-
Posts
3153 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ajlii
-
wrócił na tory ze sznurem na szyi. POMOCY - kotek za TM, brat w DS
ajlii replied to mru's topic in Już w nowym domu
Trzymamy! Julia i Kazan też! -
wrócił na tory ze sznurem na szyi. POMOCY - kotek za TM, brat w DS
ajlii replied to mru's topic in Już w nowym domu
No, jutro zabieram od DIF Awę... -
wrócił na tory ze sznurem na szyi. POMOCY - kotek za TM, brat w DS
ajlii replied to mru's topic in Już w nowym domu
DT domowy u Ewanki? (Sochaczew) Byłam, widziałam - wiozłam tam Lenkę. Nie wiem tylko jak ich stan zapsienia na dzień dzisiejszy. -
wrócił na tory ze sznurem na szyi. POMOCY - kotek za TM, brat w DS
ajlii replied to mru's topic in Już w nowym domu
Rozmawiaj z Astaroth - zwolniła sie nasza rezerwacja. Nic poza tym nie wymyślę narazie. Wiadomo gdzie śpi albo urzęduje jak nie siedzi na torach? -
Wieści! Wieści! Wieści! Cywil ma dom!!! Jubu widział się z kolegą, ale tylko chwilę mogli rozmawiać - więc relacja będzie króciutka. Cywil został zaakceptowany przez dwa psy p. Marka. Zamieszkał w drugiej cześci domu, razem z jego rodzicami. I podobno już sypia na fotelu... I ogólnie jest pieskiem domowym. Był już u weterynarza. Ma zapalenie gardła (dostał antybiotyk) i stare pogryzienia, już prawie wygojone. Za jakiś czas możliwe że pojedziemy z wizytą do Cywila i zobaczymy jak mu się żyje w rezerwie ;) Mam nadzieję że to koniec historii Cywila i psiak będzie szczęśliwy w swoim domku. Miał duuuużo szczęścia :) Dziękuję wszystkim, którzy zaangażowali się w pomoc Cywilowi. I proszę o kciuki, by wiodło mu się jak najlepiej :) A moderatora proszę o przeniesienie tematu do działu dla szczęśliwców...
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
ajlii replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Właśnie jestem w Kajtunowym DT. Kajtun wygląda rewelacyjnie! To zupełnie inny pies! Jest jakby większy, pewniejszy siebie, z piękną lśniącą sierścią. Ma mnóstwo zabawek, smakołyków i miłości. Jest dosłownie noszony na rękach :) Z moją Julką się ładnie bawił, choć na początku nie wiedział co ona chce od biednego psiaka. Kazan go z miejsca zdominował i na tym by się zakończyły ich kontakty. Potwierdzam - dzwi made by Kajtun wyglądają rewelacyjnie. Nawiązała się współpraca z firmą "Julka", która to wyciągnęła jeszcze jeden kawałek gąbki... najwyraźniej raził psi zmysł estetyki... ;) -
Narazie nic wskazuje na to by dom nie okazał się TYM domkiem. Może chłopak będzie z tych szczęśliwców, co od razu trafiają na swojego człowieka... W razie czego miejsce u Astaroth jeszcze czeka. Jutro Jubu będzie się widział z kolegą, to będzie relacja z pierwszych dni Cywila poza jednostką :) I pewnie ostatecznie decyzje zapadną...
-
Wlazł sam po kilku godzinach, zachęcony przez pracowników jednostki. Tak jak pisałam, działania Psiego Anioła to przywiezienie i rozstawienie klatki. Po psa już nie mogli przyjechać (podobno zepsuty samochód). Hotel, transport do holetu, wizyta u weta miała być już załatwiana przy pomocy dogomaniaków.
-
Cywil możliwe że znajdzie dom... Dziś pojechał z jednym z pracowników - kolegów męża. Okazało się bowiem że umie chodzić na smyczy i ogólnie to pies domowy. Nie wiadomo natomiast jak zareaguje na inne osoby w domu, w tym dzieci i psy. Jeśli zaakceptuje nowy dom, to już zostanie na stałe lub w bezterminowym dt. Jeśli nie - to jednak hotel. Okaża się na dniach. Cywil niewątpliwie jest pieskiem po przejściach, nie znamy jego historii, preferencji. Zasługuje na dobry domek...
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
ajlii replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Pogadam z Jubu. Ile możesz przeznaczyć na budę? I jaką wogóle chcesz - wymiary, wejście, ocieplenie. Poproszę żeby przeliczył koszt materiałów. Zrobił mi wczoraj szafkę w kuchni, może siłą rozpędu... ;) Poza tym w tym tygodniu zajrzę do Kajtunia ;) -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
ajlii replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Alice, kwestia materiałów niestety... Jubu kiedyś liczył koszt takiej budy i nie wyszło dużo taniej niż kupić gotową. I bez robocizny liczył... -
Próbuje dodzwonić się cały czas do Psich Aniołów - żeby pomogli choć od rana z klatką do łapania psa i odwiezieniem go do Astaroth. Jubu będzie próbował łapac psiaka, ale nie wie też jaka będzie sytuacja w pracy i czy będzie miał możliwość cały dzień ganiać za nim. Zrobi co będzie mógł, ale on tam przede wszystkim musi pracować... Pozostali pracownicy mają przez te dwa dni psa próbować przyhołubić, żeby dał sie zgarnąć w miarę bezproblemowo. Malibo, ja to nie wiem jak Ci odwdzięczę...
-
Pies narazie jest na terenie jednostki. Do niedzieli może zostać. Czy dłużej? - nie wiem. Fundacja pod Psim Aniołem nie odezwała sie wczoraj do mojego męża. Więc do niedzieli nie mogą też wejść na teren i go łapać. W niedzielę pieska trzeba będzie odprowadzić na Paluch. Tymczasy termine po tydzien czy dwa nie rozwiązują sprawy. Nie mogę wziąć odpowiedzialności w tej chwili za tego psiaka. Nie mogę czuwać nad jego losem, zbierać kasy i przerzucać go z domu do domu. Nie mam pracy, mój mąż za chwilę też nie będzie miał. Benzyna też kosztuje, nie mogę go wozić po Warszawie od domu do domu kosztem jedzenia czy weta moich zwierząt. Jeśli nie zbiorę deklaracji na dogo, nie będę miała z czego wyłożyć na szczepienia, karmę czy w razie czego hotel. Za każdym razem, gdy brałam pod opiekę bezdomnego psa, liczyłam sie z tym że będe musiała go sama utrzymać - mimo deklaracji na dogo, zbiórek, cegiełek. Tym razem wiem że nie mogę sobie na to pozwolić. W tej chwili mam na tyle trudną własną sytuację, że nie mogę wziąć odpowiedzialności za jeszcze jedno życie psie. Szukam w miarę sensownego przytuliska, które się nim zajmie - tyle mogę zrobić.