-
Posts
3153 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ajlii
-
A w zasadzie to niespecjalnie się dziś Amiś plażuje... trochę na dworze, trochę w domu. Tak cały dzień sobie drepcze gdzie chce. Za to ma dzień na przytulanki i głaskanki, podtyka głowę i uszy do miziania. Wogóle to Amiś jest już u mnie kawałek czasu... i zaczął mieć nawyki moich najstarszych stażem rezydentów :D Jeden z nich... taki może śmieszny, ale jakoś wszystkie psiaki uważają to za tradycję... a tradycja rzecz święta i co wieczór być musi! Otóż, kiedy już wszystkie są poukladane do snu, już po przemywaniu oczu, ostatnim siku i wieczornych dzikich zabawach żółtych suk... W zasadzie kiedy ja jeszczę lecę do łazienki, to wracając zaglądam do wszystkich psiaków rozlokowanych po pokojach. I każdy, nawet jak śpi, podnosi głowę... i czeka... Każdy musi być obowiązkowo jeszcze dotknięty, pogłaskany i dopiero można spokojnie iść spać :) Amiś też, nawet jak śpi na boku to podniesie się na barkach i wodzi za mną wzrokiem (nadal widzi ruch), i czeka żeby Go też pogłaskać...
-
Osiołek ma nowe hobby - lustrowanie lodówki! Staje sobie przed lodówką i zaczyna osiołkować. Otworzyć psu! Potem wyciąga swój dłuuugaśny ryjek i wącha co tam się nowego pojawiło :) A jak przypadkiem kawałek wędzonej rybki (a najlepiej łososia) wyniucha... to nie ma zmiłuj! Będzie tak żałośnie osiołkował, póki kawałek rybki litościwie do Falkowej mordki nie wpadnie...
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Po zmianie pogody (jest ciepło, ale nie upalnie) Pan Pies postanowił zmienić tryb życia. Nareszcie przesypia większą część nocy :) Rano oczywiście kupa pod ogonem. I trzeba trochę Bochnarka rozmasować, to łatwiej Mu sie wstaje i wybiega (!) na dwór. Dziś tak się przyglądama Panu Psu. Chudziutki jest bardzo, taki zasuszony... ale samą skórę ma całkiem, całkiem :) Taką z warstewką, jak dobrze odżywiony pies. A je od dawna tylko to, co sam chce. Nie ma żadnej diety specjalistycznej, sam sobie wybiera to co potrzebuje... -
A Kazimierz nam ostatnio niedomaga... Najpierw oczko - spuchła Mu powieka i zaczął sie ucisk na oko, co spowodowało brzydką wydzielinę. Na szczęście szybko się wszystko wygoiło, opuchlizna zeszła i Kazio znów ślicznie wygląda (a miał już profil zawodowego boksera) :) Teraz badamy bo Kaziowe kupy nie takie jak powinny być.... A sam Kazio jak zwykle - wielka, kochana przytulanka :)
-
Tak, u Amisia wszystko ok. To spokojny psiak, bez szaleństw uskutecznia swoje spacerki po ogrodzie :) Ale dziś miałam duuużo wrażeń - jeden z moich podopiecznych miał badanie neurologiczne i tomograf. No i szykujemy się chyba do operacji, co jest baaaardzo dobrą wiadomością. Spotkałam dziś w Łodzi weterynarza zajmującego się psią neurologią. Oprócz umówionego pacjenta, omówiliśmy też niedawne problemy Bochnarka. Nie zdążyłam zapytać już o inne psy, ale z rozmowy z innym wetem w lecznicy wynika że ów pan doktor zajmuje się też sprawami ucisków w kręgosłupie. Przy najbliższej okazji zapytam czy by nie spojrzał na zdjęcia Amiśka (uciski w odcinku piersiowym).
