic dla psów. One tylko tam mają miejsce do dożycia - bez leczenia, bez możliwości adopcji. A warunki ma niezłe: działka duża z dużymi możliwościami, zaplecze socjalne niezłe: kuchnia, pomieszczenie do sterylizacji misek, do mycia, pomieszczenie zabiegowe itd. Jakby to dobrze obmyśleć, to na prawdę byłoby fajne miejsce. Na razie to jest świetny zarobek. Psy z tego nic nie mają. -
[quote name='kinga'] [URL="http://img560.imageshack.us/i/georgia49.jpg/"][IMG]http://img560.imageshack.us/img560/2667/georgia49.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Hmmm, nie dość że się ofutrza, to pewnie nie "fluczy" :p się tak na potęgę jak moja Seta :shake: Ja wolę bernardyny amerykańskie :placz: I chcę nad morze :placz: A Georgia jest śliczna :loveu:
-
Lisek - czy człowiek potrzebny jest do życia?
karina1002 replied to Kuna's topic in Już w nowym domu
[quote name='monia3a']No proszę :) Lisek zaczyna wychodzić na psy ;)[/QUOTE] albo.... schodzić na psy :diabloti: -
[quote name='kinga']- jak skacze po całym domu, jak wspina się po nogach, jak poluje na psy... Ogromne, 50-kg Carambisko...:diabloti: [/QUOTE] Jak siedzi ogromne 50-kg Carambisko na ... plecach Maćka, który sie schyla, żeby zrobic zastrzyk Georgii :loveu:
-
[quote name='kinga']...wiec jednak, aby nie kusić złego, przyślę Ci ten kubraczek :p.[/QUOTE] To ślij mi ten kubraczek, bo jak Caramba podrośnie do rozmiarów bernardynich, to nie tyle co mi przyślesz ten kubraczek, ale coś czuję, że mi go przywieziesz wraz z Carambą i Georgią a ja będę musiała powiększyć dom :p
-
[quote name='kinga']Karina - czuj się dyscyplinowana. No właśnie - kiedy?????[/QUOTE] Jak mi przyślesz kubraczek :eviltong: No to wychodzi, że za ....rok .....:evil_lol:
-
[quote name='mariamc']Psy są tylko szczepione , rozmawiałam z lek. wet. , który opiekuje siętymi psami, porażka. Cholerna umieralnia ,pod bokiem Piw. Raczej nie są, i to raczej na pewno nie są szczepione. A jak chcesz zabrać psa, to masz informację, że ten pies właśnie w tym tygodniu został przywieziony i jeszcze weterynarz go nie obejrzał, dlatego jest nie szczepiony. Chudy też jest dlatego, że właśnie został taki przywieziony (choć był identyczny już rok temu, ale to nie ten sam :cool3:, bo ten jest tu od tygodnia), rany na głowie - też taki został przywieziony itd. itd.
-
[quote name='kinga']Nie zaszkodziły. Georgia na powrót oddaje się swojemu ulubionemu zajęciu... [B]Przyjaciółki [/B]:evil_lol:: [URL="http://img405.imageshack.us/i/georgia14.jpg/"][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/3306/georgia14.jpg[/IMG][/URL] [/QUOTE] Dziewczyny w pracy powiedziały, że najpierw sobie podyskutowały, potem poszły spać :diabloti: Wyglądają super :loveu:
-
[quote name='Camara'][URL="http://img291.imageshack.us/i/dsc01920s.jpg/"][IMG]http://img291.imageshack.us/img291/2452/dsc01920s.jpg[/IMG][/URL] Żeby nie czekać do wieczora :cool3: I dodam jeszcze, że Igor to prawie mój sąsiad i ciotka camara czuwa i czasem sobie podpatruje Igora buszującego w ogrodzie :loveu:[/QUOTE] Jezu, jaki cudny niedźwiedź :-) Podpatruj camara, podpatruj :evil_lol: Rozumiem, że zdjęcia robiłaś jak paparazzi - siedząc na drzewie, za ogrodzeniem :diabloti:
-
KOKA uzależnia ! Bernardynka już w nowym domu!
karina1002 replied to ani@'s topic in Już w nowym domu
[quote name='ani@']Wieści z BDT. 1.Na mojej twarzy szeroki uśmiech na widok rodzinki maślaczków w trawie pa pa maslaczki do zobaczenia za rok w tym samym miejscu :roll:[/QUOTE] Kochana, Nie wiem gdzie mieszkasz, ale na maślaczki możesz do mnie walić bez zapowiadania - tylko weź większy samochód. :p Nikt już ich nie zbiera, bo każdy ma dość. Nawet Seta..... już je...... kanie. Ja w każdym razie w tym roku nie zjadłam żadnej, bo mi piesy wyżerają zanim się otworzą. Dziś Robert znalazł 7 m od domu duuuużego prawdziwka. Zdążyliśmy przed psami :multi: