-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neris
-
Oby nie... mam nadzieję, że gdzieś się zabunkrowały. Może one się pojawiają wtedy, kiedy są ludzie- licząc na jedzenie? Ta suczka wydaje się być z lekka foksiowata, mogłaby chyba być adopcyjna.
-
[quote name='Abrakadabra']Iljova - ja za chwilę będę się bała odebrać telefonu od Neris :) A tak niewinnie wyglądała... :)[/QUOTE]ie No już jesteśmy tego bliskie, rozmowa ze mną polega na wywrzaskiwaniu CO? NIC NIE SŁYSZĘ! Psa się nie czepiać, jest całkiem normalny, tylko mocno nakierowany na jedzenie. Sąsiadów mam od kwietnia do października. Potem luz...ale jakieś 300m ode mnie mieszka pani Ola z wielkim stadem berneńczyków i one się drą CIĄGLE. Nigdy w życiu nie widziałam jej z nimi na spacerze. Siedzą w kojcach za nie wiadomo jaką karę i szczekają. A najgorzej jest kiedy są szczenięta...
-
7kg Lutek ma 100 lat i MUSI na CITO znaleźć nowy tymczas! POMOCY!
Neris replied to mru's topic in Już w nowym domu
Dlaczego ja myślałam, że on jest malusieńki i kudłaty??:oops: Jest gdzieś wątek suczynki Szczoty? Bo chciałam śledzić... -
Powitanie za krzakami: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/853/pc271622.jpg/"][IMG]http://img853.imageshack.us/img853/1931/pc271622.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] Widać,że naprawdę jest chudzieńki [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/833/pc271632.jpg/"][IMG]http://img833.imageshack.us/img833/2816/pc271632.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] Ale śmigać umie:) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/15/pc271630.jpg/"][IMG]http://img15.imageshack.us/img15/713/pc271630.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/853/pc271622.jpg/[/IMG]
-
[quote name='sleepingbyday']a zośkowych zdjęć z agility to nawet nie widziałam, zagineły w akcji, nigdy nie odstałam .... :-([/QUOTE] A tu nie będzie? [url]http://s83.photobucket.com/albums/j312/youstinker/alternatywa/poczatkujacy09/[/url] Tam jest dość rozbudowany album, ale są też różne inne tego użytkownika.
-
On przemawia wyłącznie na widok jedzenia:) Ale startą surową marchew dodaną do michy uważa za zdradę stanu. Dzisiaj najpierw usiadł tak jak mu kazałam, potem zaraz rzucił się do michy, pojadł trochę i zastanowieniem zaczął wąchać. Chyba uznał, że niesłusznie uznałam go za królika, ale potem ładnie już zjadł do końca. Przez ostatnią paskudną pogodę tak nam się "zeszmaciła" linka treningowa, że nawet pranie we Frani jej nie pomogło. Teraz mamy buro-szarą z czerwonym "podszerstkiem":)
-
[quote name='Abrakadabra']Neris, sorry, że się wtrącam, ale imię dla wielkoluda bardzo mi się podoba :) Jego geneza bardzo przypadłą mi do gustu ...:)[/QUOTE] A Diara ciągle lata do niego do kojca, zagląda i wydaje się być pozytywnie nastawiona. Nawet bym ich połączyła, ale przed odrobaczeniem nie ma mowy. Już po Maksiu z Lublińca musiałam odrobaczać wszystkie psy i dziękuję za taką przyjemność.
-
[quote name='malagos']O rany, dziewczyny , pędzę zobaczyć, co słychać, a tu takie wieści! cudnie, ze ma już jeden z bezdomniaków dach nad głową. Czy wysłać obróżkę przeciwpchelną i aniprazol, czy macie coś lepszego?......[/QUOTE] Nic nie mamy, chętnie przyjmiemy. Ja stosuję wyłącznie aniprazol albo quanifen, nie bawię się w żadne tam pratele. Ale nie mieli "moich" leków ostatnio w naszej lecznicy. Dopiero zamówiłam quanifen. U nas 5zł 1tabletka, wydaje mi się że to drogo.
-
Przedwczoraj wieczorem, zaraz jak go z Miki wprowadziłyśmy do kojca, dałam mu gotowane udko z kurczaka z makaronem. Był taki zdziwiony, że nie za bardzo jadł. Coś tam poskubał, ale niezbyt dużo. Wczoraj już bardzo ładnie zjadł, wręcz łapczywie. Wszedł do budy :multi: Merda ogonem, cieszy się. Naprawdę jest chudy. Mam sunię ONka Diarę, może "do pary" nazwać go Didier? Niestety ciągle u nas popaduje, boję się zabierać aparat na deszcz, może jutro uda mu się pstryknąć jakieś zdjęcia.