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W zasadzie rewelacyjnie :) Przynajmniej pod względem psychicznym - bystry, zadowolony, z misją pilnowania porządku w stadzie i patrolowania terenu. Fizycznie... jak zwykle. Ciało nie nadaża za pomysłami Pana Psa... -
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A Bochnar od wczoraj w wyśmienitym humorze! Wieczorem odbył burzliwą dyskusję ze swoim człowiekiem. Temat: "gdzie stary pies powinien w nocy sypiać". Człowiek postawił na swoim... i 7 spacerów musiał odbyć nocą, bo Pan Pies tak sobie życzył :D Z ostatniego, o 5. rano już nie wrócił - zakamuflował się w krzakach i wyciągajcie tu baaaardzo zębatego Pana Psa gdy nie ma na to ochoty ;) Dziś od rana - super. Apetyt świetny. Po ogrodzie za "wnusią" Lenką skoki przez wyimaginowane przeszkody! Uśmiech od ucha do ucha... Teraz już odsypia wieczorne i poranne harce, ale za kilka godzin znów się przeciągnie, pojęczy by ktoś w końcu przyszedł do psa, zje swoją michę... -
Tak, właśnie odebrałam z poczty :) Dziękuję :)))))) A Amiś konsumował jeszcze z naszych zapasów - uwielbia gryzaki i jak słyszy że innym psom coś w pyskach chrupie to potrafi z drugiego końca domu przydreptać :)
-
A z Sokoła to dość przyciężkawy ptaszek się zrobił... 40,1 kg! Kawał psa :) Choć nadal to nie jest pies gruby, ma ładne wcięcie w talii - jest po prostu duuuuużym owczarem. Dziś strasznie żałowałam że nie mam mojego ulubionego telefonu z dobrym aparatem. Mogłabym pokazać minę Amiśka... Leżał w przedpokoju, totalnie rozparty, z przednimi łapami wycięgnietymi przez próg aż na ganek. Głowa uniesiona do góry, gryzek w zębach, rozanielenie w oczach... Taki zadowolony z życia pies i jego chwila przyjemności :)
-
Ila na żywo jest jeszcze ładniejsza, bo Jej uroda kryje się w gracji i uśmiechu na paszczy :) Na spacerach wzbudza zachwyt - ludzie się za Nią oglądają, zaczepiają... I był tel. w sprawie adopcji. Tyle że pan w sumie nie wiedział czy chce psa adoptować, czy kupić marchewkę. Powybrzydzał i się rozłączył :/
-
Nie, nikt nie dzwonił. Amiś będzie miał inflamex na następne 2 miesiące - zamianka za napoczęty kanemaster, którego nie może jeść przez conajmniej pół roku (a tyle otwarty nie powinien czekać).
-
Tamta karma już nieaktualna. Także więc trzeba by zamówić normalnie ze sklepu. Ilce karma się już skończyła, chwilowo korzysta z darowanego Royla Canina dla dużych psów - ale przy kilku sporych głodomorach worek skończy sie za kilka dni. A Ili znowu się lansuje :D [IMG]http://www.facebook.com/photo.php?fbid=303681656396694&set=a.303681219730071.62289.100002645873164&type=1&theater[/IMG][IMG]http://www.facebook.com/photo.php?fbid=303681656396694&set=a.303681219730071.62289.100002645873164&type=1&theater[/IMG][IMG]http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/s720x720/533149_303681656396694_983613786_n.jpg[/IMG]
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A Bochuś właśnie leży z gnatem w paszczy na środku kuchni... Dostał dziś świerzą kość, z kawałkami mięsa. A że zęby już kiepskie, to chociaż sobie pociamka ją trochę :) Jeszcze raz bardzo serdecznie Wam obu dziękuje za wsparcie dla psiaków! Potrzeb jest mnóstwo, a pieniedzy jak zwykle :( Nie wszystko można kupić psiakom co by się chciało i co mogłoby im pomóc. Napewno kupimy to, na co nie możemy sobie pozwolić z funduszy psiaka - bo albo ich nie ma, albo ma zbyt mało by wystarczyło i na jedzenie i na leczenie i jeszcze na dodatkowe sprawy. A jak psom pomagają to widać na przykładach moich podopiecznych :) -
Amiś dziś nie ma dobrego dnia - jak większość starszych psiaków :( Pogoda jest obrzydliwa. Wietrznie, ciemno, momentami wychładza się porządnie. W związku z tym Ami odmówił dziś spaceru... Dosłownie. Nie chciał najpierw wyjść z domu, ale jakoś dał sie doprowadzic do bramy. Ale jak tylko wyszedł to natychmiast w tył zwrot i warował przy wejściu. Nie chciał za żadne skarby pójść normalnie trasą na spacer - tylko z powrotem do domu. Nie upierałam się specjalnie na ten spacer, w końcu Amiś wie czego chce ;) Prawie cały dzień przespał na kołdrze, w większości z ulubionym kolegą u boku :) Mam kilka fotek :) Kiepsko ogólnie wyszły, bo i dzień ciemny i Amiś mało współpracujący. Podrzućcie mi proszę adres mailowy Selengi - która zdaje się zadeklarowała że może wrzucić zdjęcia Amiśka na serwer. Mi rwie net przez wiatr i przerzucenie kilku stron wątku to mordęga :/ Mail jest podany kilka stron wcześniej.
-
Rudi jest wyjątkowy. I ma ogromne zdolności dogoterapeutyczne. To że lubi dzieci i jest wobec nich baaaardzo delikatny - wiemy od dawna. Ale dziś na znów zadziwił. Rudolf został zaproszony przez małą bratanicę mojego męza. Przyszła po Niego, i razem poszliśmy w odwiedziny. Tyle że prócz owej dziewczynki, w domu czekało jeszcze stado innych osób w podobnym jej wieku ;) Rudy na ich widok - uśmiech od ucha do ucha. A potem tulenie... 4 pary rąk obejmujące psa, 4 głowy tulące się do Niego. A Rudy... w siódmym niebie! I brzuszek do głaskania nadstawiał, i łapcie w górę... Radość biła od Niego po prostu :)
-
Oj, tak - Osiołek jest wyjątkowy! I ma wybitnie własne zdanie, oraz plany których nie krępuje się realizować... Dziś bezlitośnie sponiewierał bramkę rozdzielającą ogrody. Powód? Za bramką była pewna mała osóbka, z którą koniecznie chciał się przywitać :) Osóbka była bardzo poręczna, a jej najlepszy-obszar-do-rozdawania-buziaków był a akurat na wysokości Osiołkowego nosa. Bramka była i tak prowizoryczna... ale teraz nie jest juz wcale ;) I moje biedne pomidory są zdane na łaske Departamentu Żółtych Suk (w tym jednej czarnej ;) ).
