-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neris
-
My też życzymy wszystkim nam przychylnym, a nieprzychylnym jeszcze bardziej, wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku. Abra, ale [I]żeś [/I]pojechała:) Poker, a co to ten żółty kupon?
-
7kg Lutek ma 100 lat i MUSI na CITO znaleźć nowy tymczas! POMOCY!
Neris replied to mru's topic in Już w nowym domu
Jak jeszcze mieszkałam w bloku i miałam jedną jedyną Ofeczkę, przyjaciółka zostawiła u nas na 2tygodnie swoją owczarkę Morkę. Dziewczyny były rówieśniczkami. Ofka NATYCHMIAST po wejściu Morki dokładniutko wysprzątała mieszkanie i wszystkie, wszyściutkie zabaweczki zaniosła do swojej budki. Niestety sama już się tam nie zmieściła, wlazł sam zadek. Siedziała więc z zadkiem w budce, resztą na zewnątrz i ujadała jak tylko Morka usiłowała podejść. Po 2 dniach zabrałam zabawki i zamknęłam w szafie, można było oszaleć... -
7kg Lutek ma 100 lat i MUSI na CITO znaleźć nowy tymczas! POMOCY!
Neris replied to mru's topic in Już w nowym domu
Krokodyl z bułki wydał mi się CZYMŚ. Kogut jest prozaiczny wszak. Amorek, [COLOR=purple]mój IDOL, [/COLOR]z zamkniętą buzią... bezcenne:evil_lol: -
7kg Lutek ma 100 lat i MUSI na CITO znaleźć nowy tymczas! POMOCY!
Neris replied to mru's topic in Już w nowym domu
A krokodyli nie mają? -
U Maksiunia stara nuda:) Śpimy, jemy, idziemy na spacer. Dzisiaj sam ciągnął do kojca, pod dach, pogoda u nas przepaskudna, zimno i mokro. Rano wypuściłam go na siusiu, szybko załatwił co trzeba i z powrotem się zabunkrował :) Na południowy spacer wyszedł radośnie, ale bardzo szybko zmienił zdanie, szybciutko wróciliśmy.
-
Barry znów miał pecha - w trybie pilnym zabrany od Neris
Neris replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Żyję, spoko. Barry reaguje na imię. Niestety w nocy skaleczył się w buzię, bardzo chciał wyjść z kojca i z całej siły wpychał kufę między pręty. Dzisiaj już jest spokojniejszy, nie reaguje tak nerwowo na nowe miejsce. Zaryzykowałam i na smyczy wypuściłam go z kojca, jest taki chudy że serce boli. Pochodził trochę po skarpie, powąchał wszystko. Na widok michy sam pobiegł do kojca. Je łapczywie, daję mu 2 razy dziennie. -
Barry znów miał pecha - w trybie pilnym zabrany od Neris
Neris replied to Randa's topic in Już w nowym domu
[QUOTE=Evelin;18295232 Potem Neris....kojec przygotowany, wcale Ją nie zdziwiło,że musimy targać kontener.....trzeba to trzeba...Dzięki Neris udało się wyjąć kontener z kojca...a jak wróciłyśmy z szybkich zakupów (w tym budy dla maluszka :)),to Barry się z Nas ucieszył.... To fajny pies...Mam nadzieję,że będzie dobrze...Barry zaczął nowe życie.... [/QUOTE] To było akurat najkomiczniejsze chyba wydarzenie. Mój sąsiad usypał na środku drogi tonę gliny i nie da się przejechać. Teraz już się "udeptała" quadami, ale to ciągle góra gliny. EVELIN: A ja przez to przejadę! Zjadę pod sam dom! NERIS: Przejedziesz, ale tylko raz i na zawsze. EVELIN: Przejadę, nie martw się. Neris oddala się nie wiadomo po co po 30 sekundach wraca EVELIN: Zdecydowałam, że jednak CHCĘ mieć jeszcze mój samochód. -
Tak, nie bojsia, podam ile trzeba:)
-
Didierek ma już fach w kieszeni. Teraz tylko go rozreklamować i gotowe. Otóż Didierek zostanie MURARZEM. Nosi cegły, zanosi sobie do kojca i toczy... Zabieram mu cegłę, daję gałązkę, ale to go w ogóle nie bawi. Chce cegłę i już! Dzisiaj byli moi "pomagacze", dzieci z sąsiedniej wsi. Przychodzą coś pograbić, coś sprzątnąć i bawić się z psami. Wypuściłam do nich Didierka, skakał jak szczeniak, chciał się bawić. Doszła dzisiaj przesyłka od Malagos, jutro podam mu pierwszą dawkę aniprazolu. Bardzo dziękuję!
