-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neris
-
Barry znów miał pecha - w trybie pilnym zabrany od Neris
Neris replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Myślę, że o wkładaniu Baruni do kojca powinny krążyć legendy:) Jak otworzyć transporter, a jak wyskoczy i od razu mordować zacznie? A potem jak ten transporter z kojca wyjmiemy? Na szczęście Neris zwabił morderczego psa w drugi koniec kojca:) atmosfera była wesoła, nie ma co. Na szczęście okazało się, że to porządny chłop. Może działa to, że ja jestem mało pobudliwa i bardzo spokojna. Pozornie oczywiście :) -
Był telefon o Didiera, ale taki że chyba szkoda gadać... Pan ma starego owczarka, ślepego, to dał go do kojca za stodołą, a na jego miejsce chce "do pilnowania" Didiera. Wziął od znajomych 4-miisięcznego szczeniaka, ale "zdechł". Pogoniło go, poszła krew i zdechł. Podobno parwo, szczeniak nigdy nie otrzymał żadnych szczepień. Ja mam w takich wypadkach problemy z utrzymaniem kultury osobistej, ale tresura z dzieciństwa pomogła... chyba z 20 minut tłumaczyłam, że jeśli to parwo to pan nie może wziąć szczeniaka, a wyłącznie starszego, szczepionego psa, ale niestety skończyło się tylko na tym, że usłyszałam "no to widzę że DINDERA nie dostanę".
-
Ale do kogo mają dzwonić, do Ciebie czy do mnie? Bo zagubiłam się chyba Miki, pamiętasz jak rozmawiałyśmy o Allegro cegiełkowym? Może tam się coś zebrało? Można by Didusia zaszczepić za to może?
-
Żyjemy, ale co to za życie :) Didierek jest ulubieńcem Paulinki, która przychodzi mi pomagać. Bo: nie ciągnie, jest miły, grzeczny i kochany.
-
Nie ma mowy. Łażą mi po profilu niektóre takie podłe babsztyle, wlezą i przeczytają i po co.
-
U nas jest 5cm śniegu, na który napadał deszcz i następnie zamarzł. Nie ma szans na wyjście ode mnie w stronę wsi, bo jest ostro pod górkę i nie ma jak złapać zaczepienia. Łazimy tylko zakosami w dół nad rzekę, a potem wracamy czepiając się krzaków:evil_lol: Mój aparat fotograficzny umarł i nie daje oznak życia:shake:
-
Nawet moja mama zrobiła zakupy. Ja niestety się zagapiłam jak obiecywałam, polowałam na śpiworek i g... z tego wyszło.
-
Właśnie sprawa z mięśniami nie jest taka oczywista, bo miałam głównie wrażenie, że: a.) wypluwam płuca b.) dołem wypycham całkiem inny organ, ten od Waszych kobiecych wydarzeń. U mnie obok domu stok ma nachylenie ok.35%:roll: A z dobrych wieści to Burak wczoraj się popisał... wysunął czubek kufy pomiędzy prętami kojca, tym czubkiem złapał przechodzącego bardzo blisko Barrego za kłaki i ciągnął z wściekłością. Mieszkała z nim przecież, nie wiem o co jej biega. Kasa, którą nazbierałam na wymianę drzwi została wczoraj zużyta na "zagęszczenie" kojca Diary. Tam i tak wchodził tylko czubek ryja, ale teraz już nie wejdzie NIC.
-
A nas zasypała biala, obleśna breja :(
-
Barry znów miał pecha - w trybie pilnym zabrany od Neris
Neris replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Staram się jak mogę:) Dzisiaj Barry tylko ze 4 razy ostro pociągnął na smyczy, całkiem ładnie szedł! I dawał się głaskać Mariuszowi, stał przy nim grzecznie. Mam nadzieję, że "odczuli" się na chłopców-nastolatków. -
Dziękuję! A Maksio pomrukuje:)
-
Barry znów miał pecha - w trybie pilnym zabrany od Neris
Neris replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Jak osiągnie swoją docelową masę, musi już umieć chodzić na smyczy, chyba że zaczniemy go wynajmować zamiast traktora... -
Barry znów miał pecha - w trybie pilnym zabrany od Neris
Neris replied to Randa's topic in Już w nowym domu
BARUNIA śmiga po śniegu: [IMG]http://images39.fotosik.pl/1264/8542d8f70583d3bbmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1309/b3f64f38fa52f80cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/1318/5c406dd2196f419amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/1318/6251a88410b024a6med.jpg[/IMG] Coraz ciężej go utrzymać na lince, kiedy zaczyna biec trzeba zareagować naprawdę szybko, zanim linka się skończy. Na razie nie pojął, że nie wolno ciągnąć. 50zł od Kamos zaksięgowało się 12/01/12 -
[quote name='sleepingbyday']co???? a psa chociaż ma, albo conajmniej kota, czy w tych kwestiach też nie uczony? cholera... może się okazać, ze taka wygrana na bazarku to tylko kłopot ;-) ;-)[/QUOTE] Nic nie ma, panicznie się boi psów. Nie wiem, od kiedy, w młodości był normalny. Kochał tylko moje "stare" psy- Ofkę,Zulę i Miodzia. Resztę uważa za idiotów.
-
Tylko kto to zniesie? Przecież ta baba jest jak zomowiec. A Didierek to taka niunia, ustępuje wszystkim.