-
Tak. Bo szmatka podstępnie poszła się uprać :D Miał jeszcze fazę na przepychanie się tyłkiem z niepełnosprawnym Borysem - dywaników od groma po domu leży, ale TEN właśnie jest tym o którym pies zawsze marzył... Ja czasem myślę że one to lubią, takie leżenie obok i próba przesuniecia się bardziej na dywanik jak drugi trochę zmieni pozycję. Jeden dywanik leży wogóle w przedpokoju, przy otwartych drzwiach na ogród. I na tym lubi leżeć Amiś. Świerze powietrze jest, a wychodzić z domu nie trzeba :)
-
U Amisia wszystko w porządku. Chłodno nadal, więc nosa z domu by nie wystawiał gdyby mógł ;) Przepraszam, nie zdążyłam zrobić zdjęć Amiśkowi. Jutro jeśli tylko Ami zechce współpracować, to obiecuję że postaram się zrobić sesję. Bea - dziękuje za dobre słowo. I za prezenty dla psiaków :) Są zachwycone nowymi poduszkami, kołderkami... Chciałam stworzyć taki dom właśnie, nawet jeśli to dla niektórych tylko przystanek, a ich prawidziwy dom gdzieś tam już czeka. Gdzie wszystkie będą czuły sie członkami rodziny, ważne i kochane. Cieszę się że w Twojej opinii udało się :) Jeszcze nas trochę remontów czeka, ale mam nadzieję że jak nas jesienia odwiedzicie to coś do przodu będzie.
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Magdysko - gratuluję powiększenia sie stada :) Zawsze tak jest, że jakiś pies zostanie, że można wybrać tylko jednego. Co jestem w Korabiewicach, to zawsze wchodzę na szpital. I wszystkie co biegają luzem natychmiast pchają się na ręce, chcą być zauważone, pogłaskane... a najlepiej zabrane ze schroniska... Serce sie kraje, ale nie mam możliwości pomóc wszystkim... -
Dziś przyjechali ludzie poznać odwiedzić swojego psa (który za tydzień już z nimi zamieszka). Wybrali Go ze zdjęć, od razu rozpoznali - a pies wpadł im w objęcia :) A Ilka... też sie w nich zakochała. Ila, która zazwyczaj siedzi i łypie spod oka na gości lub popisuje się kompletnie bez sensu (np. włazi na kanapę przez oparcie), tym razem dała czadu. Wdzięczyła się, przymilała, chciała na kolanka (tak, jakieś 35 kg psa lubi siedzieć na kolanach), rozkosznie bawiła się zabawką. Gdy wychodzili, a mój mąż odprowadzał ich do bramy - Ila sforsowała bramkę między ogródkiem i podwórzem i pobiegła za nimi... Strasznie się Jej spodobali. Ale wybrali już innego psiaka... niedawno odszedł im właśnie owczarek i adoptują mniejszego. Wiemy za to, jakim dom były najlepszy dla Ilanki. Ludzie w średni wieku - spokojni i serdeczni dla psów. Z doświadczeniem z dużymi psami, bez lęku do tuląch się do nich psów i bez syndromu "Emilki". Marzę o takim domu dla Ilki... to naprawdę cudna sunia, kochana i rozkoszna...
-
[MLB] BASTER - radosny, dobrze wychowany młodzik szuka domu!!
ajlii replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
Basio udał się weta, m.in na ważenie... I tu nam szczęki opadły - Basio bowiem waży prawie 13 kg!!! Dokładnie 12,9 kg... A wydaje się taki malutki, taki drobniutki... :))) -
Falek ma dziś Dzień Świra! 1) bawił się kongiem (porzucał do góry i polował na niego) 2) bawił się Basiem (Basio - niecałe 13 kg, Falek ze 20 kg więcej) 3) bawił się Deparatamentem Żółtych Suk (trzy suczyska, które trzeba było oszczekać bo za szybko się przemieszczały) 4) wykopał sobie grajdołek pod krzakiem i próbował się w nim ułożyć (ale za brakło Mu determinacji, by zmieścić całego Osiołka w jednej dziurze) A teraz podsypia na fotelu... z głową na oparciu, a łapki jak zwykle zwisają.......
-
Zrobię nowe fotki, ale i tak po weekendzie będę mogła dopiero przesłać. W sobotę i niedzielę mam kiepski transfer :/ Amiś wcina nową karmę tak, że naprawdę nie możemy się nadziwić. A poza tym - kocha swoją nową szmatkę. Dosłownie - szmatkę. Starą kapę. Ma do dyspozycji poduszki, kołdry, dywaniki... a i tak okupuje swoją szmatkę. Normalnie, jak bym oglądała reklamę Ikea "ale to Twoja szmatka..." :D