-
Barry znów miał pecha - w trybie pilnym zabrany od Neris
Neris replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj Evelin się nanosiła, niosłyśmy transporter z Barrym jakieś 100m:) Ja to chociaż jestem baba na schwał, ale Evelin to taka drobinka i tachała ciężar już drugi i raz. Wytelepał się z transportera na chwiejnych nogach, obszedł kojec i oczywiście osikał drewnianą ścianę. Evelin zastanawiała się, jak damy radę z powrotem wyjąć transporter ae poszło ok. Z psychiką jest całkiem dobrze. Merda szeroko ogonem, do mnie jest nastawiony przyjaźnie. Ma przepiękną buzię. Ale pod sierścią kostki, jest chudy jak ptaszek. -
7kg Lutek ma 100 lat i MUSI na CITO znaleźć nowy tymczas! POMOCY!
Neris replied to mru's topic in Już w nowym domu
Taaa... I łudzisz się, że mam zasięg? -
Ewu odepchaj skrzynkę :)
-
7kg Lutek ma 100 lat i MUSI na CITO znaleźć nowy tymczas! POMOCY!
Neris replied to mru's topic in Już w nowym domu
Węglowodany som najlepsze:) Abro, Twój drugi nick dostałaś już dawno i zasłużenie. Ale wtedy nie miałaś u mnie psa :) -
[quote name='fiorsteinbock']Dziekuje dziewczyny za rady, zaraz spisze sobie wszystkie nazwy leków. Tylko, że nie wiem co robic poniewaz test na obecnosc pierwotniakow wyszedl negatywny. A forma Filipka spada! Ma apetyt, pije ale jest tak slaby, że mu dupka leci, idąc przewraca sie. Dzisiaj dostal drugi raz antybiotyk i witaminy z gr. B, kupka jest troszke ladniejsza ale on słabnie! Rozmawialam z moja wetka, jutro chce podac kolejna dawke na odrobaczanie, cos w tabletkach przez 5 dni. Zarobaczony jest na pewno bo brzuszek ma jak balon. Jedyna poprawa to taka, że zjedzony popoludniu obiad, pozniej podwieczorek nie zostal wydalony po 20 minutach, minelo juz 2 godziny i Filipek nie kupka. Neris: [B]Baycox nie zabije szczeniaka, nie bój się.[/B] czyli moglibysmy zaryzykowac podanie tego leku, pomimo iż test wyszedl negatywny? Rozmawialam z ulv i zastanawiamy sie czy test nie wyszedl falszywie negatywny. Jak sie jutro uda, dostarczymy kolejny material do Wroclawia. Ale w miedzyczasie musimy dzialac bo to coś go wykonczy![/QUOTE] Przy kokcydiozie test nie jest właściwie niezbędny- kupa przeraźliwie cuchnie, podobnie do parwowirozy. Jest w niej krew, kokcydia niszczą śluzówkę jelit. Jeśli maluchy pochodzą z jednego miejsca, w zasadzie byłoby dziwne gdyby nie miały tego wszystkie.
-
7kg Lutek ma 100 lat i MUSI na CITO znaleźć nowy tymczas! POMOCY!
Neris replied to mru's topic in Już w nowym domu
Hm... już wróciliście? Czyli Abra ponownie otrzymuje ode mnie nick "Nie oddzwaniam". Zaraz po wyjściu stamtąd miała dzwonić. -
7kg Lutek ma 100 lat i MUSI na CITO znaleźć nowy tymczas! POMOCY!
Neris replied to mru's topic in Już w nowym domu
Taaa, zawsze go można zawieźć do Mieszka. -
[quote name='fiorsteinbock']Filipek dostal antybiotyk - synergal. Moja wetka kaze czekac do potwierdzenia kokcydiozy, inaczej leczac mozemy zaszkodzic. Niemniej jednak gdy wynik wyjdzie pozytywny, radzi leczyc, poniewaz choroba ta potrafila zabic cale stada kur. Wiec staniemy przed dylematem, co robic - zaryzykowac i leczyc czy czekac az kokcydioza zrobi swoje... Co do koopek i zapadnietych bokow to rowniez wynik zarobaczenia oraz moze byc objaw choroby, poniewaz te kokcy... cos tam zżerają kosmyki w jelicie, przez co pokarm przelatuje jak przez rure, nic nie zostaje odlozone i wykorzystane. W takiej sytuacji mozemy je tuczyc w nieskonczonosc, nigdy nie nabiora formy. Dziewczyny, zatem prosze, wypowiedzcie sie. Co robic jak wynik bedzie pozytywny? My robimy badanie jeszcze pod kątem lambri. Ja uwazam, ze musimy podjąc ryzyko leczenia, inaczej Filip moze przegrac walke. Dzis wazy 2100gram, podrosl ale nadal jest slaby i te boki... :([/QUOTE] Przepraszam za wtrącanie się, ale podzielę się moim doświadczeniem w leczeniu kokcydiozy. Miałam na DT ciężko chore szczenię z Józefowa, w naprawdę fatalnym stanie. Podjęto ryzyko podania baycoxu i poprawa była wręcz niesamowita. Miałam wtedy niemiecki ENTEROGELAN w saszetkach- wspaniale wspomaga odbudowę kosmków jelitowych. Warto to spróbować kupić, skorelowane leczenie Baycoxem i Enterogelanem zdziałało naprawdę cuda mimo bardzo ostrożnych rokowań. Pies wyrósł na ogromnego owczarka i jest okazem zdrowia.