-
Noc minęła spokojnie. Ten pies jest WIELKI!To nie owczarek ale OWCZAR. Na razie wszystko obsewuje zza ścianek kojca, nie szczeka, nie wyje. Umie chodzić na smyczy, sam z siebie raczej nie, stawiam że był to czyjś pies.:shake:
-
Po konsultacjach uznałyśmy, że natychmiastowego zabrania wymaga nie Hultaj, ale owczarek. Miki z mężem złowili go i jadą.
-
[quote name='Iljova']No chyba że Maxiu będzie chciał robić to co Diarusia to .. Wtedy będzie uprawiał różne dyscypliny :) Właśnie wracam ze spotkania z Lolka :-) Super :-) jest taka jak myślałam :-) bardzo się cieszę że miałam okazję ja poznać w realu :-) .[/QUOTE] A Diarunia co robi? Skaking Maksio umie od samego początku ,gorzej z namyślingiem:) Dzisiaj śpieeeewał do majstra bo coś niosłam i Maksio był PEWIEN że to jakieś jedzenie. A tu zonk, niosłam przedłużacz:)
-
Mtf zalesie, naprawdę uważasz, że ta sytuacja jest NORMALNA? Miki prosi o WSPÓLNE działanie i za to ma zostać sama? Dlaczego? Znasz Morską,wiesz ilu psom znalazła domy? Bo my jej nie znamy Nie zechciała nam się nawet przedstawić, tylko zaraz po wejściu na wątek rozstawia wszystkich po kątach, dodatkowo wysyłając obraźliwe PM. Myślę, że pomoc psom powinna polegać na WSPÓŁPRACY, a nie na załatwianiu niczego poza plecami osób uczetniczących w wątku. Sytuację w Myszyńcu zna Agata i Miki. Psy znają miejsce, w którym są. Wiedzą, kto im da jeść. Przeniesione do hotelu, ile czasu będą tam na kredyt? Przypominam, że wielokrotnie padło pytanie, kto ma zapłacić za hotel w Piasecznie. To jest podstawowa informacja, która się osobom ratującym te psy należy! Morska te pytania ignoruje. Dowiedziałam się, że Morska szuka do mnie transportu dla DWÓCH psów. Kto zapłaci za drugiego? Z Miki jestem umówiona tylko na Hultaja. Żeby skutecznie pomagać, trzeba to robić z głową i przejrzyście.
-
Dla przypomnienia: [quote name='miki']ponieważ otrzymałam pw od morskiej w której pisze "jestem w trakcie ustawiania transportu, to możesz się zająć załatwianiem miejsc pobytu dla tych psów" chcę oświadczyć, co następuje: Obie z agata kawecką nie znałyśmy się wcześniej. Obie poruszone widokiem psów na dworcu założyłyśmy podobne wątki (ona na miau). Agata zdążyła już pomóc jednemu psu - okulałemu owczarkowi. Wyleczyła go, odkarmiła i znalazła mu kochający dom. Teraz nie ma jej w kraju, ale obie chciałybyśmy, [u]aby wszystkie najważniejsze decyzje dotyczące psów opisanych w tym wątku były podejmowane w konsultacji z nami.[/u] chcę podkreślić, że [b]jesteśmy całkowicie przeciwne łapaniu i wywożeniu tych psów do schroniska[/b]. Jest rzeczą pewną, że mieszkańcy tego miasteczka dokarmiają te zwierzęta, inaczej bowiem dawno by ich tam nie było. Ludzie mają tam dużo swoich psów i nie jest wykluczone, kiedy przyjdzie zima zdecydują się pomoc. Dodam również, że za bezcelowe uważam załatwianie następnych hotelików w momencie, kiedy nie mamy funduszy na ich opłacenie. Rozumiem przez to, że dopóki na koncie fundacji nie zbierze się odpowiednia kwota, nie można wysyłac psa do hotelu, skazując go tym samym na niepewny los. Przez odpowiednią kwotę rozumiem taką, którą wszyscy uznamy za wystarczającą. Przypominam, że musimy się kierować zasadą " [u]po pierwsze - nie szkodzić[/u]", a nie chęcią zapewnienia sobie spokojnego sumienia w wigilijny wieczór. Nie wiem jak w innych rejonach polski, ale wiem, że na pólnocy mazowsza jest co najmniej kilka miejscowości, po których biegają bezpańskie psy. Zwierzęta opisane w tym wątku nie stanowią jakiegoś wielkiego odstępstwa od normy. Potrzebna jest zmiana prawa i zmiana mentalności ludzi. Na miejsu tych psów natychmiast pojawią się nowe. Kto tego nie rozumie niech raczej zajmie się czymś innym, bo obrażanie ludzi, którzy angażują swój czas i pieniądze, do niczego nie prowadzi. Nieprzemyślane decyzje mogą przynieść więcej złego niż dobrego, dlatego bardzo proszę o spokojne, przemyślane i [b]wspólne[/b] działanie.[/quote]